<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0" xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
	<channel>
		<title><![CDATA[Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe - JAMES BOND]]></title>
		<link>https://forumkmf.pl/</link>
		<description><![CDATA[Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe - https://forumkmf.pl]]></description>
		<pubDate>Tue, 23 Jun 2026 00:34:34 +0000</pubDate>
		<generator>MyBB</generator>
		<item>
			<title><![CDATA[On Her Majesty's Secret Service (1969)]]></title>
			<link>https://forumkmf.pl/Thread-On-Her-Majesty-s-Secret-Service-1969--6695</link>
			<pubDate>Sat, 11 Oct 2025 15:40:13 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://forumkmf.pl/Thread-On-Her-Majesty-s-Secret-Service-1969--6695</guid>
			<description><![CDATA[Skoro takie bzdety mają swoje tematy więc i ten film tym bardziej powinien. Tak na marginesie to jak to się stało że CR nie ma swojego tematu???<br />
<br />
No ale wracając do filmu. Oglądałem to strasznie dawno temu, że praktycznie nie pamiętałem nic. Poza tym, że to jedyny film z Lazenbym i że Kojak grał tam Blofelda. Trochę się obawiałem seansu ale zupełnie niepotrzebnie. Film po 56 latach nadal się broni i to broni mocno.<br />
<br />
Zacznijmy od Bonda. Tak, Lazenby nie był wybitnym aktorem zapewne (nie wiem czy widziałem go w czymś innym, możliwe, ale to nic nie pamiętam). Taki trochę drewniany nawet ale tutaj i do tej roli pasuje to nawet bardzo. Jest ten taki powściągliwy chłód i dystans Bonda, angielskiego gentlemana. Zarówno fizycznie i aktorsko było bardzo dobrze. Szkoda w sumie, że zagrał tylko w tym jednym filmie i ciężko to porównywać do poprzedników, którzy mieli więcej czasu ekranowego.<br />
<br />
A sam film? No jest naprawdę dobry. Jest długi ale wcale nie nudzi, a dzięki temu całość nie leci na łeb na szyję i Bond nie musi w 5 minut rozwiązywać karkołomnych szarad jednocześnie zaliczając panienki i walcząc z jakimś henchmanem. Całość ma swoje tempo, ani za szybko ani nie nudzi, akcja rozwija się po bożemu. To w sumie jak na tę serię dość prosta i nawet realistyczna historia co ja sobie zawsze cenię.<br />
<br />
Owszem jest kilka rzeczy na które zgrzytam zębami jak tradycyjny schemat, że Blofeld w swojej kryjówce złoczyńcy wtajemnicza go w zbrodniczy plan zamiast po prostu zabić, a potem zamyka tak, żeby Bond dość łatwo mógł uciec. Ale są takie fajne drobiazgi jak Bond urywający sobie kieszenie w spodniach, żeby zrobić z nich osłony na ręce bo się wspina po stalowej linie. Mała rzecz a cieszy <img src="https://forumkmf.pl/images/smilies/smile.gif" alt="Uśmiech" title="Uśmiech" class="smilie smilie_1" /><br />
<br />
Diana Rigg jest bardzo dobrą dziewczyną Bonda. Jedną z najlepszych w serii. Po prostu nie jest to kolejny element do bzyknięcia ale kobieta z krwi i kości. A propos bzykania, to takiego szowinistycznego Bonda już nigdy nie ujrzymy. Jak trzeba to da z liścia, a nawet jak jest zaręczony to i tak bzyka na lewo i prawo. Jeden Aniołek Śmierci Blofelda a za chwilę drugi. A następnego dnia umawia się z jedną na 20, z drugą na 21 a z trzecią na 22, na szczęście Blofeld unicestwia ten plan bo to już by chyba było za dużo nawet dla mnie <img src="https://forumkmf.pl/images/smilies/biggrin.gif" alt="Duży uśmiech" title="Duży uśmiech" class="smilie smilie_4" /><br />
<br />
Sceny akcji są porządne, aczkolwiek z dzisiejszej perspektywy trącą trochę myszką bo jednak technika a tamtych czasach była jaka była. Troszkę za często widać, że grają na ówczesnym "green screenie" czyli na ekranie lecącego w tle filmu. Ale nie było źle, do tego piękne Alpy dodają dodatkowe punkty.<br />
<br />
Blofeld Savalasa daje radę choć to nie jest wybitna postać. Ale fajnie, że to taki młody Blofeld, który fizycznie widać, że potrafi przypierdolić a nie tylko wydaje rozkazy.<br />
<br />
Wszyscy bondologowie, nawet tacy amatorzy jak ja wiedzą jakie były koleje tego filmu i jego oceny. Od "łot de fak" do "przecież to bardzo dobry film". I to sprawiedliwa historia. Film się dobrze zestarzał i zdecydowanie zasługuje na ten renesans po latach.<br />
<br />
Żeby nie przedłużać, to bardzo pozytywne zaskoczenie i zdecydowana czołówka filmów o angielskim gagatku. Nie wiem czy nie posunę się do kontrowersyjnej opinii, że to najlepszy film Bonda z tych starych (stare to Connery i Moore)?<br />
<br />
Mocne 8/10]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Skoro takie bzdety mają swoje tematy więc i ten film tym bardziej powinien. Tak na marginesie to jak to się stało że CR nie ma swojego tematu???<br />
<br />
No ale wracając do filmu. Oglądałem to strasznie dawno temu, że praktycznie nie pamiętałem nic. Poza tym, że to jedyny film z Lazenbym i że Kojak grał tam Blofelda. Trochę się obawiałem seansu ale zupełnie niepotrzebnie. Film po 56 latach nadal się broni i to broni mocno.<br />
<br />
Zacznijmy od Bonda. Tak, Lazenby nie był wybitnym aktorem zapewne (nie wiem czy widziałem go w czymś innym, możliwe, ale to nic nie pamiętam). Taki trochę drewniany nawet ale tutaj i do tej roli pasuje to nawet bardzo. Jest ten taki powściągliwy chłód i dystans Bonda, angielskiego gentlemana. Zarówno fizycznie i aktorsko było bardzo dobrze. Szkoda w sumie, że zagrał tylko w tym jednym filmie i ciężko to porównywać do poprzedników, którzy mieli więcej czasu ekranowego.<br />
<br />
A sam film? No jest naprawdę dobry. Jest długi ale wcale nie nudzi, a dzięki temu całość nie leci na łeb na szyję i Bond nie musi w 5 minut rozwiązywać karkołomnych szarad jednocześnie zaliczając panienki i walcząc z jakimś henchmanem. Całość ma swoje tempo, ani za szybko ani nie nudzi, akcja rozwija się po bożemu. To w sumie jak na tę serię dość prosta i nawet realistyczna historia co ja sobie zawsze cenię.<br />
<br />
Owszem jest kilka rzeczy na które zgrzytam zębami jak tradycyjny schemat, że Blofeld w swojej kryjówce złoczyńcy wtajemnicza go w zbrodniczy plan zamiast po prostu zabić, a potem zamyka tak, żeby Bond dość łatwo mógł uciec. Ale są takie fajne drobiazgi jak Bond urywający sobie kieszenie w spodniach, żeby zrobić z nich osłony na ręce bo się wspina po stalowej linie. Mała rzecz a cieszy <img src="https://forumkmf.pl/images/smilies/smile.gif" alt="Uśmiech" title="Uśmiech" class="smilie smilie_1" /><br />
<br />
Diana Rigg jest bardzo dobrą dziewczyną Bonda. Jedną z najlepszych w serii. Po prostu nie jest to kolejny element do bzyknięcia ale kobieta z krwi i kości. A propos bzykania, to takiego szowinistycznego Bonda już nigdy nie ujrzymy. Jak trzeba to da z liścia, a nawet jak jest zaręczony to i tak bzyka na lewo i prawo. Jeden Aniołek Śmierci Blofelda a za chwilę drugi. A następnego dnia umawia się z jedną na 20, z drugą na 21 a z trzecią na 22, na szczęście Blofeld unicestwia ten plan bo to już by chyba było za dużo nawet dla mnie <img src="https://forumkmf.pl/images/smilies/biggrin.gif" alt="Duży uśmiech" title="Duży uśmiech" class="smilie smilie_4" /><br />
<br />
Sceny akcji są porządne, aczkolwiek z dzisiejszej perspektywy trącą trochę myszką bo jednak technika a tamtych czasach była jaka była. Troszkę za często widać, że grają na ówczesnym "green screenie" czyli na ekranie lecącego w tle filmu. Ale nie było źle, do tego piękne Alpy dodają dodatkowe punkty.<br />
<br />
Blofeld Savalasa daje radę choć to nie jest wybitna postać. Ale fajnie, że to taki młody Blofeld, który fizycznie widać, że potrafi przypierdolić a nie tylko wydaje rozkazy.<br />
<br />
Wszyscy bondologowie, nawet tacy amatorzy jak ja wiedzą jakie były koleje tego filmu i jego oceny. Od "łot de fak" do "przecież to bardzo dobry film". I to sprawiedliwa historia. Film się dobrze zestarzał i zdecydowanie zasługuje na ten renesans po latach.<br />
<br />
Żeby nie przedłużać, to bardzo pozytywne zaskoczenie i zdecydowana czołówka filmów o angielskim gagatku. Nie wiem czy nie posunę się do kontrowersyjnej opinii, że to najlepszy film Bonda z tych starych (stare to Connery i Moore)?<br />
<br />
Mocne 8/10]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[No Time To Die (2020)]]></title>
			<link>https://forumkmf.pl/Thread-No-Time-To-Die-2020--5292</link>
			<pubDate>Tue, 20 Aug 2019 18:10:05 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://forumkmf.pl/Thread-No-Time-To-Die-2020--5292</guid>
			<description><![CDATA[<img src="https://gfx.antyradio.pl/var/antyradio/storage/images/media/images/bond-25/7253800-1-pol-PL/Bond-25.jpg" border="0" alt="[Obrazek: Bond-25.jpg]" /><br />
<br />
<br />
No już zlituję się i założę ten temat, bo właśnie ogłoszono oficjalny tytuł. <br />
<br />
Daniel Craig być może po raz ostatni, a na pewno kolejny raz niepotrzebnie powraca w roli Jamesa Bonda. Reżyserem Cary Fukunaga najbardziej znany ze swojego serialu True Detective i jako ten który obraził się na klauna Pennywise'a. W obsadzie: Rami Malek jako wróg, Christoph Waltz jako jeszcze większy wróg, Léa Seydoux jako piękność i Ana de Armas jako jeszcze większa piękność. Premiera 2 kwietnia 2020.<br />
<br />
Tutaj pierwszy teaser:<br />
<br />
<a href="https://twitter.com/007/status/1163843400644403200" target="_blank">https://twitter.com/007/status/1163843400644403200</a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<img src="https://gfx.antyradio.pl/var/antyradio/storage/images/media/images/bond-25/7253800-1-pol-PL/Bond-25.jpg" border="0" alt="[Obrazek: Bond-25.jpg]" /><br />
<br />
<br />
No już zlituję się i założę ten temat, bo właśnie ogłoszono oficjalny tytuł. <br />
<br />
Daniel Craig być może po raz ostatni, a na pewno kolejny raz niepotrzebnie powraca w roli Jamesa Bonda. Reżyserem Cary Fukunaga najbardziej znany ze swojego serialu True Detective i jako ten który obraził się na klauna Pennywise'a. W obsadzie: Rami Malek jako wróg, Christoph Waltz jako jeszcze większy wróg, Léa Seydoux jako piękność i Ana de Armas jako jeszcze większa piękność. Premiera 2 kwietnia 2020.<br />
<br />
Tutaj pierwszy teaser:<br />
<br />
<a href="https://twitter.com/007/status/1163843400644403200" target="_blank">https://twitter.com/007/status/1163843400644403200</a>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Bond - temat ogólny]]></title>
			<link>https://forumkmf.pl/Thread-Bond-temat-og%C3%B3lny--4320</link>
			<pubDate>Thu, 19 May 2016 19:32:59 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://forumkmf.pl/Thread-Bond-temat-og%C3%B3lny--4320</guid>
			<description><![CDATA[<a href="http://www.dailymail.co.uk/tvshowbiz/article-3597822/I-m-007-Craig-tells-Bond-movie-bosses-Actor-turns-68m-deal-two-films.html" target="_blank">http://www.dailymail.co.uk/tvshowbiz/article-3597822/I-m-007-Craig-tells-Bond-movie-bosses-Actor-turns-68m-deal-two-films.html</a><br />
<br />
<br />
Craig prawdopodobnie kończy z Bondem, nie wiadomo kto go zastąpi oraz jak będą wyglądać kolejne filmy, więc zakładam ogólny temat do spekulacji. <br />
<br />
Lubiłem faceta w tej roli, ale dosyć jasne było, że zwyczajnie mu się już nie chce. "Spectre" nie było najsilniejszym zakończeniem jego Bonda, ale większość wątków została pozamykana, więc kolejny reboot powinien być bezbolesny.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<a href="http://www.dailymail.co.uk/tvshowbiz/article-3597822/I-m-007-Craig-tells-Bond-movie-bosses-Actor-turns-68m-deal-two-films.html" target="_blank">http://www.dailymail.co.uk/tvshowbiz/article-3597822/I-m-007-Craig-tells-Bond-movie-bosses-Actor-turns-68m-deal-two-films.html</a><br />
<br />
<br />
Craig prawdopodobnie kończy z Bondem, nie wiadomo kto go zastąpi oraz jak będą wyglądać kolejne filmy, więc zakładam ogólny temat do spekulacji. <br />
<br />
Lubiłem faceta w tej roli, ale dosyć jasne było, że zwyczajnie mu się już nie chce. "Spectre" nie było najsilniejszym zakończeniem jego Bonda, ale większość wątków została pozamykana, więc kolejny reboot powinien być bezbolesny.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Spectre (2015) reż. Sam Mendes]]></title>
			<link>https://forumkmf.pl/Thread-Spectre-2015-re%C5%BC-Sam-Mendes--3607</link>
			<pubDate>Fri, 11 Apr 2014 17:32:42 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://forumkmf.pl/Thread-Spectre-2015-re%C5%BC-Sam-Mendes--3607</guid>
			<description><![CDATA[<img src="http://img1.wikia.nocookie.net/__cb20130712125538/jamesbond/images/8/86/Bond_24.jpg" border="0" alt="[Obrazek: Bond_24.jpg]" /><br />
<br />
24 już Bond zadebiutuje 23 października 2015 roku, na razie nie znana jest data polskiej premiery. Reżyserem nowej misji agenta 007 został ponownie Sam Mendes, agent Jej Królewskiej Mości nadal będzie raczył nas zimnym spojrzeniem Daniela Craiga. Scenarzystą jest John Logan, zdobywca 3 nominacji do Oscara za scenariusze "Gladiatora", "Aviatora", i "Hugo", był on także jednym ze scenarzystów "Skyfall".<br />
<br />
W tym momencie brak bliższych szczegółów fabuły nowego Bonda, wiadomo, że historia rozciągnie się także na odcinek numer 25. Na giełdzie aktorów mających partnerować Craigowi pojawiają się takie nazwiska jak Chiwetel Ejiofor i Penelope Cruz. Bardzo prawdopodobny jest powrót Naomie Harris, Bena Whishawa i Ralpha Fiennesa.<br />
<br />
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<img src="http://img1.wikia.nocookie.net/__cb20130712125538/jamesbond/images/8/86/Bond_24.jpg" border="0" alt="[Obrazek: Bond_24.jpg]" /><br />
<br />
24 już Bond zadebiutuje 23 października 2015 roku, na razie nie znana jest data polskiej premiery. Reżyserem nowej misji agenta 007 został ponownie Sam Mendes, agent Jej Królewskiej Mości nadal będzie raczył nas zimnym spojrzeniem Daniela Craiga. Scenarzystą jest John Logan, zdobywca 3 nominacji do Oscara za scenariusze "Gladiatora", "Aviatora", i "Hugo", był on także jednym ze scenarzystów "Skyfall".<br />
<br />
W tym momencie brak bliższych szczegółów fabuły nowego Bonda, wiadomo, że historia rozciągnie się także na odcinek numer 25. Na giełdzie aktorów mających partnerować Craigowi pojawiają się takie nazwiska jak Chiwetel Ejiofor i Penelope Cruz. Bardzo prawdopodobny jest powrót Naomie Harris, Bena Whishawa i Ralpha Fiennesa.<br />
<br />
]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Bondy sprzed ery Craiga]]></title>
			<link>https://forumkmf.pl/Thread-Bondy-sprzed-ery-Craiga--2918</link>
			<pubDate>Mon, 22 Oct 2012 19:28:37 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://forumkmf.pl/Thread-Bondy-sprzed-ery-Craiga--2918</guid>
			<description><![CDATA[Tematów o Bondach jest sporo, ale żaden nie skupia się konkretnie na filmach sprzed Craiga - zawsze są porównania, kłótnie itp. Ten temat to taka Krótka piłka o Bondach.<br />
<br />
Jako że sobie przypominam serię...<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;">Dr No</span> - postarzał się niemiłosiernie. Głupiutki, naiwny filmik, ale ma swój urok. Może wywołać szok: Connery nie sepleni! Najlepsza część to oczywiście rozmowy z bad guyami - najczęściej na minutę przed odesłaniem ich na tamten świat. <br />
<br />
5/10 - dzisiaj więcej po prostu mu dać nie można.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;">From Russia With Love</span> - duży skok jakościowy w porównaniu z Dr. No. Lepsza realizacja, mniej naiwny scenariusz (choć nadal ma sporo uroczych głupot), świetny klimat, kilka fajnych scen akcji. Scena w obozie szkoleniowym SPECTRE zabija - takie rzeczy w Bondach lubię.<img src="https://forumkmf.pl/images/smilies/smile.gif" alt="Uśmiech" title="Uśmiech" class="smilie smilie_1" /> Pod względem dialogów jest jednak gorzej, a szkoda, bo to jednak one są najważniejsze w tej serii. Co ciekawe, ten scenariusz można by bez większych zmian zrealizować współcześnie i wyszłoby fajne kino szpiegowskie.<br />
<br />
7/10 <br />
<br />
<span style="font-weight: bold;">Goldfinger</span> - byłaby pieczęć jakości Fucking Awesome, bo film naprawia największe błędy poprzedników. Fabuła nie jest już aż tak naiwna, jest świetny, wyrazisty bad guy, a przede wszystkim jest doskonała realizacja. Montaż wreszcie się nie rwie w dziwny sposób, muzyka wreszcie idealnie ilustruje sytuację, jest piękne tempo, jest "flow". No i są takie dialogi, jak:<br />
<br />
- Felix, say hi to Dink. Dink, say goodbye to Felix. Man talk. (klask o poślady) <img src="https://forumkmf.pl/images/smilies/smile.gif" alt="Uśmiech" title="Uśmiech" class="smilie smilie_1" /><br />
<br />
Ale Bond zachowuje się jak pipa. Daje się podejść w tani sposób i przez większość czasu jest więźniem. To nie on - nie bezpośrednio - powstrzymuje zagazowanie bazy wojskowej, to nie on rozbraja bombę. On tylko pozbywa się Oddjoba.<br />
<br />
Mimo wszystko film przezabawny i ma masę niesamowicie pamiętnych scen, a Gert Frobe jako Goldfinger zabija w każdej sekundzie. Ale i tak nadal szukam Bonda idealnego. 8+/10]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Tematów o Bondach jest sporo, ale żaden nie skupia się konkretnie na filmach sprzed Craiga - zawsze są porównania, kłótnie itp. Ten temat to taka Krótka piłka o Bondach.<br />
<br />
Jako że sobie przypominam serię...<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;">Dr No</span> - postarzał się niemiłosiernie. Głupiutki, naiwny filmik, ale ma swój urok. Może wywołać szok: Connery nie sepleni! Najlepsza część to oczywiście rozmowy z bad guyami - najczęściej na minutę przed odesłaniem ich na tamten świat. <br />
<br />
5/10 - dzisiaj więcej po prostu mu dać nie można.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;">From Russia With Love</span> - duży skok jakościowy w porównaniu z Dr. No. Lepsza realizacja, mniej naiwny scenariusz (choć nadal ma sporo uroczych głupot), świetny klimat, kilka fajnych scen akcji. Scena w obozie szkoleniowym SPECTRE zabija - takie rzeczy w Bondach lubię.<img src="https://forumkmf.pl/images/smilies/smile.gif" alt="Uśmiech" title="Uśmiech" class="smilie smilie_1" /> Pod względem dialogów jest jednak gorzej, a szkoda, bo to jednak one są najważniejsze w tej serii. Co ciekawe, ten scenariusz można by bez większych zmian zrealizować współcześnie i wyszłoby fajne kino szpiegowskie.<br />
<br />
7/10 <br />
<br />
<span style="font-weight: bold;">Goldfinger</span> - byłaby pieczęć jakości Fucking Awesome, bo film naprawia największe błędy poprzedników. Fabuła nie jest już aż tak naiwna, jest świetny, wyrazisty bad guy, a przede wszystkim jest doskonała realizacja. Montaż wreszcie się nie rwie w dziwny sposób, muzyka wreszcie idealnie ilustruje sytuację, jest piękne tempo, jest "flow". No i są takie dialogi, jak:<br />
<br />
- Felix, say hi to Dink. Dink, say goodbye to Felix. Man talk. (klask o poślady) <img src="https://forumkmf.pl/images/smilies/smile.gif" alt="Uśmiech" title="Uśmiech" class="smilie smilie_1" /><br />
<br />
Ale Bond zachowuje się jak pipa. Daje się podejść w tani sposób i przez większość czasu jest więźniem. To nie on - nie bezpośrednio - powstrzymuje zagazowanie bazy wojskowej, to nie on rozbraja bombę. On tylko pozbywa się Oddjoba.<br />
<br />
Mimo wszystko film przezabawny i ma masę niesamowicie pamiętnych scen, a Gert Frobe jako Goldfinger zabija w każdej sekundzie. Ale i tak nadal szukam Bonda idealnego. 8+/10]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Skyfall (2012) reż. Sam Mendes]]></title>
			<link>https://forumkmf.pl/Thread-Skyfall-2012-re%C5%BC-Sam-Mendes--2370</link>
			<pubDate>Sun, 09 Oct 2011 17:16:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://forumkmf.pl/Thread-Skyfall-2012-re%C5%BC-Sam-Mendes--2370</guid>
			<description><![CDATA[Nie ma chyba wątku o szykowanym nowym Bondzie (jeśli jest proszę o połączenie).<br />
<br />
<a href="http://kultura.gazeta.pl/kultura/1,114438,10435542,Francuska_pieknosc_nowa_dziewczyna_Bonda__I_nowy_tytul.html" target="_blank">http://kultura.gazeta.pl/kultura/1,114438,10435542,Francuska_pieknosc_nowa_dziewczyna_Bonda__I_nowy_tytul.html</a><br />
<br />
<blockquote><cite>Cytat:</cite><span style="font-weight: bold;">Francuska piękność nową dziewczyną Bonda. I nowy tytuł </span><br />
<br />
Znaliśmy już przybliżona datę premiery najnowszej części przygód agenta 007 i część obsady. Potem ujawniono pierwsze szczegóły fabuły i spora część gwiazdorskiej obsady. Teraz czas na sprawy kluczowe - tytuł filmu i aktorkę, która zagra partnerkę 007. <br />
<br />
 Fani Bonda nie mogą narzekać na nudę. Niedawno otrzymaliśmy pierwsze informacje o fabule kolejnej adaptacji przygód 007 i potwierdzenie, że tytułową piosenkę zaśpiewa Adele. Teraz czas na pytanie kluczowe - kto zostanie nową dziewczyną Bonda?<br />
<br />
 Od kilku dni światowa prasa podaje, że reżyser Sam Mendes już zdecydował - w nazywanym roboczo "Bondzie 23" u boku Daniela Craiga zobaczymy francuską piękność Berenice Marlohe:<br />
<br />
<a href="http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&amp;v=PqNlQ-pop50#at=34" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&amp;v=PqNlQ-pop50#at=34</a><br />
<br />
 Marlohe jest praktycznie nieznana poza granicami Francji. Do tej pory zagrała w kilku produkcjach francuskiej telewizji. Na dużym ekranie pojawi się po raz pierwszy w 2012 roku w filmie "Un bonheur n'arrive jamais seul". Bond będzie jej pierwszą anglojęzyczna produkcją. <br />
<br />
 Wcześniej jako najbardziej prawdopodobne kandydatki do roli partnerki Bonda wymieniano Olivię Wilde i Freidę Pinto. <br />
<br />
Trampolina do sławy?<br />
<br />
 Berenice idzie w ślady całej plejady najpiękniejszych aktorek światowego kina, które do tej pory grały partnerki agenta 007. Pierwszą z nich była legendarna Ursula Andress, u boku Seana Connery'ego w "Dr. No" z 1962 roku. Potem w role kobiet Bonda wcielały się m.in. Halle Berry, Denise Richards, Gemma Arterton, Olga Kurylenko i polska aktorka Izabela Scorpuco ("Golden Eye" z Piercem Brosnanem w roli 007 z 1995 roku).<br />
<br />
 Dla wielu z nich role partnerek 007 były katapultą do sławy, chociażby w wcześniej nieznanej szerokiej publiczności Evy Green, która zagrała Vesper Lynd u boku Daniela Craiga w "Casino Royale".<br />
<br />
Gwiezdny potencjał<br />
<br />
 Ostatnio ujawniono również, że w najnowszej bondowskiej produkcji pojawią się Ben Wishaw i Helen McRory. Wishaw - wschodząca gwiazda brytyjskiego kina - zabłysnął głównymi rolami w ekranizacji "Pachnidła" Patricka Suskinda i "Jaśniejszej od gwiazd" w reżyserii Jane Campion. Obecnie pracuje nad nowym projektem braci Wachowskich - "Cloud Atlas", w którym gra ponoć kilka ról. Helen pojawiła się w filmie "Królowa" z 2006 roku, a szerokiej widowni znana jest przede wszystkim jako Narcissa Malfoy z trzech ostatnich filmów o Harrym Potterze. <br />
<br />
 Wcześniej dowiedzieliśmy się, że rolę czarnego charakteru zagra hiszpański gwiazdor, mąż Penelope Cruz - Javier Bardem. W rolę "M" ponownie wcieli się Judi Dench, za to rolę Moneypenny po raz pierwszy powierzono znanej z "Piratów z Karaibów" Naomie Harris. Swój udział w filmie potwierdził też Ralph Fiennes, ale jego rola póki co owiana jest tajemnicą. <br />
<br />
Skyfall?<br />
<br />
 W sieci krążą również informacje o tytule najnowszej części cyklu o Bondzie. Wcześniej podawano, że film będzie zatytułowany "Carte Blanche" - tak samo jak powieść, na której wzorowana ma być fabuła najnowszej części. Teraz okazuje się, że najbardziej prawdopodobny tytuł filmu to "Skyfall". Firma Sony zarezerwowała już nawet domeny internetowe z kombinacją słów "Bond" i "Skyfall", więc ostatnia wersja wydaje się wiarygodna. <br />
<br />
 Fani cyklu już zauważyli, że to najkrótszy tytuł z bonzowskiej sagi od czasów "Dr. No" i pierwszy, który nie kopiuje książki od 10 lat ("Die Another Day").<br />
<br />
 Obecnie ekipa filmowa przygotowuje się do przeniesienia planu filmowego do RPA, gdzie ma być kręcona większa część filmu. Premiera przewidziana jest na listopad 2012 roku.</blockquote>
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Nie ma chyba wątku o szykowanym nowym Bondzie (jeśli jest proszę o połączenie).<br />
<br />
<a href="http://kultura.gazeta.pl/kultura/1,114438,10435542,Francuska_pieknosc_nowa_dziewczyna_Bonda__I_nowy_tytul.html" target="_blank">http://kultura.gazeta.pl/kultura/1,114438,10435542,Francuska_pieknosc_nowa_dziewczyna_Bonda__I_nowy_tytul.html</a><br />
<br />
<blockquote><cite>Cytat:</cite><span style="font-weight: bold;">Francuska piękność nową dziewczyną Bonda. I nowy tytuł </span><br />
<br />
Znaliśmy już przybliżona datę premiery najnowszej części przygód agenta 007 i część obsady. Potem ujawniono pierwsze szczegóły fabuły i spora część gwiazdorskiej obsady. Teraz czas na sprawy kluczowe - tytuł filmu i aktorkę, która zagra partnerkę 007. <br />
<br />
 Fani Bonda nie mogą narzekać na nudę. Niedawno otrzymaliśmy pierwsze informacje o fabule kolejnej adaptacji przygód 007 i potwierdzenie, że tytułową piosenkę zaśpiewa Adele. Teraz czas na pytanie kluczowe - kto zostanie nową dziewczyną Bonda?<br />
<br />
 Od kilku dni światowa prasa podaje, że reżyser Sam Mendes już zdecydował - w nazywanym roboczo "Bondzie 23" u boku Daniela Craiga zobaczymy francuską piękność Berenice Marlohe:<br />
<br />
<a href="http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&amp;v=PqNlQ-pop50#at=34" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&amp;v=PqNlQ-pop50#at=34</a><br />
<br />
 Marlohe jest praktycznie nieznana poza granicami Francji. Do tej pory zagrała w kilku produkcjach francuskiej telewizji. Na dużym ekranie pojawi się po raz pierwszy w 2012 roku w filmie "Un bonheur n'arrive jamais seul". Bond będzie jej pierwszą anglojęzyczna produkcją. <br />
<br />
 Wcześniej jako najbardziej prawdopodobne kandydatki do roli partnerki Bonda wymieniano Olivię Wilde i Freidę Pinto. <br />
<br />
Trampolina do sławy?<br />
<br />
 Berenice idzie w ślady całej plejady najpiękniejszych aktorek światowego kina, które do tej pory grały partnerki agenta 007. Pierwszą z nich była legendarna Ursula Andress, u boku Seana Connery'ego w "Dr. No" z 1962 roku. Potem w role kobiet Bonda wcielały się m.in. Halle Berry, Denise Richards, Gemma Arterton, Olga Kurylenko i polska aktorka Izabela Scorpuco ("Golden Eye" z Piercem Brosnanem w roli 007 z 1995 roku).<br />
<br />
 Dla wielu z nich role partnerek 007 były katapultą do sławy, chociażby w wcześniej nieznanej szerokiej publiczności Evy Green, która zagrała Vesper Lynd u boku Daniela Craiga w "Casino Royale".<br />
<br />
Gwiezdny potencjał<br />
<br />
 Ostatnio ujawniono również, że w najnowszej bondowskiej produkcji pojawią się Ben Wishaw i Helen McRory. Wishaw - wschodząca gwiazda brytyjskiego kina - zabłysnął głównymi rolami w ekranizacji "Pachnidła" Patricka Suskinda i "Jaśniejszej od gwiazd" w reżyserii Jane Campion. Obecnie pracuje nad nowym projektem braci Wachowskich - "Cloud Atlas", w którym gra ponoć kilka ról. Helen pojawiła się w filmie "Królowa" z 2006 roku, a szerokiej widowni znana jest przede wszystkim jako Narcissa Malfoy z trzech ostatnich filmów o Harrym Potterze. <br />
<br />
 Wcześniej dowiedzieliśmy się, że rolę czarnego charakteru zagra hiszpański gwiazdor, mąż Penelope Cruz - Javier Bardem. W rolę "M" ponownie wcieli się Judi Dench, za to rolę Moneypenny po raz pierwszy powierzono znanej z "Piratów z Karaibów" Naomie Harris. Swój udział w filmie potwierdził też Ralph Fiennes, ale jego rola póki co owiana jest tajemnicą. <br />
<br />
Skyfall?<br />
<br />
 W sieci krążą również informacje o tytule najnowszej części cyklu o Bondzie. Wcześniej podawano, że film będzie zatytułowany "Carte Blanche" - tak samo jak powieść, na której wzorowana ma być fabuła najnowszej części. Teraz okazuje się, że najbardziej prawdopodobny tytuł filmu to "Skyfall". Firma Sony zarezerwowała już nawet domeny internetowe z kombinacją słów "Bond" i "Skyfall", więc ostatnia wersja wydaje się wiarygodna. <br />
<br />
 Fani cyklu już zauważyli, że to najkrótszy tytuł z bonzowskiej sagi od czasów "Dr. No" i pierwszy, który nie kopiuje książki od 10 lat ("Die Another Day").<br />
<br />
 Obecnie ekipa filmowa przygotowuje się do przeniesienia planu filmowego do RPA, gdzie ma być kręcona większa część filmu. Premiera przewidziana jest na listopad 2012 roku.</blockquote>
]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Quantum of Solace (Bond 22)]]></title>
			<link>https://forumkmf.pl/Thread-Quantum-of-Solace-Bond-22--292</link>
			<pubDate>Sun, 19 Nov 2006 13:13:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://forumkmf.pl/Thread-Quantum-of-Solace-Bond-22--292</guid>
			<description><![CDATA[Może trochę za wcześniej zakładam ten temat, ale skoro twórcy już przy "Casino Royale" zapowiadają powrót 007...<br />
<br />
Pewne jest że w filmie ponownie zobaczymy Craiga w roli Bonda i Judy Dench jako M (która podobno zdeklarowała się grać M dopóki starczy jej sił)<br />
<br />
Premiera filmu planowana jest na 7 listopada 2008 - czyli już nie całe 2 lata  8) <br />
<br />
Sam film miałby być bezpośrednią kontynuacją Casino Royale - przynajmniej tak zapowiada producentka Bondów Barbara Broccoli, ze względu na to pojawiły się także plotki jakoby w filmie miała także pojawić się postać Vesper, by wyjaśnić kilka kwestii z porzedniego filmu.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Może trochę za wcześniej zakładam ten temat, ale skoro twórcy już przy "Casino Royale" zapowiadają powrót 007...<br />
<br />
Pewne jest że w filmie ponownie zobaczymy Craiga w roli Bonda i Judy Dench jako M (która podobno zdeklarowała się grać M dopóki starczy jej sił)<br />
<br />
Premiera filmu planowana jest na 7 listopada 2008 - czyli już nie całe 2 lata  8) <br />
<br />
Sam film miałby być bezpośrednią kontynuacją Casino Royale - przynajmniej tak zapowiada producentka Bondów Barbara Broccoli, ze względu na to pojawiły się także plotki jakoby w filmie miała także pojawić się postać Vesper, by wyjaśnić kilka kwestii z porzedniego filmu.]]></content:encoded>
		</item>
	</channel>
</rss>