Łyknąłem "Rozdroże" w jeden dzień (jak kiedyś "Panią Jeziora"), nie jest to oczywiście szczytowe osiągnięcie ASa, ale wciąż o wiele lepsze niż Bozy Bojownicy czy Lex Perpetua i wciąz czyta się lepiej niż twórczośc kogokolwiek innego, kogo czytać miałem okazję.
Ot taki "Geralt Begins", z początku wydaje się fabularnie lekko nieskładne i fakt faktem, miewa parę słabych zagrań, ale koniec końców i tak wychodzi całkiem zgrabnie.
PS. Żarcik z "Siedmiu wspaniałych" w zmodyfikowanej wersji się załapał.
Ot taki "Geralt Begins", z początku wydaje się fabularnie lekko nieskładne i fakt faktem, miewa parę słabych zagrań, ale koniec końców i tak wychodzi całkiem zgrabnie.
PS. Żarcik z "Siedmiu wspaniałych" w zmodyfikowanej wersji się załapał.
03-03-2025, 14:27 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 03-03-2025, 14:37 przez Gieferg.)





