<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0" xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
	<channel>
		<title><![CDATA[Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe - Filmy polskie]]></title>
		<link>https://forumkmf.pl/</link>
		<description><![CDATA[Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe - https://forumkmf.pl]]></description>
		<pubDate>Sat, 27 Jun 2026 12:55:39 +0000</pubDate>
		<generator>MyBB</generator>
		<item>
			<title><![CDATA[Ojczyzna / Fatherland (reż. Paweł Pawlikowski, 2026)]]></title>
			<link>https://forumkmf.pl/Thread-Ojczyzna-Fatherland-re%C5%BC-Pawe%C5%82-Pawlikowski-2026--6751</link>
			<pubDate>Thu, 25 Jun 2026 21:33:34 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://forumkmf.pl/Thread-Ojczyzna-Fatherland-re%C5%BC-Pawe%C5%82-Pawlikowski-2026--6751</guid>
			<description><![CDATA[<iframe width="640" height="385" src="//www.youtube.com/embed/Ny7JujsNhNc?fs=1&start=" frameborder="0" allowfullscreen></iframe><br />
<br />
Zastanawiałem się czy założyć temat, ale skoro dwie poprzednie części nieformalnej trylogii Pawła Pawlikowskiego mają swoje miejsce, to jego najnowsze dzieło też mieć powinno. Tym bardziej, że film trzyma poziom chociaż zrozumiem ludzi, którzy uznają "Ojczyznę" za robienie ciągle tego samego filmu. Nasza polska wersja Wesa Andersona tylko oczywiśce smutna, depresyjna i czarno-biala :) <br />
<br />
"Ida" była przeciętna, "Zimna wojna" była bardzo dobra, a "Ojczyzna" jest gdzieś pośrodku. Nadal jest tu wszystko, za co ludzie go lubią, czyli przepiękne czarno-białe zdjęcia Łukasza Żala, dopracowane kadry, świetna praca dźwiękiem i tematyka krążąca wokół moralności, historii oraz tożsamości. Problem w tym, że "Ojczyzna" to krok wstecz względem "Zimnej wojny" pod względem przeżywania samej historii. Nowy film jest pod tym względem turbo sterylny, wręcz wyzbyty z emocji i nawet kiedy pojawiają się tematy, które mogłyby temu przeczyć, to Pawlikowski i tak wraca do robienia wszystkiego na chłodno. <br />
<br />
Sandra Huller jak to ona, po prostu kradnie każdą scenę i daje trochę życia jej bohaterce, a jeśli chodzi własnie o postacie to są one bardziej nośnikami idei niż żywymi ludźmi. I mam też wrażenie, że ten film będzie zdecydowanie bardziej rezonował z ludźmi, którzy znają twórczość Thomasa Manna i interesują się tematami powojennymi. <br />
<br />
Mnie sama historia nie do końca porwała, ale z racji że film trwa 80 minut, weszło mi to lekko. Aczkolwiek zacząłem się zastanawiać, co by było, gdyby Pawlikowski chciał opowiedzieć tę historię w 150 minutach. Pewnie bym nie wysiedział, ale z drugiej strony może weszłoby do tego filmu nieco więcej mięsa. <br />
<br />
Super zagrane, pięknie wyglądające, ale jednocześnie niesamowicie chłodne kino. Łukasz Żal myślę, że może sobie już szykować garnitur na sezon nagród, bo nie wyobrażam sobie braku nominacji. 7/10]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<iframe width="640" height="385" src="//www.youtube.com/embed/Ny7JujsNhNc?fs=1&start=" frameborder="0" allowfullscreen></iframe><br />
<br />
Zastanawiałem się czy założyć temat, ale skoro dwie poprzednie części nieformalnej trylogii Pawła Pawlikowskiego mają swoje miejsce, to jego najnowsze dzieło też mieć powinno. Tym bardziej, że film trzyma poziom chociaż zrozumiem ludzi, którzy uznają "Ojczyznę" za robienie ciągle tego samego filmu. Nasza polska wersja Wesa Andersona tylko oczywiśce smutna, depresyjna i czarno-biala :) <br />
<br />
"Ida" była przeciętna, "Zimna wojna" była bardzo dobra, a "Ojczyzna" jest gdzieś pośrodku. Nadal jest tu wszystko, za co ludzie go lubią, czyli przepiękne czarno-białe zdjęcia Łukasza Żala, dopracowane kadry, świetna praca dźwiękiem i tematyka krążąca wokół moralności, historii oraz tożsamości. Problem w tym, że "Ojczyzna" to krok wstecz względem "Zimnej wojny" pod względem przeżywania samej historii. Nowy film jest pod tym względem turbo sterylny, wręcz wyzbyty z emocji i nawet kiedy pojawiają się tematy, które mogłyby temu przeczyć, to Pawlikowski i tak wraca do robienia wszystkiego na chłodno. <br />
<br />
Sandra Huller jak to ona, po prostu kradnie każdą scenę i daje trochę życia jej bohaterce, a jeśli chodzi własnie o postacie to są one bardziej nośnikami idei niż żywymi ludźmi. I mam też wrażenie, że ten film będzie zdecydowanie bardziej rezonował z ludźmi, którzy znają twórczość Thomasa Manna i interesują się tematami powojennymi. <br />
<br />
Mnie sama historia nie do końca porwała, ale z racji że film trwa 80 minut, weszło mi to lekko. Aczkolwiek zacząłem się zastanawiać, co by było, gdyby Pawlikowski chciał opowiedzieć tę historię w 150 minutach. Pewnie bym nie wysiedział, ale z drugiej strony może weszłoby do tego filmu nieco więcej mięsa. <br />
<br />
Super zagrane, pięknie wyglądające, ale jednocześnie niesamowicie chłodne kino. Łukasz Żal myślę, że może sobie już szykować garnitur na sezon nagród, bo nie wyobrażam sobie braku nominacji. 7/10]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Adam - fabularny film o Małyszu! (reż. jakiś nołnejm)]]></title>
			<link>https://forumkmf.pl/Thread-Adam-fabularny-film-o-Ma%C5%82yszu-re%C5%BC-jaki%C5%9B-no%C5%82nejm--6717</link>
			<pubDate>Thu, 19 Feb 2026 11:31:49 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://forumkmf.pl/Thread-Adam-fabularny-film-o-Ma%C5%82yszu-re%C5%BC-jaki%C5%9B-no%C5%82nejm--6717</guid>
			<description><![CDATA[Największy z Polaków zaraz obok Pudziana i Jana Pawła II, czyli Adam Małysz doczeka się swojej biografii!<br />
<br />
Na Filmwebie pojawiły się pierwsze fotosy -&gt; <a href="https://www.filmweb.pl/news/TYLKO+U+NAS%3A+Tak+wygl%C4%85da+filmowy+Adam+Ma%C5%82ysz+Zdj%C4%99cia+do+filmu+ju%C5%BC%C2%A0si%C4%99%C2%A0rozpocz%C4%99%C5%82y-165269" target="_blank">https://www.filmweb.pl/news/TYLKO+U+NAS%3A+Tak+wygl%C4%85da+filmowy+Adam+Ma%C5%82ysz+Zdj%C4%99cia+do+filmu+ju%C5%BC%C2%A0si%C4%99%C2%A0rozpocz%C4%99%C5%82y-165269</a><br />
<br />
W rolę Adama Małysza wciela się Bartłomiej Deklewa, Izabelę Małysz gra Maja Szopa, postać Apoloniusza Tajnera kreuje Paweł Koślik, a Tomasz Kotwciela się w rolę Ediego Federera. W filmie wystąpią także między innymi Leonard Koterski, Ireneusz Czop, Andrzej Kłak, Piotr Głowacki oraz Dorota Pomykała.<br />
<br />
<img src="https://scontent.fpoz3-1.fna.fbcdn.net/v/t39.30808-6/638733548_1348826830612734_5371340759488294614_n.jpg?_nc_cat=1&amp;ccb=1-7&amp;_nc_sid=13d280&amp;_nc_ohc=hFdQe7gFp0EQ7kNvwEhzAlU&amp;_nc_oc=AdkcBS7EpqK5FzVhYFlKUlRP9IqMOhZSZb1uWjBdgA27jUKsHlRFA-io__ZPRRtq81A&amp;_nc_zt=23&amp;_nc_ht=scontent.fpoz3-1.fna&amp;_nc_gid=MAidBDHNt2Sk67Bst3es6Q&amp;oh=00_AfuvmQAggYStT_YTnn7Nz4tojsvOou8b3Uo0Lqlx5qHpFw&amp;oe=699CD169" border="0" alt="[Obrazek: 638733548_1348826830612734_5371340759488...e=699CD169]" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Największy z Polaków zaraz obok Pudziana i Jana Pawła II, czyli Adam Małysz doczeka się swojej biografii!<br />
<br />
Na Filmwebie pojawiły się pierwsze fotosy -&gt; <a href="https://www.filmweb.pl/news/TYLKO+U+NAS%3A+Tak+wygl%C4%85da+filmowy+Adam+Ma%C5%82ysz+Zdj%C4%99cia+do+filmu+ju%C5%BC%C2%A0si%C4%99%C2%A0rozpocz%C4%99%C5%82y-165269" target="_blank">https://www.filmweb.pl/news/TYLKO+U+NAS%3A+Tak+wygl%C4%85da+filmowy+Adam+Ma%C5%82ysz+Zdj%C4%99cia+do+filmu+ju%C5%BC%C2%A0si%C4%99%C2%A0rozpocz%C4%99%C5%82y-165269</a><br />
<br />
W rolę Adama Małysza wciela się Bartłomiej Deklewa, Izabelę Małysz gra Maja Szopa, postać Apoloniusza Tajnera kreuje Paweł Koślik, a Tomasz Kotwciela się w rolę Ediego Federera. W filmie wystąpią także między innymi Leonard Koterski, Ireneusz Czop, Andrzej Kłak, Piotr Głowacki oraz Dorota Pomykała.<br />
<br />
<img src="https://scontent.fpoz3-1.fna.fbcdn.net/v/t39.30808-6/638733548_1348826830612734_5371340759488294614_n.jpg?_nc_cat=1&amp;ccb=1-7&amp;_nc_sid=13d280&amp;_nc_ohc=hFdQe7gFp0EQ7kNvwEhzAlU&amp;_nc_oc=AdkcBS7EpqK5FzVhYFlKUlRP9IqMOhZSZb1uWjBdgA27jUKsHlRFA-io__ZPRRtq81A&amp;_nc_zt=23&amp;_nc_ht=scontent.fpoz3-1.fna&amp;_nc_gid=MAidBDHNt2Sk67Bst3es6Q&amp;oh=00_AfuvmQAggYStT_YTnn7Nz4tojsvOou8b3Uo0Lqlx5qHpFw&amp;oe=699CD169" border="0" alt="[Obrazek: 638733548_1348826830612734_5371340759488...e=699CD169]" />]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Dziki (2026) reż. Maciej Kawulski]]></title>
			<link>https://forumkmf.pl/Thread-Dziki-2026-re%C5%BC-Maciej-Kawulski--6741</link>
			<pubDate>Tue, 16 Dec 2025 21:34:04 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://forumkmf.pl/Thread-Dziki-2026-re%C5%BC-Maciej-Kawulski--6741</guid>
			<description><![CDATA[<span style="font-weight: bold;">Dziki</span> - Kawulski wciąż popełnia te same błędy. Zamiast opowiadać historię, liczy na to że za pomocą obrazu, slow motion i muzyki historia opowie się sama. No tak to nie działa. Musisz coś od siebie dać, jakiś dialog, albo sceny które popychają bohaterów do odpowiednich czynów. A to wygląda jak zestaw randomowych scen, które reżyser próbuje skleić na modłę motywu pojedynku dwóch bohaterów po przeciwnych stronie barykady. Tylko, że ja w tę historię nie uwierzyłem, bo nie ma tu mięsa które ma typowy C-klasowy akcyjniak z jakimś podstarzałym gwiazdorem w USA. Serio, Kawulski mógłby od scenarzystów takich filmów brać korki, bo ich wady mogły być zajebistymi zaletami tego reżysera. Tu wystarczyłaby rzemieślnicza, oklepana robota i absolutnie wyszedłbym zachwycony. Bo po prawdzie... Kawulski ma oko do wizualów i ogląda się to miejscami nieźle, ale bardziej właśnie jako patrzydło pod kątem pojedynczych scen aniżeli całych wątków. Dialogi przemilczę, bo są niesamowicie siermiężne (chociaż tekścik "Też potrafię odgryzać palce, ale wolę jagody" był w punkt:)). Tylko że niewiele to daje gdy chce się ułożyć w głowie to co dzieje się na ekranie. A jest chatotycznie, zupełnie nie rozumiem jak można było położyć emocjonalnie tak banalny i wyświechtany schemat prywatnej wojny rodem z westernu. <br />
<br />
A był tu wręcz ultrazajebisty potencjał. Ba, nawet pierwsze 30 minut jest naprawdę spoko bo miesza "polskie Apocalypto" z przygodówką, a to wszystko skąpane w krajobrazie lasów, gór i małych, słowiańskich wiosek. Tu nie trzeba było wiele. Ale potem wkracza postać Fabijańskiego i... tu zaczyna się już srogi problem, bo facet gra Jokera. Tyle że wypada jak parodia postaci wsadzona do poważnego filmu. Jego styl bycia jest absurdalny i nie dziwi mnie, że zwiastuny ukrywały jego bohatera. Gdyby zaserwowali 2-3 teksty to widownia najpewniej jechałaby po Kawulskim już w komentarzach na YT. <br />
<br />
Ale są też plusy: wszyscy mają problemy z uzębieniem jak na XVII wiek przystało, jest solidna porcja przemocy, ogólnie surowy klimacik jaki z tego bije jest unikatowy jak na polskie kino. Postać Lichoty też daje radę, choć to podręcznikowy mentor ala mistrz Jedi. Kawulski zapożycza też kolejny motyw ze Star Wars i podbija go level wyżej:<br />
<br />
<div class="spoiler_wrap"><div class="spoiler_header"><a href="javascript:void(0);" onclick="javascript:if(parentNode.parentNode.getElementsByTagName('div')[1].style.display=='block'){parentNode.parentNode.getElementsByTagName('div')[1].style.display='none';this.innerHTML='&lt;img title=&quot;[+]&quot; alt=&quot;[+]&quot; src=&quot;/images/collapse_collapsed.png&quot; class=&quot;expandspoiler&quot; /&gt;Spoiler';}else {parentNode.parentNode.getElementsByTagName('div')[1].style.display='block';this.innerHTML='&lt;img title=&quot;[-]&quot; alt=&quot;[-]&quot; src=&quot;/images/collapse.png&quot; class=&quot;expandspoiler&quot; /&gt;Spoiler';}"><img title="[+]" alt="[+]" src="/images/collapse_collapsed.png" class="expandspoiler" />Spoiler</a></div><div class="spoiler_body" style="display: none;">Dziki rucha swoją siostrę i dowiaduję się o pokrewieństwie dopiero pod koniec xD Zupełnie jak Luke który "na szczęście" skończył tylko na buziaku z Leią</div></div>
Jak to ocenić? Pośród tego chaosu i twardej ręki w dialogach jest tu jakiś pomysł. Jest krwawo, surowo, ale też majestatycznie, ładnie (choć sceny walk rozczarowują przez swoją padaczkowatość). Historia nie domaga, złol jest nietrafiony. Czyli podsumowując, tak średnio-słabo na jeża. <br />
<br />
A co tam, dam te 5/10 ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<span style="font-weight: bold;">Dziki</span> - Kawulski wciąż popełnia te same błędy. Zamiast opowiadać historię, liczy na to że za pomocą obrazu, slow motion i muzyki historia opowie się sama. No tak to nie działa. Musisz coś od siebie dać, jakiś dialog, albo sceny które popychają bohaterów do odpowiednich czynów. A to wygląda jak zestaw randomowych scen, które reżyser próbuje skleić na modłę motywu pojedynku dwóch bohaterów po przeciwnych stronie barykady. Tylko, że ja w tę historię nie uwierzyłem, bo nie ma tu mięsa które ma typowy C-klasowy akcyjniak z jakimś podstarzałym gwiazdorem w USA. Serio, Kawulski mógłby od scenarzystów takich filmów brać korki, bo ich wady mogły być zajebistymi zaletami tego reżysera. Tu wystarczyłaby rzemieślnicza, oklepana robota i absolutnie wyszedłbym zachwycony. Bo po prawdzie... Kawulski ma oko do wizualów i ogląda się to miejscami nieźle, ale bardziej właśnie jako patrzydło pod kątem pojedynczych scen aniżeli całych wątków. Dialogi przemilczę, bo są niesamowicie siermiężne (chociaż tekścik "Też potrafię odgryzać palce, ale wolę jagody" był w punkt:)). Tylko że niewiele to daje gdy chce się ułożyć w głowie to co dzieje się na ekranie. A jest chatotycznie, zupełnie nie rozumiem jak można było położyć emocjonalnie tak banalny i wyświechtany schemat prywatnej wojny rodem z westernu. <br />
<br />
A był tu wręcz ultrazajebisty potencjał. Ba, nawet pierwsze 30 minut jest naprawdę spoko bo miesza "polskie Apocalypto" z przygodówką, a to wszystko skąpane w krajobrazie lasów, gór i małych, słowiańskich wiosek. Tu nie trzeba było wiele. Ale potem wkracza postać Fabijańskiego i... tu zaczyna się już srogi problem, bo facet gra Jokera. Tyle że wypada jak parodia postaci wsadzona do poważnego filmu. Jego styl bycia jest absurdalny i nie dziwi mnie, że zwiastuny ukrywały jego bohatera. Gdyby zaserwowali 2-3 teksty to widownia najpewniej jechałaby po Kawulskim już w komentarzach na YT. <br />
<br />
Ale są też plusy: wszyscy mają problemy z uzębieniem jak na XVII wiek przystało, jest solidna porcja przemocy, ogólnie surowy klimacik jaki z tego bije jest unikatowy jak na polskie kino. Postać Lichoty też daje radę, choć to podręcznikowy mentor ala mistrz Jedi. Kawulski zapożycza też kolejny motyw ze Star Wars i podbija go level wyżej:<br />
<br />
<div class="spoiler_wrap"><div class="spoiler_header"><a href="javascript:void(0);" onclick="javascript:if(parentNode.parentNode.getElementsByTagName('div')[1].style.display=='block'){parentNode.parentNode.getElementsByTagName('div')[1].style.display='none';this.innerHTML='&lt;img title=&quot;[+]&quot; alt=&quot;[+]&quot; src=&quot;/images/collapse_collapsed.png&quot; class=&quot;expandspoiler&quot; /&gt;Spoiler';}else {parentNode.parentNode.getElementsByTagName('div')[1].style.display='block';this.innerHTML='&lt;img title=&quot;[-]&quot; alt=&quot;[-]&quot; src=&quot;/images/collapse.png&quot; class=&quot;expandspoiler&quot; /&gt;Spoiler';}"><img title="[+]" alt="[+]" src="/images/collapse_collapsed.png" class="expandspoiler" />Spoiler</a></div><div class="spoiler_body" style="display: none;">Dziki rucha swoją siostrę i dowiaduję się o pokrewieństwie dopiero pod koniec xD Zupełnie jak Luke który "na szczęście" skończył tylko na buziaku z Leią</div></div>
Jak to ocenić? Pośród tego chaosu i twardej ręki w dialogach jest tu jakiś pomysł. Jest krwawo, surowo, ale też majestatycznie, ładnie (choć sceny walk rozczarowują przez swoją padaczkowatość). Historia nie domaga, złol jest nietrafiony. Czyli podsumowując, tak średnio-słabo na jeża. <br />
<br />
A co tam, dam te 5/10 ]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Dom Dobry (2025) reż. W. Smarzowski]]></title>
			<link>https://forumkmf.pl/Thread-Dom-Dobry-2025-re%C5%BC-W-Smarzowski--6678</link>
			<pubDate>Tue, 06 May 2025 09:21:07 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://forumkmf.pl/Thread-Dom-Dobry-2025-re%C5%BC-W-Smarzowski--6678</guid>
			<description><![CDATA[uniwersum Smarzola przyspieszyło, zaraz będzie produkcja taśmowa jak u Vegi<br />
<br />
skoro pojawiło się info o kolejnym filmie to wypada pogadać o nadchodzącym dziele czyli obraz przemocy domowej Polaków wg. Smarzola czyt. chlanie, ruchańsko, wulgaryzmy<br />
<br />
<iframe width="640" height="385" src="//www.youtube.com/embed/dWZ-AIH0vw8?fs=1&start=" frameborder="0" allowfullscreen></iframe><br />
<br />
zakładam, że przemoc na facecie to będzie duża, gruba, brzydka baba znęcająca się na Jakubikiem<br />
<br />
czy pojawią się wątki żymiańskie? o tym dowiemy się już na jesieni, premiera początek listopada 2025]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[uniwersum Smarzola przyspieszyło, zaraz będzie produkcja taśmowa jak u Vegi<br />
<br />
skoro pojawiło się info o kolejnym filmie to wypada pogadać o nadchodzącym dziele czyli obraz przemocy domowej Polaków wg. Smarzola czyt. chlanie, ruchańsko, wulgaryzmy<br />
<br />
<iframe width="640" height="385" src="//www.youtube.com/embed/dWZ-AIH0vw8?fs=1&start=" frameborder="0" allowfullscreen></iframe><br />
<br />
zakładam, że przemoc na facecie to będzie duża, gruba, brzydka baba znęcająca się na Jakubikiem<br />
<br />
czy pojawią się wątki żymiańskie? o tym dowiemy się już na jesieni, premiera początek listopada 2025]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Smarzowski o Słowianach (2027?)]]></title>
			<link>https://forumkmf.pl/Thread-Smarzowski-o-S%C5%82owianach-2027--6677</link>
			<pubDate>Mon, 05 May 2025 12:47:34 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://forumkmf.pl/Thread-Smarzowski-o-S%C5%82owianach-2027--6677</guid>
			<description><![CDATA[Smarzowski robi trzygodzinny film o Słowianach. Szczegóły fabuły nie są na chwilę obecną znane.<br />
<br />
<a href="https://www.gry-online.pl/newsroom/wojciech-smarzowski-nakreci-najdrozszy-film-w-historii-polskiego/z42d5cf" target="_blank">https://www.gry-online.pl/newsroom/wojciech-smarzowski-nakreci-najdrozszy-film-w-historii-polskiego/z42d5cf</a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Smarzowski robi trzygodzinny film o Słowianach. Szczegóły fabuły nie są na chwilę obecną znane.<br />
<br />
<a href="https://www.gry-online.pl/newsroom/wojciech-smarzowski-nakreci-najdrozszy-film-w-historii-polskiego/z42d5cf" target="_blank">https://www.gry-online.pl/newsroom/wojciech-smarzowski-nakreci-najdrozszy-film-w-historii-polskiego/z42d5cf</a>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Lalka (2026) vs Lalka (Netflix) - która Lalka lepsza?]]></title>
			<link>https://forumkmf.pl/Thread-Lalka-2026-vs-Lalka-Netflix-kt%C3%B3ra-Lalka-lepsza--6675</link>
			<pubDate>Tue, 15 Apr 2025 10:00:05 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://forumkmf.pl/Thread-Lalka-2026-vs-Lalka-Netflix-kt%C3%B3ra-Lalka-lepsza--6675</guid>
			<description><![CDATA[Jak wiadomo powstaje nowa "Lalka". Po Dorocińskim przyszła pora na kolejne nazwisko w obsadzie.<br />
<br />
PROSZĘ PAŃSTWA... Izabelę Łęcką zagra Kamila Urzędowska!<br />
<br />
<blockquote class="twitter-tweet" data-lang="en"><p lang="en" dir="ltr"><a href="https://twitter.com/Pazusek/status/1912049355177009416"></a></blockquote>
<script async src="//platform.twitter.com/widgets.js" charset="utf-8"></script><br />
<br />
<br />
Zdjęcia do "Lalki" rozpoczną się w sierpniu 2025 roku. Powstanie kinowy film oraz serial, który   będzie pełną wersją produkcji. <br />
<br />
Za kamerą stanie Maciej Kawalski<br />
<br />
Wcześniej postać tę kreowały na ekranie Beata Tyszkiewicz oraz Małgorzata Braunek.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Jak wiadomo powstaje nowa "Lalka". Po Dorocińskim przyszła pora na kolejne nazwisko w obsadzie.<br />
<br />
PROSZĘ PAŃSTWA... Izabelę Łęcką zagra Kamila Urzędowska!<br />
<br />
<blockquote class="twitter-tweet" data-lang="en"><p lang="en" dir="ltr"><a href="https://twitter.com/Pazusek/status/1912049355177009416"></a></blockquote>
<script async src="//platform.twitter.com/widgets.js" charset="utf-8"></script><br />
<br />
<br />
Zdjęcia do "Lalki" rozpoczną się w sierpniu 2025 roku. Powstanie kinowy film oraz serial, który   będzie pełną wersją produkcji. <br />
<br />
Za kamerą stanie Maciej Kawalski<br />
<br />
Wcześniej postać tę kreowały na ekranie Beata Tyszkiewicz oraz Małgorzata Braunek.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Chopin, Chopin! (2025)]]></title>
			<link>https://forumkmf.pl/Thread-Chopin-Chopin-2025--6667</link>
			<pubDate>Sat, 22 Mar 2025 19:12:49 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://forumkmf.pl/Thread-Chopin-Chopin-2025--6667</guid>
			<description><![CDATA[premiera 10 października 2025<br />
<br />
budżet ostatecznie wyniósł 72 mln złotych<br />
<br />
<blockquote><cite>Cytat:</cite>Reżyserem i producentem obrazu jest Michał Kwieciński. Za zdjęcia odpowiedzialny jest operator Michał Sobociński. Za scenariusz odpowiedzialny jest Bartosz Janiszewski. W główną rolę wcielił się Eryk Kulm, zdobywca m.in. takich nagród, jak Orzeł czy Nagroda im. Zbyszka Cybulskiego, za znakomitą kreację w filmie "Filip". W roli przyjaciela Fryderyka, kompozytora Ferenca Liszta zobaczymy Victora Meuteleta, znanego z takich produkcji jak "Plan na miłość" i "Emily w Paryżu". Postać George Sand zagrała francuska aktorka Josephine de La Baume ("Top Boy", "Boogie Woogie").<br />
<br />
W międzynarodowej obsadzie znaleźli się również Maja Ostaszewska (Justyna Krzyżanowska, matka Chopina), Karolina Gruszka (Delfina Potocka), Michał Pawlik (Jan Matuszyński), Kamil Szeptycki (Julian Fontana), Lambert Wilson (król Ludwik Filip I), Martyna Byczkowska (Marysia Wodzińska), Dominika Ostałowska (Wodzińska).</blockquote>
<br />
<br />
<img src="https://www.wroclaw.pl/cdn-cgi/image/w=840,f=avif/beta2/files/news/706166/CHOPIN-FILM-PLAN-WFF-TH-10-4.jpg" border="0" alt="[Obrazek: CHOPIN-FILM-PLAN-WFF-TH-10-4.jpg]" /><br />
<br />
<br />
<blockquote><cite>Cytat:</cite>Twórcy filmu zapewniają, że „Chopin Chopin!” nie będzie linearną biografią – raczej opowieścią o wybranych momentach z życia Fryderyka Chopina. Film pokaże Chopina, o jakim nie przeczytamy w podręcznikach z historii. Zakochanego w życiu młodego człowieka, który za maską żartów ukrywa głęboki smutek. Enfant terrible swojej epoki, dandysa, buntownika, pożądanego przez wszystkich outsidera, który robił dużo, żeby być kochanym i popularnym, ale pod koniec życia zrozumiał, że liczy się tylko muzyka. To opowieść o człowieku uwikłanym między miłością, muzyką a chorobą. Historia skupia się na intymnych momentach z biografii Chopina, mało znanych wydarzeniach, zaczerpniętych z licznych książek i prywatnych listów.</blockquote>
<br />
<br />
zobaczyłem, że Ostaszewska gra matkę Chopina i już mi się odechciało<br />
<br />
<img src="https://wcn-media.s3.us-west-004.backblazeb2.com/2024/12/Chopin_Chopin_photos_Jaroslaw_Sosinski_-607-768x432.jpg" border="0" alt="[Obrazek: Chopin_Chopin_photos_Jaroslaw_Sosinski_-607-768x432.jpg]" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[premiera 10 października 2025<br />
<br />
budżet ostatecznie wyniósł 72 mln złotych<br />
<br />
<blockquote><cite>Cytat:</cite>Reżyserem i producentem obrazu jest Michał Kwieciński. Za zdjęcia odpowiedzialny jest operator Michał Sobociński. Za scenariusz odpowiedzialny jest Bartosz Janiszewski. W główną rolę wcielił się Eryk Kulm, zdobywca m.in. takich nagród, jak Orzeł czy Nagroda im. Zbyszka Cybulskiego, za znakomitą kreację w filmie "Filip". W roli przyjaciela Fryderyka, kompozytora Ferenca Liszta zobaczymy Victora Meuteleta, znanego z takich produkcji jak "Plan na miłość" i "Emily w Paryżu". Postać George Sand zagrała francuska aktorka Josephine de La Baume ("Top Boy", "Boogie Woogie").<br />
<br />
W międzynarodowej obsadzie znaleźli się również Maja Ostaszewska (Justyna Krzyżanowska, matka Chopina), Karolina Gruszka (Delfina Potocka), Michał Pawlik (Jan Matuszyński), Kamil Szeptycki (Julian Fontana), Lambert Wilson (król Ludwik Filip I), Martyna Byczkowska (Marysia Wodzińska), Dominika Ostałowska (Wodzińska).</blockquote>
<br />
<br />
<img src="https://www.wroclaw.pl/cdn-cgi/image/w=840,f=avif/beta2/files/news/706166/CHOPIN-FILM-PLAN-WFF-TH-10-4.jpg" border="0" alt="[Obrazek: CHOPIN-FILM-PLAN-WFF-TH-10-4.jpg]" /><br />
<br />
<br />
<blockquote><cite>Cytat:</cite>Twórcy filmu zapewniają, że „Chopin Chopin!” nie będzie linearną biografią – raczej opowieścią o wybranych momentach z życia Fryderyka Chopina. Film pokaże Chopina, o jakim nie przeczytamy w podręcznikach z historii. Zakochanego w życiu młodego człowieka, który za maską żartów ukrywa głęboki smutek. Enfant terrible swojej epoki, dandysa, buntownika, pożądanego przez wszystkich outsidera, który robił dużo, żeby być kochanym i popularnym, ale pod koniec życia zrozumiał, że liczy się tylko muzyka. To opowieść o człowieku uwikłanym między miłością, muzyką a chorobą. Historia skupia się na intymnych momentach z biografii Chopina, mało znanych wydarzeniach, zaczerpniętych z licznych książek i prywatnych listów.</blockquote>
<br />
<br />
zobaczyłem, że Ostaszewska gra matkę Chopina i już mi się odechciało<br />
<br />
<img src="https://wcn-media.s3.us-west-004.backblazeb2.com/2024/12/Chopin_Chopin_photos_Jaroslaw_Sosinski_-607-768x432.jpg" border="0" alt="[Obrazek: Chopin_Chopin_photos_Jaroslaw_Sosinski_-607-768x432.jpg]" />]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Biała odwaga (2024) reż. Marcin Koszałka]]></title>
			<link>https://forumkmf.pl/Thread-Bia%C5%82a-odwaga-2024-re%C5%BC-Marcin-Kosza%C5%82ka--6618</link>
			<pubDate>Sun, 10 Mar 2024 22:35:32 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://forumkmf.pl/Thread-Bia%C5%82a-odwaga-2024-re%C5%BC-Marcin-Kosza%C5%82ka--6618</guid>
			<description><![CDATA[<iframe width="640" height="385" src="//www.youtube.com/embed/4CUSirQW4m4?fs=1&start=" frameborder="0" allowfullscreen></iframe><br />
<br />
<div style="text-align: justify;">Byłem dzisaiaj na "<span style="font-weight: bold;">Białej odwadze</span>" w kinie i cóż... Nie jest too film zły, ale też nie do końca mnie zachwycił, chociaż przyznam, że początek i pomysł był obiecujący. <br />
<br />
Końcówka l. 30-tych na Podhalu dwóch braci Zawratów - Andrzej (Filip Pławiak) i Maciek (Julian Świeżewski) wbrew sobie popadają w konflikt, gdy ojciec Bronki, w której zakochany jest Andrzej postanawia wydać go za starszego z braci Zawratów - Maćka. Wszystko oczywiście by dogadać się z głową rodu Zawaratów o ziemię. No cała intryga ojca Bronki nie kończy się szczęsliwie. Andrzej ucieka w góry a w trakcie poszukiwań ginie ojciec braci. Po tym wydarzeniu Andrzej przenosi się do Krakowa gdzie dzięki swoim umiętnościom wspinaczkowych robi karierę jako "człowiek mucha" wspinając się bez zabzpieczeń po najwyższych budynkach. W Krakowie poznaje też Wolframa von Kamitza (Jakub Gierszał), który jest zafacynowany góralami i uważa ich za zaginione germańskie plemię...<br />
<br />
Oczywiście zaczyn tej opowieści to dzieje Wacława Krzeptowskiego i jego układów z Niemcami, w samym filmie jest jedynie do niego aluzja w jednej ze scen. Całośc zaś to mocno udramatyzowana fikcyjna opowieść o trudnych wyborach ludzi podczas wojny. Przyznam jednak, że chociaż na koniec filmu Andrzej mówi, że jednak coś mimo wszystko ocalił, nie specjalnie mnie to przekonuje. Jego postać jego motywowana głównie emocjami, w tym strachem, że Niemcy zaczną zabijać jego pobratymców tak samo jak robią to z Polakami w Krakowie, więc trzeba się dogadać z okupantem. Jego brat Maciek jest innego zdania, a gdy powoli pomysł kolaboracji jest wcielany w życie nic nie idzie tak jak trzeba.<br />
<br />
Pomysł nakręcenia filmu o Podhalu w l. IIWŚ był bardzo ciekawy, niestety gdzieś tak w połowie obraz traci parę i w sumie film nieco traci stojąc w rozkroku między dramatem historycznym a filmem obyczajowym. Chronologia opowieści też jest nieco zaburzona, tak, że czasami miałem wrażenie, że twórcy skaczą ze sceny na scene, które dzieli co najmniej kilka miesięcy. Wydaje mi się też, że wiele scen zostało wyciętych przez co np. romans Andrzeja z (żydowską?) artystką w ogóle nie wybrzmiewa. Z roli Adama Woronowicza została tylko jedna scena.<br />
<br />
Plus za stronę formalną, w szczególności zdjęcia i górskie krajobrazy a także kostiumy, chociaż jestem przekonany, że ten poniżej to czysta fikcja.</div>
<img src="https://dcf.wroclaw.pl/wp-content/uploads/Biala-odwaga.jpg" border="0" alt="[Obrazek: Biala-odwaga.jpg]" /><br />
<br />
Oczywiście nie obyło się bez pewnych kntrowersji:<br />
<br />
<a href="https://wiadomosci.onet.pl/krakow/historyk-ipn-o-bialej-odwadze-prawdy-historycznej-nie-ma-tam-zbyt-wiele/fmr8qpx" target="_blank">https://wiadomosci.onet.pl/krakow/historyk-ipn-o-bialej-odwadze-prawdy-historycznej-nie-ma-tam-zbyt-wiele/fmr8qpx</a><br />
<a href="https://dorzeczy.pl/tygodnik/560238/do-rzeczy-nr-11-zawstydzanie-gorali-film-biala-odwaga.html" target="_blank">https://dorzeczy.pl/tygodnik/560238/do-rzeczy-nr-11-zawstydzanie-gorali-film-biala-odwaga.html</a><br />
<br />
W ostateczności 6,5 może 7 na 10.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<iframe width="640" height="385" src="//www.youtube.com/embed/4CUSirQW4m4?fs=1&start=" frameborder="0" allowfullscreen></iframe><br />
<br />
<div style="text-align: justify;">Byłem dzisaiaj na "<span style="font-weight: bold;">Białej odwadze</span>" w kinie i cóż... Nie jest too film zły, ale też nie do końca mnie zachwycił, chociaż przyznam, że początek i pomysł był obiecujący. <br />
<br />
Końcówka l. 30-tych na Podhalu dwóch braci Zawratów - Andrzej (Filip Pławiak) i Maciek (Julian Świeżewski) wbrew sobie popadają w konflikt, gdy ojciec Bronki, w której zakochany jest Andrzej postanawia wydać go za starszego z braci Zawratów - Maćka. Wszystko oczywiście by dogadać się z głową rodu Zawaratów o ziemię. No cała intryga ojca Bronki nie kończy się szczęsliwie. Andrzej ucieka w góry a w trakcie poszukiwań ginie ojciec braci. Po tym wydarzeniu Andrzej przenosi się do Krakowa gdzie dzięki swoim umiętnościom wspinaczkowych robi karierę jako "człowiek mucha" wspinając się bez zabzpieczeń po najwyższych budynkach. W Krakowie poznaje też Wolframa von Kamitza (Jakub Gierszał), który jest zafacynowany góralami i uważa ich za zaginione germańskie plemię...<br />
<br />
Oczywiście zaczyn tej opowieści to dzieje Wacława Krzeptowskiego i jego układów z Niemcami, w samym filmie jest jedynie do niego aluzja w jednej ze scen. Całośc zaś to mocno udramatyzowana fikcyjna opowieść o trudnych wyborach ludzi podczas wojny. Przyznam jednak, że chociaż na koniec filmu Andrzej mówi, że jednak coś mimo wszystko ocalił, nie specjalnie mnie to przekonuje. Jego postać jego motywowana głównie emocjami, w tym strachem, że Niemcy zaczną zabijać jego pobratymców tak samo jak robią to z Polakami w Krakowie, więc trzeba się dogadać z okupantem. Jego brat Maciek jest innego zdania, a gdy powoli pomysł kolaboracji jest wcielany w życie nic nie idzie tak jak trzeba.<br />
<br />
Pomysł nakręcenia filmu o Podhalu w l. IIWŚ był bardzo ciekawy, niestety gdzieś tak w połowie obraz traci parę i w sumie film nieco traci stojąc w rozkroku między dramatem historycznym a filmem obyczajowym. Chronologia opowieści też jest nieco zaburzona, tak, że czasami miałem wrażenie, że twórcy skaczą ze sceny na scene, które dzieli co najmniej kilka miesięcy. Wydaje mi się też, że wiele scen zostało wyciętych przez co np. romans Andrzeja z (żydowską?) artystką w ogóle nie wybrzmiewa. Z roli Adama Woronowicza została tylko jedna scena.<br />
<br />
Plus za stronę formalną, w szczególności zdjęcia i górskie krajobrazy a także kostiumy, chociaż jestem przekonany, że ten poniżej to czysta fikcja.</div>
<img src="https://dcf.wroclaw.pl/wp-content/uploads/Biala-odwaga.jpg" border="0" alt="[Obrazek: Biala-odwaga.jpg]" /><br />
<br />
Oczywiście nie obyło się bez pewnych kntrowersji:<br />
<br />
<a href="https://wiadomosci.onet.pl/krakow/historyk-ipn-o-bialej-odwadze-prawdy-historycznej-nie-ma-tam-zbyt-wiele/fmr8qpx" target="_blank">https://wiadomosci.onet.pl/krakow/historyk-ipn-o-bialej-odwadze-prawdy-historycznej-nie-ma-tam-zbyt-wiele/fmr8qpx</a><br />
<a href="https://dorzeczy.pl/tygodnik/560238/do-rzeczy-nr-11-zawstydzanie-gorali-film-biala-odwaga.html" target="_blank">https://dorzeczy.pl/tygodnik/560238/do-rzeczy-nr-11-zawstydzanie-gorali-film-biala-odwaga.html</a><br />
<br />
W ostateczności 6,5 może 7 na 10.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Pan Kleks (temat ogólny)]]></title>
			<link>https://forumkmf.pl/Thread-Pan-Kleks-temat-og%C3%B3lny--6605</link>
			<pubDate>Wed, 03 Jan 2024 11:14:10 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://forumkmf.pl/Thread-Pan-Kleks-temat-og%C3%B3lny--6605</guid>
			<description><![CDATA[<img src="https://cdn.galleries.smcloud.net/t/galleries/gf-bhzJ-b22L-iXQC_akademia-pana-kleksa-tomasz-kot-i-piotr-fronczewski-994x828.jpg" border="0" alt="[Obrazek: gf-bhzJ-b22L-iXQC_akademia-pana-kleksa-t...94x828.jpg]" /><br />
<br />
Nowa ekranizacja Kleksa już za moment w kinach i ptaszki ćwierkają, że wyszła nie lada kaszana okradziona z magii Brzechwy. Czyli tak jak ten tonący w tanim CGI trailer zwiastował. Żeby nie zaśmiecać tematu z polskimi "piłkami" to zakładam oddzielny wątek dla starych i nowych ekranizacji.<br />
<br />
<iframe width="640" height="385" src="//www.youtube.com/embed/0oLD1yYfgBY?fs=1&start=" frameborder="0" allowfullscreen></iframe><br />
<br />
Skromnie tym razem, bo widziałem serię z Fronczewskim lata temu i nie mam za bardzo pary by się o niej rozpisywać. Z całą pewnością mogę przyznać jedynie, że filmy dość paskudnie zniosły upływ czasu, ale mimo to ogląda się sympatycznie.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<img src="https://cdn.galleries.smcloud.net/t/galleries/gf-bhzJ-b22L-iXQC_akademia-pana-kleksa-tomasz-kot-i-piotr-fronczewski-994x828.jpg" border="0" alt="[Obrazek: gf-bhzJ-b22L-iXQC_akademia-pana-kleksa-t...94x828.jpg]" /><br />
<br />
Nowa ekranizacja Kleksa już za moment w kinach i ptaszki ćwierkają, że wyszła nie lada kaszana okradziona z magii Brzechwy. Czyli tak jak ten tonący w tanim CGI trailer zwiastował. Żeby nie zaśmiecać tematu z polskimi "piłkami" to zakładam oddzielny wątek dla starych i nowych ekranizacji.<br />
<br />
<iframe width="640" height="385" src="//www.youtube.com/embed/0oLD1yYfgBY?fs=1&start=" frameborder="0" allowfullscreen></iframe><br />
<br />
Skromnie tym razem, bo widziałem serię z Fronczewskim lata temu i nie mam za bardzo pary by się o niej rozpisywać. Z całą pewnością mogę przyznać jedynie, że filmy dość paskudnie zniosły upływ czasu, ale mimo to ogląda się sympatycznie.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[[film o Jerzym Kuleju] (2024) reż. Xawery Żuławski]]></title>
			<link>https://forumkmf.pl/Thread-film-o-Jerzym-Kuleju-2024-re%C5%BC-Xawery-%C5%BBu%C5%82awski--6588</link>
			<pubDate>Mon, 20 Nov 2023 13:42:34 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://forumkmf.pl/Thread-film-o-Jerzym-Kuleju-2024-re%C5%BC-Xawery-%C5%BBu%C5%82awski--6588</guid>
			<description><![CDATA[To forum kocha filmy, boks i kanapki Drwala. Ten temat łączy filmy i boks.<br />
<br />
Powstaje biografia filmowa Jerzego Kuleja - absolutnie wybitnego polskiego sportowca, dwukrotnego mistrza olimpijskiego. Legendą był on już za życia i pamięć o nim nie umiera. <br />
<br />
Temat jest sam w sobie rewelacyjny, bo o Kuleju, jak i całej ekipie Feliksa Stamma to opowiadać można mnóstwo. Mnie to by w ogóle się widziało taki mini-uniwersum serialowe o jego podopiecznych. No ale film też przyjmę chętnie.<br />
<br />
Zdjęcia do filmu już ruszyły. Reżyseruje Xawery Żuławski i nie wiem czy to dobrze, czy źle. W głównych rolach Tomasz Włosok (Kulej) i Michalina Olszańska (żona Kuleja, Helena), Andrzej Chyra (Stamm) i Tomasz Kot (szef Gwardii).<br />
<br />
Scenariusz opowiada o latach 1964-68, czyli o losach od złota olimpijskiego do złota olimpijskiego, bo to są daty igrzysk w Tokio i Meksyku. <br />
<br />
Produkuje to studio, które zrobiło Bogów i Sztukę kochania, więc całkiem niezłe filmy.<br />
<br />
<span style="font-style: italic;">Film o Jerzym Kuleju to spełnienie moich marzeń związanych z realizacją produkcji nawiązującej do lat 60. To wówczas, w smutnych i szarych realiach minionego okresu, prawdziwi ludzie pełni emocji i koloru stanowili istotną część społeczeństwa. Wśród nich wyróżniali się Kulejowie, Jerzy i Helena, reprezentujący wielką miłość, świat boksu, rock'n'roll, dwie olimpiady oraz fascynujący flirt sportu z polityką i półświatkiem tamtych czasów. To wszystko, moim zdaniem, stanowi esencję dobrego kina</span><br />
– mówi o filmie Xawery Żuławski.     <br />
<br />
Kilka fot:<br />
<br />
<img src="https://i.postimg.cc/fb1Bhbbv/stamm.jpg" border="0" alt="[Obrazek: stamm.jpg]" /><br />
<br />
<img src="https://i.postimg.cc/c1RTV0GQ/kot.jpg" border="0" alt="[Obrazek: kot.jpg]" /><br />
<br />
<img src="https://i.postimg.cc/qRnQBdhH/kulej.jpg" border="0" alt="[Obrazek: kulej.jpg]" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[To forum kocha filmy, boks i kanapki Drwala. Ten temat łączy filmy i boks.<br />
<br />
Powstaje biografia filmowa Jerzego Kuleja - absolutnie wybitnego polskiego sportowca, dwukrotnego mistrza olimpijskiego. Legendą był on już za życia i pamięć o nim nie umiera. <br />
<br />
Temat jest sam w sobie rewelacyjny, bo o Kuleju, jak i całej ekipie Feliksa Stamma to opowiadać można mnóstwo. Mnie to by w ogóle się widziało taki mini-uniwersum serialowe o jego podopiecznych. No ale film też przyjmę chętnie.<br />
<br />
Zdjęcia do filmu już ruszyły. Reżyseruje Xawery Żuławski i nie wiem czy to dobrze, czy źle. W głównych rolach Tomasz Włosok (Kulej) i Michalina Olszańska (żona Kuleja, Helena), Andrzej Chyra (Stamm) i Tomasz Kot (szef Gwardii).<br />
<br />
Scenariusz opowiada o latach 1964-68, czyli o losach od złota olimpijskiego do złota olimpijskiego, bo to są daty igrzysk w Tokio i Meksyku. <br />
<br />
Produkuje to studio, które zrobiło Bogów i Sztukę kochania, więc całkiem niezłe filmy.<br />
<br />
<span style="font-style: italic;">Film o Jerzym Kuleju to spełnienie moich marzeń związanych z realizacją produkcji nawiązującej do lat 60. To wówczas, w smutnych i szarych realiach minionego okresu, prawdziwi ludzie pełni emocji i koloru stanowili istotną część społeczeństwa. Wśród nich wyróżniali się Kulejowie, Jerzy i Helena, reprezentujący wielką miłość, świat boksu, rock'n'roll, dwie olimpiady oraz fascynujący flirt sportu z polityką i półświatkiem tamtych czasów. To wszystko, moim zdaniem, stanowi esencję dobrego kina</span><br />
– mówi o filmie Xawery Żuławski.     <br />
<br />
Kilka fot:<br />
<br />
<img src="https://i.postimg.cc/fb1Bhbbv/stamm.jpg" border="0" alt="[Obrazek: stamm.jpg]" /><br />
<br />
<img src="https://i.postimg.cc/c1RTV0GQ/kot.jpg" border="0" alt="[Obrazek: kot.jpg]" /><br />
<br />
<img src="https://i.postimg.cc/qRnQBdhH/kulej.jpg" border="0" alt="[Obrazek: kulej.jpg]" />]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Znachor (1981 vs. 2023)]]></title>
			<link>https://forumkmf.pl/Thread-Znachor-1981-vs-2023--6570</link>
			<pubDate>Sun, 01 Oct 2023 15:21:20 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://forumkmf.pl/Thread-Znachor-1981-vs-2023--6570</guid>
			<description><![CDATA[<div style="text-align: center;"><img src="https://i.ibb.co/T1gG0xD/ZNACHOR-1.png" border="0" alt="[Obrazek: ZNACHOR-1.png]" /></div>
<blockquote><cite>Cytat:</cite>Netflix postanowił przypomnieć klasykę polskiego kina w zupełnie nowym wydaniu. "Znachor" z 1981 r. Jerzego Hoffmana do dziś cieszy się ogromnym uznaniem. Nowa wersja stoi w kontrze do tego, co widzieliśmy w kultowej wersji.</blockquote>
<br />
wersji z 1981 roku chyba nie trzeba nikomu przedstawiać, swojego rodzaju klasyka ale pewnie mało kto pamięta, że przed nim powstał jeszcze jeden oryginalny Znachor z 1937 roku<br />
<br />
no cóż o wersji NF napisałem już w temacie o filmach więc ją tutaj przekopiuję<br />
<br />
<div class="spoiler_wrap"><div class="spoiler_header"><a href="javascript:void(0);" onclick="javascript:if(parentNode.parentNode.getElementsByTagName('div')[1].style.display=='block'){parentNode.parentNode.getElementsByTagName('div')[1].style.display='none';this.innerHTML='&lt;img title=&quot;[+]&quot; alt=&quot;[+]&quot; src=&quot;/images/collapse_collapsed.png&quot; class=&quot;expandspoiler&quot; /&gt;Spoiler';}else {parentNode.parentNode.getElementsByTagName('div')[1].style.display='block';this.innerHTML='&lt;img title=&quot;[-]&quot; alt=&quot;[-]&quot; src=&quot;/images/collapse.png&quot; class=&quot;expandspoiler&quot; /&gt;Spoiler';}"><img title="[+]" alt="[+]" src="/images/collapse_collapsed.png" class="expandspoiler" />Spoiler</a></div><div class="spoiler_body" style="display: none;">
- wypadek jest zrobiony z dupy bo na motocykl jest wylany alkohol, urwany przewód hamulcowy przez amanta tak, że nie ma bata aby tego nie zauważyć, już nie wspominam o woni alkoholu którym został oblany motocykl, wszystko to dzieje się jak Marysia mają z Czyńskim scenę miłosną<br />
<br />
- Dobraniecki tutaj jest sprowadzony do roli typa który w przeszłości był w cieniu Wilczura, chciał być medialny na początku, a po jego "śmierci" wypłynął na szerokie wody, stał się kimś i tutaj nawet robi spisek z Zośką, że jakby Wilczur sobie coś przypominał to aby ona od razu do niego uderzała po "leki", to samo zeznał w sądzie, że na amnezję Wilczura to on ma elektrowstrząsy, terapię więc robi wszystko aby ten nie odzyskał pamięci<br />
<br />
- w pierwszych scenach mamy scenę z małym chłopcem który jest staranowany koniem, Wilczur chce ratować, operować w drogiej klinice, a Dobraniecki nie, dzięki temu Wilczur przyczynia się do otwarcia oddziału klinicznego dla biednych dzieci, uratowany chłopak w przyszłości zostaje lekarzem i pracuje w klinice, coś tam kojarzy Wilczura ale ostatecznie w sądzie także potwierdza, że Kosiba to Wilczur i ta żałosna przepychanka z Dobranieckim - NO PRZECIEŻ TO PROFESOR WILCZUR, PAMIĘTAM GO JAK MNIE URATOWAŁ MIAŁEM 10 LAT - Dobraniecki - NIEPRAWDA, NIC NIE MOŻESZ PAMIĘTAĆ, TO NIE ON!<br />
<br />
- no i finałowa scena poszła się bardzo jebać, wyjawienie Wilczura bo tutaj najzwyczajniej Czyński powiedział Marysi, że kiedyś był taki Rafał Wilczur, tylko on mógł zrobić taką operację jaką zrobił jej Kosiba, Marysia: na pewno to on? Czyński: TAK! no i wbiegła na salę sądową - ELO WYSOKI SĄDZIE TO MÓJ OJCIEC, JESTEM MARYSIA WILCZURÓWNA A TO MÓJ OJCIEC RAFAŁ WILCZUR<br />
<br />
- Netflixowskie ideolo na pełnej, żydowska knajpa, amant powiedział Marysi, że on woli ją a nie żydówkę, oczywiście wątek silnej baby jaką jest Zośka po stracie męża, pracuje w młynie i wiecie GIRL POWER na pełnej co nie oznacza, że Zośka naprawdę jest tutaj dobrze zagrana<br />
<br />
- nawet zaśmiałem jak Marysia chciała opchnąć żydowi właścicielowi knajpy pianino ale ostatecznie mu je podarowała, grała u niego i pracowała jako kelnerka<br />
<br />
- mało green/blue screena ale drażnił mnie piękny asfalt wylany w drodze na końcu do Radomia ale pewnie chodziło o widoczki no i kukurydza jak na tamte czasy bardzo ładnie zasiana i urosła<br />
<br />
- potwierdzam, że wątek narzędzi skopany - nie ma nawet rozmowy Kosiby z lekarzem o przeprowadzonej operacji, wszystko załatwia potężna Zośka która zajumała narzędzia ale pokazane tak powierzchownie, po prostu jak wynosili Czyńskiego to pomogła lekarzowi z torbą po czym tamci odjechali karetką a ta dała narzędzia Kosibie i to tyle<br />
<br />
- pokazano chyba dobrze rodziców Czyńskiego, maka franca, ojciec jak pantofel który na koniec nazywa żonę pukwą (LOL - jak on to powiedział) bo nie chciała aby jej syn był z Marysią<br />
<br />
- donoszenie na siebie samego przez Kosibę to chyba jest największe WTF filmu, policjant nie chciał go zamknąć bo mu żonę uratował, teoretycznie nie ma sprawy, nikt nie zgłosił zaginięcia narzędzi<br />
<br />
- brakowało mi jeszcze jakiejś jednej sceny ratowania komuś życia, jakiegoś skomplikowanego zabiegu, sceny z lekarzem który nawet jest pod wrażeniem zdolności Kosiby<br />
<br />
- cały donos na Kosibę tyczył się szantażu matki francy Czyńskiego która nie chciała związku swojego syna więc dała Marysi ultimatum, bierze hajs na studia albo podpierdolą Kosibę o znachorstwo i pójdzie siedzieć po czym rozmowę podsłuchuje żydówka pracująca w knajpie i biegnie z tym to Kosiby a ten idzie na policje donieść na siebie samego (PS. TAK DOBRZE MYŚLICIE, Marysia postanowiła wyjechać i zerwać z Czyńskim dla Kosiby który ją uratował) - NO LUDZIE ZŁOCI<br />
<br />
naprawdę ciężko mi wybrać największy WTF filmu, donos na siebie samego przez Wilczura czy to, że Marysia w drodze do sądu podczas jazdy autem na szybko skleja, że jest córką Wilczura bo ma takie samo nazwisko</div></div>
moim zdaniem nie chcieli psuć kultowego tekstu Fronczewskiego w sądzie i dali swoją wersję<br />
<br />
<div class="spoiler_wrap"><div class="spoiler_header"><a href="javascript:void(0);" onclick="javascript:if(parentNode.parentNode.getElementsByTagName('div')[1].style.display=='block'){parentNode.parentNode.getElementsByTagName('div')[1].style.display='none';this.innerHTML='&lt;img title=&quot;[+]&quot; alt=&quot;[+]&quot; src=&quot;/images/collapse_collapsed.png&quot; class=&quot;expandspoiler&quot; /&gt;Spoiler';}else {parentNode.parentNode.getElementsByTagName('div')[1].style.display='block';this.innerHTML='&lt;img title=&quot;[-]&quot; alt=&quot;[-]&quot; src=&quot;/images/collapse.png&quot; class=&quot;expandspoiler&quot; /&gt;Spoiler';}"><img title="[+]" alt="[+]" src="/images/collapse_collapsed.png" class="expandspoiler" />Spoiler</a></div><div class="spoiler_body" style="display: none;"> Marysia w samochodzie mówi, że jej biologiczny ojciec nazywał się Rafał Wilczur ale go nie pamięta, a Czyński jej powiedział, że dokonał pionierskich operacji mózgu więc niby szybko zajarzyła: HEJ SKORO MI ZROBIŁ OPERACJĘ TO MUSI BYĆ MÓJ STARY! co później Czyński mówi jej przed sądem: TAK PISALI, ŻE POTRAFI ZROBIĆ TAKI ZABIEG<br />
<br />
jak idziemy w tym kierunku to jak to jest, że w gazetach przed rozprawą jest Kosiba jako Znachor, jego fota i nikt go nie kojarzy oprócz Dobranieckiego jak są w gabinecie? jeszcze go dorosły dzieciak z początku filmu pamiętał, a reszta? przecież to nie minęło 30 lat aby nikt nie pamiętał wybitnego chirurga, co to jest opcja na Clarka Kenta? dłuższa broda, strój żebraka i nikt go nie poznaje?<br />
<br />
no i Marysi spierdolono fryzurę totalnie po zabiegu, rozumiem goliła głowę ale mogli już jakoś inaczej ją uczesać, no i taki odrost włosów to nie jest przez tydzień od operacji ciężko operowanej tylko dobre 2-3 miesiące i przez ten czas nikt nie zgłosił zaginięcia narzędzi</div></div>
może młodszemu pokoleniu to się spodoba, dobry Lichota, może Marysia i długo, długo nic, fajnie kadry ale jakoś chyba się nie polubię z tą wersją chociaż to nawet dobry melodramat wreszcie z jakimś dobrym dźwiękiem w polskim filmie]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: center;"><img src="https://i.ibb.co/T1gG0xD/ZNACHOR-1.png" border="0" alt="[Obrazek: ZNACHOR-1.png]" /></div>
<blockquote><cite>Cytat:</cite>Netflix postanowił przypomnieć klasykę polskiego kina w zupełnie nowym wydaniu. "Znachor" z 1981 r. Jerzego Hoffmana do dziś cieszy się ogromnym uznaniem. Nowa wersja stoi w kontrze do tego, co widzieliśmy w kultowej wersji.</blockquote>
<br />
wersji z 1981 roku chyba nie trzeba nikomu przedstawiać, swojego rodzaju klasyka ale pewnie mało kto pamięta, że przed nim powstał jeszcze jeden oryginalny Znachor z 1937 roku<br />
<br />
no cóż o wersji NF napisałem już w temacie o filmach więc ją tutaj przekopiuję<br />
<br />
<div class="spoiler_wrap"><div class="spoiler_header"><a href="javascript:void(0);" onclick="javascript:if(parentNode.parentNode.getElementsByTagName('div')[1].style.display=='block'){parentNode.parentNode.getElementsByTagName('div')[1].style.display='none';this.innerHTML='&lt;img title=&quot;[+]&quot; alt=&quot;[+]&quot; src=&quot;/images/collapse_collapsed.png&quot; class=&quot;expandspoiler&quot; /&gt;Spoiler';}else {parentNode.parentNode.getElementsByTagName('div')[1].style.display='block';this.innerHTML='&lt;img title=&quot;[-]&quot; alt=&quot;[-]&quot; src=&quot;/images/collapse.png&quot; class=&quot;expandspoiler&quot; /&gt;Spoiler';}"><img title="[+]" alt="[+]" src="/images/collapse_collapsed.png" class="expandspoiler" />Spoiler</a></div><div class="spoiler_body" style="display: none;">
- wypadek jest zrobiony z dupy bo na motocykl jest wylany alkohol, urwany przewód hamulcowy przez amanta tak, że nie ma bata aby tego nie zauważyć, już nie wspominam o woni alkoholu którym został oblany motocykl, wszystko to dzieje się jak Marysia mają z Czyńskim scenę miłosną<br />
<br />
- Dobraniecki tutaj jest sprowadzony do roli typa który w przeszłości był w cieniu Wilczura, chciał być medialny na początku, a po jego "śmierci" wypłynął na szerokie wody, stał się kimś i tutaj nawet robi spisek z Zośką, że jakby Wilczur sobie coś przypominał to aby ona od razu do niego uderzała po "leki", to samo zeznał w sądzie, że na amnezję Wilczura to on ma elektrowstrząsy, terapię więc robi wszystko aby ten nie odzyskał pamięci<br />
<br />
- w pierwszych scenach mamy scenę z małym chłopcem który jest staranowany koniem, Wilczur chce ratować, operować w drogiej klinice, a Dobraniecki nie, dzięki temu Wilczur przyczynia się do otwarcia oddziału klinicznego dla biednych dzieci, uratowany chłopak w przyszłości zostaje lekarzem i pracuje w klinice, coś tam kojarzy Wilczura ale ostatecznie w sądzie także potwierdza, że Kosiba to Wilczur i ta żałosna przepychanka z Dobranieckim - NO PRZECIEŻ TO PROFESOR WILCZUR, PAMIĘTAM GO JAK MNIE URATOWAŁ MIAŁEM 10 LAT - Dobraniecki - NIEPRAWDA, NIC NIE MOŻESZ PAMIĘTAĆ, TO NIE ON!<br />
<br />
- no i finałowa scena poszła się bardzo jebać, wyjawienie Wilczura bo tutaj najzwyczajniej Czyński powiedział Marysi, że kiedyś był taki Rafał Wilczur, tylko on mógł zrobić taką operację jaką zrobił jej Kosiba, Marysia: na pewno to on? Czyński: TAK! no i wbiegła na salę sądową - ELO WYSOKI SĄDZIE TO MÓJ OJCIEC, JESTEM MARYSIA WILCZURÓWNA A TO MÓJ OJCIEC RAFAŁ WILCZUR<br />
<br />
- Netflixowskie ideolo na pełnej, żydowska knajpa, amant powiedział Marysi, że on woli ją a nie żydówkę, oczywiście wątek silnej baby jaką jest Zośka po stracie męża, pracuje w młynie i wiecie GIRL POWER na pełnej co nie oznacza, że Zośka naprawdę jest tutaj dobrze zagrana<br />
<br />
- nawet zaśmiałem jak Marysia chciała opchnąć żydowi właścicielowi knajpy pianino ale ostatecznie mu je podarowała, grała u niego i pracowała jako kelnerka<br />
<br />
- mało green/blue screena ale drażnił mnie piękny asfalt wylany w drodze na końcu do Radomia ale pewnie chodziło o widoczki no i kukurydza jak na tamte czasy bardzo ładnie zasiana i urosła<br />
<br />
- potwierdzam, że wątek narzędzi skopany - nie ma nawet rozmowy Kosiby z lekarzem o przeprowadzonej operacji, wszystko załatwia potężna Zośka która zajumała narzędzia ale pokazane tak powierzchownie, po prostu jak wynosili Czyńskiego to pomogła lekarzowi z torbą po czym tamci odjechali karetką a ta dała narzędzia Kosibie i to tyle<br />
<br />
- pokazano chyba dobrze rodziców Czyńskiego, maka franca, ojciec jak pantofel który na koniec nazywa żonę pukwą (LOL - jak on to powiedział) bo nie chciała aby jej syn był z Marysią<br />
<br />
- donoszenie na siebie samego przez Kosibę to chyba jest największe WTF filmu, policjant nie chciał go zamknąć bo mu żonę uratował, teoretycznie nie ma sprawy, nikt nie zgłosił zaginięcia narzędzi<br />
<br />
- brakowało mi jeszcze jakiejś jednej sceny ratowania komuś życia, jakiegoś skomplikowanego zabiegu, sceny z lekarzem który nawet jest pod wrażeniem zdolności Kosiby<br />
<br />
- cały donos na Kosibę tyczył się szantażu matki francy Czyńskiego która nie chciała związku swojego syna więc dała Marysi ultimatum, bierze hajs na studia albo podpierdolą Kosibę o znachorstwo i pójdzie siedzieć po czym rozmowę podsłuchuje żydówka pracująca w knajpie i biegnie z tym to Kosiby a ten idzie na policje donieść na siebie samego (PS. TAK DOBRZE MYŚLICIE, Marysia postanowiła wyjechać i zerwać z Czyńskim dla Kosiby który ją uratował) - NO LUDZIE ZŁOCI<br />
<br />
naprawdę ciężko mi wybrać największy WTF filmu, donos na siebie samego przez Wilczura czy to, że Marysia w drodze do sądu podczas jazdy autem na szybko skleja, że jest córką Wilczura bo ma takie samo nazwisko</div></div>
moim zdaniem nie chcieli psuć kultowego tekstu Fronczewskiego w sądzie i dali swoją wersję<br />
<br />
<div class="spoiler_wrap"><div class="spoiler_header"><a href="javascript:void(0);" onclick="javascript:if(parentNode.parentNode.getElementsByTagName('div')[1].style.display=='block'){parentNode.parentNode.getElementsByTagName('div')[1].style.display='none';this.innerHTML='&lt;img title=&quot;[+]&quot; alt=&quot;[+]&quot; src=&quot;/images/collapse_collapsed.png&quot; class=&quot;expandspoiler&quot; /&gt;Spoiler';}else {parentNode.parentNode.getElementsByTagName('div')[1].style.display='block';this.innerHTML='&lt;img title=&quot;[-]&quot; alt=&quot;[-]&quot; src=&quot;/images/collapse.png&quot; class=&quot;expandspoiler&quot; /&gt;Spoiler';}"><img title="[+]" alt="[+]" src="/images/collapse_collapsed.png" class="expandspoiler" />Spoiler</a></div><div class="spoiler_body" style="display: none;"> Marysia w samochodzie mówi, że jej biologiczny ojciec nazywał się Rafał Wilczur ale go nie pamięta, a Czyński jej powiedział, że dokonał pionierskich operacji mózgu więc niby szybko zajarzyła: HEJ SKORO MI ZROBIŁ OPERACJĘ TO MUSI BYĆ MÓJ STARY! co później Czyński mówi jej przed sądem: TAK PISALI, ŻE POTRAFI ZROBIĆ TAKI ZABIEG<br />
<br />
jak idziemy w tym kierunku to jak to jest, że w gazetach przed rozprawą jest Kosiba jako Znachor, jego fota i nikt go nie kojarzy oprócz Dobranieckiego jak są w gabinecie? jeszcze go dorosły dzieciak z początku filmu pamiętał, a reszta? przecież to nie minęło 30 lat aby nikt nie pamiętał wybitnego chirurga, co to jest opcja na Clarka Kenta? dłuższa broda, strój żebraka i nikt go nie poznaje?<br />
<br />
no i Marysi spierdolono fryzurę totalnie po zabiegu, rozumiem goliła głowę ale mogli już jakoś inaczej ją uczesać, no i taki odrost włosów to nie jest przez tydzień od operacji ciężko operowanej tylko dobre 2-3 miesiące i przez ten czas nikt nie zgłosił zaginięcia narzędzi</div></div>
może młodszemu pokoleniu to się spodoba, dobry Lichota, może Marysia i długo, długo nic, fajnie kadry ale jakoś chyba się nie polubię z tą wersją chociaż to nawet dobry melodramat wreszcie z jakimś dobrym dźwiękiem w polskim filmie]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[C.K. Dezerterzy (1986 r.) reż. Janusz Majewski]]></title>
			<link>https://forumkmf.pl/Thread-C-K-Dezerterzy-1986-r-re%C5%BC-Janusz-Majewski--6568</link>
			<pubDate>Sat, 30 Sep 2023 12:33:08 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://forumkmf.pl/Thread-C-K-Dezerterzy-1986-r-re%C5%BC-Janusz-Majewski--6568</guid>
			<description><![CDATA[<img src="https://pagowski.pl/userdata/public/gfx/4310a173ca6f81c4ba320862777a7d3d.jpg" border="0" alt="[Obrazek: 4310a173ca6f81c4ba320862777a7d3d.jpg]" /><br />
<br />
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: bold;">„C.K. Dezerterzy”</span> z 1986 r. w reż. Janusza Majewskiego to jedna z najbardziej udanych polskich komedii. </div>
<br />
<div style="text-align: justify;"><span style="font-style: italic;">Rok 1918. Do kompanii wartowniczej w węgierskim Sátoraljaújhely przybywa nowy zastępca dowódcy, oberleutnant Franz von Nogay (Wojciech Pokora). Zamierza przekształcić zbieraninę maruderów w prawdziwą cesarsko-królewską armię. Tymczasem sprytny Polak, Jan Kaniowski (marek Kondrat) – znany jako Kania – wraz z Węgrem Benedekiem (Zoltán Bezerédi, głos w wersji polskiej – Jerzy Bończak) i żydowskim krawcem z Wiednia, Haberem (Wiktor Zborowski) planują dezercję z koszar. Pieniądze, które będą im do tego potrzebne, zdobywają szantażując przyjezdnych klientów domu publicznego i restauracji…</span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;">Niby film trwa ponad dwie godziny, a oczu oderwać nie można. Kondrat w roli bystrego cwaniaczkowatego Kani przeciera drogę Cezaremu Pazurze w jego rolach komediowych z l. 90-tych (przy czym nie w odróżnieniu od Pazury nigdy nie szarżuje w roli). Pokora z kolei odgrywa swoją życiówkę w roli sadystycznego von Nogaya, jakże odmienną od jego innych kreacji gdzie zazwyczaj grał nieco safandułowatych bohaterów. Na drugim i trzecim planie jak zwykle wybitny Zbigniew Zapasiewicz w roli kapitana Wagnera oraz Krzysztof Kowalewski jako szef kompanii. </div>
<br />
<div style="text-align: justify;">Duża zasługa w tym, że film był kręcony między innymi na lokacji w Modlinie, przez co część „wojskowa” zyskała na autentyzmie. </div>
<br />
<div style="text-align: justify;">Podstawą scenariusza była książka Kazimierza Sejdy z 1937 r, o tym samym tytule. Ogromnie zdziwiło mnie to, jak bardzo film z jednej strony różni się od literackieho pierwowzoru a z drugiej w jak udatny sposób przenosi na srebrny ekran pochodzące z niej dialogi i sceny.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;"><img src="https://static4.tezeusz.pl/recommended_big/images/82/b4/4a/ck-dezerterzy-kazimierz-sejda.webp" border="0" alt="[Obrazek: ck-dezerterzy-kazimierz-sejda.webp]" /></div>
<br />
<div style="text-align: justify;">W powieści brak całkowicie wątku romantycznego, dodanego do filmu chyba tylko dla „momentów” z młodą Anną Gornostaj jak również wątku złapania przez żandarmów i procesu wojskowego przerwanego przez upadek Austro-Węgier.  Zamiast tego mamy specyficzną odyseję po miastach ck monarchii w poszukiwaniu miejsca do zadekowania, które ostatecznie nasi bohaterowie znajdują w garnizonie na zapadłej węgierskiej prowincji gdzie spaliła się kancelaria z dokumentami. </div>
<br />
<div style="text-align: justify;">Sejda mimo awanturniczej treści swojej książki nadał jej również wyraźne cechy realizmu, wynikające po części z własnych przeżyć w czasie Wielkiej Wojny. Powieściowy Kania to nadal bystry cwaniak, ale też patriota przynależący do jednej z tajnych organizacji patriotycznych (bynajmniej jednak to tylko malutka cząstka jego charakterystyki). Kompania wartownicza w książce to prawdziwe centrum narodowościowego fermentu zasiedlone przez politycznie podejrzanych inteligentów, udających prostaków (vide książkowy Ukrainiec Ivan Hładun, z którego w filmie zrobili Czecha Hudeja) i marzących o przetrwaniu do końca wojny. Kapitan w książce jest Chorwatem a nie Niemcem, przy czym ma on taki sam stosunek do wojny jak filmowy Wagner. Zasadniczo jedyna postać, która zachowała niemal w 100% swoją charakterystykę jest von Nogay.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;">Oczywiście nie da się pisać o książce Sejdy, bez odwołania się do <span style="font-weight: bold;">„Przygód dobrego wojaka Szwejka” </span>Jarosława Haška chociażby z uwagi na zbieżną tematykę. O ile jednak perypetie Szwejka to miejscami czysta farsa, tak „C.K. Dezeterzy” miejscami zahaczają o powogę (np. scena z ofiarami ataku gazowego na jednym z dworców, czy obserwowany przez bohaterów w trakcie dezercji powolny rozkład wszelkich instytucji). </div>
<br />
<div style="text-align: justify;">Jakby jednak nie mówić zarówno film jak i książka trzymają bardzo dobry poziom i warto je poznać. </div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<img src="https://pagowski.pl/userdata/public/gfx/4310a173ca6f81c4ba320862777a7d3d.jpg" border="0" alt="[Obrazek: 4310a173ca6f81c4ba320862777a7d3d.jpg]" /><br />
<br />
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: bold;">„C.K. Dezerterzy”</span> z 1986 r. w reż. Janusza Majewskiego to jedna z najbardziej udanych polskich komedii. </div>
<br />
<div style="text-align: justify;"><span style="font-style: italic;">Rok 1918. Do kompanii wartowniczej w węgierskim Sátoraljaújhely przybywa nowy zastępca dowódcy, oberleutnant Franz von Nogay (Wojciech Pokora). Zamierza przekształcić zbieraninę maruderów w prawdziwą cesarsko-królewską armię. Tymczasem sprytny Polak, Jan Kaniowski (marek Kondrat) – znany jako Kania – wraz z Węgrem Benedekiem (Zoltán Bezerédi, głos w wersji polskiej – Jerzy Bończak) i żydowskim krawcem z Wiednia, Haberem (Wiktor Zborowski) planują dezercję z koszar. Pieniądze, które będą im do tego potrzebne, zdobywają szantażując przyjezdnych klientów domu publicznego i restauracji…</span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;">Niby film trwa ponad dwie godziny, a oczu oderwać nie można. Kondrat w roli bystrego cwaniaczkowatego Kani przeciera drogę Cezaremu Pazurze w jego rolach komediowych z l. 90-tych (przy czym nie w odróżnieniu od Pazury nigdy nie szarżuje w roli). Pokora z kolei odgrywa swoją życiówkę w roli sadystycznego von Nogaya, jakże odmienną od jego innych kreacji gdzie zazwyczaj grał nieco safandułowatych bohaterów. Na drugim i trzecim planie jak zwykle wybitny Zbigniew Zapasiewicz w roli kapitana Wagnera oraz Krzysztof Kowalewski jako szef kompanii. </div>
<br />
<div style="text-align: justify;">Duża zasługa w tym, że film był kręcony między innymi na lokacji w Modlinie, przez co część „wojskowa” zyskała na autentyzmie. </div>
<br />
<div style="text-align: justify;">Podstawą scenariusza była książka Kazimierza Sejdy z 1937 r, o tym samym tytule. Ogromnie zdziwiło mnie to, jak bardzo film z jednej strony różni się od literackieho pierwowzoru a z drugiej w jak udatny sposób przenosi na srebrny ekran pochodzące z niej dialogi i sceny.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;"><img src="https://static4.tezeusz.pl/recommended_big/images/82/b4/4a/ck-dezerterzy-kazimierz-sejda.webp" border="0" alt="[Obrazek: ck-dezerterzy-kazimierz-sejda.webp]" /></div>
<br />
<div style="text-align: justify;">W powieści brak całkowicie wątku romantycznego, dodanego do filmu chyba tylko dla „momentów” z młodą Anną Gornostaj jak również wątku złapania przez żandarmów i procesu wojskowego przerwanego przez upadek Austro-Węgier.  Zamiast tego mamy specyficzną odyseję po miastach ck monarchii w poszukiwaniu miejsca do zadekowania, które ostatecznie nasi bohaterowie znajdują w garnizonie na zapadłej węgierskiej prowincji gdzie spaliła się kancelaria z dokumentami. </div>
<br />
<div style="text-align: justify;">Sejda mimo awanturniczej treści swojej książki nadał jej również wyraźne cechy realizmu, wynikające po części z własnych przeżyć w czasie Wielkiej Wojny. Powieściowy Kania to nadal bystry cwaniak, ale też patriota przynależący do jednej z tajnych organizacji patriotycznych (bynajmniej jednak to tylko malutka cząstka jego charakterystyki). Kompania wartownicza w książce to prawdziwe centrum narodowościowego fermentu zasiedlone przez politycznie podejrzanych inteligentów, udających prostaków (vide książkowy Ukrainiec Ivan Hładun, z którego w filmie zrobili Czecha Hudeja) i marzących o przetrwaniu do końca wojny. Kapitan w książce jest Chorwatem a nie Niemcem, przy czym ma on taki sam stosunek do wojny jak filmowy Wagner. Zasadniczo jedyna postać, która zachowała niemal w 100% swoją charakterystykę jest von Nogay.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;">Oczywiście nie da się pisać o książce Sejdy, bez odwołania się do <span style="font-weight: bold;">„Przygód dobrego wojaka Szwejka” </span>Jarosława Haška chociażby z uwagi na zbieżną tematykę. O ile jednak perypetie Szwejka to miejscami czysta farsa, tak „C.K. Dezeterzy” miejscami zahaczają o powogę (np. scena z ofiarami ataku gazowego na jednym z dworców, czy obserwowany przez bohaterów w trakcie dezercji powolny rozkład wszelkich instytucji). </div>
<br />
<div style="text-align: justify;">Jakby jednak nie mówić zarówno film jak i książka trzymają bardzo dobry poziom i warto je poznać. </div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Zielona granica (2023) reż. Agnieszka Holland]]></title>
			<link>https://forumkmf.pl/Thread-Zielona-granica-2023-re%C5%BC-Agnieszka-Holland--6559</link>
			<pubDate>Thu, 07 Sep 2023 16:03:27 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://forumkmf.pl/Thread-Zielona-granica-2023-re%C5%BC-Agnieszka-Holland--6559</guid>
			<description><![CDATA[A CO :D<br />
<br />
Poważne polskie forum w polskim internecie bez tematu o najważniejszym polskim filmie roku? Nie ma na to mojej zgody.<br />
<br />
W mediach mówią, że oklaski trwały długie minuty. Chyba z 15. Podobno wchodzi w grę ZŁOTY LEW. Szykuje się arcydzieło? Czy może spot wyborczy? <br />
<br />
Swoją drogą - widział ktoś kiedyś takie oklaski na sucho trwające dłużej niż 20 sekund?<br />
<br />
<br />
Dla porządku zwiastun:<br />
<iframe width="640" height="385" src="//www.youtube.com/embed/LMn_DSksa0w?fs=1&start=" frameborder="0" allowfullscreen></iframe>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[A CO :D<br />
<br />
Poważne polskie forum w polskim internecie bez tematu o najważniejszym polskim filmie roku? Nie ma na to mojej zgody.<br />
<br />
W mediach mówią, że oklaski trwały długie minuty. Chyba z 15. Podobno wchodzi w grę ZŁOTY LEW. Szykuje się arcydzieło? Czy może spot wyborczy? <br />
<br />
Swoją drogą - widział ktoś kiedyś takie oklaski na sucho trwające dłużej niż 20 sekund?<br />
<br />
<br />
Dla porządku zwiastun:<br />
<iframe width="640" height="385" src="//www.youtube.com/embed/LMn_DSksa0w?fs=1&start=" frameborder="0" allowfullscreen></iframe>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Niebezpieczni dżentelmeni (2022) - reż. Maciej Kawalski]]></title>
			<link>https://forumkmf.pl/Thread-Niebezpieczni-d%C5%BCentelmeni-2022-re%C5%BC-Maciej-Kawalski--6509</link>
			<pubDate>Fri, 30 Dec 2022 22:53:14 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://forumkmf.pl/Thread-Niebezpieczni-d%C5%BCentelmeni-2022-re%C5%BC-Maciej-Kawalski--6509</guid>
			<description><![CDATA[<div style="text-align: center;"> <img src="https://www.stylowy.net/data/film_foto/31/3172_840x420.jpg" border="0" alt="[Obrazek: 3172_840x420.jpg]" /> </div>
<br />
Co powiecie na taki pomysł - Polska w ostatnich chwilach przed I wojną światową i jeszcze bez niepodległości, Zakopane, czterej wielcy artyści - Boy-Żełeński, Wiktacy, Conrad i Malinowski po jednej bibie się obudzili i co zastają? Trupa i polityczną intrygę. Mało tego na drugim planie Piłsudski, Nałkowska i Lenin we własnej osobie!<br />
<br />
Jak czytam tą fabułę to aż włosy mi stają dęba. To przecież brzmi tak odjechanie, że aż potrzeba nie lada patałacha, by spiepszył taki potencjał (a o to w kinie nadwiślańskim niestety nietrudno...). Ci, co już widzieli nie kręcą nosem, trailer też tak tragicznie się nie prezentuje, a więc jest szansa, że nie będzie powtórki z Magnezji, które miało być spoko zabawą konwencją, a zamiast tego dostałem nieśmieszny scenariusz, Chyrę z plastikowymi zębami, Ogrodnika i Kościuszkiewicza lądujących twarzą w gówno czy wreszcie polsatowy kabaret Szyca posuwanego przez Bielenię.<br />
<br />
<div style="text-align: center;"> <iframe width="640" height="385" src="//www.youtube.com/embed/vr_jBNXvQVM?fs=1&start=" frameborder="0" allowfullscreen></iframe> </div>
<br />
Reżyseruje niejaki Maciej Kawalski (w pierwszej chwili pomyślałem, że Maciej Kawulski, który stoi za nowym Panem Kleksem), a w obsadzie m.in. Tomasz Kot, Marcin Dorociński, Andrzej Seweryn, Wojciech Mecwaldowski, Łukasz Simlat czy Jacek Korman jako Władimir Iljicz Uljanow (to brzmi jak casting dorównujący zajebistością Lyncha w roli Johna Forda). Osobiście trzymam kciuki za to.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: center;"> <img src="https://www.stylowy.net/data/film_foto/31/3172_840x420.jpg" border="0" alt="[Obrazek: 3172_840x420.jpg]" /> </div>
<br />
Co powiecie na taki pomysł - Polska w ostatnich chwilach przed I wojną światową i jeszcze bez niepodległości, Zakopane, czterej wielcy artyści - Boy-Żełeński, Wiktacy, Conrad i Malinowski po jednej bibie się obudzili i co zastają? Trupa i polityczną intrygę. Mało tego na drugim planie Piłsudski, Nałkowska i Lenin we własnej osobie!<br />
<br />
Jak czytam tą fabułę to aż włosy mi stają dęba. To przecież brzmi tak odjechanie, że aż potrzeba nie lada patałacha, by spiepszył taki potencjał (a o to w kinie nadwiślańskim niestety nietrudno...). Ci, co już widzieli nie kręcą nosem, trailer też tak tragicznie się nie prezentuje, a więc jest szansa, że nie będzie powtórki z Magnezji, które miało być spoko zabawą konwencją, a zamiast tego dostałem nieśmieszny scenariusz, Chyrę z plastikowymi zębami, Ogrodnika i Kościuszkiewicza lądujących twarzą w gówno czy wreszcie polsatowy kabaret Szyca posuwanego przez Bielenię.<br />
<br />
<div style="text-align: center;"> <iframe width="640" height="385" src="//www.youtube.com/embed/vr_jBNXvQVM?fs=1&start=" frameborder="0" allowfullscreen></iframe> </div>
<br />
Reżyseruje niejaki Maciej Kawalski (w pierwszej chwili pomyślałem, że Maciej Kawulski, który stoi za nowym Panem Kleksem), a w obsadzie m.in. Tomasz Kot, Marcin Dorociński, Andrzej Seweryn, Wojciech Mecwaldowski, Łukasz Simlat czy Jacek Korman jako Władimir Iljicz Uljanow (to brzmi jak casting dorównujący zajebistością Lyncha w roli Johna Forda). Osobiście trzymam kciuki za to.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[The Island (reż. Paweł Pawlikowski)]]></title>
			<link>https://forumkmf.pl/Thread-The-Island-re%C5%BC-Pawe%C5%82-Pawlikowski--6497</link>
			<pubDate>Tue, 25 Oct 2022 08:07:12 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://forumkmf.pl/Thread-The-Island-re%C5%BC-Pawe%C5%82-Pawlikowski--6497</guid>
			<description><![CDATA[Nagrody, oskary i inne nominacje działają - nowy film Pawlikowskiego to dla niego skok kilka pięter w górę.<br />
<br />
W rolach głównych Rooney Mara i Joaquin Phoenix. Będzie to koprodukcja międzynarodowa z udziałem polskiej firmy Ewy Puszczyńskiej, która towarzyszyła już Pawlikowskiemu przy Idzie i Zimnej wojnie. Główny producent też był odpowiedzialny za Zimną wojnę, więc jest to ciąg dalszy współpracy, ale jednak mocno rozbudowany.<br />
<br />
O fabule oczywiście na tym etapie wiadomo mało, ale coś tam jest. Historia ma być osadzona w latach 30. XX wieku i dotyczyć pary, która zamieszkała na bezludnej wyspie w ramach ucieczki od cywilizacji. Sprawy zaczną się komplikować, gdy nowe miejsce do życia bohaterów zauważy miliarder przepływając obok swoim jachtem. Jego odkrycie wywoła tabloidową sensację, a wyspą zainteresuje się samozwańcza hrabina, która przybędzie tam w asyście dwóch kochanków i zechce zbudować luksusowy hotel. Później już z górki, więc morderstwa, zdrady, seks i WOJNA PSYCHOLOGICZNA.<br />
<br />
<a href="https://deadline.com/2022/10/joaquin-phoenix-and-rooney-mara-board-pawel-pawlikowskis-the-island-1235153301/" target="_blank">https://deadline.com/2022/10/joaquin-phoenix-and-rooney-mara-board-pawel-pawlikowskis-the-island-1235153301/</a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Nagrody, oskary i inne nominacje działają - nowy film Pawlikowskiego to dla niego skok kilka pięter w górę.<br />
<br />
W rolach głównych Rooney Mara i Joaquin Phoenix. Będzie to koprodukcja międzynarodowa z udziałem polskiej firmy Ewy Puszczyńskiej, która towarzyszyła już Pawlikowskiemu przy Idzie i Zimnej wojnie. Główny producent też był odpowiedzialny za Zimną wojnę, więc jest to ciąg dalszy współpracy, ale jednak mocno rozbudowany.<br />
<br />
O fabule oczywiście na tym etapie wiadomo mało, ale coś tam jest. Historia ma być osadzona w latach 30. XX wieku i dotyczyć pary, która zamieszkała na bezludnej wyspie w ramach ucieczki od cywilizacji. Sprawy zaczną się komplikować, gdy nowe miejsce do życia bohaterów zauważy miliarder przepływając obok swoim jachtem. Jego odkrycie wywoła tabloidową sensację, a wyspą zainteresuje się samozwańcza hrabina, która przybędzie tam w asyście dwóch kochanków i zechce zbudować luksusowy hotel. Później już z górki, więc morderstwa, zdrady, seks i WOJNA PSYCHOLOGICZNA.<br />
<br />
<a href="https://deadline.com/2022/10/joaquin-phoenix-and-rooney-mara-board-pawel-pawlikowskis-the-island-1235153301/" target="_blank">https://deadline.com/2022/10/joaquin-phoenix-and-rooney-mara-board-pawel-pawlikowskis-the-island-1235153301/</a>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Gierek (2022) - reż. Michał Węgrzyn]]></title>
			<link>https://forumkmf.pl/Thread-Gierek-2022-re%C5%BC-Micha%C5%82-W%C4%99grzyn--6160</link>
			<pubDate>Sat, 18 Dec 2021 09:50:36 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://forumkmf.pl/Thread-Gierek-2022-re%C5%BC-Micha%C5%82-W%C4%99grzyn--6160</guid>
			<description><![CDATA[<div style="text-align: center;"> <img src="https://ocdn.eu/images/pulscms/Y2E7MDA_/757ed81a2e61c4c9217ff990b15af07e.jpg" border="0" alt="[Obrazek: 757ed81a2e61c4c9217ff990b15af07e.jpg]" /> </div>
<br />
Dość nietypowo brzmiąca produkcja poświęcona życiu I sekretarza KC PZPR. Jako Edward Gierek - próbujący zerwać z łatką i cięższy o 17 kilo Misiek Koterski, natomiast jako jego żona, czyli pierwsza dama nie tylko w peerelowskiej Polsce, lecz i w całym bloku państw komunistycznych - Małgorzata Kożuchowska. W obsadzie także Rafał Zawierucha (jako Jaroszewicz), Jan Frycz (jako Wyszyński), Cezary Żak (jako Breżniew), Sebastian Stankiewicz, Ewa Ziętek, Antoni Pawlicki, Agnieszka Więdłocha i Krzysztof Tyniec. Reżyseruje Michał Węgrzyn od "Procedera", z kolei pod scenariuszem podpisuje się Rafał Woś, dla którego będzie to debiut w roli scenarzysty. Premiera 21 stycznia 2022.<br />
<br />
<div style="text-align: center;"> <iframe width="640" height="385" src="//www.youtube.com/embed/yG-Gubv4u6E?fs=1&start=" frameborder="0" allowfullscreen></iframe> </div>
<br />
Akurat Gierek to całkiem ciekawa postać zasługująca na jakiś przyzwoity film. Chętnie zobaczę produkcję osadzoną w gierkowskiej Polsce. Możliwe, że film będzie nieudany, ale nawet jeśli to warto czekać, by się przekonać jak udało się twórcom odwzorować tamte czasy. Co bardzo ciekawe - mimo obsady, to trailer sugeruje bardziej jakiś trzymający w napięciu dramat, niż komedię o nieudolnych rządach poczciwego wujka Edzia. Ciekaw też jestem, jak Misiek poradzi sobie z tym aktorskim wyzwaniem. Też nie należę do jego fanów, ale była cała masa przypadków, gdy komedianci sprawdzali się w poważniejszym repertuarze, zatem i synalkowi Koterskiego daję szansę. No i trzeba też przyznać, że charakteryzacja wypada naprawdę całkiem całkiem. Już za samego Karola Krawczyka ze zmarszczkami Breżniewa byłaby za oceanem nomka do Oscara.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: center;"> <img src="https://ocdn.eu/images/pulscms/Y2E7MDA_/757ed81a2e61c4c9217ff990b15af07e.jpg" border="0" alt="[Obrazek: 757ed81a2e61c4c9217ff990b15af07e.jpg]" /> </div>
<br />
Dość nietypowo brzmiąca produkcja poświęcona życiu I sekretarza KC PZPR. Jako Edward Gierek - próbujący zerwać z łatką i cięższy o 17 kilo Misiek Koterski, natomiast jako jego żona, czyli pierwsza dama nie tylko w peerelowskiej Polsce, lecz i w całym bloku państw komunistycznych - Małgorzata Kożuchowska. W obsadzie także Rafał Zawierucha (jako Jaroszewicz), Jan Frycz (jako Wyszyński), Cezary Żak (jako Breżniew), Sebastian Stankiewicz, Ewa Ziętek, Antoni Pawlicki, Agnieszka Więdłocha i Krzysztof Tyniec. Reżyseruje Michał Węgrzyn od "Procedera", z kolei pod scenariuszem podpisuje się Rafał Woś, dla którego będzie to debiut w roli scenarzysty. Premiera 21 stycznia 2022.<br />
<br />
<div style="text-align: center;"> <iframe width="640" height="385" src="//www.youtube.com/embed/yG-Gubv4u6E?fs=1&start=" frameborder="0" allowfullscreen></iframe> </div>
<br />
Akurat Gierek to całkiem ciekawa postać zasługująca na jakiś przyzwoity film. Chętnie zobaczę produkcję osadzoną w gierkowskiej Polsce. Możliwe, że film będzie nieudany, ale nawet jeśli to warto czekać, by się przekonać jak udało się twórcom odwzorować tamte czasy. Co bardzo ciekawe - mimo obsady, to trailer sugeruje bardziej jakiś trzymający w napięciu dramat, niż komedię o nieudolnych rządach poczciwego wujka Edzia. Ciekaw też jestem, jak Misiek poradzi sobie z tym aktorskim wyzwaniem. Też nie należę do jego fanów, ale była cała masa przypadków, gdy komedianci sprawdzali się w poważniejszym repertuarze, zatem i synalkowi Koterskiego daję szansę. No i trzeba też przyznać, że charakteryzacja wypada naprawdę całkiem całkiem. Już za samego Karola Krawczyka ze zmarszczkami Breżniewa byłaby za oceanem nomka do Oscara.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[W lesie dziś nie zaśnie nikt]]></title>
			<link>https://forumkmf.pl/Thread-W-lesie-dzi%C5%9B-nie-za%C5%9Bnie-nikt--5931</link>
			<pubDate>Mon, 01 Nov 2021 15:35:43 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://forumkmf.pl/Thread-W-lesie-dzi%C5%9B-nie-za%C5%9Bnie-nikt--5931</guid>
			<description><![CDATA[<img src="https://magivanga.files.wordpress.com/2020/03/w_lesie_dzis_nie_zasnie_nikt_plakat.jpeg?w=800" border="0" alt="[Obrazek: w_lesie_dzis_nie_zasnie_nikt_plakat.jpeg?w=800]" /><br />
<br />
Skoro film odbił się szerokim echem i już otrzymał sequel, to uznałem że warto założyć mu temat, zamiast produkować się w krótkiej piłce poświęconej rodzimym produkcjom. W sumie jakby nie patrzeć to jest kamień milowy w polskiej kinematografii - pierwszy polski slasher (choć <span style="font-style: italic;">Pora mroku</span> na upartego miała znamiona takowego. I na pewno jakiś odcinek <span style="font-style: italic;">Kiepskich</span> obśmiewał konwencję).<br />
<br />
Swój tegoroczny maraton halloweenowy zakończyłem polskim akcentem (i bynajmniej nie tym Martyniuka). Jak prezentuje się pierwszy polski slasher? Nie ma się co spodziewać - jak ktoś ogląda i zna slashery, to wie czego się spodziewać. Ot, główny zły będący jakąś morderczą maszkarą poluje na jakimś odludziu, tutaj Podlasiu (bo w Polsce to zawsze musi Podlasie) na stado stereotypowej młodzieży - jest kujon w okularach, jock, różowa blondi-dupodajka, ktoś z mniejszości i normikowa laska (zawsze brunetka!), po której widać że będzie final girl. Nawet jedna z postaci po uprawianym seksie idzie do Krainy wiecznych łowów. I nawet jest fejkowy jump scare w postaci lisa.<br />
<br />
Przewidywalne to, ale widać uwielbienie twórców do gatunku (spokojnie można uznać to za polski remake <span style="font-style: italic;">Just Before Dawn</span>) i świadomość jego praw. Nowością jest fakt, że nasze mięso armatnie jedzie na obóz, gdzie zakazana jest najnowsza technologia, przez co zgubienie w lesie i totalne nieogarnięcie wypada bardziej wiarygodnie (choć z reguły młodzież w slasherach to zawsze jełopy, które i tak giną nawet gdyby miały pod ręką najnowszy sprzęt szpiegujący od CHRL). Plusy, że reżyser starał się przełamać niektóre dogmaty. Blondi nie jest pustakiem i w gruncie sympatyczna (gdy w slasherach tego typu postać wkurwia i człowiek się cieszy, gdy ginie) i pełna zrozumienia. I całość dzieje za dnia. Jednocześnie nie próbuje się udziwniać produkcji (jak <span style="font-style: italic;">Pora mroku</span>) i robić jakiegoś "nowego spojrzenia na gatunek i inne takie".<br />
<br />
Co pochwalę, to aspekt teczniczny. Film jest bardzo ładnie sfilmowany. No i potwór nie wygląda jakby urwał się z <span style="font-style: italic;">Klątwy Doliny Węża</span> i charakteryzacja/kostiumy są naprawdę udane. Duże są ilości namacalnego i analogowego gore, więc nie ma wstydu. Na dokładkę kilka kadrów:<br />
<img src="https://i.postimg.cc/13T1scBj/W-lesie-dzis-nie-zasnie-nikt-1.png" border="0" alt="[Obrazek: W-lesie-dzis-nie-zasnie-nikt-1.png]" /><br />
<img src="https://i.postimg.cc/jjtxGhjY/W-lesie-dzis-nie-zasnie-nikt-2.png" border="0" alt="[Obrazek: W-lesie-dzis-nie-zasnie-nikt-2.png]" /><br />
<img src="https://i.postimg.cc/FzMdcJVF/W-lesie-dzis-nie-zasnie-nikt-3.png" border="0" alt="[Obrazek: W-lesie-dzis-nie-zasnie-nikt-3.png]" /><br />
<img src="https://i.postimg.cc/k45bdC5C/W-lesie-dzis-nie-zasnie-nikt-4.png" border="0" alt="[Obrazek: W-lesie-dzis-nie-zasnie-nikt-4.png]" /><br />
<br />
Jak trzeba to postacie są kretynami proszącymi się o jak najbardziej brutalny mord. Rozwaliło jak kujon przeraził na widok padliny jelenia (pewnie myśli, że mięso rośnie na drzewach :D), a blondyna pyta się czy to robota myśliwych (która przespała ostatnie 20 lat i zapomniała, że obecnie w Polsce jest ok. 2 tys. wilków, które są dość liczne w Polsce B :)) .<br />
<br />
Zaskoczony jestem, że PISF dał na to pieniądze. Ej, jednak PiS miał rację z tą dobrą zmianą - w końcu dają na jakieś fajne pomysły i normalne filmy, a nie tylko "głębokie" smętne psychodramy na Śląsku. Choć zaskoczyło mnie to, że robił to (jak i sequela) koleś od gównianego <span style="font-style: italic;">Placu zabaw</span>. Hm... czyli w Polsce najpierw trzeba robić jakiś snuj pod festiwale, a potem walić coś bardziej oglądalnego. I tu też przemyca się komentarz społeczny, np. nt. nietolerancji LGBT w Polsce, ale podany dość subtelnie i wypadł naturalnie.<br />
<br />
Aktorstwo jest różne. Aktor grający kujona kiepski, większość młodzieży i ich opiekunki taka se. Za to aktorstwo geja bardzo dobre. <br />
<br />
Jakie minusy? Jest kilka przedłużaczy jak posterunkowy Olaf Lubaszenko opowiadający swe dzieje prostytutce czy<div class="spoiler_wrap"><div class="spoiler_header"><a href="javascript:void(0);" onclick="javascript:if(parentNode.parentNode.getElementsByTagName('div')[1].style.display=='block'){parentNode.parentNode.getElementsByTagName('div')[1].style.display='none';this.innerHTML='&lt;img title=&quot;[+]&quot; alt=&quot;[+]&quot; src=&quot;/images/collapse_collapsed.png&quot; class=&quot;expandspoiler&quot; /&gt;Spoiler';}else {parentNode.parentNode.getElementsByTagName('div')[1].style.display='block';this.innerHTML='&lt;img title=&quot;[-]&quot; alt=&quot;[-]&quot; src=&quot;/images/collapse.png&quot; class=&quot;expandspoiler&quot; /&gt;Spoiler';}"><img title="[+]" alt="[+]" src="/images/collapse_collapsed.png" class="expandspoiler" />Spoiler</a></div><div class="spoiler_body" style="display: none;">wątek księdza-perwersa/potencjalnego seryjnego mordercę, który nadaje się na osobny film.</div></div> Niekiedy był zbytnio meta, jak kujon cytuje popkulturę i objaśnia zasady horroru. No i backstory głównej bohaterki jak dla mnie niepotrzebne.<br />
<br />
Generalnie jestem usatysfakcjonowany i poleciłbym do obejrzenia. Daję plusa za próby rozruszania kina gatunkowego. I szkoda, że wybuchła pandemia i film nie trafił do kin, bo mógłby zarobić (sam chciałem na to iść) i rozruszać polski horror. Szczególnie, że na tle ostatnich polskich horrorów wypada wręcz wybitnie.<br />
<br />
<br />
PS. Gdy Lubaszenko jako policjant opowiada o swych początkach '92 roku, to na pewno było nawiązanie do <span style="font-style: italic;">Psów</span> :).]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<img src="https://magivanga.files.wordpress.com/2020/03/w_lesie_dzis_nie_zasnie_nikt_plakat.jpeg?w=800" border="0" alt="[Obrazek: w_lesie_dzis_nie_zasnie_nikt_plakat.jpeg?w=800]" /><br />
<br />
Skoro film odbił się szerokim echem i już otrzymał sequel, to uznałem że warto założyć mu temat, zamiast produkować się w krótkiej piłce poświęconej rodzimym produkcjom. W sumie jakby nie patrzeć to jest kamień milowy w polskiej kinematografii - pierwszy polski slasher (choć <span style="font-style: italic;">Pora mroku</span> na upartego miała znamiona takowego. I na pewno jakiś odcinek <span style="font-style: italic;">Kiepskich</span> obśmiewał konwencję).<br />
<br />
Swój tegoroczny maraton halloweenowy zakończyłem polskim akcentem (i bynajmniej nie tym Martyniuka). Jak prezentuje się pierwszy polski slasher? Nie ma się co spodziewać - jak ktoś ogląda i zna slashery, to wie czego się spodziewać. Ot, główny zły będący jakąś morderczą maszkarą poluje na jakimś odludziu, tutaj Podlasiu (bo w Polsce to zawsze musi Podlasie) na stado stereotypowej młodzieży - jest kujon w okularach, jock, różowa blondi-dupodajka, ktoś z mniejszości i normikowa laska (zawsze brunetka!), po której widać że będzie final girl. Nawet jedna z postaci po uprawianym seksie idzie do Krainy wiecznych łowów. I nawet jest fejkowy jump scare w postaci lisa.<br />
<br />
Przewidywalne to, ale widać uwielbienie twórców do gatunku (spokojnie można uznać to za polski remake <span style="font-style: italic;">Just Before Dawn</span>) i świadomość jego praw. Nowością jest fakt, że nasze mięso armatnie jedzie na obóz, gdzie zakazana jest najnowsza technologia, przez co zgubienie w lesie i totalne nieogarnięcie wypada bardziej wiarygodnie (choć z reguły młodzież w slasherach to zawsze jełopy, które i tak giną nawet gdyby miały pod ręką najnowszy sprzęt szpiegujący od CHRL). Plusy, że reżyser starał się przełamać niektóre dogmaty. Blondi nie jest pustakiem i w gruncie sympatyczna (gdy w slasherach tego typu postać wkurwia i człowiek się cieszy, gdy ginie) i pełna zrozumienia. I całość dzieje za dnia. Jednocześnie nie próbuje się udziwniać produkcji (jak <span style="font-style: italic;">Pora mroku</span>) i robić jakiegoś "nowego spojrzenia na gatunek i inne takie".<br />
<br />
Co pochwalę, to aspekt teczniczny. Film jest bardzo ładnie sfilmowany. No i potwór nie wygląda jakby urwał się z <span style="font-style: italic;">Klątwy Doliny Węża</span> i charakteryzacja/kostiumy są naprawdę udane. Duże są ilości namacalnego i analogowego gore, więc nie ma wstydu. Na dokładkę kilka kadrów:<br />
<img src="https://i.postimg.cc/13T1scBj/W-lesie-dzis-nie-zasnie-nikt-1.png" border="0" alt="[Obrazek: W-lesie-dzis-nie-zasnie-nikt-1.png]" /><br />
<img src="https://i.postimg.cc/jjtxGhjY/W-lesie-dzis-nie-zasnie-nikt-2.png" border="0" alt="[Obrazek: W-lesie-dzis-nie-zasnie-nikt-2.png]" /><br />
<img src="https://i.postimg.cc/FzMdcJVF/W-lesie-dzis-nie-zasnie-nikt-3.png" border="0" alt="[Obrazek: W-lesie-dzis-nie-zasnie-nikt-3.png]" /><br />
<img src="https://i.postimg.cc/k45bdC5C/W-lesie-dzis-nie-zasnie-nikt-4.png" border="0" alt="[Obrazek: W-lesie-dzis-nie-zasnie-nikt-4.png]" /><br />
<br />
Jak trzeba to postacie są kretynami proszącymi się o jak najbardziej brutalny mord. Rozwaliło jak kujon przeraził na widok padliny jelenia (pewnie myśli, że mięso rośnie na drzewach :D), a blondyna pyta się czy to robota myśliwych (która przespała ostatnie 20 lat i zapomniała, że obecnie w Polsce jest ok. 2 tys. wilków, które są dość liczne w Polsce B :)) .<br />
<br />
Zaskoczony jestem, że PISF dał na to pieniądze. Ej, jednak PiS miał rację z tą dobrą zmianą - w końcu dają na jakieś fajne pomysły i normalne filmy, a nie tylko "głębokie" smętne psychodramy na Śląsku. Choć zaskoczyło mnie to, że robił to (jak i sequela) koleś od gównianego <span style="font-style: italic;">Placu zabaw</span>. Hm... czyli w Polsce najpierw trzeba robić jakiś snuj pod festiwale, a potem walić coś bardziej oglądalnego. I tu też przemyca się komentarz społeczny, np. nt. nietolerancji LGBT w Polsce, ale podany dość subtelnie i wypadł naturalnie.<br />
<br />
Aktorstwo jest różne. Aktor grający kujona kiepski, większość młodzieży i ich opiekunki taka se. Za to aktorstwo geja bardzo dobre. <br />
<br />
Jakie minusy? Jest kilka przedłużaczy jak posterunkowy Olaf Lubaszenko opowiadający swe dzieje prostytutce czy<div class="spoiler_wrap"><div class="spoiler_header"><a href="javascript:void(0);" onclick="javascript:if(parentNode.parentNode.getElementsByTagName('div')[1].style.display=='block'){parentNode.parentNode.getElementsByTagName('div')[1].style.display='none';this.innerHTML='&lt;img title=&quot;[+]&quot; alt=&quot;[+]&quot; src=&quot;/images/collapse_collapsed.png&quot; class=&quot;expandspoiler&quot; /&gt;Spoiler';}else {parentNode.parentNode.getElementsByTagName('div')[1].style.display='block';this.innerHTML='&lt;img title=&quot;[-]&quot; alt=&quot;[-]&quot; src=&quot;/images/collapse.png&quot; class=&quot;expandspoiler&quot; /&gt;Spoiler';}"><img title="[+]" alt="[+]" src="/images/collapse_collapsed.png" class="expandspoiler" />Spoiler</a></div><div class="spoiler_body" style="display: none;">wątek księdza-perwersa/potencjalnego seryjnego mordercę, który nadaje się na osobny film.</div></div> Niekiedy był zbytnio meta, jak kujon cytuje popkulturę i objaśnia zasady horroru. No i backstory głównej bohaterki jak dla mnie niepotrzebne.<br />
<br />
Generalnie jestem usatysfakcjonowany i poleciłbym do obejrzenia. Daję plusa za próby rozruszania kina gatunkowego. I szkoda, że wybuchła pandemia i film nie trafił do kin, bo mógłby zarobić (sam chciałem na to iść) i rozruszać polski horror. Szczególnie, że na tle ostatnich polskich horrorów wypada wręcz wybitnie.<br />
<br />
<br />
PS. Gdy Lubaszenko jako policjant opowiada o swych początkach '92 roku, to na pewno było nawiązanie do <span style="font-style: italic;">Psów</span> :).]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Small World - Papryk Vega kontra satanistyczni pedofile]]></title>
			<link>https://forumkmf.pl/Thread-Small-World-Papryk-Vega-kontra-satanistyczni-pedofile--5819</link>
			<pubDate>Sun, 12 Sep 2021 08:43:49 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://forumkmf.pl/Thread-Small-World-Papryk-Vega-kontra-satanistyczni-pedofile--5819</guid>
			<description><![CDATA[<span style="font-weight: bold;">Small World</span><br />
<br />
<iframe width="640" height="385" src="//www.youtube.com/embed/ar5oelyTmzg?fs=1&start=" frameborder="0" allowfullscreen></iframe><br />
<br />
Jako wielki fan gatunku filmowego zwanego "Papryk Wega" nie mogło zabraknąć mnie na seansie kinowym - tym bardziej, że bilet za free :D <br />
<br />
W mojej opinii jest to najlepszy film w karierze Patryka Vegi albo po prostu jakościowo jest to na tyle dobre w porównaniu z kupsztalami, które tworzył wcześniej, że wywarł na mnie pozytywne wrażenie. Serio, ten film dobrze się ogląda nawet w kategoriach nie-vegatacyjnych.<br />
<br />
Wiadomo, Papryk nigdy nie był subtelny i nawet się nie wysilał. "Small World" też nie próbuje w jakiś znaczący sposób zastanowić się nad poruszanym problemem, to po prostu kino sensacyjne wg Vegi, ale takie bardziej na poważnie, ze szczątkową ilością humoru, bez teledyskowego montażu, skeczy i tak dalej. I nawet, jeśli ten oparty na faktach i pisany po wielogodzinnych rozmowach ze świadkami/ofiarami/itd scenariusz jest pełen absurdów, to jako film nie przynudza i sobie jakoś tam płynie. Historia jest podzielona na kilka aktów i pewnie można by się przyczepić, że Vega znowu montuje zlepek scen w jeden pełnymetraż, ale dla mnie to tak nie wyglądało. Wreszcie wygląda to jak film ze szczątkową, ale jednak fabułą. Jest wstęp, jest zakończenie, rozwinięcia trochę brakuje, ale jak na Vegę to i tak uważam to za spory progres i sukces.<br />
<br />
Główny bohater grany przez Adamczyka jest spoko, ma charyzmę, kibicowałem mu, a do tego ma w finale zajebistą scenę, bardzo satysfakcjonującą. No i do tego polscy aktorzy z panem Papieżem na czele super mówią w obcych językach. Chociaż aktorsko poza Adamczykiem jest raczej średnio albo gorzej. Dzieciaki fatalne, jakby recytowały wierszyki na szkolnym przedstawieniu z okazji dnia babci.<br />
<br />
Odnośnie finału to napiszę w spoilerze, co tam się odjebało:<br />
<br />
<div class="spoiler_wrap"><div class="spoiler_header"><a href="javascript:void(0);" onclick="javascript:if(parentNode.parentNode.getElementsByTagName('div')[1].style.display=='block'){parentNode.parentNode.getElementsByTagName('div')[1].style.display='none';this.innerHTML='&lt;img title=&quot;[+]&quot; alt=&quot;[+]&quot; src=&quot;/images/collapse_collapsed.png&quot; class=&quot;expandspoiler&quot; /&gt;Spoiler';}else {parentNode.parentNode.getElementsByTagName('div')[1].style.display='block';this.innerHTML='&lt;img title=&quot;[-]&quot; alt=&quot;[-]&quot; src=&quot;/images/collapse.png&quot; class=&quot;expandspoiler&quot; /&gt;Spoiler';}"><img title="[+]" alt="[+]" src="/images/collapse_collapsed.png" class="expandspoiler" />Spoiler</a></div><div class="spoiler_body" style="display: none;">Adamczyk wbija do pałacyku, gdzie brytyjska burżuazja urządza sobie jakieś pedofilsko-satanistyczne rytuały i urządza krwawą jatkę. Odwala wszystkich pedofilów włącznie ze sobą, ponieważ pewne wydarzenia z historii sprawiły, że bał się iż może stać się jednym z nich. </div></div>
<br />
W gatunku filmowyk "Papryk Wege" to jest dla mnie spokojnie 6/10 i mino najlepszego filmu Vegi w karierze. No, ale to taki wyjątek pewnie - za kilka tygodni wraca VegePitbull :D]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<span style="font-weight: bold;">Small World</span><br />
<br />
<iframe width="640" height="385" src="//www.youtube.com/embed/ar5oelyTmzg?fs=1&start=" frameborder="0" allowfullscreen></iframe><br />
<br />
Jako wielki fan gatunku filmowego zwanego "Papryk Wega" nie mogło zabraknąć mnie na seansie kinowym - tym bardziej, że bilet za free :D <br />
<br />
W mojej opinii jest to najlepszy film w karierze Patryka Vegi albo po prostu jakościowo jest to na tyle dobre w porównaniu z kupsztalami, które tworzył wcześniej, że wywarł na mnie pozytywne wrażenie. Serio, ten film dobrze się ogląda nawet w kategoriach nie-vegatacyjnych.<br />
<br />
Wiadomo, Papryk nigdy nie był subtelny i nawet się nie wysilał. "Small World" też nie próbuje w jakiś znaczący sposób zastanowić się nad poruszanym problemem, to po prostu kino sensacyjne wg Vegi, ale takie bardziej na poważnie, ze szczątkową ilością humoru, bez teledyskowego montażu, skeczy i tak dalej. I nawet, jeśli ten oparty na faktach i pisany po wielogodzinnych rozmowach ze świadkami/ofiarami/itd scenariusz jest pełen absurdów, to jako film nie przynudza i sobie jakoś tam płynie. Historia jest podzielona na kilka aktów i pewnie można by się przyczepić, że Vega znowu montuje zlepek scen w jeden pełnymetraż, ale dla mnie to tak nie wyglądało. Wreszcie wygląda to jak film ze szczątkową, ale jednak fabułą. Jest wstęp, jest zakończenie, rozwinięcia trochę brakuje, ale jak na Vegę to i tak uważam to za spory progres i sukces.<br />
<br />
Główny bohater grany przez Adamczyka jest spoko, ma charyzmę, kibicowałem mu, a do tego ma w finale zajebistą scenę, bardzo satysfakcjonującą. No i do tego polscy aktorzy z panem Papieżem na czele super mówią w obcych językach. Chociaż aktorsko poza Adamczykiem jest raczej średnio albo gorzej. Dzieciaki fatalne, jakby recytowały wierszyki na szkolnym przedstawieniu z okazji dnia babci.<br />
<br />
Odnośnie finału to napiszę w spoilerze, co tam się odjebało:<br />
<br />
<div class="spoiler_wrap"><div class="spoiler_header"><a href="javascript:void(0);" onclick="javascript:if(parentNode.parentNode.getElementsByTagName('div')[1].style.display=='block'){parentNode.parentNode.getElementsByTagName('div')[1].style.display='none';this.innerHTML='&lt;img title=&quot;[+]&quot; alt=&quot;[+]&quot; src=&quot;/images/collapse_collapsed.png&quot; class=&quot;expandspoiler&quot; /&gt;Spoiler';}else {parentNode.parentNode.getElementsByTagName('div')[1].style.display='block';this.innerHTML='&lt;img title=&quot;[-]&quot; alt=&quot;[-]&quot; src=&quot;/images/collapse.png&quot; class=&quot;expandspoiler&quot; /&gt;Spoiler';}"><img title="[+]" alt="[+]" src="/images/collapse_collapsed.png" class="expandspoiler" />Spoiler</a></div><div class="spoiler_body" style="display: none;">Adamczyk wbija do pałacyku, gdzie brytyjska burżuazja urządza sobie jakieś pedofilsko-satanistyczne rytuały i urządza krwawą jatkę. Odwala wszystkich pedofilów włącznie ze sobą, ponieważ pewne wydarzenia z historii sprawiły, że bał się iż może stać się jednym z nich. </div></div>
<br />
W gatunku filmowyk "Papryk Wege" to jest dla mnie spokojnie 6/10 i mino najlepszego filmu Vegi w karierze. No, ale to taki wyjątek pewnie - za kilka tygodni wraca VegePitbull :D]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Seksmisja (1983) - reż. Juliusz Machulski]]></title>
			<link>https://forumkmf.pl/Thread-Seksmisja-1983-re%C5%BC-Juliusz-Machulski--5813</link>
			<pubDate>Wed, 01 Sep 2021 11:08:15 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://forumkmf.pl/Thread-Seksmisja-1983-re%C5%BC-Juliusz-Machulski--5813</guid>
			<description><![CDATA[<div style="text-align: center;"> <img src="https://emkielce.pl/media/k2/items/cache/f10acad2e5707d3606a38839db8179b7_XL.jpg" border="0" alt="[Obrazek: f10acad2e5707d3606a38839db8179b7_XL.jpg]" /> </div>
<br />
Aż mnie zaskoczyło, że w trakcie ponad 15-letniej historii tego zacnego forum nikt nie ważył się założyć tematu o tej legendarnej pozycji polskiego kina. To przecież dzieło, z którego teksty są cytowane na ulicy po dziś dzień, a nawet najbardziej zatwardziali przeciwnicy rodzimej kinematografii często mówią mu TAK.<br />
<br />
Pierwszy seans zaliczony w wieku 9-10 lat (oczywiście w tajemnicy przed mamą, bo "tam są gołe baby") i u mnie osobiście to był chyba ten film, po którym uznałem że polskie kino wcale nie jest takie nudne jak dotąd je malowałem. Świetny ten koncept polegający na tym, co by było gdyby wszyscy faceci zniknęli, a kobiety musiały by rozwijać ten świat dalej samodzielnie. Przecież dzisiaj są zerowe szanse na to, by ten pomysł przeszedł, a Machulski z miejsca zacząłby być stawiany obok Korwina-Mikke. W mojej rodzinie na szczęście wszystkie kobiety lubią ten film i się świetnie na nim bawią. Tu po prostu chodzi o dystans - tak rzadko spotykane w dzisiejszych absurdalnych czasach zjawisko. W sumie jak patrzę na niektóre feministki to mam wrażenie, że twórcy wielce się nie pomylili.<br />
<br />
Co tu więcej pisać - rewelacyjne teksty, świetna satyra, inspiracja kinem Hollywoodzkim, no i Jerzy Stuhr jako Maks. Jedna z nielicznych ról, w której absolutnie nie wyobrażam sobie nikogo innego. On się po prostu urodził by to zagrać. I pomyśleć, że przed tym filmem nie miał żadnej komediowej kreacji i znany był głównie jako aktor Kieślowskiego. Machulski to miał nosa obsadzając go. O Łukaszewiczu też wypadałoby wspomnieć, bo perfekcyjnie pasuje na ciamajdowatego inteligenta i ze Stuhrem tworzą zgrany duet na ekranie. <br />
<br />
Mój ideał polskiej komedii. Oglądałem z 200 razy i obejrzę chyba co najmniej drugie tyle. Szkoda tylko, że Machulski swój najlepszy okres ma już dawno za sobą i już nie nakręci nigdy niczego co byłoby chociażby w połowie tak dobre. Właściwie to IMO taki "Kiler" już nie był tym Machulskim, którego lubię najbardziej.<br />
<br />
9/10 z czystym sumieniem<br />
<br />
Interesting fact: Machulski napisał podobno kiedyś scenariusz do sequela razem z Ryszardem Zatorskim (sic!), jednak nie był z niego zadowolony i bał się nim niszczyć legendę pierwszego filmu, zatem skrypt spoczął w osobistym sejfie. Za to należy się dla niego szacunn.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: center;"> <img src="https://emkielce.pl/media/k2/items/cache/f10acad2e5707d3606a38839db8179b7_XL.jpg" border="0" alt="[Obrazek: f10acad2e5707d3606a38839db8179b7_XL.jpg]" /> </div>
<br />
Aż mnie zaskoczyło, że w trakcie ponad 15-letniej historii tego zacnego forum nikt nie ważył się założyć tematu o tej legendarnej pozycji polskiego kina. To przecież dzieło, z którego teksty są cytowane na ulicy po dziś dzień, a nawet najbardziej zatwardziali przeciwnicy rodzimej kinematografii często mówią mu TAK.<br />
<br />
Pierwszy seans zaliczony w wieku 9-10 lat (oczywiście w tajemnicy przed mamą, bo "tam są gołe baby") i u mnie osobiście to był chyba ten film, po którym uznałem że polskie kino wcale nie jest takie nudne jak dotąd je malowałem. Świetny ten koncept polegający na tym, co by było gdyby wszyscy faceci zniknęli, a kobiety musiały by rozwijać ten świat dalej samodzielnie. Przecież dzisiaj są zerowe szanse na to, by ten pomysł przeszedł, a Machulski z miejsca zacząłby być stawiany obok Korwina-Mikke. W mojej rodzinie na szczęście wszystkie kobiety lubią ten film i się świetnie na nim bawią. Tu po prostu chodzi o dystans - tak rzadko spotykane w dzisiejszych absurdalnych czasach zjawisko. W sumie jak patrzę na niektóre feministki to mam wrażenie, że twórcy wielce się nie pomylili.<br />
<br />
Co tu więcej pisać - rewelacyjne teksty, świetna satyra, inspiracja kinem Hollywoodzkim, no i Jerzy Stuhr jako Maks. Jedna z nielicznych ról, w której absolutnie nie wyobrażam sobie nikogo innego. On się po prostu urodził by to zagrać. I pomyśleć, że przed tym filmem nie miał żadnej komediowej kreacji i znany był głównie jako aktor Kieślowskiego. Machulski to miał nosa obsadzając go. O Łukaszewiczu też wypadałoby wspomnieć, bo perfekcyjnie pasuje na ciamajdowatego inteligenta i ze Stuhrem tworzą zgrany duet na ekranie. <br />
<br />
Mój ideał polskiej komedii. Oglądałem z 200 razy i obejrzę chyba co najmniej drugie tyle. Szkoda tylko, że Machulski swój najlepszy okres ma już dawno za sobą i już nie nakręci nigdy niczego co byłoby chociażby w połowie tak dobre. Właściwie to IMO taki "Kiler" już nie był tym Machulskim, którego lubię najbardziej.<br />
<br />
9/10 z czystym sumieniem<br />
<br />
Interesting fact: Machulski napisał podobno kiedyś scenariusz do sequela razem z Ryszardem Zatorskim (sic!), jednak nie był z niego zadowolony i bał się nim niszczyć legendę pierwszego filmu, zatem skrypt spoczął w osobistym sejfie. Za to należy się dla niego szacunn.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Żeby nie było śladów (2021) - reż. Jan P. Matuszyński]]></title>
			<link>https://forumkmf.pl/Thread-%C5%BBeby-nie-by%C5%82o-%C5%9Blad%C3%B3w-2021-re%C5%BC-Jan-P-Matuszy%C5%84ski--5797</link>
			<pubDate>Thu, 05 Aug 2021 17:29:17 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://forumkmf.pl/Thread-%C5%BBeby-nie-by%C5%82o-%C5%9Blad%C3%B3w-2021-re%C5%BC-Jan-P-Matuszy%C5%84ski--5797</guid>
			<description><![CDATA[<div style="text-align: center;"><img src="https://bi.im-g.pl/im/bc/1a/1a/z27370172Q,Zeby-nie-bylo-sladow.jpg" border="0" alt="[Obrazek: z27370172Q,Zeby-nie-bylo-sladow.jpg]" /></div>
<br />
Drugi po "Ostatniej rodzinie" pełnometrażowy film fabularny Jana P. Matuszyńskiego. Tym razem bierze się on za ekranizację książki Cezarego Łazarewicza, relacjonującej sprawę Grzegorza Przemyka - syna poetki i opozycjonistki Barbary Sadowskiej, który w czasie stanu wojennego został śmiertelnie pobity przez milicję. Wówczas jego śmierć pociągnęła za sobą pasmo wydarzeń, które w ostateczności pogrążyło panujące wówczas komunistyczne bagno.<br />
<br />
O filmie głośno jest już przed premierą, ponieważ niedawno załapał się do konkursu głównego w Wenecji. W obsadzie prawdziwa polska śmietanka, a w niej chociażby Tomasz Kot, Robert Więckiewicz, Jacek Braciak, Aleksandra Konieczna, Tomasz Ziętek, Andrzej Chyra czy Agnieszka Grochowska. W naszych kinach premiera 24 września (o ile tylko Morawiecki z Niedzielskim nam tego nie popsują).<br />
<br />
Czekam głównie ze względu na nazwisko Matuszyńskiego - chyba najciekawszego polskiego twórcy przed 40-tką. Po "Ostatniej rodzinie" z zainteresowaniem śledzę jego twórczość. Sam zwiastun też mi się bardzo podoba i może nie kryje się w nim taka dbałość o detale jak w sadze o Beksińskich, ale już z miejsca kupuję tą dokumentalną formę. Sam temat też imo cholernie ciekawy oraz zasługujący na produkcję zrealizowaną z zaangażowaniem i bez maczających palców władzuni.<br />
<br />
<div style="text-align: center;"> <iframe width="640" height="385" src="//www.youtube.com/embed/ptLejREQYyc?fs=1&start=" frameborder="0" allowfullscreen></iframe> </div>
<br />
No i sam film wydaje się już być oczywistym polskim kandydatem do Oscara. Uwaga zagranicznej prasy + polityczny temat = idealny film do wysłania na Oscary ;) Ja tam czuję nawet, że jeśli PISF-owi coś nie odbije tak jak w 2016, kiedy to nad dobrym filmem zwyciężyła magia nazwiska Wajdy, to będzie kolejna nomka dla naszych. Tak czy owak, seans obowiązkowy.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: center;"><img src="https://bi.im-g.pl/im/bc/1a/1a/z27370172Q,Zeby-nie-bylo-sladow.jpg" border="0" alt="[Obrazek: z27370172Q,Zeby-nie-bylo-sladow.jpg]" /></div>
<br />
Drugi po "Ostatniej rodzinie" pełnometrażowy film fabularny Jana P. Matuszyńskiego. Tym razem bierze się on za ekranizację książki Cezarego Łazarewicza, relacjonującej sprawę Grzegorza Przemyka - syna poetki i opozycjonistki Barbary Sadowskiej, który w czasie stanu wojennego został śmiertelnie pobity przez milicję. Wówczas jego śmierć pociągnęła za sobą pasmo wydarzeń, które w ostateczności pogrążyło panujące wówczas komunistyczne bagno.<br />
<br />
O filmie głośno jest już przed premierą, ponieważ niedawno załapał się do konkursu głównego w Wenecji. W obsadzie prawdziwa polska śmietanka, a w niej chociażby Tomasz Kot, Robert Więckiewicz, Jacek Braciak, Aleksandra Konieczna, Tomasz Ziętek, Andrzej Chyra czy Agnieszka Grochowska. W naszych kinach premiera 24 września (o ile tylko Morawiecki z Niedzielskim nam tego nie popsują).<br />
<br />
Czekam głównie ze względu na nazwisko Matuszyńskiego - chyba najciekawszego polskiego twórcy przed 40-tką. Po "Ostatniej rodzinie" z zainteresowaniem śledzę jego twórczość. Sam zwiastun też mi się bardzo podoba i może nie kryje się w nim taka dbałość o detale jak w sadze o Beksińskich, ale już z miejsca kupuję tą dokumentalną formę. Sam temat też imo cholernie ciekawy oraz zasługujący na produkcję zrealizowaną z zaangażowaniem i bez maczających palców władzuni.<br />
<br />
<div style="text-align: center;"> <iframe width="640" height="385" src="//www.youtube.com/embed/ptLejREQYyc?fs=1&start=" frameborder="0" allowfullscreen></iframe> </div>
<br />
No i sam film wydaje się już być oczywistym polskim kandydatem do Oscara. Uwaga zagranicznej prasy + polityczny temat = idealny film do wysłania na Oscary ;) Ja tam czuję nawet, że jeśli PISF-owi coś nie odbije tak jak w 2016, kiedy to nad dobrym filmem zwyciężyła magia nazwiska Wajdy, to będzie kolejna nomka dla naszych. Tak czy owak, seans obowiązkowy.]]></content:encoded>
		</item>
	</channel>
</rss>