Takich badań, artykułów jest sporo, ale najbardziej w sedno trafia chyba to: https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S2665910723000294
Wybierając miasta portowe: Dublin i Liverpool i losując z ich populacji osoby i badając ich DNA właściwie nie będzie się dało stwierdzić który jest z której nacji.
Cytat:The results showed minimal genetic differentiation (Fst = 0.0013) between the English and Irish populations.To są wartości minimalne, a nawet skrajnie niskie jeśli weźmiemy pod uwagę, że jednak jest między nimi morze. Nawet kontynentalni Włosi są o wiele bardziej zróżnicowani genetycznie między Włochami z Sardynii niż Irlandczycy z Anglikami.
Wybierając miasta portowe: Dublin i Liverpool i losując z ich populacji osoby i badając ich DNA właściwie nie będzie się dało stwierdzić który jest z której nacji.
Cytat:przecież nie napiszesz, że Polak z dziada pradziada może mieć większe korzenie przywołanych nacji niż dowolny mieszkaniec stolicy tej nacjiOczywiście, że tak może być, tym bardziej, że akurat w naszym przypadku jest problem ze wskazaniem kim jest Polak z dziada pradziada: jeśli twoi przodkowie żyli w okolicach Szczecina, Wrocławia, Cieszyna albo Lwowa to byli to wielopokoleniowi Polacy? Śmiało mieszkaniec Krakowa może mieć korzenie w okolicach Wiednia, Monachium, Norymbergi, a mieszkaniec Berlina mieć prapraprapraprapradziadka z Królewca, Rygi albo Rzeszowa - ludzie tutaj sobie krążyli dosyć dowolnie.
08-04-2026, 18:15





