Widziałem masę podobnych opinii pokroju "Jakub Wiech byłby dumny z tego filmu". Ktoś albo oglądał film pod tezę i zobaczył dym z komina, po czym dygnęła mu kuśka, albo totalnie nie ogarnął tej historii.
Jej siła tkwi w tym, że przegrywają w niej wszyscy, choć nie wszyscy o tym jeszcze wiedzą:
- socjalistyczny system i władza, która traci kontrole nad wytresowanymi robotnikami i rodzinami. Fundament ustroju, czyli ludzie pracy, zaczyna się buntować.
- robotnicy, którym życie przecieka przez palce w hucie i którym umierają dzieci
- jednostki walczące o społeczeństwo, których inicjatywy są torpedowane raz po raz
- nawet córka bohaterki jest tu przegrana, bo sympatyzuje z synem UBeka i w końcu się na niego wkurvia bo nie widzi oczywistości
- przegrywa Niedziela, ale to już wiadomo
A mąż bohaterki wydawał mi się pierdołowaty, ale na dłuższą był ok. I on też w jakimś sensie przegrywa ;)
Jej siła tkwi w tym, że przegrywają w niej wszyscy, choć nie wszyscy o tym jeszcze wiedzą:
- socjalistyczny system i władza, która traci kontrole nad wytresowanymi robotnikami i rodzinami. Fundament ustroju, czyli ludzie pracy, zaczyna się buntować.
- robotnicy, którym życie przecieka przez palce w hucie i którym umierają dzieci
- jednostki walczące o społeczeństwo, których inicjatywy są torpedowane raz po raz
- nawet córka bohaterki jest tu przegrana, bo sympatyzuje z synem UBeka i w końcu się na niego wkurvia bo nie widzi oczywistości
- przegrywa Niedziela, ale to już wiadomo
A mąż bohaterki wydawał mi się pierdołowaty, ale na dłuższą był ok. I on też w jakimś sensie przegrywa ;)
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
17-02-2026, 20:57





