Star Trek IV: The Voyage Home - hehe, dobre to było! W pełni kupuję pomysł zrobienia z tego komedii i to nie głupawej, tylko w miarę realistycznie realizującej pomysł "ludzie z przyszłości przylatują do lat 80. i potrzebują zabrać ze sobą dwa humbaki" - urocze były te wszystkie interakcje z mieszkańcami San Francisco jak podanie staruszce tabletki na nową nerkę, albo przedstawienie dyrektorowi fabryki wzoru na zajebiście wytrzymały materiał :) Świetnie się bawiłem, daję mocne 7/10
Star Trek V: The Final Frontier - tutaj już nudy, kompletnie mnie nie zaangażowała ta fabuła, nic ciekawego poza niezłą muzyką. Film do zapomnienia, najgorsza część. 4/10
Star Trek V: The Final Frontier - tutaj już nudy, kompletnie mnie nie zaangażowała ta fabuła, nic ciekawego poza niezłą muzyką. Film do zapomnienia, najgorsza część. 4/10
12-10-2026, 09:42






