A ja dalej uważam, że to nieszkodliwy przeciętniak, a z nowej trylogii to już w ogóle jedyny dający się oglądać twór, bo (aż zacytuję sam siebie):
(13-01-2021, 13:53)Corn napisał(a): - Jest to jedyny film, w którym twórcy wiedzieli do czego zmierzają dzięki czemu opowiedzieli jakąś tam zwięzłą historię.
- Jest to jedyny film, który nie bruka żadnej z oryginalnych postaci. Lando był po prostu zbyt sędziwy, by mogli go zepsuć.
- Świadomość, że Rey jest wnuczką Palpiego jakkolwiek głupia to jakoś tam tłumaczy bycie wonderkidem.
- Podoba mi się w jaki sposób poprowadzono postać Kylo
- Nie nakręcił tego Rian Johnson, którego skądinąd bardzo lubię, a lubię go tym bardziej im dalej jest od Gwiezdnych Wojen.
- Podoba mi się bardzo design i scenografia wszystkich scen.
- Jedyna część, która nie jest tylko nostalgia-bitem ani nie wywraca wszystkiego do góry nogami bo taki kaprys mają twórcy.
- Jedyna część na której nie zasnąłem w kinie.
21-06-2025, 12:40





