The Fantastic Four: First Steps (2025)
#26


To wygląda tak sztucznie i nienaturalnie, jakby sami producenci to tworzyli (żadna nowość), to jak zachowują się postacie, to jak to wygląda, to jak usilnie próbują sprzedać tę retro stylistykę i oczywiście wątek "family".

Pedzio Pascal (z chileee) jest suchy jak drewno, zupełny brak osobowości (a ludzie narzekali na Ioana Gruffudda, który sprzedał całkowicie postać niepewnego siebie naukowca stającego się liderem), później "The Thing" traktowany jak maskotka (tak jak emsheu'usowy Hulk), gdzie element "potwora", postaci która walczy z własnym obrazem, tym jak traktują go ludzie? Nie wygląda potwornie, robi smutne miny w kapeluszu i wygląda jak pajac (znowu wracamy do 2005 i tego jak Ben w tamtym filmie zmagał się z przemianą by na końcu ją zaakceptować), potem Vanessa Kirby której fenomenu nie rozumiem i która wywołuje u mnie ciarki po tych operacjach plastycznych i znowu widzimy brak osobowości. Jessica Alba była słodką kobitką (narzekała, że tak ją prowadził reżyser), a jednak potrafiła rozbudować tę postać, ustawić Johnny'ego gdy trzeba, dogryźć Reedowi i walczyć z Doomem bez kompleksów.

Ioan zjada go jedną miną.

[Obrazek: 3e88493f0443e01b95c3d06e98d01f9b6098ead1.gifv]

Na końcu Johnny Faggot, który nie jest już kobieciarzem, za to straszy fryzurą Simple Jacka i niebieskimi soczewkami, by uwiarygodnić jego pokrewieństwo z Sue, szkoda, że nie zadbali o aktorstwo tak, by rzeczywiście było widać tę chemię pomiędzy rodzeństwem, a nie totalne drewno, za to Johnny może straszyć sztucznymi oczami.

W dodatku zmarnowali dobrego aktora, bo gość sprawdził się w Stranger Things i tam rzeczywiście rządził na ekranie i sprzedawał bycie osobą chcącą być w centrum uwagi.



Jeden z najgorszych castingów, jakie widziałem, nie widać zupełnie tutaj postaci, tylko aktorów próbujących udawać rodzinę, zero tutaj chemii, a najlepiej to widać gdy porówna się to do "najlepszego" filmu o FF, czyli Iniemamocnych.

Pedzio z Chileee, dostał tą rolę albo z powodu bycia białym diverse chilyjczykiem, albo dlatego, że był tani, bo zgodnie z przeciekami, rolą pogardził Adam Driver, Matt Smith i Jake Gyllenhaal.

Na dodatek zostaje paskudny wygląd wizualny, sztuczne CGI i żeński Silver Surfer, który wygląda jak upośledzony T1000 gdyby był generowany komputerowo w latach 70, na chuj tęczówki? Na chuj te ulizane włosy? Gdyby mieli odrobinę oleju w głowie to dali, by jej bujną czuprynę powiewającą na wietrze by wizualnie to dobrze wyglądało.

[Obrazek: julia-garner-as-silver-surfer-speaking-i...=628&dpr=1]
que sera sera
Leżę i robię pod siebie
Oozy nine millameedah.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Wiadomości w tym wątku
RE: The Fantastic Four: First Steps (2025) - marsgrey21 - 28-06-2025, 03:09



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości