Phone Booth
#8
Powtórka po chyba ponad 15 latach.

I cóż. Film jest dalej super, nie dziwi mnie że Farrel otworzył sobie tym tytułem wrota do Hollywood. Młody, zawadiacki, przystojny i charyzmatyczny - jego bohater to perfekcyjna mieszanka pod bulwarówki. Oczywiście na całość patrzy się z lekkim uśmiechem w kontekście przemijającej epoki - tu ktoś czyta gazetę, tam jakiś dziadek rozmawia przy witrynie sklepowej, a na dodatek eksponat główny tej historii czyli budka telefoniczna będąca epicentrum całej historii to echo starego świata. W skrócie - stare, dobre czasy, sprzed ataku na WTC.

Scena otwierająca jest na swój sposób monumentalna bo rozgrywa się na Times Square przy całym akompaniamencie taksówek, przechodniów, hałasu i jeszcze dynamicznego dialogu Farrela z swoimi klientami. Zakończenie? Kiedyś byłem na nie zły, ale dzisiaj stoję raczej po stronie "jest po prostu ok" bo nie ma tu 100% happy endu.

8/10
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Wiadomości w tym wątku
Phone Booth - vast - 11-11-2008, 02:49
RE: Phone Booth - Snappik - 03-11-2025, 09:35
RE: Phone Booth - samuuel - 03-11-2025, 18:54
[] - Snappik - 11-11-2008, 11:51
[] - Hitch - 11-11-2008, 12:18
[] - vast - 11-11-2008, 13:46
[] - Craven - 24-11-2008, 22:50
[] - Pitero - 25-11-2008, 00:15
[] - Mierzwiak - 25-11-2008, 00:22



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości