Piąty odcinek nie licząc wkurzającego ojca Kamali Kharris jest jak dotąd najlepszy, tylko znowu z Daredevilem całe przedsięwzięcie ma niewiele wspólnego, ot taka umiarkowanie zgrabna zapchajdziura o napadzie na bank.
Za to w szóstce wracamy do chujowacizny której oczekuję od tej produkcji. Muse oczywiście kompletnie zmarnowany i z niezrozumiałych przyczyn został niemym siepaczem. Ale odcinek wygrywa oczywiście upośledzona mini Latina która żąda od ślepego prawnika żeby "coś zrobił" w sprawie masowego mordercy, po czym idzie stawić mu czoło w pojedynkę, uzbrojona w smartfona. Ale hej, jesteśmy za półmetkiem i DD nawet założył kostium.
Za to w szóstce wracamy do chujowacizny której oczekuję od tej produkcji. Muse oczywiście kompletnie zmarnowany i z niezrozumiałych przyczyn został niemym siepaczem. Ale odcinek wygrywa oczywiście upośledzona mini Latina która żąda od ślepego prawnika żeby "coś zrobił" w sprawie masowego mordercy, po czym idzie stawić mu czoło w pojedynkę, uzbrojona w smartfona. Ale hej, jesteśmy za półmetkiem i DD nawet założył kostium.
26-03-2025, 23:39





