military napisał(a):Ale przecież one wcale nie są kiczowate - co ty, Sienkiewicza nie czytałeś? :lol: W dodatku poświęcono im uwagę w zaledwie kilku odcinkach.Kakapo napisał(a):Nie mam pojęcia, gdzie widzisz kicz z telenowel brazylijskich,
(...)
w zupełnie kameralnym wątku relacji Shinji-ojciec, Shinji-Eva, Shinji-Asuka, Shinji-Shinji, Asuka-matka, Ikari-Ritsuko, Ikari-Rei...?
Sam sobie odpowiedziałeś.:P
Zawsze myślałem, że "kicz telenowel Ameryki Łacińskiej" (tak to się powinno fachowo nazywać) to sztampowe, łatwe do przewidzenia, kończące się albo tragicznie, albo happy endem romanse. A przynajmniej tak mi się wydawało - moje doświadczenia z tamtych rejonów kinematografią ograniczają się do iluś tam odcinków "Luz Clarity" :lol: .
W "Neon Genesis Evangelion" wszystkie 'gorące' momenty podane są tak, że nie denerwują. Mnie przynajmniej nie denerwowały. Freudowskie fantazje Shinjiego na temat Misato, Asuki i Rei (a w mandze - Rei, która w jakiś sposób symbolizuje matkę, spotkaną we wnętrzu Evy) są naturalne jakieś, zgrabne. Po prostu nie czuć tam sztampy, przegięcia.
Ale, jak widzisz, jest to już raczej sprawa uczuć, których nie da się ująć w klamrę, zdefiniować i przedstawić na wykresie, he, he. Co prawda zawsze uważałem się za człowieka wrażliwego na kicz, ale...
NEON GENESIS EVANGELION RLZ ;)
Martwi Ludzie Poszli Nad Jezioro
24-12-2005, 23:12






