Filmy animowane dobrze zarabiają, bo dzieci to wciąż najlepszy od dawna rodzaj widowni. W dodatku podatny na marketing, wystarczą zajawki na tik toku czy innych social mediach i już gówniak urobiony jak ciasto na pierogi. No i wiadomo, że gdy dziecko chce iść do kina na bajkę, to automatycznie musi iść co najmniej jeden dorosły, więc są to dwa sprzedane bilety, a często idzie po prostu cała rodzina.
Avatar nigdy nie był filmem dla dzieci. I to nie jest jego docelowa widownia.
Oczywiście moje przewidywania pewnie się nie sprawdzą, ale kto wie. Były już w ostatnich latach takie przypadki. Uważam, że więcej ludzi czekało bardziej np. na Jokera 2 niż na Avatara 3 i był mega flop.
Moim zdaniem jak Av3 nie dowiezie, tzn. nie będzie sam w sobie, bardzo dobrym filmem, to może być tak, że ludziom nie będzie się chciało ruszyć dupska z kanapy.
Avatar nigdy nie był filmem dla dzieci. I to nie jest jego docelowa widownia.
Oczywiście moje przewidywania pewnie się nie sprawdzą, ale kto wie. Były już w ostatnich latach takie przypadki. Uważam, że więcej ludzi czekało bardziej np. na Jokera 2 niż na Avatara 3 i był mega flop.
Moim zdaniem jak Av3 nie dowiezie, tzn. nie będzie sam w sobie, bardzo dobrym filmem, to może być tak, że ludziom nie będzie się chciało ruszyć dupska z kanapy.
07-12-2025, 23:50





