Anora - przyjemne filmidło, ale to raczej dolne rejony Bakera, Red Rocket to jakieś dwie półki wyżej. Gdyby nie końcowe próby uszlachetnienia opowieści przez komentarz klasowy, to prawdę mówiąc byłaby to zaledwie niezła komedia gangstersko-romantyczna, tylko na wyższym reżyserskim i aktorskim poziomie. Odważne sceny seksu też są wg mnie zaledwie próbą uczynienia filmu poważniejszym niż w rzeczywistości jest.
Cały segment z siepaczami rodziców to taka komedia spod znaku Kevina samego w domu, wymieszana z karuzelą spierdolenia jak od braci Safdie.
Jest ok, ale ja jednak wolałem czasu, gdy tego typu filmy były po prostu jednymi z wielu, a nie nagle tuzin nominacji jakby to było Bóg wie co. Dam solidne 6/10
Oscar dla Madison? A niech ma, gorsze rolę w przeszłości dostawały statuetki, więc jej bardzo dobra rola też mogłaby dostać, przynajmniej się kobita poświęciła i pokazała sporo ciała.
Właśnie na Oscarach uświadomiłem sobie, że chłop grający Igora dostał nominację za drugi plan, no i muszę przyznać że pomimo tego, że w historii tej kategorii było sporo nominacji z dupy, tak ta spokojnie wygrywa konkurencję na bycie najbardziej z dupy :p
Cały segment z siepaczami rodziców to taka komedia spod znaku Kevina samego w domu, wymieszana z karuzelą spierdolenia jak od braci Safdie.
Jest ok, ale ja jednak wolałem czasu, gdy tego typu filmy były po prostu jednymi z wielu, a nie nagle tuzin nominacji jakby to było Bóg wie co. Dam solidne 6/10
Oscar dla Madison? A niech ma, gorsze rolę w przeszłości dostawały statuetki, więc jej bardzo dobra rola też mogłaby dostać, przynajmniej się kobita poświęciła i pokazała sporo ciała.
Właśnie na Oscarach uświadomiłem sobie, że chłop grający Igora dostał nominację za drugi plan, no i muszę przyznać że pomimo tego, że w historii tej kategorii było sporo nominacji z dupy, tak ta spokojnie wygrywa konkurencję na bycie najbardziej z dupy :p
02-03-2025, 13:41 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 03-03-2025, 02:33 przez simek.)





