Tak sobie czytam i czytam i mnie to nawet bawi, że waszym problemem w dyskusji jest to, że każdy uważa, że jego zdanie jest jedynym prawdziwym i obowiązującym zdaniem o Kill Bill. Freakout nie uznaje, że komuś KB może wydać się dobry, Mental nie uznaje, że ktoś może lubić te wszystkie nawiązania, a reszta nie uznaje, że im się ten film po prostu nie podobał (choć oni tego nie wiedzą i próbują przerobić swoją opinię na jakąś obiektywną ocenę filmu).
16-04-2009, 13:26






