Ja jeszcze zbieram mysli po porannym seansie.
Jak zwykle, mieszane uczucia, spoko momenty/pomysły przeplatane z tandeta, kiepska reżyseria i z niekoniecznie dobrze dopasowana (czy w ogóle potrzebna) muzyka.
Na ten moment moje myśli orbitują wokół dwóch WTF momentów: Oczywiście było więcej głupotek, ale te dwie najbardziej mnie poruszyły.
Jak zwykle, mieszane uczucia, spoko momenty/pomysły przeplatane z tandeta, kiepska reżyseria i z niekoniecznie dobrze dopasowana (czy w ogóle potrzebna) muzyka.
Na ten moment moje myśli orbitują wokół dwóch WTF momentów: Oczywiście było więcej głupotek, ale te dwie najbardziej mnie poruszyły.
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau
09-04-2025, 10:01
Spoiler




