desjudi napisał(a):ale te różnice nie świadczą o niekonsekwencji twórczej bądź jakiejś niespójności. Są w jakiś [fabularny, koncepcyjny] sposób różne, ale to wciąż Kill Bill, nie do pomylenia z czymś innym.Znowu racja. W ogóle źle zrobiłem że użyłem określenia "niespójny", ale w tej swojej różnorodności KB jest filmem paradoksalnie bardzo spójnym
Temat zaczęty przez Mentala przypomniał mi że dawno nie oglądałem Zabić Billa i muszę go sobie odświeżyć, ale tym razem po raz pierwszy jako double feature. Yeah.
17-04-2009, 12:10





