Żółta łódź podwodna - co mnie zdziwiło, to fakt że ten film (jak i inne filmy z Bitelsami) wyświetlano w polskich kinach. I przy okazji, to była jedna z nielicznych pełnometrażowych animacji, które podczas PRL-owskiej premiery kinowej nie dostały polskiego dubbingu.
Na pewno były używane narkotyki, jak nie przy fabule to na pewno przy wizualiach. I doceniam autoironię, że Wielka Brytania to szary, depresyjny kraj :). I wydaje się, że Pepperland będzie tym dziwacznym miejscem, a "nasz świat" tym normalnym. Nic bardziej mylnego! Kwartet mieszka w domu wypełnionymi najdziwniejszymi zjawiskami i kreaturami jakie mogą istnieć i jak przybysz w latającej Łodzi podwodnej z Krainy Czarów mówi o Blue Meanies, to Beatles mówią OK i lecą z nim. Dla nich to kolejny wtorek.
Generalnie scenariusz i wszystko inne (jak voice acting, który nie jest jakiś najlepszy) były pretekstem do warstwy muzycznej, która jest oczywiście znakomita, jak i poziomu kreatywności w animacji. I mnie co zaskoczyło, że oprócz tego charakterystycznego hipisowskiego stylu, przy numerach muzycznych jest sporo różnorodności jak np. Lucy in Sky with Diamonds czy Only A Northern Song. I też widać, że Craig McCracken inspirował tym filmem przy robieniu tego odcinka Atomówek o klaunomimie. O Leszku Gałyszu i Jacku i Placku nie muszę mówić, bo sam nie ukrywał inspiracji Żółtą łodzią podwodną.
I pomyśleć, że wcześniej producent Yellow Submarine na podst. Beatles wykreował jakąś chujową kreskówkę w sobotnie poranki.
8/10
Na pewno były używane narkotyki, jak nie przy fabule to na pewno przy wizualiach. I doceniam autoironię, że Wielka Brytania to szary, depresyjny kraj :). I wydaje się, że Pepperland będzie tym dziwacznym miejscem, a "nasz świat" tym normalnym. Nic bardziej mylnego! Kwartet mieszka w domu wypełnionymi najdziwniejszymi zjawiskami i kreaturami jakie mogą istnieć i jak przybysz w latającej Łodzi podwodnej z Krainy Czarów mówi o Blue Meanies, to Beatles mówią OK i lecą z nim. Dla nich to kolejny wtorek.
Generalnie scenariusz i wszystko inne (jak voice acting, który nie jest jakiś najlepszy) były pretekstem do warstwy muzycznej, która jest oczywiście znakomita, jak i poziomu kreatywności w animacji. I mnie co zaskoczyło, że oprócz tego charakterystycznego hipisowskiego stylu, przy numerach muzycznych jest sporo różnorodności jak np. Lucy in Sky with Diamonds czy Only A Northern Song. I też widać, że Craig McCracken inspirował tym filmem przy robieniu tego odcinka Atomówek o klaunomimie. O Leszku Gałyszu i Jacku i Placku nie muszę mówić, bo sam nie ukrywał inspiracji Żółtą łodzią podwodną.
I pomyśleć, że wcześniej producent Yellow Submarine na podst. Beatles wykreował jakąś chujową kreskówkę w sobotnie poranki.
8/10
15-11-2025, 11:55





