Wyłapałeś pewną nieścisłość w moim wpisie, tak z wideo sobie radził od początku, przynajmniej dopóki nie próbowałem dodać napisów, bo potem już wszystko się wykrzaczyło. Czyli jednak zramolałem, ale niespodzianką nadal pozostaje to, że ten cały bajzel odtworzył pięknie i bez dąsów odtwarzacz Windowsa (za moich czasów to był chyba Windows Media Player?) a VLC miał jakieś fochy, PMSy, czy Bóg wie co. Po prostu się zdziwiłem, bo VLC za mojej pamięci był zawsze odporny na wszystko.
Polski już nie ma.
14-07-2025, 19:44





