(09-02-2026, 06:42)simek napisał(a): Jak ktoś zna wszystkie pizzerie i lodziarnie w mieście, ale nigdy nie jadł (i nie ma zamiaru spróbować) sushi, hummusu, dziczyzny i syropu klonowego to nie nazwiemy go smakoszem, ani miłośnikiem kulinariów i tak dalej i tak dalej.
Aż tak bym się z tymi porównaniami nie zapędzał - jedzenie może szkodzić, ktoś może być na coś uczulony albo zwyczajnie mieć niestrawności po danym typie żarcia.
A film? Najwyżej się nie spodoba, znudzi albo uśpi.
(09-02-2026, 08:44)Bucho napisał(a): Simku, a powiedz mi, ile to kina bulgarskiego, pakistanskiego, portugalskiego, hinduskiego, wietnamskiego (wpisz sobie tutaj kolejne 30-40 krajow) miales przyjemnosc wchlonac - tych wszystkich filmow, tej bogatej historii?! Ile zelaznej klasyki z tych regionow znasz? I dlaczego tak malo?
Bez przesady - akurat kraje, które przywołałeś nie mają jakiejś super bogatej kinematografii i historii kina, którego reprezentanci odbili się jakoś w świecie albo wpłynęli na innych twórców. Jasne, na ichnim rynku pewnie znajdziesz jakieś kult klasyki ważne dla danej społeczności (tak jak u nas Bareja), ale tak w skali świata, jak i faktycznie wartościowych rzeczy samych w sobie, to tam jest garstka - i to nawet licząc Bollywood, które w 90% stanowi proste produkcje dla plebsu, zrobione na jedno kopyto, w dużej mierze albo przetwarzające pomysły kina zachodniego (remaków oficjalnych bądź nie jest tam od zajebania) albo starające się z nim jakoś konkurować.
Cytat:W ciemno zgaduje, ze 99% kina, ktore ogladasz to kino amerykanskie, zachodnioeuropejskie i ewentualnie azjatyckie z naciskiem na Japonie i Koree.
No trudno, żeby było inaczej, skoro żyjemy w zachodniej kulturze, która - chcąc nie chcąc - wciąż napędza resztę świata, na który w dużej mierze nie bez kozery wołamy "trzeci" :)
Cytat:Mysliscie, ze taki Kaluznynski byl kinomanem, albo jest nim Raczek, ktory na 100% nie ma wiekszego pojecia o klasykach jednego z najwiekszych filmowych rynkow jakim sa Indie?
Spytaj Raczka, może ma jakiś spis. Poza tym znowu przeceniasz Indie, które rynkiem sobie mogą być, ale zamkniętym na siebie.
Tutaj zresztą dochodzi jeszcze właśnie temat dostępności do, jak i ogólnej jakości technicznej takich filmów.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings
09-02-2026, 13:44





