Choćby kiedy Dante bije się z Randallem - wtedy widać amatorszczyznę aktorów, reżysera, montażysty, dźwiękowca. I owszem, to film offowy, amatorski, ze wszystkimi jego cechami - i już choćby dlatego nie nazwę go "genialnym", a co najwyżej "bardzo dobrym jak na filmy offowe", tylko że w przełożeniu na ogół znaczy to tyle co "niezły, ujdzie".
03-11-2007, 01:19






