Shaun of the Dead - jestem zdziwiony, iż nie ma tematu (a patrzyłem w wyszukiwarkę). Na początek wspomnienie z późnej podbazy - pamiętam, że jak bodaj Helios oferował halloweenowy repertuar, to do wyboru był Alien vs. Predator i Wysyp żywych trupów. Wybrałem to pierwsze, bo chciałem straszaka, a nie komedii.
Cóż, nie oceniaj filmu po gatunku. Jest tu sporo humoru sytuacyjnego, ale dość realistycznie pokazał zachowanie ludzi w obliczu potencjalnej zombiepokalipsy i jestem przekonany, że niektóre sytuacje przebiegłyby kropka w kropkę. A i momenty emocjonalne też realistyczne (jak załamania Shauna i co niektóre kłótnie). A gościu się przejmuje matka, ale ojczyma ma w tyłku :). I tak komediowo/skeczowo się robi w finale z zombiakami, choć jestem pewnie, obecna Wielka Brytania (która za czasów Shauna miała więcej Viziru) będąca żywym skeczem Monty Pythona, na coś takiego by wpadła. BTW, czemu odnoszę wrażenie, iż to dzieje się w tym samym uniwersum co 28 dni później :)?
Dość subtelnie pokazali zaczątki inwazji - niemrawi pasażerowie, niusy o zarazie podczas prezentacji telewizorów, dobijający do baru. I wzięli mnie z zaskoczenia z finałem (moment kiedy Shaun i Liz zamierzają się rozprawić z umarlakami). Znów - i humor, i dość prawodpodobne w realu.
W sumie to jeden z lepszych filmów o inwazji żywych trupów.
8/10
Cóż, nie oceniaj filmu po gatunku. Jest tu sporo humoru sytuacyjnego, ale dość realistycznie pokazał zachowanie ludzi w obliczu potencjalnej zombiepokalipsy i jestem przekonany, że niektóre sytuacje przebiegłyby kropka w kropkę. A i momenty emocjonalne też realistyczne (jak załamania Shauna i co niektóre kłótnie). A gościu się przejmuje matka, ale ojczyma ma w tyłku :). I tak komediowo/skeczowo się robi w finale z zombiakami, choć jestem pewnie, obecna Wielka Brytania (która za czasów Shauna miała więcej Viziru) będąca żywym skeczem Monty Pythona, na coś takiego by wpadła. BTW, czemu odnoszę wrażenie, iż to dzieje się w tym samym uniwersum co 28 dni później :)?
Dość subtelnie pokazali zaczątki inwazji - niemrawi pasażerowie, niusy o zarazie podczas prezentacji telewizorów, dobijający do baru. I wzięli mnie z zaskoczenia z finałem (moment kiedy Shaun i Liz zamierzają się rozprawić z umarlakami). Znów - i humor, i dość prawodpodobne w realu.
W sumie to jeden z lepszych filmów o inwazji żywych trupów.
8/10
29-10-2025, 17:58





