(09-10-2025, 14:48)łslepy51 napisał(a): "Steve" (2025)
Taka brytyjska i bliższa rzeczywistości wersja "Młodych gniewnych". Cillian Murphy aktorsko wybitny, ogólnie granie wszystkich bez wyjątku na bardzo dobrym poziomie, za to sama historia - no cóż, rozumiem co reżyser miał na myśli ale strasznie ciężko się to ogląda i to nie tylko ze względu na ten zamierzony, ekranowy chaos. Po prostu ci wszyscy "zagniewani młodociani" to jest tak skrajna patologia, że ja naprawdę miałem głęboko w dupie, co się z nimi stanie. Może brak mi empatii czy jak to tam się teraz nazywa ale kompletnie nie interesował mnie ich los bo każdy bez wyjątku był po prostu odrażający, z kolei nauczyciele nad niczym nie panowali i sami mieli różne swoje problemy (Steve). Fajnie to jest nakręcone, z czysto filmowego punktu widzenia nie można tutaj absolutnie nic zarzucić - krytycy i studenci filmoznawstwa pewnie będą się zachwycać ale dla mnie to taki strzał na raz.
"aka Charlie Sheen" (2025)
Ten 2-odcinkowy mini dokument z kolei mocno polecam, za bardzo nawet nie ma o czym pisać tylko jak ktoś nie widział usiąść i obejrzeć, znakomita rzecz.
Co do dokumentu o Sheenie nie oglądałem, ale słyszałem w jednej recenzji , że jest wątek o dilerze Sheena, który w pewnym momencie tak się przestraszył tym co się z nim dzieje, że zrobił mu interwencje, żey wyszedł z nałogu, czyli gość który zarabiał na aktorze, dawał mu narkotyki w pewnym momencie walczył o to by wyszedł z nałogu , jak musiało być z nim źle. A też pojawił się ostatnio w podcaście Davida Duchovnego. A trzeba przyznać , wnioskuję to po kilku odcinkach (kiedyś był np Downey Jr), że Mulder zadaje ciekawe pytania i umie słuchać.
A co do reżysera Steve'a to rok temu zrobili razem z Murphy "Small Things Like These" (u nas na C+), który podobno jest jeszcze lepszym filmem.
09-10-2025, 21:33





