Villeneuve to trochę taki przypadek jakby Bonda zrobił Nolan, a podobno chciał. No i w sumie zrobił Tenet, który można nazwać jego Bondem, ale facet jest największym fanem na świecie MacGrubera, więc może zrobił by Bonda campowego, kiczowatego, komediowego jak filmy z Moorem. Nie wyobrażam sobie Bonda od reżysera Sicario w klimatach campowych, komediowych, kiczowatych, wiec pewnie pójdzie w Bondy takie jak filmy Mendesa Skyfall, czyli na serio. Choć może reżyser zaskoczy i zrobi coś odmiennego, nie na poważnie, np campowego, to byłoby coś interesującego gdyby spróbował zrobić film całkowicie odmienny od stylu swoich produkcji.
30-06-2025, 00:27





