W sumie jakiś czas temu próbowałem powtórzyć Peacemakera, ale o ile za pierwszym razem mi się podobał, o tyle za drugim - nudził. I odpadłem gdzieś w połowie.
Ogólnie jakoś produkcje Gunna z reguły sporo u mnie tracą za drugim podejściem. Tylko pierwsi Guardians zawsze działają tak samo..
Ogólnie jakoś produkcje Gunna z reguły sporo u mnie tracą za drugim podejściem. Tylko pierwsi Guardians zawsze działają tak samo..
22-07-2025, 21:49 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 22-07-2025, 21:50 przez Rozgdz.)





