No toś się rozpisał. Rzeczywiście warto było zakładać wątek.
No ale skoro już powstał, to moje trzy grosze o samym filmie:
No to jest kino. Właściwie nie będę wiele pisał, bo wszystko w zasadzie mówi film. Naprawdę dobra rzecz, bez pompatycznych scen, poruszająco zrobione i zagrane, i niewygodnie tragiczne. Mało sportowe (bo i gdzie tu sport w wrestlingu? ;) ), a dużo bardziej ludzkie. Historia porządnego faceta, który po prostu nie potrafi żyć. Jak dla mnie: zdecydowanie jeden z najlepszych filmów końca roku. I cieszy mnie, że Aronofsky potrafił się znaleźć w takiej skromnej stylistyce, nawet jeśli to było podyktowane kwestiami finansowymi (czyt. klapą "Źródła"). Aha, ktoś chce wiedzieć, jak Rourke w kwestii nagród? Move over, Sean Penn. Tyle powiem :)
No ale skoro już powstał, to moje trzy grosze o samym filmie:
No to jest kino. Właściwie nie będę wiele pisał, bo wszystko w zasadzie mówi film. Naprawdę dobra rzecz, bez pompatycznych scen, poruszająco zrobione i zagrane, i niewygodnie tragiczne. Mało sportowe (bo i gdzie tu sport w wrestlingu? ;) ), a dużo bardziej ludzkie. Historia porządnego faceta, który po prostu nie potrafi żyć. Jak dla mnie: zdecydowanie jeden z najlepszych filmów końca roku. I cieszy mnie, że Aronofsky potrafił się znaleźć w takiej skromnej stylistyce, nawet jeśli to było podyktowane kwestiami finansowymi (czyt. klapą "Źródła"). Aha, ktoś chce wiedzieć, jak Rourke w kwestii nagród? Move over, Sean Penn. Tyle powiem :)
Klub OFILMIE | Podcast filmowy Radio Ofilmie
31-12-2008, 12:56






