A ja bym takiego Bonda oglądał jak pojebany. Zimna wojna, KGB, ŚMIERSZ, rywalizacja mocarstw, zagrożenie atomowe. Lepsze to niż ostatnie wypierdy z Craigiem. I żeby nie było - Casino Royale uważam za najlepszego Bonda, ale po nim mieliśmy już równie pochyłą, przy czym Quantum of Solace IMO się po latach broni, a już na pewno w porównaniu z kolejnymi filmami.
Wiem, że z punktu widzenia marketingu to mało prawdopodobne ale pomarzyć chyba można? Swoją drogą ciekawe ile zarobiłby taki Bond.
Wiem, że z punktu widzenia marketingu to mało prawdopodobne ale pomarzyć chyba można? Swoją drogą ciekawe ile zarobiłby taki Bond.
27-02-2025, 15:17





