Mental napisał(a):dlaczego ty możesz chwalić kill billa, mówiąc, że jest "fajniuchny, miluchny i zgrabniuchny, że aż paluszki lizać", a ja nie mogę go zbesztać za to, że jest "pretensjonalny, wymuszony i bełkotliwy aż do zrzygania"?Mental, jesteś inteligentnym gościem. Przeczytaj sobie mój pierwszy post w tym temacie i porównaj sposób w jaki piszę o tym filmie ze sztucznym obiektywizmem który tu uprawiasz.
Mental napisał(a):czemu ja, piszac o MV, nie gadam jak katarynka o "konwencji kina policyjnego", a ty non-stop zasłaniasz się konwencją jak tarczą?Nie zasłaniam się konwencją. Zrozumienie konwencji Kill Billa, intencji reżysera jest kluczem do zrozumienia tego filmu. Z jednej strony piszesz że wiesz co Tarantino robi, ale zaraz udowadniasz że nie wiesz, że nie rozumiesz że ten dwuczęściowy film to - powtarzam - TYLKO ZABAWA, żart, gigantyczny cytat.
W Miami Vice nie widzę czegoś takiego jak konwencja, a nawet jeśli można o konwencji w przypadku Miami Vice mówić, jest to tradycyjny film w pełnym tego słowa znaczeniu. Kill Bill nim nie jest.
Mental napisał(a):czy kill billa można krytykować? --> jeśli można, to za co?Powiem ci za co nie można:
- Za Wściekłe psy
- Za Death Proof
- Za Inglourious Basterds
- Za to że żart jest żartem
16-04-2009, 18:56





