Nie uczestniczę co prawda w tych pedalskich zrywach :P ale coś tam wpadnie czasem pod temat:
Pumpkinhead - Niestety kiepsko się to broni po latach. Plusy są właściwie trzy: klimacik, efekty i strona wizualna. Reszta to niestety stany mocno średnie. Henricksen jest zmarnowany, choć ma dobre momenty. Winston w reżyserię kompletnie nie umie, więc wszystko jest toporne i bez emocji. Aktorstwo drętwe, postaci nijakie, a poszczególne zawiązania akcji rodem z najgorszych odcinków Dynastii, co sprawia, że nawet te najlepsze pomysły zwyczajnie nie wybrzmiewają. Dość zresztą napisać, że sama akcja klaruje się na dobre dopiero w połowie metrażu, który nie jest całościowo długi, a jednak się dłuży. Zresztą w ogóle jest to tytuł, który bardziej nadawałby się na część jakiejś antologii, typu wspomniany Creepshow, czy nawet odcinek serialu a la Opowieści z Krypty, niż pełnoprawny film. Obejrzeć i zapomnieć.
naciągane 5/10
Pumpkinhead - Niestety kiepsko się to broni po latach. Plusy są właściwie trzy: klimacik, efekty i strona wizualna. Reszta to niestety stany mocno średnie. Henricksen jest zmarnowany, choć ma dobre momenty. Winston w reżyserię kompletnie nie umie, więc wszystko jest toporne i bez emocji. Aktorstwo drętwe, postaci nijakie, a poszczególne zawiązania akcji rodem z najgorszych odcinków Dynastii, co sprawia, że nawet te najlepsze pomysły zwyczajnie nie wybrzmiewają. Dość zresztą napisać, że sama akcja klaruje się na dobre dopiero w połowie metrażu, który nie jest całościowo długi, a jednak się dłuży. Zresztą w ogóle jest to tytuł, który bardziej nadawałby się na część jakiejś antologii, typu wspomniany Creepshow, czy nawet odcinek serialu a la Opowieści z Krypty, niż pełnoprawny film. Obejrzeć i zapomnieć.
naciągane 5/10
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings
03-10-2025, 12:10





