Czyli tego, który mnie najbardziej irytował :)
Problem jest taki, że jak się oglądało produkcje z uniwersum Gry o gron, początek Stranger Things czy Adolescence, to później tacy Ministranci mogą rozczarować, bo po dzieciakach aż za bardzo widać, że oni grają. W Stranger Things siłą serialu była autentyczność i naturalność dzieciaków, w Ministrantach tego nie ma i tak naprawdę najlepsze sceny są wtedy, kiedy nagrywają hiphopowe klipy.
Problem jest taki, że jak się oglądało produkcje z uniwersum Gry o gron, początek Stranger Things czy Adolescence, to później tacy Ministranci mogą rozczarować, bo po dzieciakach aż za bardzo widać, że oni grają. W Stranger Things siłą serialu była autentyczność i naturalność dzieciaków, w Ministrantach tego nie ma i tak naprawdę najlepsze sceny są wtedy, kiedy nagrywają hiphopowe klipy.
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.
27-02-2026, 11:10





