(30-11-2025, 00:31)Pelivaron napisał(a): Sny o pociągach / Train Dreams, reż. Clint Bentley, 2025
Nie lubię jak ktoś mówi albo pisze teksty w stylu "najlepszy film reżysera X (w tym przypadku Terrence'a Malicka), którego nie nakręcił reżyser X (w tym przypadku Terrence'a Malicka)", jednak w tym przypadku muszę się z tym zgodzić. Problem jednak jest taki, że sam Terrence Malick nie nakręcił tak dobrego filmu, jak Clint Bentley od czasów "Cienkiej czerwonej linii".
Nie jestem fanem kinowej poetyki, ale ten film mnie zahipnotyzował, jest cholernie przystępny, jak na poruszany temat - po prostu leniwe życie sobie płynie, nie ma konfliktów, ale są ludzkie dramaty, jest Joel Edgerton w roli życia godnej Oscara, a finałowa scena jest spektakularna.
Myślę, że to film, który może być czarnym koniem Oscarów. Oczywiście nie będzie to żaden gracz w najważniejszych kategoriach, ale nominacje jak najbardziej dostać może. Scenariusz adaptowany, może aktor, może film, może drugi plan dla Williama H. Macy'ego... Bo jeśli chodz o zdjęcia (Adolpho Veloso, trzeba zapamiętać to nazwisko, bo to nowy Lubezki), muzykę (Bryce Dessner, chłopie, na ten moment nie ma lepszej ścieżki oryginalnej w tym roku) i piosenkę, to nienominowanie "Snów o pociągach" będzie zbrodnią przeciwko ludzkości.
To jest film typu snuj, więc pewnie spotka się z mieszanymi opiniami na forum (sam jestem zaskoczony, że tak mi podszedł, ale najwidoczniej miałem odpowiedni mood na to), a shamar da 3/10 albo mniej bo w tym filmie nic się nie dzieje, ale mimo wszystko polecam.
Nick Cave musi dostać Oscara, ale pewnie wygra jakaś Shakira albo inne gówno.
amen, mnie tez film zwalił z nóg :D Dałem 8/10 ale uważam, że ta ocena podskoczy przy zbliżającym się drugim seansie.
“A man holds sacred only 3 things. His home, his children, and his mother. He who dares to harm any of these, whomever god he serve, pray to them for mercy. You will receive none from the man.”
30-11-2025, 15:57





