The Searchers - najbardziej imponujące w tym filmie są plenery, które w 4K wyglądają obłędnie, a już fabuła jest taka se, przez lata myślałem że to jest jakaś wielka epopeja, a ostatecznie tych tytułowych poszukiwań nie ma aż tak dużo, mam lekki niedosyt. W każdym razie i tak dosyć przyjemnie, fajna postać Wayne 'a, ale całościowo nic szczególnego. Naciągane 6/10
Tess - dosyć dziwny, wymagający w odbiorze film, bo muszę przyznać że często zrozumienie motywacji dziewczyny było poza moimi granicami empatii. Ciekawy zabieg Polańskiego z tym, żeby kompletnie nie pokazywać ważnych elementów fabuły, tylko robić przeskoki kilka tygodni, miesięcy do przodu, za to dosyć szczegółowo pokazywać dojenie i robienie serów :D Chociaż w sumie wolę tak, niż banalne pokazywanie wszystkiego po bożemu, zwłaszcza że nakręcone jest to tak, że klękajcie narody: zdjęcia (jakże wspaniale, że HBO wrzuciło wersję 4K) w połączeniu ze scenografią, kostiumami, plenerami to jakiś absolut do postawienia na jednej półce z Barrym Lyndonem.
Mam wielki problem jaką tu dać ocenę, bo historia mnie słabo zaangażowała, ale wykonanie jest cudowne. Dam takie 7+/10 ale bardzo chętnie wrócę za kilka lat celem weryfikacji.
Moby Dick - ależ ja lubię takie starocie ociekające klimatem! Te zdjęcia: kolorowe, ale stylizowane jakby na dagerotyp, to pieprzone mistrzostwo świata, dają takie poczucie immersji, że zanurkowałem w tą opowieść jak rzadko kiedy, iluzja tego, że patrzę na pierwszą połowę XIX wieku była bardzo mocna. Obawiałem się scen morskich, ale te są zrobione bardzo dobrze, widać że naprawdę pływali tym statkiem po oceanie, nawet sam wieloryb jest spoko zrobiony, idealnie pasuje do stylówy filmu. Wielce zacne, ode mnie 8+/10
Tess - dosyć dziwny, wymagający w odbiorze film, bo muszę przyznać że często zrozumienie motywacji dziewczyny było poza moimi granicami empatii. Ciekawy zabieg Polańskiego z tym, żeby kompletnie nie pokazywać ważnych elementów fabuły, tylko robić przeskoki kilka tygodni, miesięcy do przodu, za to dosyć szczegółowo pokazywać dojenie i robienie serów :D Chociaż w sumie wolę tak, niż banalne pokazywanie wszystkiego po bożemu, zwłaszcza że nakręcone jest to tak, że klękajcie narody: zdjęcia (jakże wspaniale, że HBO wrzuciło wersję 4K) w połączeniu ze scenografią, kostiumami, plenerami to jakiś absolut do postawienia na jednej półce z Barrym Lyndonem.
Mam wielki problem jaką tu dać ocenę, bo historia mnie słabo zaangażowała, ale wykonanie jest cudowne. Dam takie 7+/10 ale bardzo chętnie wrócę za kilka lat celem weryfikacji.
Moby Dick - ależ ja lubię takie starocie ociekające klimatem! Te zdjęcia: kolorowe, ale stylizowane jakby na dagerotyp, to pieprzone mistrzostwo świata, dają takie poczucie immersji, że zanurkowałem w tą opowieść jak rzadko kiedy, iluzja tego, że patrzę na pierwszą połowę XIX wieku była bardzo mocna. Obawiałem się scen morskich, ale te są zrobione bardzo dobrze, widać że naprawdę pływali tym statkiem po oceanie, nawet sam wieloryb jest spoko zrobiony, idealnie pasuje do stylówy filmu. Wielce zacne, ode mnie 8+/10
23-01-2026, 09:45






