Gdy ogłosili produkcję, to poczytałem sobie sporo o Heweliuszu i to był taki pierdolnik, passa błędów i chujowych decyzji ciągnąca się miesiącami, że można z tego zrobić cudowny portret polactwa cebulactwa olewactwa, filozofii "jakoś to będzie" i lekceważenia wszelkich norm.
Zajawka beznadziejna, ale nie skreślam od razu, może będzie nieźle.
Zajawka beznadziejna, ale nie skreślam od razu, może będzie nieźle.
16-06-2025, 19:41





