(09-02-2026, 10:16)Bucho napisał(a): Ok, zgoda i zgoda :)
(09-02-2026, 09:14)simek napisał(a): Poza tym tak sobie myślę, że wcale nie jest tak, żeby Bułgaria czy Wietnam miały jakiś zauważalny wkład w rozwój światowego kina, a przynajmniej nic mi o tym nie wiadomo.
Ders onli łan łej tu fajnd ałt!
https://www.imdb.com/list/ls020929787/
Pierwszy na liscie, Wieśniak na rowerze (bulgarska odpowiedz na Zlodziei rowerow!), klasyka, ktora nalezy znac :)
Co do tego wkladu, to imo trudno jednoznacznie dyskryminowac w ten sposob, bo rzeczywiscie bywa tak, ze wklad w skali globalnej jest minimalny, bo ograniczenia polityczne, czy bariera jezykowa i kulturowa, ale filmy same w sobie moga byc genialne. I potrzeba wtedy jakiegos wlasnie prawidzwego milosnika kina, ktory ukochal sobie jakas nisze, zeby to potem promowac globalnie - Quentin i kino azjatyckie, czy Scorsese i kino polskie chociazby.
Ej ale ten Czas przemocy to źle nie wygląda. Trochę długi ale ocena 9 przy prawie 3 000 głosów daje do myślenia. Ciekawe czy napisy są bo ja po bułgarsku w ogóle ne razbiram. Szamar by się lepiej zajął szukaniem AI, które perfekcyjnie tłumaczy napisy zamiast tych dramatycznie źle wyglądających komputerowych wysrywow.
Plus film na czasie bo opowiada o islamskim najeźdźcy na chrześcijańskie tereny.
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.
09-02-2026, 11:09 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-02-2026, 11:11 przez Pelivaron.)





