Under the Skin - 2013 - Jonathan Glazer
Czasami człowiek autentycznie chciałby coś napisać, ale kompletnie nie wie co, bo film jest niesłychanie hermetyczny i broni się jak może przed jakąkolwiek interpretacją.
Dodatkową trudność stanowi fakt, że film obejrzałem w oryginale bo nie chciało mi się już szukać polskiej wersji. No a że całość dzieje się chyba głównie w Szkocji, to ludzie brzmią jak Gerald z "Farmy Clarksona", więc większość zrozumiałem na tak zwanego czuja :)
Plus jest taki, że dialogów praktycznie w tym filmie nie ma więc i tak niewiele się straci nie rozumiejąc ich.
No ale co jest?
Długie ujęcia, muzyka jakby ktoś grał na pile, mgła, ponure szkockie krajobrazy, Scarlett Johansson pokazująca cycki, dupę i cipkę, jest też tajemniczy motocyklista, który chyba jest z nią w zmowie...
Scarlett Johansson jeździ jak mi się wydaje Fordem Transitem albo Fiatem Ducato i kusi mężczyzn, a następnie zabiera ich i...
Nie będę ukrywał, że nie wiem o czym był ten film. To na podstawie książki s-f, ale pobieżna lektura streszczenia tejże pokazuje, że sama książka była tylko luźną inspiracją, a reżyser postanowił to nakręcić po swojemu.
Nie będę dawać oceny ale całość mnie nawet wciągnęła. Na pewno każdy kto to obejrzał do końca powinien z automatu dostać dyplom kulturoznawstwa.
Czasami człowiek autentycznie chciałby coś napisać, ale kompletnie nie wie co, bo film jest niesłychanie hermetyczny i broni się jak może przed jakąkolwiek interpretacją.
Dodatkową trudność stanowi fakt, że film obejrzałem w oryginale bo nie chciało mi się już szukać polskiej wersji. No a że całość dzieje się chyba głównie w Szkocji, to ludzie brzmią jak Gerald z "Farmy Clarksona", więc większość zrozumiałem na tak zwanego czuja :)
Plus jest taki, że dialogów praktycznie w tym filmie nie ma więc i tak niewiele się straci nie rozumiejąc ich.
No ale co jest?
Długie ujęcia, muzyka jakby ktoś grał na pile, mgła, ponure szkockie krajobrazy, Scarlett Johansson pokazująca cycki, dupę i cipkę, jest też tajemniczy motocyklista, który chyba jest z nią w zmowie...
Scarlett Johansson jeździ jak mi się wydaje Fordem Transitem albo Fiatem Ducato i kusi mężczyzn, a następnie zabiera ich i...
Nie będę ukrywał, że nie wiem o czym był ten film. To na podstawie książki s-f, ale pobieżna lektura streszczenia tejże pokazuje, że sama książka była tylko luźną inspiracją, a reżyser postanowił to nakręcić po swojemu.
Nie będę dawać oceny ale całość mnie nawet wciągnęła. Na pewno każdy kto to obejrzał do końca powinien z automatu dostać dyplom kulturoznawstwa.
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...
04-10-2025, 17:47





