<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0" xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
	<channel>
		<title><![CDATA[Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe - Filmy i seriale animowane]]></title>
		<link>https://forumkmf.pl/</link>
		<description><![CDATA[Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe - https://forumkmf.pl]]></description>
		<pubDate>Thu, 02 Jul 2026 11:15:51 +0000</pubDate>
		<generator>MyBB</generator>
		<item>
			<title><![CDATA[Krótka piłka: The Animated Series]]></title>
			<link>https://forumkmf.pl/Thread-Kr%C3%B3tka-pi%C5%82ka-The-Animated-Series--6730</link>
			<pubDate>Mon, 06 Apr 2026 16:59:23 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://forumkmf.pl/Thread-Kr%C3%B3tka-pi%C5%82ka-The-Animated-Series--6730</guid>
			<description><![CDATA[Zakładam po sugestiach niektórych forumowiczów.<br />
<br />
Mówiąc szczerze, wahałem się, bo w sumie animacja to jednak medium, a nie gatunek i po co rozdrabniać. No i dobija ta świadomość, że mógł być założony co najmniej 10 lat temu. Ewentualnie można przejrzeć całą krótką piłkę i przenieść do tematu. Ale po posłuchaniu się sugestii, to nie jest taki głupi pomysł.<br />
<br />
No i więc zacznę dwiema pozycjami, które teraz obejrzałem.   <br />
<br />
<span style="font-weight: bold;">Koty nie tańczą</span> - jak wcześniej mówiłem, robię prelekcję o podróbach Disneya na Śląskie Dni Fantastyki, więc oglądam/powtarzam, by wiedzieć o czym gadać. I korzystając z tego, że część z nich ma polski dubbing i teraz przyjechała siostra z jej rodziną na święta, to zamierzam wykorzystać siostrzeńca do wspólnych seansów (bo wtedy nie muszę, jak to ja, przerywać seansu jakimiś zabijaczami czasu). I na pierwszy ogień poszedł film, który ja i jego matka widzieliśmy w dzieciństwie (dokładnie na wypożyczonym VHSie z dubbingiem).<br />
<br />
Co pierwsze uderza, to jak energiczny jest ten film. Co chwila się coś rusza, piosenka jedna za drugą, dość szybkie dialogi. Więc tempo odpowie obecnym dzieciakom. W każdym razie mój siostrzeniec powiedział, że fajny film. I kiwał głową w rytm pierwszej piosenki - ja tak samo, bo piosenki i oprawa muzyczna są naprawdę dobre. Ja z kolei już jako starszy pan dostrzegłem wiele odniesień i smaczków związanych ze Złotą Erą Hollywood. I z zaskoczeniem odkryłem, że pracował tu Gene Kelly.<br />
<br />
W sumie korzysta z formuł Disneya, ale w ten dobry sposób i dając też od siebie. Chociażby styl graficzny przywodzący na myśl karykatury z lat 40. Fabuła może odgrzewana i to kolejna alegoria nt. segregacji rasowej, ale podana w bardzo dobrym sosie. Danny trochę jest cymbałem i naiwniakiem, a w zasadzie to jedyny poważniejszy minus, a i tak wypada znośnie,d. Dzieciak to postać, a nie jakiś avatar dla utożsamiania się z dzieckiem (i też nie krzyczy "Ajm kjut!") . Darla Dimple to jeden z najlepszych animowanych nie-disneyowskich złoczyńców. Głównie przez swą nietypowość - to po prostu słodka różowiutka dziewczynka (będąca jednocześnie diabłem wcielonym). Dzięki temu kontrastowi wyróżnia się wśród czarnych charakterów, a także była fajną satyrą na dziecięcych celebrytów, którym się w tyłkach przewraca. No i to całkiem komiczna postać. Zabawny był też jej pięciometrowy zakapior.<br />
<br />
Oprócz muzyki także animacja okazała się znakomita - zwłaszcza, kreatywna czołówka. I te kolory! Zwłaszcza, że jak czytałem na TV Tropes film miał niski budżet, więc tym bardziej oklaski i wielka szkoda, że Turner po nim nie zrobił więcej animowanych pełnometrażówek. No i Warner skrzywdził film na rzecz <span style="font-style: italic;">Magicznego miecza</span> i celowo zawalił promocję prowadząc do flopa (Dziwi mnie to? Niestety nie). <br />
<br />
A jak dubbing? Oczywiście, że dobra obsada. Normalnie jestem za tym, żeby dzieci dubbingowały dzieci i w oryginale Darlę dubbinguje mała dziewczynka, ale tu przymknę oczy, ponieważ Beata Wyrąbkiewicz okazała się idealna plus znakomicie emuluje dziecięcy głos (lata grania Margolci się opłaciły). Z kolei momentami miałem problem ze zrozumieniem wokali czy czasem dialogów, choć nie wiem czy to kwestia dźwięku/kopii wziętej pewnie z VHSów (bo na cda wersja jest jakości z BDripa, ale w Polsce taki nie pojawił się).<br />
<br />
9/10<br />
<br />
<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;">Strach na Wróble (2000)</span> - tym razem bez siostrzeńca, bo nie ma dubbingu czy lektora (a nie wiem czy jest wersja z niemieckim dubem). Za młodu widziałem tylko VHSa w koszu w realu, sądząc że to prequel ozowego Stracha (bo w TV widziałem takowy o Tchórzliwym Lwu). A potem dowiedziałem, że to na podst. jakiegoś opowiadania, i że robił to Richard Rich, ten od <span style="font-style: italic;">Księżniczki łabędzi</span>. I dopiero teraz mam okazję w ramach przygotowań do ŚDF. przede wszystkim w szoku jestem, jak zajebiście wyszła animacja. Mówimy tu o filmie na rynek domowy, a wiadomo jak one wyglądały. Także 2D-sequele <span style="font-style: italic;">Księżniczki łabędzi</span>, też kręcone przez Richa, miały słabszą jakość. A w <span style="font-style: italic;">Strachu…</span> mam płynne ruchy postaci, kolorowe obrysy postaci, stosowanie rotoscopingu, dbanie o szczegóły jak odbicie w wypolerowanej podłodze. Strach na wróble chociażby ma jedną rękę normalną, a druga to plątanina patyków. Nie zdziwiłbym się, gdyby miało pójść jako kinówka. ale plany przeszkodziła klapa animowanego <span style="font-style: italic;">Król i ja</span>.<br />
<br />
Można jeszcze przymknąć oko na fakt, że bohaterowie tańczą układy, które zostaną wymyślone w XX wieku, tak nowoczesna muzyka gryząca się z czasami kolonialnej Ameryki. Strach bardziej zachowuje jak nastolatek z lat 90. i generalnie jest dietetycznym Aladynem z Disneya. I choć ma odpowiednik latającego dywana, to zamiast Abu jego zwierzęcym sidekickiem jest Iago, czyli zrzędliwa mysz grana przez Coreya Feldmana (BTW sądziłem, że gra go ktoś starszy). W sumie jakbym miałbym porównać, jak Księżniczka łabędzi była fabularnym rip-offem <span style="font-style: italic;">Śpiącej królewny</span>, tak Strach na wróble to rip-off <span style="font-style: italic;">Aladyna</span>.<br />
<br />
Wróżka potrafi być zabawna i jednocześnie irytująca. Co innego złole – główny zły zachowujący się jak męska wersja Darli Dimple z w/w <span style="font-style: italic;">Koty nie tańczą</span> (a gość jest w wieku mojej starszej siostry) i z wkurzającym głosem. Oraz Janusz Biznesu, u którego pracuje love interest, który ma jakiś nierozpoznany rak żołądka, bo bebzon ma jak dynia i żyjący własnym życiem. Ale pochwalę, że Janusz jest inteligentny, bo od razu łączy fakty, że Feathertop to magiczny strach na wróble. Plus fabuła nie jest jakaś fatalna i nieźle się to ogląda, a jest tam jakaś chemia między głównymi bohaterami. I trzeci akt dość poprowadzony po łebkach, ale przyznaję, że fejkowa śmierć jeszcze ma jakieś uzasadnienie, bo postać miała przesłanki, by zginąć.<br />
<br />
Przeciętniaczek, ale zjadliwy.<br />
<br />
6/10]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Zakładam po sugestiach niektórych forumowiczów.<br />
<br />
Mówiąc szczerze, wahałem się, bo w sumie animacja to jednak medium, a nie gatunek i po co rozdrabniać. No i dobija ta świadomość, że mógł być założony co najmniej 10 lat temu. Ewentualnie można przejrzeć całą krótką piłkę i przenieść do tematu. Ale po posłuchaniu się sugestii, to nie jest taki głupi pomysł.<br />
<br />
No i więc zacznę dwiema pozycjami, które teraz obejrzałem.   <br />
<br />
<span style="font-weight: bold;">Koty nie tańczą</span> - jak wcześniej mówiłem, robię prelekcję o podróbach Disneya na Śląskie Dni Fantastyki, więc oglądam/powtarzam, by wiedzieć o czym gadać. I korzystając z tego, że część z nich ma polski dubbing i teraz przyjechała siostra z jej rodziną na święta, to zamierzam wykorzystać siostrzeńca do wspólnych seansów (bo wtedy nie muszę, jak to ja, przerywać seansu jakimiś zabijaczami czasu). I na pierwszy ogień poszedł film, który ja i jego matka widzieliśmy w dzieciństwie (dokładnie na wypożyczonym VHSie z dubbingiem).<br />
<br />
Co pierwsze uderza, to jak energiczny jest ten film. Co chwila się coś rusza, piosenka jedna za drugą, dość szybkie dialogi. Więc tempo odpowie obecnym dzieciakom. W każdym razie mój siostrzeniec powiedział, że fajny film. I kiwał głową w rytm pierwszej piosenki - ja tak samo, bo piosenki i oprawa muzyczna są naprawdę dobre. Ja z kolei już jako starszy pan dostrzegłem wiele odniesień i smaczków związanych ze Złotą Erą Hollywood. I z zaskoczeniem odkryłem, że pracował tu Gene Kelly.<br />
<br />
W sumie korzysta z formuł Disneya, ale w ten dobry sposób i dając też od siebie. Chociażby styl graficzny przywodzący na myśl karykatury z lat 40. Fabuła może odgrzewana i to kolejna alegoria nt. segregacji rasowej, ale podana w bardzo dobrym sosie. Danny trochę jest cymbałem i naiwniakiem, a w zasadzie to jedyny poważniejszy minus, a i tak wypada znośnie,d. Dzieciak to postać, a nie jakiś avatar dla utożsamiania się z dzieckiem (i też nie krzyczy "Ajm kjut!") . Darla Dimple to jeden z najlepszych animowanych nie-disneyowskich złoczyńców. Głównie przez swą nietypowość - to po prostu słodka różowiutka dziewczynka (będąca jednocześnie diabłem wcielonym). Dzięki temu kontrastowi wyróżnia się wśród czarnych charakterów, a także była fajną satyrą na dziecięcych celebrytów, którym się w tyłkach przewraca. No i to całkiem komiczna postać. Zabawny był też jej pięciometrowy zakapior.<br />
<br />
Oprócz muzyki także animacja okazała się znakomita - zwłaszcza, kreatywna czołówka. I te kolory! Zwłaszcza, że jak czytałem na TV Tropes film miał niski budżet, więc tym bardziej oklaski i wielka szkoda, że Turner po nim nie zrobił więcej animowanych pełnometrażówek. No i Warner skrzywdził film na rzecz <span style="font-style: italic;">Magicznego miecza</span> i celowo zawalił promocję prowadząc do flopa (Dziwi mnie to? Niestety nie). <br />
<br />
A jak dubbing? Oczywiście, że dobra obsada. Normalnie jestem za tym, żeby dzieci dubbingowały dzieci i w oryginale Darlę dubbinguje mała dziewczynka, ale tu przymknę oczy, ponieważ Beata Wyrąbkiewicz okazała się idealna plus znakomicie emuluje dziecięcy głos (lata grania Margolci się opłaciły). Z kolei momentami miałem problem ze zrozumieniem wokali czy czasem dialogów, choć nie wiem czy to kwestia dźwięku/kopii wziętej pewnie z VHSów (bo na cda wersja jest jakości z BDripa, ale w Polsce taki nie pojawił się).<br />
<br />
9/10<br />
<br />
<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;">Strach na Wróble (2000)</span> - tym razem bez siostrzeńca, bo nie ma dubbingu czy lektora (a nie wiem czy jest wersja z niemieckim dubem). Za młodu widziałem tylko VHSa w koszu w realu, sądząc że to prequel ozowego Stracha (bo w TV widziałem takowy o Tchórzliwym Lwu). A potem dowiedziałem, że to na podst. jakiegoś opowiadania, i że robił to Richard Rich, ten od <span style="font-style: italic;">Księżniczki łabędzi</span>. I dopiero teraz mam okazję w ramach przygotowań do ŚDF. przede wszystkim w szoku jestem, jak zajebiście wyszła animacja. Mówimy tu o filmie na rynek domowy, a wiadomo jak one wyglądały. Także 2D-sequele <span style="font-style: italic;">Księżniczki łabędzi</span>, też kręcone przez Richa, miały słabszą jakość. A w <span style="font-style: italic;">Strachu…</span> mam płynne ruchy postaci, kolorowe obrysy postaci, stosowanie rotoscopingu, dbanie o szczegóły jak odbicie w wypolerowanej podłodze. Strach na wróble chociażby ma jedną rękę normalną, a druga to plątanina patyków. Nie zdziwiłbym się, gdyby miało pójść jako kinówka. ale plany przeszkodziła klapa animowanego <span style="font-style: italic;">Król i ja</span>.<br />
<br />
Można jeszcze przymknąć oko na fakt, że bohaterowie tańczą układy, które zostaną wymyślone w XX wieku, tak nowoczesna muzyka gryząca się z czasami kolonialnej Ameryki. Strach bardziej zachowuje jak nastolatek z lat 90. i generalnie jest dietetycznym Aladynem z Disneya. I choć ma odpowiednik latającego dywana, to zamiast Abu jego zwierzęcym sidekickiem jest Iago, czyli zrzędliwa mysz grana przez Coreya Feldmana (BTW sądziłem, że gra go ktoś starszy). W sumie jakbym miałbym porównać, jak Księżniczka łabędzi była fabularnym rip-offem <span style="font-style: italic;">Śpiącej królewny</span>, tak Strach na wróble to rip-off <span style="font-style: italic;">Aladyna</span>.<br />
<br />
Wróżka potrafi być zabawna i jednocześnie irytująca. Co innego złole – główny zły zachowujący się jak męska wersja Darli Dimple z w/w <span style="font-style: italic;">Koty nie tańczą</span> (a gość jest w wieku mojej starszej siostry) i z wkurzającym głosem. Oraz Janusz Biznesu, u którego pracuje love interest, który ma jakiś nierozpoznany rak żołądka, bo bebzon ma jak dynia i żyjący własnym życiem. Ale pochwalę, że Janusz jest inteligentny, bo od razu łączy fakty, że Feathertop to magiczny strach na wróble. Plus fabuła nie jest jakaś fatalna i nieźle się to ogląda, a jest tam jakaś chemia między głównymi bohaterami. I trzeci akt dość poprowadzony po łebkach, ale przyznaję, że fejkowa śmierć jeszcze ma jakieś uzasadnienie, bo postać miała przesłanki, by zginąć.<br />
<br />
Przeciętniaczek, ale zjadliwy.<br />
<br />
6/10]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Scavengers Reign (HBO Max)]]></title>
			<link>https://forumkmf.pl/Thread-Scavengers-Reign-HBO-Max--6626</link>
			<pubDate>Sun, 28 Apr 2024 22:04:14 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://forumkmf.pl/Thread-Scavengers-Reign-HBO-Max--6626</guid>
			<description><![CDATA[<iframe width="640" height="385" src="//www.youtube.com/embed/JOsZVmVPn4E?fs=1&start=" frameborder="0" allowfullscreen></iframe><br />
<br />
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: bold;">"Scavengers Reign"</span> to animowana seria science fiction produkcji HBO Max z 2023 r. stworzony przez Josepha Bennetta i Charlesa Huettnera. Serial opowiada o losach  ocalałych z uszkodzonego międzygwiezdnego frachtowca Demeter 227, którzy utknęli na Weście, obcej planecie tętniącej życiem flory i fauny, a przy tym pełnej niebezpieczeństw. Początkowo ocalali są podzieleni na trzy grupy: mechanika Azi i jej towarzysza-robota Levi, kapitana statku Sama i botaniczkę Ursula oraz  Kamena, który podróżuje z telepatyczną istotą o imieniu Hollow. Z biegiem czasu wszystkie ich ścieżki zbiegają się na rozbitej Demeter...</div>
<br />
<div style="text-align: justify;">Produkcja powstała na podstawie animowanego shorta przygotowanego przez Bennetta i Huettnera dla Adult Swim w 2016 r. pt. <span style="font-weight: bold;">"Scavengers"</span>, przedstawiającego losy dwojga ocalałych z katastrofy statku kosmicznego na obcej i przedziwnej planecie. Historia dała solidny fundament serialowi i narzuciła też charakterystyczny styl animacji, przywodzący na myśl komiksy Moebiusa. Historia przedtsawiona w serialu jest w gruncie rzeczy dosyć prosta - grupka ludzi jest skazana na pobyt w obcym środowisku, pobyt ten pokazuje im kim są naprawdę. Siła opowieści tkwi w jej głębokim humaniźmie i chęci zrozumienia motywacji, kierującymi na codzień ludzkimi działaniami. Tego jak łatwo poświęcić uczucia z uwagi na czysty egoizm, a także jak ważne by zrozumieć samego siebie i zacząc przestać popełniać na nowe przeszłe błędy, zaadaptować się do nowych warunków i pokonać nostalgię za przeszłością. Wszystko jest przedstawione na tle cudownie wykreowanego ekosystemu Westy, który sam w sobie jest bohaterem serialu. Zwierzęta, rośliny i łączące ich związki są fascynujące i przywodzą na myśl nieco <span style="font-weight: bold;">"Avatara"</span> oraz (według mnie w większym stopniu <span style="font-weight: bold;">"Anihiliację"</span>). Dzięki temu, że mamy do czynienia z animacją twórcy nie byli zbytnio ograniczeni przy tworzeniu i przedstawianiu wizualnych projektów obcych stworzeń na ekranie. </div>
<br />
<div style="text-align: justify;">Serial kończy się intrygującym cliffhangerem, niemniej można go potraktować jako samodzielną historię. </div>
<br />
<div style="text-align: justify;">Oryginalny short:</div>
<br />
<div style="text-align: justify;"><iframe width="640" height="385" src="//www.youtube.com/embed/1TRzemJbUsw?fs=1&start=" frameborder="0" allowfullscreen></iframe>  </div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<iframe width="640" height="385" src="//www.youtube.com/embed/JOsZVmVPn4E?fs=1&start=" frameborder="0" allowfullscreen></iframe><br />
<br />
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: bold;">"Scavengers Reign"</span> to animowana seria science fiction produkcji HBO Max z 2023 r. stworzony przez Josepha Bennetta i Charlesa Huettnera. Serial opowiada o losach  ocalałych z uszkodzonego międzygwiezdnego frachtowca Demeter 227, którzy utknęli na Weście, obcej planecie tętniącej życiem flory i fauny, a przy tym pełnej niebezpieczeństw. Początkowo ocalali są podzieleni na trzy grupy: mechanika Azi i jej towarzysza-robota Levi, kapitana statku Sama i botaniczkę Ursula oraz  Kamena, który podróżuje z telepatyczną istotą o imieniu Hollow. Z biegiem czasu wszystkie ich ścieżki zbiegają się na rozbitej Demeter...</div>
<br />
<div style="text-align: justify;">Produkcja powstała na podstawie animowanego shorta przygotowanego przez Bennetta i Huettnera dla Adult Swim w 2016 r. pt. <span style="font-weight: bold;">"Scavengers"</span>, przedstawiającego losy dwojga ocalałych z katastrofy statku kosmicznego na obcej i przedziwnej planecie. Historia dała solidny fundament serialowi i narzuciła też charakterystyczny styl animacji, przywodzący na myśl komiksy Moebiusa. Historia przedtsawiona w serialu jest w gruncie rzeczy dosyć prosta - grupka ludzi jest skazana na pobyt w obcym środowisku, pobyt ten pokazuje im kim są naprawdę. Siła opowieści tkwi w jej głębokim humaniźmie i chęci zrozumienia motywacji, kierującymi na codzień ludzkimi działaniami. Tego jak łatwo poświęcić uczucia z uwagi na czysty egoizm, a także jak ważne by zrozumieć samego siebie i zacząc przestać popełniać na nowe przeszłe błędy, zaadaptować się do nowych warunków i pokonać nostalgię za przeszłością. Wszystko jest przedstawione na tle cudownie wykreowanego ekosystemu Westy, który sam w sobie jest bohaterem serialu. Zwierzęta, rośliny i łączące ich związki są fascynujące i przywodzą na myśl nieco <span style="font-weight: bold;">"Avatara"</span> oraz (według mnie w większym stopniu <span style="font-weight: bold;">"Anihiliację"</span>). Dzięki temu, że mamy do czynienia z animacją twórcy nie byli zbytnio ograniczeni przy tworzeniu i przedstawianiu wizualnych projektów obcych stworzeń na ekranie. </div>
<br />
<div style="text-align: justify;">Serial kończy się intrygującym cliffhangerem, niemniej można go potraktować jako samodzielną historię. </div>
<br />
<div style="text-align: justify;">Oryginalny short:</div>
<br />
<div style="text-align: justify;"><iframe width="640" height="385" src="//www.youtube.com/embed/1TRzemJbUsw?fs=1&start=" frameborder="0" allowfullscreen></iframe>  </div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Chuck Steel: Night of the Trampires]]></title>
			<link>https://forumkmf.pl/Thread-Chuck-Steel-Night-of-the-Trampires--6622</link>
			<pubDate>Sun, 24 Mar 2024 00:24:45 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://forumkmf.pl/Thread-Chuck-Steel-Night-of-the-Trampires--6622</guid>
			<description><![CDATA[Najpierw żeby wiedzieć o co chodzi warto rzucić okiem na ten krótki metraż:<br />
<br />
<iframe width="640" height="385" src="//www.youtube.com/embed/RAuqceq8jME?fs=1&start=" frameborder="0" allowfullscreen></iframe><br />
<br />
A jak komuś odpowiada tego typu stylistyka to warto sięgnąć po pełnometrażowy film, który jest sporo lepszy. W przypadku tej miniaturki jednak ewidentnie widać, że była ona swego rodzaju wprawką nakręconą po to, żeby zachęcić producentów do wyłożenia kasy na coś większego.<br />
<br />
"Chuck Steel: Night of the Trampires" to plastelinowy, poklatkowo animowany list miłosny do wszelkiej maści B-klasowych akcyjniaków z lat 80-tych a także horrorów z tamtego okresu kinematografii. Widać w nim przede wszystkim inspirację podgatunkiem buddy cop-movie i takim choćby "Lethal Weapon" i jego tańszymi odpryskami w stylu "I Come in Peace" czy "Split Second", dodatkowo polane jest to krwistym sosem gore i nie bierze jeńców w żadnym aspekcie. Jest bluźnierczo, niepoprawnie politycznie ale widać w tym wszystkim też masę serducha i pasji twórców, choć przyznam szczerze, że zaaplikowany tutaj humor nie każdemu przypadnie do gustu bo często gęsto jest on bardzo niskich lotów - no jest dosyć czerstwo i można się w tym aspekcie akurat od tego filmu odbić. <br />
<br />
Mimo wszystko rewelacyjne wykonanie i klimat wynagradzają to bardzo mocno, jak ktoś jest fanem klasyków ze Slajem, Arnim czy magistrem Lundgrenem powinien rzucić okiem, do tego przewijają się tutaj nawiązania do takich obrazków jak "Killer Klowns from Outer Space" a nawet hołd dla Raya Harryhausena. Myślę, że jak najbardziej warto poświęcić te 90 minut i sobie obejrzeć.<br />
<br />
<iframe width="640" height="385" src="//www.youtube.com/embed/PZhh3Wp_odE?fs=1&start=" frameborder="0" allowfullscreen></iframe>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Najpierw żeby wiedzieć o co chodzi warto rzucić okiem na ten krótki metraż:<br />
<br />
<iframe width="640" height="385" src="//www.youtube.com/embed/RAuqceq8jME?fs=1&start=" frameborder="0" allowfullscreen></iframe><br />
<br />
A jak komuś odpowiada tego typu stylistyka to warto sięgnąć po pełnometrażowy film, który jest sporo lepszy. W przypadku tej miniaturki jednak ewidentnie widać, że była ona swego rodzaju wprawką nakręconą po to, żeby zachęcić producentów do wyłożenia kasy na coś większego.<br />
<br />
"Chuck Steel: Night of the Trampires" to plastelinowy, poklatkowo animowany list miłosny do wszelkiej maści B-klasowych akcyjniaków z lat 80-tych a także horrorów z tamtego okresu kinematografii. Widać w nim przede wszystkim inspirację podgatunkiem buddy cop-movie i takim choćby "Lethal Weapon" i jego tańszymi odpryskami w stylu "I Come in Peace" czy "Split Second", dodatkowo polane jest to krwistym sosem gore i nie bierze jeńców w żadnym aspekcie. Jest bluźnierczo, niepoprawnie politycznie ale widać w tym wszystkim też masę serducha i pasji twórców, choć przyznam szczerze, że zaaplikowany tutaj humor nie każdemu przypadnie do gustu bo często gęsto jest on bardzo niskich lotów - no jest dosyć czerstwo i można się w tym aspekcie akurat od tego filmu odbić. <br />
<br />
Mimo wszystko rewelacyjne wykonanie i klimat wynagradzają to bardzo mocno, jak ktoś jest fanem klasyków ze Slajem, Arnim czy magistrem Lundgrenem powinien rzucić okiem, do tego przewijają się tutaj nawiązania do takich obrazków jak "Killer Klowns from Outer Space" a nawet hołd dla Raya Harryhausena. Myślę, że jak najbardziej warto poświęcić te 90 minut i sobie obejrzeć.<br />
<br />
<iframe width="640" height="385" src="//www.youtube.com/embed/PZhh3Wp_odE?fs=1&start=" frameborder="0" allowfullscreen></iframe>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[The Plague Dogs (1982)]]></title>
			<link>https://forumkmf.pl/Thread-The-Plague-Dogs-1982--6604</link>
			<pubDate>Tue, 02 Jan 2024 20:05:31 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://forumkmf.pl/Thread-The-Plague-Dogs-1982--6604</guid>
			<description><![CDATA[<img src="https://m.media-amazon.com/images/M/MV5BNDA1ZDU3M2ItNTdmZC00NjlkLWJhN2UtYjY3YWI3Y2FhMThhXkEyXkFqcGdeQXVyMTQxNzMzNDI@._V1_.jpg" border="0" alt="[Obrazek: MV5BNDA1ZDU3M2ItNTdmZC00NjlkLWJhN2UtYjY3...@._V1_.jpg]" /><br />
<br />
<iframe width="640" height="385" src="//www.youtube.com/embed/0vqWzquBh0c?fs=1&start=" frameborder="0" allowfullscreen></iframe><br />
<br />
<br />
Dwa psy uciekają z laboratorium dla zwierząt. W nieznanym świecie Snitterowi i Rowfowi pomaga odnaleźć się lis Tod.<br />
<br />
Film jest adaptacją powieści autorstwa Richarda Adamsa o tym samym tytule, wydanej w roku 1977. Film jest krytyką i protestem wobec przeprowadzania zabiegu wiwisekcji. Podejmuje temat znęcania się nad zwierzętami i przeprowadzania na nich eksperymentów. <br />
<br />
Głosy podkładali między innymi John Hurt i Christopher Benjamin. Świetna fabuła i animacyjny majstersztyk. Dla miłośników staroszkolnych animacji pozycja obowiązkowa.<br />
<br />
<img src="https://m.media-amazon.com/images/M/MV5BMTM5ODM4MDQzOF5BMl5BanBnXkFtZTcwNjUyOTk4Ng@@._V1_.jpg" border="0" alt="[Obrazek: MV5BMTM5ODM4MDQzOF5BMl5BanBnXkFtZTcwNjUy...@._V1_.jpg]" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<img src="https://m.media-amazon.com/images/M/MV5BNDA1ZDU3M2ItNTdmZC00NjlkLWJhN2UtYjY3YWI3Y2FhMThhXkEyXkFqcGdeQXVyMTQxNzMzNDI@._V1_.jpg" border="0" alt="[Obrazek: MV5BNDA1ZDU3M2ItNTdmZC00NjlkLWJhN2UtYjY3...@._V1_.jpg]" /><br />
<br />
<iframe width="640" height="385" src="//www.youtube.com/embed/0vqWzquBh0c?fs=1&start=" frameborder="0" allowfullscreen></iframe><br />
<br />
<br />
Dwa psy uciekają z laboratorium dla zwierząt. W nieznanym świecie Snitterowi i Rowfowi pomaga odnaleźć się lis Tod.<br />
<br />
Film jest adaptacją powieści autorstwa Richarda Adamsa o tym samym tytule, wydanej w roku 1977. Film jest krytyką i protestem wobec przeprowadzania zabiegu wiwisekcji. Podejmuje temat znęcania się nad zwierzętami i przeprowadzania na nich eksperymentów. <br />
<br />
Głosy podkładali między innymi John Hurt i Christopher Benjamin. Świetna fabuła i animacyjny majstersztyk. Dla miłośników staroszkolnych animacji pozycja obowiązkowa.<br />
<br />
<img src="https://m.media-amazon.com/images/M/MV5BMTM5ODM4MDQzOF5BMl5BanBnXkFtZTcwNjUyOTk4Ng@@._V1_.jpg" border="0" alt="[Obrazek: MV5BMTM5ODM4MDQzOF5BMl5BanBnXkFtZTcwNjUy...@._V1_.jpg]" />]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Blue Eye Samurai (2023), Netflix]]></title>
			<link>https://forumkmf.pl/Thread-Blue-Eye-Samurai-2023-Netflix--6586</link>
			<pubDate>Sun, 19 Nov 2023 01:50:49 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://forumkmf.pl/Thread-Blue-Eye-Samurai-2023-Netflix--6586</guid>
			<description><![CDATA[Najnowszy serial animowany Netflixa skierowany do dorosłego widza, który najprościej można opisać jako połączenie "Mulan" z "Kill Billem". Z tego co widzę raczej wszędzie chwalony, co w przypadku produkcji z logiem N nie zdarza się często i muszę powiedzieć, że w sumie zasłużenie, bo to naprawdę dobra odcinkowa animacja.<br />
<br />
Jasne, całość jest mocno feministyczna i jeśli ktoś ma uczulenie na tego typu tematy, to nie ma raczej po co tego odpalać, chociaż wtedy ominie go naprawdę wciągająca historia zemsty rozgrywająca się w XVII-wiecznej Japonii podczas okresu Edo opowiadająca o Mizu, która jako niebieskooki mieszaniec dwóch ras uważana jest za demona i szuka swojego białego ojca w celu ubicia jego dupy. Myk jest taki, że białych wtedy w całej Japonii było tylko czterech i główna bohaterka nie wie, który z tej czwórki jest odpowiedzialny za jej poczęcie, dlatego postanawia odnaleźć i skrócić o głowy wszystkich. I tyle w sumie wystarczy wiedzieć, oczywiście historia ma swoje zakręty i skręty, ale najważniejsze, że jest dobra i najzwyczajniej w świecie wciąga. Scenarzystą z tego co widziałem był niejaki Michael Green, koleś odpowiedzialny za skrypty do "Logana" i "Blade Runner 2049", który jednak też maczał palce w takich kasztanach jak "Green Lantern" czy "Alien Covenant". Tutaj na szczęście nawiązał raczej do tych swoich lepszych dni i razem z żoną napisał całkiem sensowną historię, która sporo zawdzięcza tak kinu samurajskiemu jak i spaghetti westernom.<br />
<br />
<iframe width="640" height="385" src="//www.youtube.com/embed/F0O6yorYfUA?fs=1&start=" frameborder="0" allowfullscreen></iframe><br />
<br />
Całość zaprawiona jest potężną dawką brutalności i golizny, a jeśli dodamy do tego śliczną animację, która jest połączeniem 2D i 3D dostajemy coś, co cieszy oczy i sprawia, że chce się tę historię śledzić do samego końca, niestety jak to w przypadku produkcji Netflixa bywa zapowiadającego drugi sezon, który może nigdy nie powstać. I jeśli miałbym się do czegoś tutaj przyczepić to byłoby to właśnie zakończenie, które otwiera masę nowych wątków przez co trzeba liczyć na dobry humor tych, którzy walą w guzior z napisem "cancel" i liczyć, że kiedyś powstanie kolejny sezon, żeby zobaczyć jakiś sensowny ciąg dalszy tej historii. <br />
<br />
Mimo wszystko warto obejrzeć, choćby dla samej strony audiowizualnej, która naprawdę robi wrażenie i szczerze mówiąc nie obraziłbym się, gdyby tego typu produkcji powstawało więcej. Jakby ktoś chciał rzucić okiem jak to wygląda, to na tubie dali do obejrzenia pierwszy odcinek (i szósty w czarno-białej wersji specjalnej, ale to raczej dla tych, którzy obejrzą już całość).<br />
<br />
<iframe width="640" height="385" src="//www.youtube.com/embed/Cm73ma6Ibcs?fs=1&start=" frameborder="0" allowfullscreen></iframe><br />
<br />
Polecam.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Najnowszy serial animowany Netflixa skierowany do dorosłego widza, który najprościej można opisać jako połączenie "Mulan" z "Kill Billem". Z tego co widzę raczej wszędzie chwalony, co w przypadku produkcji z logiem N nie zdarza się często i muszę powiedzieć, że w sumie zasłużenie, bo to naprawdę dobra odcinkowa animacja.<br />
<br />
Jasne, całość jest mocno feministyczna i jeśli ktoś ma uczulenie na tego typu tematy, to nie ma raczej po co tego odpalać, chociaż wtedy ominie go naprawdę wciągająca historia zemsty rozgrywająca się w XVII-wiecznej Japonii podczas okresu Edo opowiadająca o Mizu, która jako niebieskooki mieszaniec dwóch ras uważana jest za demona i szuka swojego białego ojca w celu ubicia jego dupy. Myk jest taki, że białych wtedy w całej Japonii było tylko czterech i główna bohaterka nie wie, który z tej czwórki jest odpowiedzialny za jej poczęcie, dlatego postanawia odnaleźć i skrócić o głowy wszystkich. I tyle w sumie wystarczy wiedzieć, oczywiście historia ma swoje zakręty i skręty, ale najważniejsze, że jest dobra i najzwyczajniej w świecie wciąga. Scenarzystą z tego co widziałem był niejaki Michael Green, koleś odpowiedzialny za skrypty do "Logana" i "Blade Runner 2049", który jednak też maczał palce w takich kasztanach jak "Green Lantern" czy "Alien Covenant". Tutaj na szczęście nawiązał raczej do tych swoich lepszych dni i razem z żoną napisał całkiem sensowną historię, która sporo zawdzięcza tak kinu samurajskiemu jak i spaghetti westernom.<br />
<br />
<iframe width="640" height="385" src="//www.youtube.com/embed/F0O6yorYfUA?fs=1&start=" frameborder="0" allowfullscreen></iframe><br />
<br />
Całość zaprawiona jest potężną dawką brutalności i golizny, a jeśli dodamy do tego śliczną animację, która jest połączeniem 2D i 3D dostajemy coś, co cieszy oczy i sprawia, że chce się tę historię śledzić do samego końca, niestety jak to w przypadku produkcji Netflixa bywa zapowiadającego drugi sezon, który może nigdy nie powstać. I jeśli miałbym się do czegoś tutaj przyczepić to byłoby to właśnie zakończenie, które otwiera masę nowych wątków przez co trzeba liczyć na dobry humor tych, którzy walą w guzior z napisem "cancel" i liczyć, że kiedyś powstanie kolejny sezon, żeby zobaczyć jakiś sensowny ciąg dalszy tej historii. <br />
<br />
Mimo wszystko warto obejrzeć, choćby dla samej strony audiowizualnej, która naprawdę robi wrażenie i szczerze mówiąc nie obraziłbym się, gdyby tego typu produkcji powstawało więcej. Jakby ktoś chciał rzucić okiem jak to wygląda, to na tubie dali do obejrzenia pierwszy odcinek (i szósty w czarno-białej wersji specjalnej, ale to raczej dla tych, którzy obejrzą już całość).<br />
<br />
<iframe width="640" height="385" src="//www.youtube.com/embed/Cm73ma6Ibcs?fs=1&start=" frameborder="0" allowfullscreen></iframe><br />
<br />
Polecam.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Batman and Superman: Battle of the Super Sons (2022)]]></title>
			<link>https://forumkmf.pl/Thread-Batman-and-Superman-Battle-of-the-Super-Sons-2022--6563</link>
			<pubDate>Sun, 17 Sep 2023 15:40:32 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://forumkmf.pl/Thread-Batman-and-Superman-Battle-of-the-Super-Sons-2022--6563</guid>
			<description><![CDATA[<iframe width="640" height="385" src="//www.youtube.com/embed/2xeLibvJVIU?fs=1&start=" frameborder="0" allowfullscreen></iframe><br />
<br />
To co jest ciekawego w tej animacji to to że jest zrobiona dokładnie jak filmy DCEU/DC.<br />
<br />
Czyli mamy inspirowanie się z jednej strony znanymi filmami/gatunkami filmowymi - tu będą to filmy o Obcych i o zombie..<br />
<br />
.. a z drugiej masa odwołań do produkcji DCEU/DC.<br />
<br />
<br />
Jak np słynna stodoła Kentów ze "Smalville". Ostatnia scena zresztą również odwołuje się do pewnego charakterystycznego zakończenia odcinka i lokacji ze "Smalville".<br />
<br />
<iframe width="640" height="385" src="//www.youtube.com/embed/2badqn2yw7E?fs=1&start=" frameborder="0" allowfullscreen></iframe><br />
<br />
<br />
<br />
<br />
<div class="spoiler_wrap"><div class="spoiler_header"><a href="javascript:void(0);" onclick="javascript:if(parentNode.parentNode.getElementsByTagName('div')[1].style.display=='block'){parentNode.parentNode.getElementsByTagName('div')[1].style.display='none';this.innerHTML='&lt;img title=&quot;[+]&quot; alt=&quot;[+]&quot; src=&quot;/images/collapse_collapsed.png&quot; class=&quot;expandspoiler&quot; /&gt;Spoiler';}else {parentNode.parentNode.getElementsByTagName('div')[1].style.display='block';this.innerHTML='&lt;img title=&quot;[-]&quot; alt=&quot;[-]&quot; src=&quot;/images/collapse.png&quot; class=&quot;expandspoiler&quot; /&gt;Spoiler';}"><img title="[+]" alt="[+]" src="/images/collapse_collapsed.png" class="expandspoiler" />Spoiler</a></div><div class="spoiler_body" style="display: none;"><iframe width="640" height="385" src="//www.youtube.com/embed/1-gL_TVe7HU?fs=1&start=" frameborder="0" allowfullscreen></iframe> </div></div>
<br />
<br />
Nałożenie symboli Batmana i Supermana kojarzy się oczywiście z BvS.<br />
<br />
Dzieciaki które prześladują Jonathana - wypisz, wymaluj MoS.<br />
<br />
Jeśli stęskniliście się za Batmanem trzymającym złoczyńcę na dachu nad przepaścią jak w "Batmanie" czy JL - to proszę bardzo :p<br />
<br />
Villainem jest oczywiście niedawno przypomniany Starro z TSS (i oczywiście atakuje najpierw w Ameryce Płd :)<br />
<br />
Forteca Supermana ma styl mocno Donnera ale już Jor-El to zdecydowanie bardziej Russell Crowe niż Marlon Brando.<br />
<br />
A cały koncept jakoś bardzo mi przypomina tamten odcinek Batman Beyond ;)<br />
<br />
<iframe width="640" height="385" src="//www.youtube.com/embed/p62rFeI2gTk?fs=1&start=" frameborder="0" allowfullscreen></iframe><br />
<br />
Tak poza tym - ładnie to wygląda wizualnie z kolei fabuła to taki w sumie "standard", produkcja jest jednak raczej skierowana dla młodszego widza i takiemu odbiorcy się chyba spodoba.<br />
<br />
Ode mnie 6/10]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<iframe width="640" height="385" src="//www.youtube.com/embed/2xeLibvJVIU?fs=1&start=" frameborder="0" allowfullscreen></iframe><br />
<br />
To co jest ciekawego w tej animacji to to że jest zrobiona dokładnie jak filmy DCEU/DC.<br />
<br />
Czyli mamy inspirowanie się z jednej strony znanymi filmami/gatunkami filmowymi - tu będą to filmy o Obcych i o zombie..<br />
<br />
.. a z drugiej masa odwołań do produkcji DCEU/DC.<br />
<br />
<br />
Jak np słynna stodoła Kentów ze "Smalville". Ostatnia scena zresztą również odwołuje się do pewnego charakterystycznego zakończenia odcinka i lokacji ze "Smalville".<br />
<br />
<iframe width="640" height="385" src="//www.youtube.com/embed/2badqn2yw7E?fs=1&start=" frameborder="0" allowfullscreen></iframe><br />
<br />
<br />
<br />
<br />
<div class="spoiler_wrap"><div class="spoiler_header"><a href="javascript:void(0);" onclick="javascript:if(parentNode.parentNode.getElementsByTagName('div')[1].style.display=='block'){parentNode.parentNode.getElementsByTagName('div')[1].style.display='none';this.innerHTML='&lt;img title=&quot;[+]&quot; alt=&quot;[+]&quot; src=&quot;/images/collapse_collapsed.png&quot; class=&quot;expandspoiler&quot; /&gt;Spoiler';}else {parentNode.parentNode.getElementsByTagName('div')[1].style.display='block';this.innerHTML='&lt;img title=&quot;[-]&quot; alt=&quot;[-]&quot; src=&quot;/images/collapse.png&quot; class=&quot;expandspoiler&quot; /&gt;Spoiler';}"><img title="[+]" alt="[+]" src="/images/collapse_collapsed.png" class="expandspoiler" />Spoiler</a></div><div class="spoiler_body" style="display: none;"><iframe width="640" height="385" src="//www.youtube.com/embed/1-gL_TVe7HU?fs=1&start=" frameborder="0" allowfullscreen></iframe> </div></div>
<br />
<br />
Nałożenie symboli Batmana i Supermana kojarzy się oczywiście z BvS.<br />
<br />
Dzieciaki które prześladują Jonathana - wypisz, wymaluj MoS.<br />
<br />
Jeśli stęskniliście się za Batmanem trzymającym złoczyńcę na dachu nad przepaścią jak w "Batmanie" czy JL - to proszę bardzo :p<br />
<br />
Villainem jest oczywiście niedawno przypomniany Starro z TSS (i oczywiście atakuje najpierw w Ameryce Płd :)<br />
<br />
Forteca Supermana ma styl mocno Donnera ale już Jor-El to zdecydowanie bardziej Russell Crowe niż Marlon Brando.<br />
<br />
A cały koncept jakoś bardzo mi przypomina tamten odcinek Batman Beyond ;)<br />
<br />
<iframe width="640" height="385" src="//www.youtube.com/embed/p62rFeI2gTk?fs=1&start=" frameborder="0" allowfullscreen></iframe><br />
<br />
Tak poza tym - ładnie to wygląda wizualnie z kolei fabuła to taki w sumie "standard", produkcja jest jednak raczej skierowana dla młodszego widza i takiemu odbiorcy się chyba spodoba.<br />
<br />
Ode mnie 6/10]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Shrek / Kot w butach (DreamWorks)]]></title>
			<link>https://forumkmf.pl/Thread-Shrek-Kot-w-butach-DreamWorks--6510</link>
			<pubDate>Sun, 08 Jan 2023 00:09:21 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://forumkmf.pl/Thread-Shrek-Kot-w-butach-DreamWorks--6510</guid>
			<description><![CDATA[<span style="font-weight: bold;">Puss in Boots (2011)</span> i <span style="font-weight: bold;">Puss in Boots: The Last Wish (2022)</span> - jedynka bardzo przeciętna, w sumie nie ma o czym gadać - pooganiali się, trochę się działo i tyle. Za to dwójka - wow. Jest w niej wszystko to, czego brakowało w pierwszej części - fantastyczni bohaterowie, humor, ciekawa i niegłupia historia, czy w końcu rewelacyjne wizualia podkręcone tą charakterystyczną, pseudo poklatkowo-malowaną animacją. Jest tutaj jakiś taki błysk, całość zgrała się idealnie w jeden z najlepszych filmów animowanych, jakie widziałem od lat. Swoją drogą najpierw świetny "Pinokio" od del Toro, teraz zupełnie nieoczekiwany a równie dobry "Puss in Boots" - fani animacji nie mają ostatnio na co narzekać. Nic, jak ktoś nie był przekonany czy warto obejrzeć to bardzo mocno nowego "Kota w butach" polecam - warto choćby dla samego Wagnera Moury i tego co się dzieje na ekranie, gdy pojawia się grana przez niego postać, ale i cała reszta absolutnie nie odstaje, wręcz przeciwnie. Rewelacja.<br />
<br />
<iframe width="640" height="385" src="//www.youtube.com/embed/oFWjOD0duuA?fs=1&start=" frameborder="0" allowfullscreen></iframe>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<span style="font-weight: bold;">Puss in Boots (2011)</span> i <span style="font-weight: bold;">Puss in Boots: The Last Wish (2022)</span> - jedynka bardzo przeciętna, w sumie nie ma o czym gadać - pooganiali się, trochę się działo i tyle. Za to dwójka - wow. Jest w niej wszystko to, czego brakowało w pierwszej części - fantastyczni bohaterowie, humor, ciekawa i niegłupia historia, czy w końcu rewelacyjne wizualia podkręcone tą charakterystyczną, pseudo poklatkowo-malowaną animacją. Jest tutaj jakiś taki błysk, całość zgrała się idealnie w jeden z najlepszych filmów animowanych, jakie widziałem od lat. Swoją drogą najpierw świetny "Pinokio" od del Toro, teraz zupełnie nieoczekiwany a równie dobry "Puss in Boots" - fani animacji nie mają ostatnio na co narzekać. Nic, jak ktoś nie był przekonany czy warto obejrzeć to bardzo mocno nowego "Kota w butach" polecam - warto choćby dla samego Wagnera Moury i tego co się dzieje na ekranie, gdy pojawia się grana przez niego postać, ale i cała reszta absolutnie nie odstaje, wręcz przeciwnie. Rewelacja.<br />
<br />
<iframe width="640" height="385" src="//www.youtube.com/embed/oFWjOD0duuA?fs=1&start=" frameborder="0" allowfullscreen></iframe>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Chip i Dale: Brygada RR / Chip 'n Dale: Rescue Rangers (2022) reż. Akiva Schaffer]]></title>
			<link>https://forumkmf.pl/Thread-Chip-i-Dale-Brygada-RR-Chip-n-Dale-Rescue-Rangers-2022-re%C5%BC-Akiva-Schaffer--6462</link>
			<pubDate>Sat, 21 May 2022 20:02:01 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://forumkmf.pl/Thread-Chip-i-Dale-Brygada-RR-Chip-n-Dale-Rescue-Rangers-2022-re%C5%BC-Akiva-Schaffer--6462</guid>
			<description><![CDATA[<span style="font-weight: bold;">Chip 'n' Dale: Rescue Rangers (2022)</span><br />
<br />
Cholerka, dobre to było. Bardzo sympatyczna bajeczka z prostą, aczkolwiek pomysłową intrygą. Główny złol jest sztos, chemia pomiędzy tytułowymi bohaterami też. Cały ten hybrydowy świat, gdzie ludzie żyją obok bohaterów filmów animowanych i kreskówek jest świetny. To co mi się w sumie w nim najbardziej podobało to fakt, że nie zostało to ograniczone tylko i wyłącznie do postaci Disneya, ale też bohaterów z innych wytwórni - w tym świecie jest miejsce nie tylko dla tego Brzydkiego Sonika, którego wrzucał @shamar, ale też <div class="spoiler_wrap"><div class="spoiler_header"><a href="javascript:void(0);" onclick="javascript:if(parentNode.parentNode.getElementsByTagName('div')[1].style.display=='block'){parentNode.parentNode.getElementsByTagName('div')[1].style.display='none';this.innerHTML='&lt;img title=&quot;[+]&quot; alt=&quot;[+]&quot; src=&quot;/images/collapse_collapsed.png&quot; class=&quot;expandspoiler&quot; /&gt;Spoiler';}else {parentNode.parentNode.getElementsByTagName('div')[1].style.display='block';this.innerHTML='&lt;img title=&quot;[-]&quot; alt=&quot;[-]&quot; src=&quot;/images/collapse.png&quot; class=&quot;expandspoiler&quot; /&gt;Spoiler';}"><img title="[+]" alt="[+]" src="/images/collapse_collapsed.png" class="expandspoiler" />Spoiler</a></div><div class="spoiler_body" style="display: none;">Batmana Snydera, ET, Bonda, Szybkich i wściekłych, Butt-Heada i wielu, wielu innych</div></div>.<br />
<br />
Sympatyczny film. Szkoda, że nie trafił do dystrybucji kinowej bo jestem ciekawy, ile mógłby zarobić w BO. Ode mnie 7/10, bawiłem się przednio :)]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<span style="font-weight: bold;">Chip 'n' Dale: Rescue Rangers (2022)</span><br />
<br />
Cholerka, dobre to było. Bardzo sympatyczna bajeczka z prostą, aczkolwiek pomysłową intrygą. Główny złol jest sztos, chemia pomiędzy tytułowymi bohaterami też. Cały ten hybrydowy świat, gdzie ludzie żyją obok bohaterów filmów animowanych i kreskówek jest świetny. To co mi się w sumie w nim najbardziej podobało to fakt, że nie zostało to ograniczone tylko i wyłącznie do postaci Disneya, ale też bohaterów z innych wytwórni - w tym świecie jest miejsce nie tylko dla tego Brzydkiego Sonika, którego wrzucał @shamar, ale też <div class="spoiler_wrap"><div class="spoiler_header"><a href="javascript:void(0);" onclick="javascript:if(parentNode.parentNode.getElementsByTagName('div')[1].style.display=='block'){parentNode.parentNode.getElementsByTagName('div')[1].style.display='none';this.innerHTML='&lt;img title=&quot;[+]&quot; alt=&quot;[+]&quot; src=&quot;/images/collapse_collapsed.png&quot; class=&quot;expandspoiler&quot; /&gt;Spoiler';}else {parentNode.parentNode.getElementsByTagName('div')[1].style.display='block';this.innerHTML='&lt;img title=&quot;[-]&quot; alt=&quot;[-]&quot; src=&quot;/images/collapse.png&quot; class=&quot;expandspoiler&quot; /&gt;Spoiler';}"><img title="[+]" alt="[+]" src="/images/collapse_collapsed.png" class="expandspoiler" />Spoiler</a></div><div class="spoiler_body" style="display: none;">Batmana Snydera, ET, Bonda, Szybkich i wściekłych, Butt-Heada i wielu, wielu innych</div></div>.<br />
<br />
Sympatyczny film. Szkoda, że nie trafił do dystrybucji kinowej bo jestem ciekawy, ile mógłby zarobić w BO. Ode mnie 7/10, bawiłem się przednio :)]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Mad God (reż. Phil Tippett)]]></title>
			<link>https://forumkmf.pl/Thread-Mad-God-re%C5%BC-Phil-Tippett--6066</link>
			<pubDate>Tue, 30 Nov 2021 10:03:08 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://forumkmf.pl/Thread-Mad-God-re%C5%BC-Phil-Tippett--6066</guid>
			<description><![CDATA[<img src="https://static.wixstatic.com/media/ea2cb3_3346c97daf60462787b3c954304ef04c~mv2.jpg/v1/fill/w_466,h_638,al_c,q_80,usm_0.66_1.00_0.01/2cd9fcf5-2939-42ff-81a0-c251bcd992e0.webp" border="0" alt="[Obrazek: 2cd9fcf5-2939-42ff-81a0-c251bcd992e0.webp]" /><br />
<br />
Twórcą tego arcydzieła animacji poklatkowej jest guru praktycznych efektów specjalnych, Potężny Phil Tippett. Produkcja powstaje od dekad i nie wiadomo, kiedy ujrzy światło dzienne jej finalna, ostateczna wersja. <br />
<br />
Zarys historii: <span style="font-style: italic;">An assassin shrouded in a jacket and gas mask, descends in a diving bell to the ruined world depicted in his map. His map deteriorates along the way. Travelling through mutant lands, captive electronic torture victims, and other horrors, he eventually comes to find the city behind enemy lines.</span><br />
<br />
<iframe width="640" height="385" src="//www.youtube.com/embed/ZGdrlVShkmg?fs=1&start=" frameborder="0" allowfullscreen></iframe><br />
<br />
KIEDY TO WYJDZIE???!!!]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<img src="https://static.wixstatic.com/media/ea2cb3_3346c97daf60462787b3c954304ef04c~mv2.jpg/v1/fill/w_466,h_638,al_c,q_80,usm_0.66_1.00_0.01/2cd9fcf5-2939-42ff-81a0-c251bcd992e0.webp" border="0" alt="[Obrazek: 2cd9fcf5-2939-42ff-81a0-c251bcd992e0.webp]" /><br />
<br />
Twórcą tego arcydzieła animacji poklatkowej jest guru praktycznych efektów specjalnych, Potężny Phil Tippett. Produkcja powstaje od dekad i nie wiadomo, kiedy ujrzy światło dzienne jej finalna, ostateczna wersja. <br />
<br />
Zarys historii: <span style="font-style: italic;">An assassin shrouded in a jacket and gas mask, descends in a diving bell to the ruined world depicted in his map. His map deteriorates along the way. Travelling through mutant lands, captive electronic torture victims, and other horrors, he eventually comes to find the city behind enemy lines.</span><br />
<br />
<iframe width="640" height="385" src="//www.youtube.com/embed/ZGdrlVShkmg?fs=1&start=" frameborder="0" allowfullscreen></iframe><br />
<br />
KIEDY TO WYJDZIE???!!!]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Czerwony Żółw (2016, reż Michael Dudok de Wit)]]></title>
			<link>https://forumkmf.pl/Thread-Czerwony-%C5%BB%C3%B3%C5%82w-2016-re%C5%BC-Michael-Dudok-de-Wit--5821</link>
			<pubDate>Sat, 18 Sep 2021 13:44:16 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://forumkmf.pl/Thread-Czerwony-%C5%BB%C3%B3%C5%82w-2016-re%C5%BC-Michael-Dudok-de-Wit--5821</guid>
			<description><![CDATA[Klasycznie wykonana animacja, w której poznajemy historię rozbitka: gość trafia na bezludną wyspę i próbuje przetrwać oraz wydostać się z niej. <br />
<br />
<img src="https://www.afca.asso.fr/ressources/images/36/1fd13ea-1118-742x-latortuerouge03.jpeg" border="0" alt="[Obrazek: 1fd13ea-1118-742x-latortuerouge03.jpeg]" /><br />
<br />
Nie ma tutaj fajerwerków czy akcji. Nie ma też dialogów. Za to animacja jest wykonana w taki sposób, że historia niby o niczym, przykuwa uwagę do samego końca. Ogólnie to bardzo stonowana rzecz - wykonana FENOMENALNIE. Kadry i spójność kolorystyczna powala. Jak żyje, nie widziałem tak PIĘKNEJanimacji. Jest tutaj pewien twist, którego nie chcę zdradzać, ale w końcowym rezultacie metaforyczna "podróż" przez życie nabiera doskonałego kształtu. Postać Rozbitka jest tutaj tragiczna - od początku do końca. Nie ma happy endu - jest iluzoryczny przez tę metaforę. I drugie dno jest imho bardzo smutne.  Na uwagę i pochwałę, poza jakością animacji, zasługuje muzyka, która uzupełnia te piękne kadry w sposób wyborny.<br />
<br />
EDIT: Obejrzałem dzisiaj drugi raz. Co ja pierdolę, jakie 9/10 - toż to arcydzieło!!!<br />
<br />
10/10 bez dyskusji.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Klasycznie wykonana animacja, w której poznajemy historię rozbitka: gość trafia na bezludną wyspę i próbuje przetrwać oraz wydostać się z niej. <br />
<br />
<img src="https://www.afca.asso.fr/ressources/images/36/1fd13ea-1118-742x-latortuerouge03.jpeg" border="0" alt="[Obrazek: 1fd13ea-1118-742x-latortuerouge03.jpeg]" /><br />
<br />
Nie ma tutaj fajerwerków czy akcji. Nie ma też dialogów. Za to animacja jest wykonana w taki sposób, że historia niby o niczym, przykuwa uwagę do samego końca. Ogólnie to bardzo stonowana rzecz - wykonana FENOMENALNIE. Kadry i spójność kolorystyczna powala. Jak żyje, nie widziałem tak PIĘKNEJanimacji. Jest tutaj pewien twist, którego nie chcę zdradzać, ale w końcowym rezultacie metaforyczna "podróż" przez życie nabiera doskonałego kształtu. Postać Rozbitka jest tutaj tragiczna - od początku do końca. Nie ma happy endu - jest iluzoryczny przez tę metaforę. I drugie dno jest imho bardzo smutne.  Na uwagę i pochwałę, poza jakością animacji, zasługuje muzyka, która uzupełnia te piękne kadry w sposób wyborny.<br />
<br />
EDIT: Obejrzałem dzisiaj drugi raz. Co ja pierdolę, jakie 9/10 - toż to arcydzieło!!!<br />
<br />
10/10 bez dyskusji.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Wizards]]></title>
			<link>https://forumkmf.pl/Thread-Wizards--5776</link>
			<pubDate>Mon, 19 Jul 2021 22:19:21 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://forumkmf.pl/Thread-Wizards--5776</guid>
			<description><![CDATA[Kolejny absolutny sztos, który jakimś cudem uchował się przed tematem na forum.<br />
<br />
<img src="https://alkony.enerla.net/images/film/Wizards-1977-3.jpg" border="0" alt="[Obrazek: Wizards-1977-3.jpg]" /><br />
<br />
<iframe width="640" height="385" src="//www.youtube.com/embed/rcnQ7Dlk_Ks?fs=1&start=" frameborder="0" allowfullscreen></iframe><br />
<br />
Przepiękna brudna stylówka. Dziełko trzeba jeszcze pochwalić za fajne użycie rotoskopii, które tworzy zajebisty klimat. Do listy pozytywów dorzuciłbym także świetny voice acting.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Kolejny absolutny sztos, który jakimś cudem uchował się przed tematem na forum.<br />
<br />
<img src="https://alkony.enerla.net/images/film/Wizards-1977-3.jpg" border="0" alt="[Obrazek: Wizards-1977-3.jpg]" /><br />
<br />
<iframe width="640" height="385" src="//www.youtube.com/embed/rcnQ7Dlk_Ks?fs=1&start=" frameborder="0" allowfullscreen></iframe><br />
<br />
Przepiękna brudna stylówka. Dziełko trzeba jeszcze pochwalić za fajne użycie rotoskopii, które tworzy zajebisty klimat. Do listy pozytywów dorzuciłbym także świetny voice acting.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[La Planète sauvage]]></title>
			<link>https://forumkmf.pl/Thread-La-Plan%C3%A8te-sauvage--5775</link>
			<pubDate>Mon, 19 Jul 2021 22:04:43 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://forumkmf.pl/Thread-La-Plan%C3%A8te-sauvage--5775</guid>
			<description><![CDATA[Przeskanowałem dział i nie było tematu. Kiepsko.<br />
<br />
No ale już jest.<br />
<br />
<img src="https://www.deuxiemepage.fr/wp-content/uploads/2016/07/plane%CC%80te-sauvage-couv.png" border="0" alt="[Obrazek: plane%CC%80te-sauvage-couv.png]" /><br />
<br />
<iframe width="640" height="385" src="//www.youtube.com/embed/ZkIAkDsiUoo?fs=1&start=" frameborder="0" allowfullscreen></iframe><br />
<br />
Cóż za wykręcony, niepokojący styl animacji. Surrealistyczna estetyka niczym z obrazów Daliego. W dużej mierze mamy tutaj stop motion na wycinankach z papieru. Technika wykorzystywana chociażby w Latającym cyrku Monty Pythona.<br />
<br />
Soundtrack również nieziemski:<br />
<br />
<iframe width="640" height="385" src="//www.youtube.com/embed/IOjBzJKozbQ?fs=1&start=" frameborder="0" allowfullscreen></iframe>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Przeskanowałem dział i nie było tematu. Kiepsko.<br />
<br />
No ale już jest.<br />
<br />
<img src="https://www.deuxiemepage.fr/wp-content/uploads/2016/07/plane%CC%80te-sauvage-couv.png" border="0" alt="[Obrazek: plane%CC%80te-sauvage-couv.png]" /><br />
<br />
<iframe width="640" height="385" src="//www.youtube.com/embed/ZkIAkDsiUoo?fs=1&start=" frameborder="0" allowfullscreen></iframe><br />
<br />
Cóż za wykręcony, niepokojący styl animacji. Surrealistyczna estetyka niczym z obrazów Daliego. W dużej mierze mamy tutaj stop motion na wycinankach z papieru. Technika wykorzystywana chociażby w Latającym cyrku Monty Pythona.<br />
<br />
Soundtrack również nieziemski:<br />
<br />
<iframe width="640" height="385" src="//www.youtube.com/embed/IOjBzJKozbQ?fs=1&start=" frameborder="0" allowfullscreen></iframe>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Kosmiczny mecz / Looney Tunes znowu w akcji / Kosmiczny mecz: Nowa era]]></title>
			<link>https://forumkmf.pl/Thread-Kosmiczny-mecz-Looney-Tunes-znowu-w-akcji-Kosmiczny-mecz-Nowa-era--5768</link>
			<pubDate>Fri, 02 Jul 2021 15:20:50 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://forumkmf.pl/Thread-Kosmiczny-mecz-Looney-Tunes-znowu-w-akcji-Kosmiczny-mecz-Nowa-era--5768</guid>
			<description><![CDATA[W związku z nadchodzącą premierą <span style="font-style: italic;">Kosmicznego meczu 2</span> uznałem, by założyć wątek o oryginale (i nie tylko). Technicznie to live-action, ale jest sporo scen z animowanymi sekwencjami i skoro CGI-Król Lew może podszywać pod live-action, to <span style="font-style: italic;">Kosmiczne mecze</span> mogą tu być w tym dziale: <br />
<br />
<div style="text-align: center;"><span style="font-weight: bold;">Kosmiczny mecz</span></div>
<div style="text-align: center;"><img src="https://lh3.googleusercontent.com/proxy/ujCoRVJemNb3SWjs91FR6BAea4hTYr3m9JeMlGremypO8Qhqvm90dsJyVdh1gwU5BIai0KDtFhRC-Faa-jzj1MkNAAcudUmDDTutGlXavf8" width="300" height="422" border="0" alt="[Obrazek: ujCoRVJemNb3SWjs91FR6BAea4hTYr3m9JeMlGre...TutGlXavf8]" /></div>
<br />
W dzieciństwie film kultowy. Oczywiście jak reklamowali w pismach dla dzieci, to ja musiałem to zobaczyć w kinie. Jakiś koszykarz mnie nie obchodził, tylko Bugs i reszta. Oczywiście obejrzałem i zakochałem się. A także nic nie robiłem z obecności Loli. Pamiętam też zabawki z KFC i reklamy. Przy tej okazji, to podzielę ze wspomnieniami z Berlina 1996-1997, gdzie wtedy tam było jakieś wypaśne EXPO z Looney Tunes (prawdopodobnie z okazji premiery<span style="font-style: italic;"> Space Jam</span>) - figurki, automaty, rysunki, były nawet rzeźby parodiujące kwadrygę z Bramy Brandenburskiej i Nike z Siegessäule. Pamiętam jak wielkie łał robiło, że w jakimś komputerze mogłeś przyciskiem wypełnić kolor jak w Paincie. Kurła, kiedyś to było.<br />
<br />
A jak film? Po latach powtórzyłem, bo chciałem coś zobaczyć odnośnie dubbingu i… jednak to średni film. Królik Roger to to nie jest. Gdyby nie udział Looney Tunes, to mamy nudny, generyczny film sportowy ze wszystkimi możliwymi kliszami i tropami. W sumie świat przedstawiony nie ma sensu, bo Looney Tunes żyją pod ziemią i najwyraźniej są niewolnikami WB, bo nie dostają żadnych tantiemów. Choć może to była taka konwencja, bo co chwila twórcy dają do zrozumienia, że to była chamska reklamówka, m.in. w scenie gdy Bill Murray wyjaśnia, że dostał się do drużyny dzięki znajomościom. Ale co mogę pochwalić - świetna animacja, która naprawdę się trzyma. Szczególnie, że wspomaganie komputerem też było uboższe niż dzisiaj. I soundtrack też nie jest taki zły. No i tu jest naprawdę znakomity dubbing. Nie tylko postaci animowanych, ale i ludzkich - Troński pasuje jako Jordan, Gąsowski jako Wayne Knight to strzał w dziesiątkę. Generalnie wszyscy są dobrze dobrani. No i głosy profesjonalnych aktorów przykrywają kiepską grę koszykarzy ;).<br />
<br />
<br />
<div style="text-align: center;"><span style="font-weight: bold;">Looney Tunes znowu w akcji</span></div>
<div style="text-align: center;"><img src="https://i.iplsc.com/-/00048M2H3V559WSB-C460.jpg" border="0" alt="[Obrazek: 00048M2H3V559WSB-C460.jpg]" /></div>
<br />
Za młodu zastanawiałem się czy to faktycznie sequel, bo sytuacja postaci animowanych bardziej przypomina <span style="font-style: italic;">Królika Rogera</span> i wygląda na odmienne podejście do tematu. A chrzanić, w końcu do kina polazłem z siostrą, bo są Bugs i reszta.<br />
<br />
Też mocno pamiętam kampanię reklamową i seans był OK. A jak dziś? Cóż, filmowo jest lepiej niż <span style="font-style: italic;">Kosmiczny mecz</span> i gdyby nie istnienie tego pierwszego, to <span style="font-style: italic;">Looney Tunes znowu w akcji</span> byłby tym klasykiem. Fabuła też durna, ale zwalam to na komediową konwencję. <br />
<br />
Jestem zaskoczony, ile tutaj odniesień, cameo czy postaci z samych początków Zwariowanych Melodii. Sporo zauważyłem odniesień do Bonda z związku udziałem Tmothy’ego Daltona. Szokiem było dla mnie, że w tym filmie reżyserem Batmana był Roger Corman, który kręci pierwszy raz coś z wysokim budżetem. Albo Bennett z <span style="font-style: italic;">Commando</span> jako członek rady nadzorczej ACME. Meta-humor też nie wypada cringe'owo i jest dosyć celny. Jak Kudłaty opieprza Lillarda za chujowe go odegranie w filmach, a Scooby z ostrymi zębami grozi mu zagryzieniem :).<br />
<br />
Kilka celnych satyrycznych komentarzy (Zabójcza Broń z niemowlakami XD) nt. przemysłu filmowego. Np. Porky i Speedy narzekają na poprawność polityczną (w polskim dubbingu niestety to zgubione) czy całkiem zabawna główna postać kobieca będąca obśmianiem tych garniturków narzekających „że nie ma uczuć i dydaktyki, a to dzisiaj to nie przystaje”.<br />
<br />
A jak polski dubbing? Cóż, głosy generalnie dobre, ale czasami jest <span style="font-style: italic;">raz na wozie, raz pod wozem</span>. Cezary Pazura jako Steve Martin to totalne nieporozumienie oraz dowód, dlaczego celebrytów i bardzo znanych aktorów powinno się trzymać z dala od dubbingu filmów fabularnych. I pamiętam swój lekki dysonans z kina, gdy Elmer nie mówił głosem Janusza Bukowskiego. I po latach bardziej mnie trafia, bo Bukowski był w obsadzie jako bracia Warner. Czemu go nie dali?! W<span style="font-style: italic;"> Kosmicznym meczu</span> jakoś mógł zdubbingować zarówno Elmera i Dela Harrisa. Zwłaszcza Paszkowski średnio pasuje jako Elmer.<br />
<br />
<div style="text-align: center;"><span style="font-weight: bold;">Kosmiczny mecz: Nowa era</span></div>
<div style="text-align: center;"><img src="https://media.multikino.pl/thumbnails/50/rc/QTE4N0E5/eyJ0aHVtYm5haWwiOnsic2l6ZSI6WyIxMDAwMCIsIjEwMDAwIl0sIm1vZGUiOiJpbnNldCJ9fQ==/uploads/images/films_and_events/kosmicznymecz2-plakat_5dffa6a497.jpg" width="300" height="446" border="0" alt="[Obrazek: kosmicznymecz2-plakat_5dffa6a497.jpg]" /></div>
Jak wspominałem, jedynka nie była taka zajebista jak zapamiętałem z dzieciństwa, dlatego nie mam jakichś oczekiwań wobec sequela. Jedynie wyrażę swe zaniepokojenie fabułą, bo fundną nam jakieś smuty o synu LeBrona, że ten chce robić co innego, ale stary od niego wymaga czego innego i będzie <span style="font-style: italic;">Rodzina jest najważniejsza</span>. Więc podczas wizyty w kinie trza zacisnąć zęby przy tych kawałkach. Po za tym powstał w czasach, gdzie poprawność polityczna i hipokryzja Holly osiąga szczyty i żart typu "To dlatego jestem, że jestem biały? - Larry jest biały. - Larry jest przezroczysty" nie przejdą. Zresztą już wszyscy słyszeli o dramie z Pepe Le Swądem, że wycięli go, bo<span style="font-style: italic;"> kultura gwałtu</span> - co było głupie, bo wycięta scena miała przesłanie, że nachalność jest be, a w samym filmie pojawią się Alex i jego kumple-zboczeńcy z <span style="font-style: italic;">Mechanicznej pomarańczy</span> :P. No, ale jednak nabiję kabzy WB i BLM. No i chcę ponownie usłyszeć Roberta Rozmusa jako Bugsa, który wreszcie powrócił do tej roli po kilku latach, gdyż dla mnie to najlepszy polski głos Bugsa.<br />
<br />
Przy okazji Robert Rozmus w <span style="font-style: italic;">Twoja twarz brzmi znajomo</span> odegrał <span style="font-style: italic;">I Believe I Can Fly</span>. Jestem pewien, że tal jak przypadku Pawła Tucholskiego (Simby z <span style="font-style: italic;">Króla Lwa</span>) śpiewającego <span style="font-style: italic;">Can You Feel Love Tonight</span>,  specjalnie tak mu wybrali, by w programie pochwalił się, że miał dubbingowe koneksje z filmem :).<br />
<iframe width="640" height="385" src="//www.youtube.com/embed/yMMMWSw_1vw?fs=1&start=" frameborder="0" allowfullscreen></iframe>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[W związku z nadchodzącą premierą <span style="font-style: italic;">Kosmicznego meczu 2</span> uznałem, by założyć wątek o oryginale (i nie tylko). Technicznie to live-action, ale jest sporo scen z animowanymi sekwencjami i skoro CGI-Król Lew może podszywać pod live-action, to <span style="font-style: italic;">Kosmiczne mecze</span> mogą tu być w tym dziale: <br />
<br />
<div style="text-align: center;"><span style="font-weight: bold;">Kosmiczny mecz</span></div>
<div style="text-align: center;"><img src="https://lh3.googleusercontent.com/proxy/ujCoRVJemNb3SWjs91FR6BAea4hTYr3m9JeMlGremypO8Qhqvm90dsJyVdh1gwU5BIai0KDtFhRC-Faa-jzj1MkNAAcudUmDDTutGlXavf8" width="300" height="422" border="0" alt="[Obrazek: ujCoRVJemNb3SWjs91FR6BAea4hTYr3m9JeMlGre...TutGlXavf8]" /></div>
<br />
W dzieciństwie film kultowy. Oczywiście jak reklamowali w pismach dla dzieci, to ja musiałem to zobaczyć w kinie. Jakiś koszykarz mnie nie obchodził, tylko Bugs i reszta. Oczywiście obejrzałem i zakochałem się. A także nic nie robiłem z obecności Loli. Pamiętam też zabawki z KFC i reklamy. Przy tej okazji, to podzielę ze wspomnieniami z Berlina 1996-1997, gdzie wtedy tam było jakieś wypaśne EXPO z Looney Tunes (prawdopodobnie z okazji premiery<span style="font-style: italic;"> Space Jam</span>) - figurki, automaty, rysunki, były nawet rzeźby parodiujące kwadrygę z Bramy Brandenburskiej i Nike z Siegessäule. Pamiętam jak wielkie łał robiło, że w jakimś komputerze mogłeś przyciskiem wypełnić kolor jak w Paincie. Kurła, kiedyś to było.<br />
<br />
A jak film? Po latach powtórzyłem, bo chciałem coś zobaczyć odnośnie dubbingu i… jednak to średni film. Królik Roger to to nie jest. Gdyby nie udział Looney Tunes, to mamy nudny, generyczny film sportowy ze wszystkimi możliwymi kliszami i tropami. W sumie świat przedstawiony nie ma sensu, bo Looney Tunes żyją pod ziemią i najwyraźniej są niewolnikami WB, bo nie dostają żadnych tantiemów. Choć może to była taka konwencja, bo co chwila twórcy dają do zrozumienia, że to była chamska reklamówka, m.in. w scenie gdy Bill Murray wyjaśnia, że dostał się do drużyny dzięki znajomościom. Ale co mogę pochwalić - świetna animacja, która naprawdę się trzyma. Szczególnie, że wspomaganie komputerem też było uboższe niż dzisiaj. I soundtrack też nie jest taki zły. No i tu jest naprawdę znakomity dubbing. Nie tylko postaci animowanych, ale i ludzkich - Troński pasuje jako Jordan, Gąsowski jako Wayne Knight to strzał w dziesiątkę. Generalnie wszyscy są dobrze dobrani. No i głosy profesjonalnych aktorów przykrywają kiepską grę koszykarzy ;).<br />
<br />
<br />
<div style="text-align: center;"><span style="font-weight: bold;">Looney Tunes znowu w akcji</span></div>
<div style="text-align: center;"><img src="https://i.iplsc.com/-/00048M2H3V559WSB-C460.jpg" border="0" alt="[Obrazek: 00048M2H3V559WSB-C460.jpg]" /></div>
<br />
Za młodu zastanawiałem się czy to faktycznie sequel, bo sytuacja postaci animowanych bardziej przypomina <span style="font-style: italic;">Królika Rogera</span> i wygląda na odmienne podejście do tematu. A chrzanić, w końcu do kina polazłem z siostrą, bo są Bugs i reszta.<br />
<br />
Też mocno pamiętam kampanię reklamową i seans był OK. A jak dziś? Cóż, filmowo jest lepiej niż <span style="font-style: italic;">Kosmiczny mecz</span> i gdyby nie istnienie tego pierwszego, to <span style="font-style: italic;">Looney Tunes znowu w akcji</span> byłby tym klasykiem. Fabuła też durna, ale zwalam to na komediową konwencję. <br />
<br />
Jestem zaskoczony, ile tutaj odniesień, cameo czy postaci z samych początków Zwariowanych Melodii. Sporo zauważyłem odniesień do Bonda z związku udziałem Tmothy’ego Daltona. Szokiem było dla mnie, że w tym filmie reżyserem Batmana był Roger Corman, który kręci pierwszy raz coś z wysokim budżetem. Albo Bennett z <span style="font-style: italic;">Commando</span> jako członek rady nadzorczej ACME. Meta-humor też nie wypada cringe'owo i jest dosyć celny. Jak Kudłaty opieprza Lillarda za chujowe go odegranie w filmach, a Scooby z ostrymi zębami grozi mu zagryzieniem :).<br />
<br />
Kilka celnych satyrycznych komentarzy (Zabójcza Broń z niemowlakami XD) nt. przemysłu filmowego. Np. Porky i Speedy narzekają na poprawność polityczną (w polskim dubbingu niestety to zgubione) czy całkiem zabawna główna postać kobieca będąca obśmianiem tych garniturków narzekających „że nie ma uczuć i dydaktyki, a to dzisiaj to nie przystaje”.<br />
<br />
A jak polski dubbing? Cóż, głosy generalnie dobre, ale czasami jest <span style="font-style: italic;">raz na wozie, raz pod wozem</span>. Cezary Pazura jako Steve Martin to totalne nieporozumienie oraz dowód, dlaczego celebrytów i bardzo znanych aktorów powinno się trzymać z dala od dubbingu filmów fabularnych. I pamiętam swój lekki dysonans z kina, gdy Elmer nie mówił głosem Janusza Bukowskiego. I po latach bardziej mnie trafia, bo Bukowski był w obsadzie jako bracia Warner. Czemu go nie dali?! W<span style="font-style: italic;"> Kosmicznym meczu</span> jakoś mógł zdubbingować zarówno Elmera i Dela Harrisa. Zwłaszcza Paszkowski średnio pasuje jako Elmer.<br />
<br />
<div style="text-align: center;"><span style="font-weight: bold;">Kosmiczny mecz: Nowa era</span></div>
<div style="text-align: center;"><img src="https://media.multikino.pl/thumbnails/50/rc/QTE4N0E5/eyJ0aHVtYm5haWwiOnsic2l6ZSI6WyIxMDAwMCIsIjEwMDAwIl0sIm1vZGUiOiJpbnNldCJ9fQ==/uploads/images/films_and_events/kosmicznymecz2-plakat_5dffa6a497.jpg" width="300" height="446" border="0" alt="[Obrazek: kosmicznymecz2-plakat_5dffa6a497.jpg]" /></div>
Jak wspominałem, jedynka nie była taka zajebista jak zapamiętałem z dzieciństwa, dlatego nie mam jakichś oczekiwań wobec sequela. Jedynie wyrażę swe zaniepokojenie fabułą, bo fundną nam jakieś smuty o synu LeBrona, że ten chce robić co innego, ale stary od niego wymaga czego innego i będzie <span style="font-style: italic;">Rodzina jest najważniejsza</span>. Więc podczas wizyty w kinie trza zacisnąć zęby przy tych kawałkach. Po za tym powstał w czasach, gdzie poprawność polityczna i hipokryzja Holly osiąga szczyty i żart typu "To dlatego jestem, że jestem biały? - Larry jest biały. - Larry jest przezroczysty" nie przejdą. Zresztą już wszyscy słyszeli o dramie z Pepe Le Swądem, że wycięli go, bo<span style="font-style: italic;"> kultura gwałtu</span> - co było głupie, bo wycięta scena miała przesłanie, że nachalność jest be, a w samym filmie pojawią się Alex i jego kumple-zboczeńcy z <span style="font-style: italic;">Mechanicznej pomarańczy</span> :P. No, ale jednak nabiję kabzy WB i BLM. No i chcę ponownie usłyszeć Roberta Rozmusa jako Bugsa, który wreszcie powrócił do tej roli po kilku latach, gdyż dla mnie to najlepszy polski głos Bugsa.<br />
<br />
Przy okazji Robert Rozmus w <span style="font-style: italic;">Twoja twarz brzmi znajomo</span> odegrał <span style="font-style: italic;">I Believe I Can Fly</span>. Jestem pewien, że tal jak przypadku Pawła Tucholskiego (Simby z <span style="font-style: italic;">Króla Lwa</span>) śpiewającego <span style="font-style: italic;">Can You Feel Love Tonight</span>,  specjalnie tak mu wybrali, by w programie pochwalił się, że miał dubbingowe koneksje z filmem :).<br />
<iframe width="640" height="385" src="//www.youtube.com/embed/yMMMWSw_1vw?fs=1&start=" frameborder="0" allowfullscreen></iframe>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Luca (2021) - animacja Pixara]]></title>
			<link>https://forumkmf.pl/Thread-Luca-2021-animacja-Pixara--5748</link>
			<pubDate>Thu, 27 May 2021 00:49:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://forumkmf.pl/Thread-Luca-2021-animacja-Pixara--5748</guid>
			<description><![CDATA[<iframe width="640" height="385" src="//www.youtube.com/embed/En_rHH66BJc?fs=1&start=" frameborder="0" allowfullscreen></iframe><br />
<br />
"Luca" to najnowsza animacja studia Disney/Pixar, której akcja rozgrywa się w pięknym nadmorskim miasteczku na Riwierze Włoskiej. Pełen niezwykłych przygód film opowiada o dorastaniu dwójki przyjaciół. Chłopcy wspólnie przeżywają niezapomniany letni czas, który upływa im na niekończących się przejażdżkach na skuterze i delektowaniu się lodami. Jednak ich beztroską zabawę może w każdej chwili zepsuć ujawnienie głęboko skrywanego sekretu. Obaj są potworami morskimi z innego świata znajdującego się tuż pod powierzchnią wody.<br />
 <br />
Film "Luca" wyreżyserowany przez nominowanego do Oscara Enrico Casarosa (La Luna) i wyprodukowany przez Andreę Warren (Lawa, Auta 3), w kinach od 18 czerwca.<br />
<br />
A tutaj jeszcze dla przypomnienia zwiastun numer jeden:<br />
<br />
<iframe width="640" height="385" src="//www.youtube.com/embed/BxuZbXuAITQ?fs=1&start=" frameborder="0" allowfullscreen></iframe>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<iframe width="640" height="385" src="//www.youtube.com/embed/En_rHH66BJc?fs=1&start=" frameborder="0" allowfullscreen></iframe><br />
<br />
"Luca" to najnowsza animacja studia Disney/Pixar, której akcja rozgrywa się w pięknym nadmorskim miasteczku na Riwierze Włoskiej. Pełen niezwykłych przygód film opowiada o dorastaniu dwójki przyjaciół. Chłopcy wspólnie przeżywają niezapomniany letni czas, który upływa im na niekończących się przejażdżkach na skuterze i delektowaniu się lodami. Jednak ich beztroską zabawę może w każdej chwili zepsuć ujawnienie głęboko skrywanego sekretu. Obaj są potworami morskimi z innego świata znajdującego się tuż pod powierzchnią wody.<br />
 <br />
Film "Luca" wyreżyserowany przez nominowanego do Oscara Enrico Casarosa (La Luna) i wyprodukowany przez Andreę Warren (Lawa, Auta 3), w kinach od 18 czerwca.<br />
<br />
A tutaj jeszcze dla przypomnienia zwiastun numer jeden:<br />
<br />
<iframe width="640" height="385" src="//www.youtube.com/embed/BxuZbXuAITQ?fs=1&start=" frameborder="0" allowfullscreen></iframe>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[He-man (1983, 1990, 2002, 2021)]]></title>
			<link>https://forumkmf.pl/Thread-He-man-1983-1990-2002-2021--5744</link>
			<pubDate>Thu, 13 May 2021 22:20:41 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://forumkmf.pl/Thread-He-man-1983-1990-2002-2021--5744</guid>
			<description><![CDATA[Foty z rebootu <span style="font-style: italic;">He-Mana</span> od Kevina Smitha:<br />
<img src="https://fwcdn.pl/nph/867323/2021/31277_1.6.jpg" border="0" alt="[Obrazek: 31277_1.6.jpg]" /><br />
<img src="https://fwcdn.pl/nph/867323/2021/31269.6.jpg" border="0" alt="[Obrazek: 31269.6.jpg]" /><br />
<img src="https://fwcdn.pl/nph/867323/2021/31270.6.jpg" border="0" alt="[Obrazek: 31270.6.jpg]" /><br />
<img src="https://fwcdn.pl/nph/867323/2021/31272.6.jpg" border="0" alt="[Obrazek: 31272.6.jpg]" /><br />
<img src="https://fwcdn.pl/nph/867323/2021/31273.6.jpg" border="0" alt="[Obrazek: 31273.6.jpg]" /><br />
<img src="https://fwcdn.pl/nph/867323/2021/31276.6.jpg" border="0" alt="[Obrazek: 31276.6.jpg]" /><br />
<br />
Tak średnio, bym powiedział. Za bardzo pachnie mi to próbą zrobienia "dark &amp; gritty". Ale przynajmniej rozróżnili wizualnie Adama i He-Mana.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Foty z rebootu <span style="font-style: italic;">He-Mana</span> od Kevina Smitha:<br />
<img src="https://fwcdn.pl/nph/867323/2021/31277_1.6.jpg" border="0" alt="[Obrazek: 31277_1.6.jpg]" /><br />
<img src="https://fwcdn.pl/nph/867323/2021/31269.6.jpg" border="0" alt="[Obrazek: 31269.6.jpg]" /><br />
<img src="https://fwcdn.pl/nph/867323/2021/31270.6.jpg" border="0" alt="[Obrazek: 31270.6.jpg]" /><br />
<img src="https://fwcdn.pl/nph/867323/2021/31272.6.jpg" border="0" alt="[Obrazek: 31272.6.jpg]" /><br />
<img src="https://fwcdn.pl/nph/867323/2021/31273.6.jpg" border="0" alt="[Obrazek: 31273.6.jpg]" /><br />
<img src="https://fwcdn.pl/nph/867323/2021/31276.6.jpg" border="0" alt="[Obrazek: 31276.6.jpg]" /><br />
<br />
Tak średnio, bym powiedział. Za bardzo pachnie mi to próbą zrobienia "dark &amp; gritty". Ale przynajmniej rozróżnili wizualnie Adama i He-Mana.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Invincible (Amazon)]]></title>
			<link>https://forumkmf.pl/Thread-Invincible-Amazon--5727</link>
			<pubDate>Fri, 02 Apr 2021 16:10:20 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://forumkmf.pl/Thread-Invincible-Amazon--5727</guid>
			<description><![CDATA[<iframe width="640" height="385" src="//www.youtube.com/embed/-bfAVpuko5o?fs=1&start=" frameborder="0" allowfullscreen></iframe><br />
<br />
<blockquote><cite>Internet napisał(a):</cite>Mark Grayson is a normal teenager, except for the fact that his father, Nolan, is the most powerful superhero on the planet. Shortly after his seventeenth birthday, Mark begins to develop powers of his own and enters into his father's tutelage.</blockquote>
Nie znam komiksu. Pierwszy raz o nim słyszę, a nazwisko Kirkmana - autora - nie nastrajało mnie optymistycznie, bo jeśli chodzi o The Walking Dead to wiadomo. Obejrzałem jednak dwa pierwsze odcinki tej kreskówki i, no cóż, pierwszy jest fatalny poza ostatnią, szokującą akcją. Gdyby nie to, że się strasznie nudzę, pewnie bym zapomniał o tym serialu albo go w ogóle olał, ale włączyłem drugi odcinek i... kurczę, to nie jest wcale takie złe. Ciekawi mnie, co będzie dalej, a to chyba najlepsza rekomendacja.<br />
<br />
Kreska jest taka sobie, animacje też nie urywają dupy, brutalność jest zdecydowanie przesadzona a sama krew wydaje się być tak bardzo kreskówkowa, że bardziej się chyba już nie da. Skojarzenia z Avengers, Justice League, Hellboyem i całą resztą znanych komiksów są bardzo oczywiste, podobnie jest zresztą z The Boys. I tam, i tutaj jest brutalna, "dorosła" wersja superbohaterów którzy żyją obok zwyczajnych ludzi, a jednak... no, coś w tym jest.<br />
<br />
Od drugiego odcinka i powracającej inwazji obcych wszystko nabiera mocy i pędu, a sposób, w jaki rozwiązano ten problem (tak mi się wydaje!) jest bardzo, ale to bardzo satysfakcjonujący. No i w roli głównego superhero JK Simmons, który naprawdę rządzi i dzieli i jest w ogóle ekstra. Tylko on mnie trzymał przy pierwszym odcinku, bo problemy nastolatka który odkrywa, że ma moce, trochę mi tak nie leżą, ale jak mówiłem - od drugiego wszystko idzie ku lepszemu.<br />
<br />
7/10? Chyba tak.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<iframe width="640" height="385" src="//www.youtube.com/embed/-bfAVpuko5o?fs=1&start=" frameborder="0" allowfullscreen></iframe><br />
<br />
<blockquote><cite>Internet napisał(a):</cite>Mark Grayson is a normal teenager, except for the fact that his father, Nolan, is the most powerful superhero on the planet. Shortly after his seventeenth birthday, Mark begins to develop powers of his own and enters into his father's tutelage.</blockquote>
Nie znam komiksu. Pierwszy raz o nim słyszę, a nazwisko Kirkmana - autora - nie nastrajało mnie optymistycznie, bo jeśli chodzi o The Walking Dead to wiadomo. Obejrzałem jednak dwa pierwsze odcinki tej kreskówki i, no cóż, pierwszy jest fatalny poza ostatnią, szokującą akcją. Gdyby nie to, że się strasznie nudzę, pewnie bym zapomniał o tym serialu albo go w ogóle olał, ale włączyłem drugi odcinek i... kurczę, to nie jest wcale takie złe. Ciekawi mnie, co będzie dalej, a to chyba najlepsza rekomendacja.<br />
<br />
Kreska jest taka sobie, animacje też nie urywają dupy, brutalność jest zdecydowanie przesadzona a sama krew wydaje się być tak bardzo kreskówkowa, że bardziej się chyba już nie da. Skojarzenia z Avengers, Justice League, Hellboyem i całą resztą znanych komiksów są bardzo oczywiste, podobnie jest zresztą z The Boys. I tam, i tutaj jest brutalna, "dorosła" wersja superbohaterów którzy żyją obok zwyczajnych ludzi, a jednak... no, coś w tym jest.<br />
<br />
Od drugiego odcinka i powracającej inwazji obcych wszystko nabiera mocy i pędu, a sposób, w jaki rozwiązano ten problem (tak mi się wydaje!) jest bardzo, ale to bardzo satysfakcjonujący. No i w roli głównego superhero JK Simmons, który naprawdę rządzi i dzieli i jest w ogóle ekstra. Tylko on mnie trzymał przy pierwszym odcinku, bo problemy nastolatka który odkrywa, że ma moce, trochę mi tak nie leżą, ale jak mówiłem - od drugiego wszystko idzie ku lepszemu.<br />
<br />
7/10? Chyba tak.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Kreskówki Hanna-Barbera]]></title>
			<link>https://forumkmf.pl/Thread-Kresk%C3%B3wki-Hanna-Barbera--5635</link>
			<pubDate>Tue, 02 Feb 2021 11:21:54 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://forumkmf.pl/Thread-Kresk%C3%B3wki-Hanna-Barbera--5635</guid>
			<description><![CDATA[<img src="https://3.bp.blogspot.com/-HBX2xheK8v8/Wlu97fQE28I/AAAAAAAADxU/zuf5NdNbJtUvjUh-_7Ks92O-fJHwpqPpgCLcBGAs/s1600/hannabarbera1.jpg" border="0" alt="[Obrazek: hannabarbera1.jpg]" /><br />
<br />
Ostatnio mnie coś wzięło na wspominki i naszła mnie ochota na przeprowadzenie jakiejś dyskusji na temat łączących pokolenia kreskówek sygnowanych nazwiskami tego legendarnego duetu animatorów. <br />
<br />
Jak wiadomo Hanna-Barbera obok Disneya i WB jest studiem, które chyba najczęściej przewija się przez myśl, gdy mowa o starych kreskówkach. To właśnie pod ich pieczą narodziły się m.in. "Scooby Doo", "Miś Yogi" czy "Flintstonowie". Warto tu właściwie wspomnieć, że William Hanna i Joseph Barbera powołali do życia własne przedsięwzięcie po utracie pracy w MGM, dla których stworzyli zresztą "Toma i Jerry'ego" oraz stali na czele ich działu animacji.<br />
<br />
Ja miałem przyjemność poznać się z ich kreskówkami mniej więcej przy zasłudze kanału Boomerang - jeszcze w czasach, gdy ten kanał trzymał klasę i służył jako skarbnica bajek dawniej emitowanych przez Cartoon Network. Niestety potem nastąpił właśnie casus CN i stare kreskówki stopniowo zaczęły być zastępowane przez jakieś coraz to nowsze (i tandetniejsze IMO) produkcje aż do całkowitej zmiany repertuaru na gorsze. Ostatnio sam się o tym boleśnie przekonałem skacząc po kanałach - tam już serio nie ma śladu po Boomerangu z 2008 roku :(<br />
<br />
Zacznę od Scooby Doo. Tych seriali to dostał wówczas tyle, że czasami miewam problem z tym, z którego był dany odcinek o którym pamiętam. Ten trzeci powstały w kolejności (nazywający się po prostu "Scooby Doo") chyba najczęściej oglądałem, bo najczęściej leciał, ale najlepiej wspominam chyba akurat jedną z mniej lubianych serii z całej francyzy, czyli "13 demonów Scooby'ego Doo". Głównie dlatego, bo miał chyba najlepszy klimat, najbardziej wciągające przygody i świetną postać Vincenta Van Ghoula (inspirowaną zresztą i graną przez legendarnego Vincenta Price'a). Scrappy mi jakoś nigdy nie przeszkadzał, z kolei brak Freda i Velmy był jak dla mnie na plus, bo zdecydowanie byliby tam głównie zapychaczami. Wiem, że była też w międzyczasie ta seria z udziałem znanych w USA celebrytów czy innych postaci popkulturowych - w jednym odcinku Scooby i jego paczka rozwiązywali zagadki z Sonny'm i Cher, a w jeszcze innym... z Batmanem i Robinem :)<br />
<br />
Największy sentyment mam z kolei do "Flintstonów". Pamiętam te czasy, gdy na weekend jechało się do dziadków i oglądało z nimi o 18:00. Zawsze mi się sympatycznie oglądało te "Miodowe lata" w świecie jaskiniowców. Podobało mi się to, że odcinki często opierały się na odmiennym pod względem charakterów duecie Fred-Barney. Nawet prosty humor i żarty sytuacyjne mnie śmieszyły. Jak to dobrze, że w polskiej wersji językowej wycięto ten wkurwiający śmiech z puszki.<br />
<br />
Świetnie wspominam także "Kocią ferajnę", "Odlotowe wyścigi", "Dastardly'ego i Muttleya", "Smerfy" (też produkcja Hanna-Barbery - nie zapominajcie!). Najmniej za to chyba lubiłem "Jetsonów", których i tak często oglądałem, ale chyba wiem skąd takie moje podejście. Postacie tam co prawda były z papieru i żarty były tam właściwie do zapomnienia, ale podobały mi się te wszystkie sprzęty często imponujące kreatywnością twórców :P<br />
<br />
Warto jeszcze wspomnieć, że pod koniec swojej działalności mieli kilkuletnią współpracę z Cartoon Network, dla którego zrobili kilka nowych seriali. Nie wiem czy duża część osób ma świadomość, że to także Hanna-Barvera wypuściła ze swojej taśmy produkcyjnej "Laboratorium Dextera", "Johnny'ego Bravo" czy "Krowę i kurczaka". To już były te kreskówki znacznie odmienne względem poprzednich produkcji i aż jestem ciekaw co starzy 90-letni wówczas wyjadacze Hanna i Barbera przyzwyczajeni do mniej sprośnych treści sądzili o takiej "Krowie i kurczaku" :)<br />
<br />
Jest tu na forum ktoś jeszcze kto chętnie wspomina tamte produkcje?]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<img src="https://3.bp.blogspot.com/-HBX2xheK8v8/Wlu97fQE28I/AAAAAAAADxU/zuf5NdNbJtUvjUh-_7Ks92O-fJHwpqPpgCLcBGAs/s1600/hannabarbera1.jpg" border="0" alt="[Obrazek: hannabarbera1.jpg]" /><br />
<br />
Ostatnio mnie coś wzięło na wspominki i naszła mnie ochota na przeprowadzenie jakiejś dyskusji na temat łączących pokolenia kreskówek sygnowanych nazwiskami tego legendarnego duetu animatorów. <br />
<br />
Jak wiadomo Hanna-Barbera obok Disneya i WB jest studiem, które chyba najczęściej przewija się przez myśl, gdy mowa o starych kreskówkach. To właśnie pod ich pieczą narodziły się m.in. "Scooby Doo", "Miś Yogi" czy "Flintstonowie". Warto tu właściwie wspomnieć, że William Hanna i Joseph Barbera powołali do życia własne przedsięwzięcie po utracie pracy w MGM, dla których stworzyli zresztą "Toma i Jerry'ego" oraz stali na czele ich działu animacji.<br />
<br />
Ja miałem przyjemność poznać się z ich kreskówkami mniej więcej przy zasłudze kanału Boomerang - jeszcze w czasach, gdy ten kanał trzymał klasę i służył jako skarbnica bajek dawniej emitowanych przez Cartoon Network. Niestety potem nastąpił właśnie casus CN i stare kreskówki stopniowo zaczęły być zastępowane przez jakieś coraz to nowsze (i tandetniejsze IMO) produkcje aż do całkowitej zmiany repertuaru na gorsze. Ostatnio sam się o tym boleśnie przekonałem skacząc po kanałach - tam już serio nie ma śladu po Boomerangu z 2008 roku :(<br />
<br />
Zacznę od Scooby Doo. Tych seriali to dostał wówczas tyle, że czasami miewam problem z tym, z którego był dany odcinek o którym pamiętam. Ten trzeci powstały w kolejności (nazywający się po prostu "Scooby Doo") chyba najczęściej oglądałem, bo najczęściej leciał, ale najlepiej wspominam chyba akurat jedną z mniej lubianych serii z całej francyzy, czyli "13 demonów Scooby'ego Doo". Głównie dlatego, bo miał chyba najlepszy klimat, najbardziej wciągające przygody i świetną postać Vincenta Van Ghoula (inspirowaną zresztą i graną przez legendarnego Vincenta Price'a). Scrappy mi jakoś nigdy nie przeszkadzał, z kolei brak Freda i Velmy był jak dla mnie na plus, bo zdecydowanie byliby tam głównie zapychaczami. Wiem, że była też w międzyczasie ta seria z udziałem znanych w USA celebrytów czy innych postaci popkulturowych - w jednym odcinku Scooby i jego paczka rozwiązywali zagadki z Sonny'm i Cher, a w jeszcze innym... z Batmanem i Robinem :)<br />
<br />
Największy sentyment mam z kolei do "Flintstonów". Pamiętam te czasy, gdy na weekend jechało się do dziadków i oglądało z nimi o 18:00. Zawsze mi się sympatycznie oglądało te "Miodowe lata" w świecie jaskiniowców. Podobało mi się to, że odcinki często opierały się na odmiennym pod względem charakterów duecie Fred-Barney. Nawet prosty humor i żarty sytuacyjne mnie śmieszyły. Jak to dobrze, że w polskiej wersji językowej wycięto ten wkurwiający śmiech z puszki.<br />
<br />
Świetnie wspominam także "Kocią ferajnę", "Odlotowe wyścigi", "Dastardly'ego i Muttleya", "Smerfy" (też produkcja Hanna-Barbery - nie zapominajcie!). Najmniej za to chyba lubiłem "Jetsonów", których i tak często oglądałem, ale chyba wiem skąd takie moje podejście. Postacie tam co prawda były z papieru i żarty były tam właściwie do zapomnienia, ale podobały mi się te wszystkie sprzęty często imponujące kreatywnością twórców :P<br />
<br />
Warto jeszcze wspomnieć, że pod koniec swojej działalności mieli kilkuletnią współpracę z Cartoon Network, dla którego zrobili kilka nowych seriali. Nie wiem czy duża część osób ma świadomość, że to także Hanna-Barvera wypuściła ze swojej taśmy produkcyjnej "Laboratorium Dextera", "Johnny'ego Bravo" czy "Krowę i kurczaka". To już były te kreskówki znacznie odmienne względem poprzednich produkcji i aż jestem ciekaw co starzy 90-letni wówczas wyjadacze Hanna i Barbera przyzwyczajeni do mniej sprośnych treści sądzili o takiej "Krowie i kurczaku" :)<br />
<br />
Jest tu na forum ktoś jeszcze kto chętnie wspomina tamte produkcje?]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Co w duszy gra / Soul (2020, PIxar)]]></title>
			<link>https://forumkmf.pl/Thread-Co-w-duszy-gra-Soul-2020-PIxar--5595</link>
			<pubDate>Fri, 09 Oct 2020 10:19:26 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://forumkmf.pl/Thread-Co-w-duszy-gra-Soul-2020-PIxar--5595</guid>
			<description><![CDATA[<img src="https://i.imgur.com/DaSbtrU.jpg" border="0" alt="[Obrazek: DaSbtrU.jpg]" /><br />
<br />
<span style="font-weight: bold;">Co w duszy gra</span>, czyli ostatnia wielka premiera tego roku, która zawita do polskich kin (bo w Wonder Woman chyba nikt nie wierzy). Premiera będzie miała miejsce 20 listopada.<br />
<br />
Natomiast Walt Disney podjął decyzję, że tam, gdzie jest dostęp do Disney+, to tam animacja zadebiutuje. Aczkolwiek dopiero na święta - 25 grudnia.<br />
<br />
<blockquote><cite>Cytat:</cite>Joe Gardner nauczyciel muzyki, którego największą pasją jest jazz, otrzymuje życiową szansę: będzie mógł grać w najlepszym klubie jazzowym w mieście. Dosłownie jedno małe potknięcie sprawia, że przenosi się z ulic Nowego Jorku do Przedświatów – fantastycznego miejsca, w którym nowe dusze, zanim udadzą się na Ziemię, zdobywają swoje osobowości. Zdeterminowany by powrócić do swojego ziemskiego życia, Joe łączy siły z duszą 22, której zupełnie obce są uroki ludzkiej egzystencji. Kiedy Joe usilnie próbuje pokazać 22, dlaczego ludzkie życie jest wspaniałe, sam ma szansę znaleźć odpowiedzi na niektóre spośród najważniejszych życiowych pytań.</blockquote>
<br />
<iframe width="640" height="385" src="//www.youtube.com/embed/8UXiCYWpEXA?fs=1&start=" frameborder="0" allowfullscreen></iframe>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<img src="https://i.imgur.com/DaSbtrU.jpg" border="0" alt="[Obrazek: DaSbtrU.jpg]" /><br />
<br />
<span style="font-weight: bold;">Co w duszy gra</span>, czyli ostatnia wielka premiera tego roku, która zawita do polskich kin (bo w Wonder Woman chyba nikt nie wierzy). Premiera będzie miała miejsce 20 listopada.<br />
<br />
Natomiast Walt Disney podjął decyzję, że tam, gdzie jest dostęp do Disney+, to tam animacja zadebiutuje. Aczkolwiek dopiero na święta - 25 grudnia.<br />
<br />
<blockquote><cite>Cytat:</cite>Joe Gardner nauczyciel muzyki, którego największą pasją jest jazz, otrzymuje życiową szansę: będzie mógł grać w najlepszym klubie jazzowym w mieście. Dosłownie jedno małe potknięcie sprawia, że przenosi się z ulic Nowego Jorku do Przedświatów – fantastycznego miejsca, w którym nowe dusze, zanim udadzą się na Ziemię, zdobywają swoje osobowości. Zdeterminowany by powrócić do swojego ziemskiego życia, Joe łączy siły z duszą 22, której zupełnie obce są uroki ludzkiej egzystencji. Kiedy Joe usilnie próbuje pokazać 22, dlaczego ludzkie życie jest wspaniałe, sam ma szansę znaleźć odpowiedzi na niektóre spośród najważniejszych życiowych pytań.</blockquote>
<br />
<iframe width="640" height="385" src="//www.youtube.com/embed/8UXiCYWpEXA?fs=1&start=" frameborder="0" allowfullscreen></iframe>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Pinocchio (reż. Guillermo del Toro, 2021)]]></title>
			<link>https://forumkmf.pl/Thread-Pinocchio-re%C5%BC-Guillermo-del-Toro-2021--5555</link>
			<pubDate>Thu, 20 Aug 2020 10:03:42 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://forumkmf.pl/Thread-Pinocchio-re%C5%BC-Guillermo-del-Toro-2021--5555</guid>
			<description><![CDATA[<img src="https://i.imgur.com/oOAEN9L.jpg" border="0" alt="[Obrazek: oOAEN9L.jpg]" /><br />
<br />
Ten oparty na klasycznej opowieści autorstwa Carlo Collodiego musical w animacji poklatkowej opowiada o niezwykłej podróży drewnianego chłopca, którego do życia powołało magiczne życzenie jego ojca. W wersji del Toro akcja filmu Pinocchio rozgrywa się na tle wschodzącego w rządzonych przez Mussoliniego Włoszech faszyzmu, stając się przypowieścią o miłości i buncie, w której tytułowy bohater stara się spełnić oczekiwania swojego ojca.<br />
<br />
Obsada filmu to złoto. W rolę tytułową wcieli się młody aktor Gregory Mann. Ewan McGregor zagra świerszcza Cricketa, a David Bradley wcieli się w postać Geppetta. W pozostałych rolach wystąpią m.in. zdobywczyni Oscara Tilda Swinton, zdobywca Oscara Christoph Waltz, Finn Wolfhard, zdobywczyni Oscara Cate Blanchett, John Turturro, zdobywca Złotego Globu Ron Perlman, Tim Blake Nelson oraz Burn Gorman.<br />
<br />
Zdjęcia do filmu rozpoczęły się jesienią zeszłego roku w studio ShadowMachine w Portland w stanie Oregon, a prace produkcyjne trwają nieprzerwanie pomimo pandemii.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<img src="https://i.imgur.com/oOAEN9L.jpg" border="0" alt="[Obrazek: oOAEN9L.jpg]" /><br />
<br />
Ten oparty na klasycznej opowieści autorstwa Carlo Collodiego musical w animacji poklatkowej opowiada o niezwykłej podróży drewnianego chłopca, którego do życia powołało magiczne życzenie jego ojca. W wersji del Toro akcja filmu Pinocchio rozgrywa się na tle wschodzącego w rządzonych przez Mussoliniego Włoszech faszyzmu, stając się przypowieścią o miłości i buncie, w której tytułowy bohater stara się spełnić oczekiwania swojego ojca.<br />
<br />
Obsada filmu to złoto. W rolę tytułową wcieli się młody aktor Gregory Mann. Ewan McGregor zagra świerszcza Cricketa, a David Bradley wcieli się w postać Geppetta. W pozostałych rolach wystąpią m.in. zdobywczyni Oscara Tilda Swinton, zdobywca Oscara Christoph Waltz, Finn Wolfhard, zdobywczyni Oscara Cate Blanchett, John Turturro, zdobywca Złotego Globu Ron Perlman, Tim Blake Nelson oraz Burn Gorman.<br />
<br />
Zdjęcia do filmu rozpoczęły się jesienią zeszłego roku w studio ShadowMachine w Portland w stanie Oregon, a prace produkcyjne trwają nieprzerwanie pomimo pandemii.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Najlepszy film animowany wszechczasów?]]></title>
			<link>https://forumkmf.pl/Thread-Najlepszy-film-animowany-wszechczas%C3%B3w--5538</link>
			<pubDate>Sat, 15 Aug 2020 19:42:08 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://forumkmf.pl/Thread-Najlepszy-film-animowany-wszechczas%C3%B3w--5538</guid>
			<description><![CDATA[Co uważasz za najlepszy film animowany wszechczasów? Osobiście muszę iść z Toy Story. Wiem, że prosiłem o najlepsze, a teraz powiem, że serial jest niesamowity, ale nigdy nie oglądałem serialu animowanego, w którym następujące części byłyby lepsze niż [już genialny] oryginał. Ciekaw jestem, co jeszcze macie do powiedzenia, bo zawsze staram się obejrzeć świetny film animowany.<a href="https://19216801.onl/" target="_blank"><span style="color: #333333;">192.168.0.1</span></a> <a href="https://routerlogin.uno/" target="_blank"><span style="color: #333333;">routerlogin</span></a> <a href="https://192168ll.link/" target="_blank"><span style="color: #333333;">192.168.l.l</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Co uważasz za najlepszy film animowany wszechczasów? Osobiście muszę iść z Toy Story. Wiem, że prosiłem o najlepsze, a teraz powiem, że serial jest niesamowity, ale nigdy nie oglądałem serialu animowanego, w którym następujące części byłyby lepsze niż [już genialny] oryginał. Ciekaw jestem, co jeszcze macie do powiedzenia, bo zawsze staram się obejrzeć świetny film animowany.<a href="https://19216801.onl/" target="_blank"><span style="color: #333333;">192.168.0.1</span></a> <a href="https://routerlogin.uno/" target="_blank"><span style="color: #333333;">routerlogin</span></a> <a href="https://192168ll.link/" target="_blank"><span style="color: #333333;">192.168.l.l</span></a>]]></content:encoded>
		</item>
	</channel>
</rss>