Spadek - lubię czasami obejrzeć taki, zwyczajnie kiepsko nakręcony, film aby utwierdzić się w słuszności dawania 5 czy 6/10 wszystkim filmom, które mają mnóstwo wad, ale przynajmniej są porządnie zrobione. Spadek może nie jest jakiś szczególnie tragiczny, no ale reżyseria jest dosyć marna: po prostu bardzo czuć, że oglądamy aktorów na planie filmowym, zaledwie w kilku scenach cokolwiek ciekawego dzieje się z kamerą, a i tak bez większego sensu. Aktorstwo również średniawka, tylko stara gwardia Peszek i Ferency nieźle. Pod względem scenariusza też niezbyt dobrze, przy czym twórcy starali się upchać tyle dowcipów na 90 minut seansu, czasami mocno absurdalnych, czy nawet żenujących, że siłą rzeczy niektóre siadły i nawet się zaśmiałem. Więc no tragedii nie ma, momentami nawet pewna przyjemność, ale nie przekraczamy granicy bycia dobrym filmem, a więc: 4/10
30-12-2025, 10:01





