Strummer napisał(a):Skoro milion ludzi uwielbia dany film, posługuje się cytatmi z niego, tworzą zwartą grupę fanów itp. to jest to film kultowy. Może ci się nie podobać, ale jest kultowy. Np. nie lubisz Matrixa, ale nie możesz zaprzeczyć jego kultowości.A co ja napisałem w drugim poście? :roll: :
Mierzwiak napisał(a):Kult powszechny. Dotyczy filmów powszechnie uznawanych za kultowe, takimi okrzykniętych przez widzów, prasę, tv bla bla i tak dalej. Szybki przykład - Seksmisja. Nie musi być kultowym dla ciebie, ale jest nim z obiektywnego punktu widzenia.
military napisał(a):Poza tym nie ma czegos takiego jak kult osobisty. Jedna osoba nie ma od razu swojej religii. Nie ma bostw majacych jednego wyznawce - oprocz osmiornic Lovecrafta, ale facet byl czubem. Kult z definicji oznacza cos uznawanego przez grupe.Jest coś takiego jak kult osobisty. Ja go wyznaję i nikt nie ma prawa mi powiedzieć, że jest inaczej. Definicje mnie nie interesują, zresztą w słowniku PWN nie ma ani słowa o grupie.
02-01-2008, 22:39





