Mam szczerą nadzieję, że Gunn się wypierdoli z tym srajwersum i skończy się to wszystko, zaczynam marzyć o niepołączonych seriach filmowych skupionych wyłącznie na sobie, takie podejście jeszcze bym akceptował, gdyby było w stylu Watchmen, czyli mamy starszych boahterów, jakiś wątek polityczny, coś, co zmieniło "Zasady gry", zderzenie z rzeczywistością, nowych bohaterów, poważny zarys fabularny, ale u Gunna widać, że wszystko opiera się na zatrudnianiu znajomych i tym by każdy z nich robił, co chciał.
Nie mogę się doczekać reakcji na Supermema, zderzenie bardzo klasycznego bohatera z edgy Gunnem, który jednocześnie zachował wszystkie swoje elementy ze strażników i dla kontrastu jeszcze bardziej wycukrzył Supermana, a zakończy tą sceną z pijaną Supergirl, no nie mogę się doczekać tego miszmaszu.
Nie mogę się doczekać reakcji na Supermema, zderzenie bardzo klasycznego bohatera z edgy Gunnem, który jednocześnie zachował wszystkie swoje elementy ze strażników i dla kontrastu jeszcze bardziej wycukrzył Supermana, a zakończy tą sceną z pijaną Supergirl, no nie mogę się doczekać tego miszmaszu.
que sera sera
Leżę i robię pod siebie
Oozy nine millameedah.
Leżę i robię pod siebie
Oozy nine millameedah.
24-04-2025, 09:34





