(01-11-2025, 03:37)OGPUEE napisał(a): I
Sleepaway Camp - miałem tego minusa, że niefortunnie zaspoilerowałem sobie zakończenie. Lepsze to od Silent Night Deadly Night i jakoś bardziej jestem w stanie uwierzyć w narodziny tego tu seryjniaka (zwłaszcza, kto go chował). I muszę przyznać, iż dobrze się to ogląda. Choć to jest memiczne, np. scena gejowska urwana z parodii, nie mówiąc o postaciach - ciotka to dosłowna kosmitka, kucharz ma eiwdentne zapędy pedofilskie, a reszta męskiego personelu (i części obozowiczów) chodzi tak obcisłe i kuse ciuchy, że można doszukiwać sie podtekstów. Budżet jest tak niski, iż aktorzy noszą sztuczne wąsy. A aktorstwo też jest pożal boże. Jedynie aktorka grająca Angelę wypada OK, ale głównie dlatego, że jej postać prawie nic nie mówi. I spoko, że Ricky wspiera Angelę (co też podobnie czynią niektóre dziewczyny, jak i męscy wychowawcy). I nastolatkowie zachowują się dość wiarygodnie. Tożsamość killera można szybko się domyśleć, bo nie ma wiele oczywistych tropów, ale co potem się okazuje na końcu, to faktycznie zasłużyło na jedno z najbardziej szokujących i niespodziewanych twistów (i końcowa morda może faktycznie przerażać).
6/10
Naciąć sie na finalowy spoiler to -50 do oceny ;)
A kolejne czesci to juz niedorzeczna kiszka. W 3 to chyba wracają jacys aktorzy z jedynki. Ale pamietam to jak przez mgłę choc ogladalem nie tak dawno bo gdzies rok temu.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.
01-11-2025, 10:43






