Military, bardzo dobrze to podsumowałeś.
Zarejestrowany, chyba rozumiem czego tak naprawdę byś oczekiwał w takiej konwencji. Kompozycji nie polegającej na zlepianiu zapożyczonych wątków w sposób bezpośredni, ale raczej "płynnej" dekonstrukcji. Takiej jaka czasem udaje się Shyamalanowi: zamiast konkretnych nawiązań stara się on uchwycić ducha "komentowanej" przez niego konwencji.
Ciepło?
Zarejestrowany, chyba rozumiem czego tak naprawdę byś oczekiwał w takiej konwencji. Kompozycji nie polegającej na zlepianiu zapożyczonych wątków w sposób bezpośredni, ale raczej "płynnej" dekonstrukcji. Takiej jaka czasem udaje się Shyamalanowi: zamiast konkretnych nawiązań stara się on uchwycić ducha "komentowanej" przez niego konwencji.
Ciepło?
16-04-2009, 21:10





