Nie powiedziałbym, że jest przedstawiony tak pozytywnie. Raz pokazali jak leje go pasem, ale potem jest kolejna scena jak z paskiem w ręce zamyka się z nim w pokoju. Dodatkowo nazywa go „big nose”, co zaowocowało kompleksem Michaela na punkcie nosa.
Cały film praktycznie opiera się na tym jak Jackson próbował uciec od ojca. Scena jak ogłasza koniec trasy Victory była cudna.
Mogli dodać wątek Diany Ross, to dodałoby trochę sensu temu, że Michael później nie miał za bardzo parcia na życie z kobietą.
A film kończy się w 88 to głównych kontrowersji jeszcze nie było. Prawdopodobnie już szykują się do przyklepania sequela. Jestem jak najbardziej na tak, bo samo kręcenie „They don’t care about us” to materiał na solidny, osobny wątek.
Ode mnie 8,5/10, bawiłem się rewelacyjnie w Imaksie. Dziwi mnie taka surowa średnia ocen od krytyków. Ale ci sami ludzie wychwalają pod niebiosa „Wpatrując się w słońce”, także w dupie mam ich opinie.
Cały film praktycznie opiera się na tym jak Jackson próbował uciec od ojca. Scena jak ogłasza koniec trasy Victory była cudna.
Mogli dodać wątek Diany Ross, to dodałoby trochę sensu temu, że Michael później nie miał za bardzo parcia na życie z kobietą.
A film kończy się w 88 to głównych kontrowersji jeszcze nie było. Prawdopodobnie już szykują się do przyklepania sequela. Jestem jak najbardziej na tak, bo samo kręcenie „They don’t care about us” to materiał na solidny, osobny wątek.
Ode mnie 8,5/10, bawiłem się rewelacyjnie w Imaksie. Dziwi mnie taka surowa średnia ocen od krytyków. Ale ci sami ludzie wychwalają pod niebiosa „Wpatrując się w słońce”, także w dupie mam ich opinie.
9 godzin(y) temu





