Ogólnie oczywiście się zgadzam. Większość zachwytów nad współczesnym "tekstami kultury" to głosy osób, które nie mają punktu odniesienia, bo nie znają klasyki.
Idealnym przykładem tej sytuacji był odbiór filmu "Joker". Tani myk hochsztaplerski, który jednak się przyjął dobrze, bo deficyty współczesnej publiki są tak duże, że łatwo coś wmawiać. Można mi zarzucać po takiej ocenie snobizm, ale czuję, że jestem w stanie merytorycznie bronić swojego stanowiska.
Zresztą na naszym Forum widać te motywy doskonale. Pochwalne 8/10 dla obecnych filmów sprowadzają się do tekstu o treści "NAPRAWDĘ świetny film i super się go ogląda", a jak Simek, Doktor czy Mefisto piszą krytyczny tekst, to aż chce się czytać, bo jest tam poważna treść, która pełna jest realnych punktów zaczepienia. A te punkty to najczęściej właśnie znajomość kontekstów i faktycznych arcydzieł, co buduje podstawę do poważnej analizy krytycznej.
No, ale z ostatnim zdaniem posta wyżej się nie zgodzę. W sporcie to jednak o rozstrzygnięcia chodzi.
Idealnym przykładem tej sytuacji był odbiór filmu "Joker". Tani myk hochsztaplerski, który jednak się przyjął dobrze, bo deficyty współczesnej publiki są tak duże, że łatwo coś wmawiać. Można mi zarzucać po takiej ocenie snobizm, ale czuję, że jestem w stanie merytorycznie bronić swojego stanowiska.
Zresztą na naszym Forum widać te motywy doskonale. Pochwalne 8/10 dla obecnych filmów sprowadzają się do tekstu o treści "NAPRAWDĘ świetny film i super się go ogląda", a jak Simek, Doktor czy Mefisto piszą krytyczny tekst, to aż chce się czytać, bo jest tam poważna treść, która pełna jest realnych punktów zaczepienia. A te punkty to najczęściej właśnie znajomość kontekstów i faktycznych arcydzieł, co buduje podstawę do poważnej analizy krytycznej.
No, ale z ostatnim zdaniem posta wyżej się nie zgodzę. W sporcie to jednak o rozstrzygnięcia chodzi.
.
28-04-2025, 09:13





