(25-01-2026, 20:32)Pelivaron napisał(a): Także lepiej jakby Pratt znowu zrobił formę w postaci brzuchola i zaczął grać postacie w stylu Andyego Dwyera. Jako pelnoprawny aktor komediowy sprawdziłby się dużo lepiej.
Teść Arnold i jego córka się na to nie zgodzą :)
Akurat w pon na Napisach Końcowych była analiza filmografii Pratta i wyszło że najlepiej radzi sobie w dubbingu, ale tyle zarobił na MCU i dinozaurach, że może grać wtopę za wtopą (choć ja akurat lubię, ten film sf o podróżach w czasie Amazona z Yvonne Strahovski, wiem niepopularna opinia)
(26-01-2026, 13:23)shamar napisał(a): Shocker (1989)
Wes bawi się w pastisz ale nieudolnie.
Pamiętałem, że ten film był przeciętny ale jest gorzej. Nie wiem czy to próba wykreowania "Nowego Koszmaru" przez brak innych pomysłów?
Na plus większość efektów (i sama ich pomysłowość), które ciągle mogą robić wrażenie a co dopiero w 1989. Ma to też niezły klimat i historia. Ale wykonanie, aktorstwo (szczególnie ten główny typek, którego widziałem w kilku filmach)
Przecież mordercę gra Skinner z Archiwum X.
Ja wciąż mam sentyment do tej produkcji, taka rzeczywiście próba Nowego Koszmaru albo Krzyku, za nim zrobił Scream tylko gorsza, ale i tak nieźle się bawiłem gdy powtarzałem po latach. Z tych słabszych filmów Cravena to jeden z moich ulubionych.
(26-01-2026, 19:33)Pelivaron napisał(a): Blue Moon
Rodzaj kina, którego szczerze nienawidzę, czyli kino gadane, gdzie gadają w górnolotny sposób na nudne tematy.
Akurat Linklater umie w kino gadane i to bardzo (tak, chodzi mi o wiadomą trylogię z Hawke i Delpy, ale nie tylko).
(27-01-2026, 21:58)simek napisał(a): Póki co obejrzałem Blue Moon i zasadniczo zgadzam się z Pelivaronem, że to przegadany film o niczym. To znaczy te gadki są miejscami spoko, parę razy się nawet uśmiałem, ale to powinna być jedna sekwencja w większym filmie, a nie cały film! Hawke'owi nie dałbym nawet nominacji, prędzej Scottowi (zresztą on zgarnął aktorską nagrodę w Berlinie).
Ciekawsze od filmu było te kilkanaście minut, gdy czytałem o tym czemu w Nowym Jorku podczas wojny przygaszali światła - coś co jest tylko sygnalizowane w napisach końcowych, a ja bym chętniej o tym obejrzał film :p
Złe to nie było mimo wszystko, dam 5/10
Trochę jestem zasmucony tymi opiniami, bo wcześniej słyszałem właśnie same dobre, tak samo jak o "Nowej Fali" też dobre opinie słyszałem, bo dwa filmy Linklatera poleciały w 25 roku.
28-01-2026, 00:37





