KrzychuS napisał(a):Rourke zagrał swietnie -w sumie niezbyt wiele tu pokazuje, ale on akurat gra tutaj samego siebie. Ta rola została chyba napisana specjalnie pod niego - moze jest w tym jakis element autoironii -facet który swiecił triumfy w latach 80, nie potrafiący zupełnie odnalezc sie w dzisiejszych czasach.
gdzies czytalem ze aronofsky do tej roli chcial zatrudnic najpierw stallone, ale ten akurat wracal z "rocky'm balboa", zatem znalazl sobie rourke'a.
http://www.forestbrothers.za.pl --- http://www.film.org.pl --- http://www.kluczevia.pl --- http://www.stallone.pl
24-01-2009, 10:29





