Mental napisał(a):kill bill składa się ze scen-klocków, poukładanych dowolnie i wedle reżyserskiego widzimisię (bo tak mu pasowało, żeby wymęczyć kolejne 10 minut)Dokładnie opisałeś ten film. Właśnie tym jest Kill Bill. Prościuteńka fabułka jest tu wyłącznie pretekstem do stworzenia gatunkowego miszmaszu. Niby rozumiesz, ale wciąż go za to gnoisz. Ironizujesz że "tak miało być", podczas gdy właśnie tak, TAK MIAŁO BYĆ.
Mental napisał(a):to mega poważny zarzut, świadczący o tym, że tarantino nie tyle się zestarzał, co po prostu nie wiedział, jak nakręcić swój filmTo dobry zarzut i faktycznie Kill Bill nie jest spójny pod tym względem, ale też nie ma prawa być spójny właśnie ze względu na to czym jest, bo niemal każda scena wyrwana jest tu z innej bajki.
17-04-2009, 11:09





