Fixed - mimo różnych znaków i ostrzeżeń postanowiłem obejrzeć, jako że jestem jebnięty i jakoś fascynują takie turpistyczne jazdy. No i wiedziałem czego się spodziewać. I tak jak przeczuwałem. To Pieszek Leszek, tyle że z porządną animacją i nieco bardziej rozbudowaną fabułą. I nie rozrywam szat, że Tartakovsky się szmaci patokreskówkami. Tak przypomnę, że Tartakovsky pracował nad Dwoma głupimi psami, gdzie w jednym epizodzie uczniak pokazuje całej klasie jajca jednego z tytułowych bohaterów traumatyzując go (oczywiście scena w wersji kid-friendly, ale nadal). I taki Dexter (i inne kreskówki CN z tego okresu) też potrafił jechać po bandzie. Mnie rozwalają płacze, że czemu Sony wydało taki paździerz, kiedy dopiero co stworzyli KPop Demon Hunters (zapomnieli ludziska, że pod ich szyldem powstały Emoji Movie i że studia animacji kręcą w większej mierze przeciętniaki, żeby nie powiedzieć badziewia).
Mnie gęba się tam uśmiechała przy niektórych momentach (ptak z nadzieniem), ale mnie takie świńskie i niedojrzałe poczucie humoru mnie bawi (cóż, ogląda się Walaszka i Robot Chickena). Brechtałem, kiedy okazało się co lizało mosznę głównego bohatera podczas jego śćpania marycha. Jest niby wzruszający moment, że Byku zdaje sprawę, że jego rodzina go kocha, po czym stwierdza, że to nadal chuje za chęć obcięcia jajec :D. Co do strony realizacyjnej. Bardziej przypomina styl Johna K. Czasami to poziom telewizyjny, a niekiedy ruchy postaci bywają płynne. Czasami znajdzie się też ładnie skomponowany kadr. I owe dziwo sceny seksu są pokazane stonowanie i bez wulgarności.
W sumie mnie co smuci w tej całej dramie to fakt, że to kolejny przedstawiciel amerykańskiej animacji dla dorosłych, która sprowadza do bycia głupawej komedii z infantylnym poczuciem humoru. Tartakovsky wspominał, że walczył o jedną scenę i producenci cały czas mówili niet. I mam wrażenie, gdyby Tartakovsky chciał zrobić poważny film nie będący komedią, to tym bardziej powiedzieli niet. I m.in. pewnie dlatego animacja też nie bywa poważnie traktowana, bo kiedy szafuje się jako film 18+, to w praktyce okazuje, że bardziej dojrzalsza jest jakaś bajka dla dzieci.I Fixed momentami tak szczuje, eksponując psie odbytnice czy pojawiają żarty rodem z wspomnianego Pieszka Leszka. Pierwsza minuta zwiastuje jakiś pedalski film o słit-szczeniaczku, a po minucie pokazuje, że "widzicie? to nie film dla dzieci! ale edgy jesteśmy". Za pierwszym byłoby to świeże, ale po raz #1290 to już jest nudne. O tyle lepiej, że taki Tartakovsky ma jednak bardziej wyczucia w ukazaniu wulgarności niż twórcy Sausage Party. Fabuła i zestaw postaci też nie jest jakoś odkrywcza - jest główny bohater, jakieś kumple i jeden wyniosły kutafon będący złolem i płaska dupa będąca love interest bohatera. I owy bohater odbywa szalone przygody, by stwierdzić że w życiu jest coś więcej (np. gała to nie seks).
Fajnie byłoby obejrzeć jakiś dzisiejszy zachodni animowany film dla dorosłych traktujący target serio. Dzisiaj tacy Ralph Bakshi czy Martin Rosen nie zrobiliby kariery, a ich filmy wylądowałyby w koszu już na poziomie finansowania.
Miło, że Netflix nie dzieli animacji na kategorie wiekowe i dał polski dubbing (w przeciwieństwie do Sausage Party), więc wybór był oczywisty. Barwiński wypadł świetnie w roli głównej i widać, że aktorzy się dobrze bawili podczas nagrań. No i same bluzgi wypadają naturalnie. .
Można zobaczyć, choć podejrzewam, że nie każdemu przypadnie do gustu. Jak ktoś chce animację dla dorosłych o psach to lepiej zarzucić The Plague Dogs.
zachowawcze 7/10
Mnie gęba się tam uśmiechała przy niektórych momentach (ptak z nadzieniem), ale mnie takie świńskie i niedojrzałe poczucie humoru mnie bawi (cóż, ogląda się Walaszka i Robot Chickena). Brechtałem, kiedy okazało się co lizało mosznę głównego bohatera podczas jego śćpania marycha. Jest niby wzruszający moment, że Byku zdaje sprawę, że jego rodzina go kocha, po czym stwierdza, że to nadal chuje za chęć obcięcia jajec :D. Co do strony realizacyjnej. Bardziej przypomina styl Johna K. Czasami to poziom telewizyjny, a niekiedy ruchy postaci bywają płynne. Czasami znajdzie się też ładnie skomponowany kadr. I owe dziwo sceny seksu są pokazane stonowanie i bez wulgarności.
W sumie mnie co smuci w tej całej dramie to fakt, że to kolejny przedstawiciel amerykańskiej animacji dla dorosłych, która sprowadza do bycia głupawej komedii z infantylnym poczuciem humoru. Tartakovsky wspominał, że walczył o jedną scenę i producenci cały czas mówili niet. I mam wrażenie, gdyby Tartakovsky chciał zrobić poważny film nie będący komedią, to tym bardziej powiedzieli niet. I m.in. pewnie dlatego animacja też nie bywa poważnie traktowana, bo kiedy szafuje się jako film 18+, to w praktyce okazuje, że bardziej dojrzalsza jest jakaś bajka dla dzieci.I Fixed momentami tak szczuje, eksponując psie odbytnice czy pojawiają żarty rodem z wspomnianego Pieszka Leszka. Pierwsza minuta zwiastuje jakiś pedalski film o słit-szczeniaczku, a po minucie pokazuje, że "widzicie? to nie film dla dzieci! ale edgy jesteśmy". Za pierwszym byłoby to świeże, ale po raz #1290 to już jest nudne. O tyle lepiej, że taki Tartakovsky ma jednak bardziej wyczucia w ukazaniu wulgarności niż twórcy Sausage Party. Fabuła i zestaw postaci też nie jest jakoś odkrywcza - jest główny bohater, jakieś kumple i jeden wyniosły kutafon będący złolem i płaska dupa będąca love interest bohatera. I owy bohater odbywa szalone przygody, by stwierdzić że w życiu jest coś więcej (np. gała to nie seks).
Fajnie byłoby obejrzeć jakiś dzisiejszy zachodni animowany film dla dorosłych traktujący target serio. Dzisiaj tacy Ralph Bakshi czy Martin Rosen nie zrobiliby kariery, a ich filmy wylądowałyby w koszu już na poziomie finansowania.
Miło, że Netflix nie dzieli animacji na kategorie wiekowe i dał polski dubbing (w przeciwieństwie do Sausage Party), więc wybór był oczywisty. Barwiński wypadł świetnie w roli głównej i widać, że aktorzy się dobrze bawili podczas nagrań. No i same bluzgi wypadają naturalnie. .
Można zobaczyć, choć podejrzewam, że nie każdemu przypadnie do gustu. Jak ktoś chce animację dla dorosłych o psach to lepiej zarzucić The Plague Dogs.
zachowawcze 7/10
15-08-2025, 21:07





