<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0" xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
	<channel>
		<title><![CDATA[Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe - Filmy Stevena Spielberga]]></title>
		<link>https://forumkmf.pl/</link>
		<description><![CDATA[Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe - https://forumkmf.pl]]></description>
		<pubDate>Fri, 06 Nov 2026 01:39:20 +0000</pubDate>
		<generator>MyBB</generator>
		<item>
			<title><![CDATA[Minority Raport / Raport Mniejszości - 2002r]]></title>
			<link>https://forumkmf.pl/Thread-Minority-Raport-Raport-Mniejszo%C5%9Bci-2002r--6760</link>
			<pubDate>Thu, 30 Jul 2026 14:08:05 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://forumkmf.pl/Thread-Minority-Raport-Raport-Mniejszo%C5%9Bci-2002r--6760</guid>
			<description><![CDATA[Nie znalazłem tematu...<br />
<br />
Film Stevena Spielberga na podstawie krótkiej nowelki P.K.Dicka o tym, jak w świecie przyszłości nie ma przestępstw, bo działa tzw. PreCrime czyli instytucja oparta na jasnowidzeniu. Tom Cruise w swoim prime, Steven także. Pamiętam, że podczas premiery na DVD jarałem się tym filmem i wówczas uznałem go za "zaj3bisty". Bleh, to jest szmira scenariuszowa i do tego brzydki w trzy dupy jest film, a jak sobie pomyślę że jest młodszy od Matrixa to aż mnie coś strzeliło.<br />
<br />
Ogólnie to naprawdę film jest brzydki - zdjęcia są przewalone filtrami z poświatą, kontrast i wylew granatowych i czarnych barw wygląda jak ciągła sekwencja z jakiegoś snu, zdjęcia i montaż słabują (aczkolwiek sekwencja przeszukania mieszkania jest okej).<br />
<br />
Nie o tym chciałem. Film eksploruje to, co Spielberg lubi w swoich produkcjach "jednostka przeciw systemowi". Podejmował temat w "Liście Schiendlera", w "Szeregowcu Ryanie", także w "Sztucznej Inteligencji" czy też "Amistad" albo "Złap mnie, jeśli potrafisz" lub też "Terminal". Czyli bierze na tapet scenariusz i próbuje przepchać jakieś swoje wizje. Ale scenariusz "Raportu..." jest idiotyczny z założenia i cała intryga wali się na pysk aż w trzech momentach, a wytłumaczone jest to "paradoksem" i tyle. Oglądając ten film zadałem sobie fundamentalne pytanie dotyczące systemu PreCrime i co? No i jajco, bo na samym końcu film dokładnie pokazuje idiotyzm całej instytucji już w posadach, nie mówiąc o zawiłościach prawnych. Pamiętam właśnie jak mnie Raport Mniejszości jarał za młodego, a teraz re-view był nie tyle mehowy, co po prostu - podobnie jak w kilku już przypadkach filmów Spielberga - ocena mocno siadła. Gdyby ten film był jakoś wyjątkowy realizacyjnie, jak "Szeregowiec..." albo "Amistad" lub "A.I" no ale nie, jest tak przefiltrowany do bólu, że wygląda jak teledysk ale w pełnym metrażu. Cruise też jakoś nie błyszczy ale można mu kibicować, wykazuje się jako-taką charyzmą, natomiast pozostały plan stanowi zagadkę, bo akurat Steven umie a angaże, tak tutaj nic nie działa.<br />
<br />
Kiedyś spokojnie moja filmowa TOPka i byłoby 9/10 ale wczorajszy re-watch znacząco obniża ocenę na ledwie <span style="font-weight: bold;">4/10</span> i raczej bez szans na kolejny seans :/]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Nie znalazłem tematu...<br />
<br />
Film Stevena Spielberga na podstawie krótkiej nowelki P.K.Dicka o tym, jak w świecie przyszłości nie ma przestępstw, bo działa tzw. PreCrime czyli instytucja oparta na jasnowidzeniu. Tom Cruise w swoim prime, Steven także. Pamiętam, że podczas premiery na DVD jarałem się tym filmem i wówczas uznałem go za "zaj3bisty". Bleh, to jest szmira scenariuszowa i do tego brzydki w trzy dupy jest film, a jak sobie pomyślę że jest młodszy od Matrixa to aż mnie coś strzeliło.<br />
<br />
Ogólnie to naprawdę film jest brzydki - zdjęcia są przewalone filtrami z poświatą, kontrast i wylew granatowych i czarnych barw wygląda jak ciągła sekwencja z jakiegoś snu, zdjęcia i montaż słabują (aczkolwiek sekwencja przeszukania mieszkania jest okej).<br />
<br />
Nie o tym chciałem. Film eksploruje to, co Spielberg lubi w swoich produkcjach "jednostka przeciw systemowi". Podejmował temat w "Liście Schiendlera", w "Szeregowcu Ryanie", także w "Sztucznej Inteligencji" czy też "Amistad" albo "Złap mnie, jeśli potrafisz" lub też "Terminal". Czyli bierze na tapet scenariusz i próbuje przepchać jakieś swoje wizje. Ale scenariusz "Raportu..." jest idiotyczny z założenia i cała intryga wali się na pysk aż w trzech momentach, a wytłumaczone jest to "paradoksem" i tyle. Oglądając ten film zadałem sobie fundamentalne pytanie dotyczące systemu PreCrime i co? No i jajco, bo na samym końcu film dokładnie pokazuje idiotyzm całej instytucji już w posadach, nie mówiąc o zawiłościach prawnych. Pamiętam właśnie jak mnie Raport Mniejszości jarał za młodego, a teraz re-view był nie tyle mehowy, co po prostu - podobnie jak w kilku już przypadkach filmów Spielberga - ocena mocno siadła. Gdyby ten film był jakoś wyjątkowy realizacyjnie, jak "Szeregowiec..." albo "Amistad" lub "A.I" no ale nie, jest tak przefiltrowany do bólu, że wygląda jak teledysk ale w pełnym metrażu. Cruise też jakoś nie błyszczy ale można mu kibicować, wykazuje się jako-taką charyzmą, natomiast pozostały plan stanowi zagadkę, bo akurat Steven umie a angaże, tak tutaj nic nie działa.<br />
<br />
Kiedyś spokojnie moja filmowa TOPka i byłoby 9/10 ale wczorajszy re-watch znacząco obniża ocenę na ledwie <span style="font-weight: bold;">4/10</span> i raczej bez szans na kolejny seans :/]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Disclosure Day (2026)]]></title>
			<link>https://forumkmf.pl/Thread-Disclosure-Day-2026--6706</link>
			<pubDate>Tue, 16 Dec 2025 18:24:44 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://forumkmf.pl/Thread-Disclosure-Day-2026--6706</guid>
			<description><![CDATA[Słynny Żymianin po latach wraca do znanego i lubianego tematu UFO:<br />
<br />
<iframe width="640" height="385" src="//www.youtube.com/embed/UFe6NRgoXCM?fs=1&start=" frameborder="0" allowfullscreen></iframe><br />
<br />
<blockquote><cite>Filmweb napisał(a):</cite>Oficjalny opis filmu stawia pytanie: co by było, gdyby ktoś udowodnił nam, że nie jesteśmy sami? Odpowiedź ma nadejść latem, bo "Disclosure Day" zapowiadany jest jako moment ujawnienia prawdy całej ludzkości.<br />
<br />
W rolach głównych występują Emily Blunt i Josh O’Connor, a na ekranie towarzyszą im m.in. Colin Firth, Colman Domingo, Eve Hewson, Wyatt Russell oraz Henry Lloyd-Hughes. Scenariusz napisał David Koepp<br />
<br />
"Disclosure Day" trafi do kin w USA 12 czerwca.</blockquote>
<br />
Po tym tizerku można z całą stanowczością powiedzieć, że CGI zwierzaczki w filmach aktorskich to w dużej większości zmora współczesnego kina. Obrzydliwie i niesamowicie sztucznie to wygląda.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Słynny Żymianin po latach wraca do znanego i lubianego tematu UFO:<br />
<br />
<iframe width="640" height="385" src="//www.youtube.com/embed/UFe6NRgoXCM?fs=1&start=" frameborder="0" allowfullscreen></iframe><br />
<br />
<blockquote><cite>Filmweb napisał(a):</cite>Oficjalny opis filmu stawia pytanie: co by było, gdyby ktoś udowodnił nam, że nie jesteśmy sami? Odpowiedź ma nadejść latem, bo "Disclosure Day" zapowiadany jest jako moment ujawnienia prawdy całej ludzkości.<br />
<br />
W rolach głównych występują Emily Blunt i Josh O’Connor, a na ekranie towarzyszą im m.in. Colin Firth, Colman Domingo, Eve Hewson, Wyatt Russell oraz Henry Lloyd-Hughes. Scenariusz napisał David Koepp<br />
<br />
"Disclosure Day" trafi do kin w USA 12 czerwca.</blockquote>
<br />
Po tym tizerku można z całą stanowczością powiedzieć, że CGI zwierzaczki w filmach aktorskich to w dużej większości zmora współczesnego kina. Obrzydliwie i niesamowicie sztucznie to wygląda.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[1941 (1979)]]></title>
			<link>https://forumkmf.pl/Thread-1941-1979--6599</link>
			<pubDate>Mon, 25 Dec 2023 11:28:14 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://forumkmf.pl/Thread-1941-1979--6599</guid>
			<description><![CDATA[<div style="text-align: justify;"><img src="https://wykop.pl/cdn/c3201142/49012ca73232ddae777e7d2c6b254e4df17998f312193dfe76ed415ca922fa66.jpg?author=Sheckley2&amp;auth=a38d84df54cd9dcbd521ea5f0d0e83c7" border="0" alt="[Obrazek: 49012ca73232ddae777e7d2c6b254e4df17998f3...5f0d0e83c7]" /></div>
<br />
<br />
<div style="text-align: justify;">W poszukiwaniu świątecznych, czy też okołoświątecznych pozycji filmowych przypomniałem sobie o <span style="font-weight: bold;">"1941"</span> w reżyserii samego Stevena Spielberga z 1979 r. Pierwszy raz oglądałem go ponad dwadzieścia lat temu na jedynce i pozytywnie zapamiętałem seans.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;">Fabuła filmu toczy się w weekend 13-14 grudnia 1941 r. (ofc) w Kalifornii, gdzie krótko po ataku na Pearl Harbor zapanowała histeria związana z możliwością ataku Japończyków na kontynentalne Stany Zjednoczone.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;">Tymczasem japońska łódź podwodna pojawia się u kalifornijskich wybrzeży...</div>
<br />
<div style="text-align: justify;">Film w wersji reżyserskiej jaką oglądałem, która teraz jest chyba jego podstawową wersją, jest dosyć długi i trwa ponad 140 minut, niemniej nawet przy takim metrażu Spielbergowi udaje się utrzymać tempo akcji. Niemniej z uwagi na gargantuiczną wręcz liczbę wątków i postaci, oglądając można czasami zapomnieć o niektórych, po to by nagle pojawili się z powrotem. Zdecydowanie największą wadą filmu jest właśnie jego przeładowanie dobrem - zupełnie jakby twórcy po prostu chcieli coś nakręcić i wrzucić do filmu (np. pozbawiony puenty rajd motocyklem przez rozlewnię farb).</div>
<br />
<div style="text-align: justify;">Widać, że Spielberg inspirował się filmem <span style="font-weight: bold;">"Ten szalony, szalony świat"</span> (<span style="font-weight: bold;">"It's a Mad, Mad, Mad, Mad World"</span>) Stanleya Kramera z 1963 r., jednak w przeciwieństwie do Kramera nie potrafił w pełni zapanować nad materiałem. Bynajmniej nie oznacza to, że film to jakieś kuriozum czy porażka. Oczywiście nie jest to jeden z najlepszych filmów reżysera, niemniej Spielberg daje tutaj nadal przebłyski swojego geniuszy, który w pełni wybrzmi w nadchodzącej dekadzie. Co ciekawe zagrania w filmie odmówili John Wayne i Charlton Heston, z uwagi na to, że w ich opinii naśmiewał się on z bądź co bądź poważnych wydarzeń. John Wayne po przeczytaniu scenariusza skontaktował się nawet ze Spielbergiem i namawiał go do zaniechania projektu z uwagi na jego "nieamerykański" charakter.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;">Za scenariusz do do filmu odpowiedzialni są Bob Gale i Robert Zemeckis, którzy późnie stworzyli trylogię <span style="font-weight: bold;">"Powrót do przyszłości"</span>. Z samym pomysłem nakręcenia takiego filmu wyszedł zaś John Milius (reżyser min. <span style="font-weight: bold;">"Czerwonego Świtu"</span> i <span style="font-weight: bold;">"Conana Barbarzyńcy"</span>, autor scenariusza do <span style="font-weight: bold;">"Czasu Apokalipsy"</span>)z tym, że początkowo film nie miał być komedią. Dopiero zaangażowanie Spielberga sprawiło, że zmieniła się tonacja filmu.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;">W filmie wystąpili min. Toshiro Mifune, Christopher Lee, Dan Aykroyd, John Candy, Nancy Allen, Treat Williams i John Belushi, swój epizodzik miał również kultowiec Dick Miller.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;"><iframe width="640" height="385" src="//www.youtube.com/embed/CPnwlNvwBLI?fs=1&start=" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></div>
<br />
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: bold;">[b]"1941"</span>[/b]<span style="font-weight: bold;"> </span>pomimo opinii kinowej wtopy zwrócił się i jeszcze zarobił, a po pewnym czasie dorpbił się kultowego statusu. </div>
<br />
<div style="text-align: justify;">7/10</div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: justify;"><img src="https://wykop.pl/cdn/c3201142/49012ca73232ddae777e7d2c6b254e4df17998f312193dfe76ed415ca922fa66.jpg?author=Sheckley2&amp;auth=a38d84df54cd9dcbd521ea5f0d0e83c7" border="0" alt="[Obrazek: 49012ca73232ddae777e7d2c6b254e4df17998f3...5f0d0e83c7]" /></div>
<br />
<br />
<div style="text-align: justify;">W poszukiwaniu świątecznych, czy też okołoświątecznych pozycji filmowych przypomniałem sobie o <span style="font-weight: bold;">"1941"</span> w reżyserii samego Stevena Spielberga z 1979 r. Pierwszy raz oglądałem go ponad dwadzieścia lat temu na jedynce i pozytywnie zapamiętałem seans.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;">Fabuła filmu toczy się w weekend 13-14 grudnia 1941 r. (ofc) w Kalifornii, gdzie krótko po ataku na Pearl Harbor zapanowała histeria związana z możliwością ataku Japończyków na kontynentalne Stany Zjednoczone.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;">Tymczasem japońska łódź podwodna pojawia się u kalifornijskich wybrzeży...</div>
<br />
<div style="text-align: justify;">Film w wersji reżyserskiej jaką oglądałem, która teraz jest chyba jego podstawową wersją, jest dosyć długi i trwa ponad 140 minut, niemniej nawet przy takim metrażu Spielbergowi udaje się utrzymać tempo akcji. Niemniej z uwagi na gargantuiczną wręcz liczbę wątków i postaci, oglądając można czasami zapomnieć o niektórych, po to by nagle pojawili się z powrotem. Zdecydowanie największą wadą filmu jest właśnie jego przeładowanie dobrem - zupełnie jakby twórcy po prostu chcieli coś nakręcić i wrzucić do filmu (np. pozbawiony puenty rajd motocyklem przez rozlewnię farb).</div>
<br />
<div style="text-align: justify;">Widać, że Spielberg inspirował się filmem <span style="font-weight: bold;">"Ten szalony, szalony świat"</span> (<span style="font-weight: bold;">"It's a Mad, Mad, Mad, Mad World"</span>) Stanleya Kramera z 1963 r., jednak w przeciwieństwie do Kramera nie potrafił w pełni zapanować nad materiałem. Bynajmniej nie oznacza to, że film to jakieś kuriozum czy porażka. Oczywiście nie jest to jeden z najlepszych filmów reżysera, niemniej Spielberg daje tutaj nadal przebłyski swojego geniuszy, który w pełni wybrzmi w nadchodzącej dekadzie. Co ciekawe zagrania w filmie odmówili John Wayne i Charlton Heston, z uwagi na to, że w ich opinii naśmiewał się on z bądź co bądź poważnych wydarzeń. John Wayne po przeczytaniu scenariusza skontaktował się nawet ze Spielbergiem i namawiał go do zaniechania projektu z uwagi na jego "nieamerykański" charakter.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;">Za scenariusz do do filmu odpowiedzialni są Bob Gale i Robert Zemeckis, którzy późnie stworzyli trylogię <span style="font-weight: bold;">"Powrót do przyszłości"</span>. Z samym pomysłem nakręcenia takiego filmu wyszedł zaś John Milius (reżyser min. <span style="font-weight: bold;">"Czerwonego Świtu"</span> i <span style="font-weight: bold;">"Conana Barbarzyńcy"</span>, autor scenariusza do <span style="font-weight: bold;">"Czasu Apokalipsy"</span>)z tym, że początkowo film nie miał być komedią. Dopiero zaangażowanie Spielberga sprawiło, że zmieniła się tonacja filmu.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;">W filmie wystąpili min. Toshiro Mifune, Christopher Lee, Dan Aykroyd, John Candy, Nancy Allen, Treat Williams i John Belushi, swój epizodzik miał również kultowiec Dick Miller.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;"><iframe width="640" height="385" src="//www.youtube.com/embed/CPnwlNvwBLI?fs=1&start=" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></div>
<br />
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: bold;">[b]"1941"</span>[/b]<span style="font-weight: bold;"> </span>pomimo opinii kinowej wtopy zwrócił się i jeszcze zarobił, a po pewnym czasie dorpbił się kultowego statusu. </div>
<br />
<div style="text-align: justify;">7/10</div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[A.I. Sztuczna inteligencja (2001r)]]></title>
			<link>https://forumkmf.pl/Thread-A-I-Sztuczna-inteligencja-2001r--5923</link>
			<pubDate>Sun, 24 Oct 2021 19:57:48 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://forumkmf.pl/Thread-A-I-Sztuczna-inteligencja-2001r--5923</guid>
			<description><![CDATA[<img src="https://m.media-amazon.com/images/I/51dNNPbeTWL._AC_.jpg" border="0" alt="[Obrazek: 51dNNPbeTWL._AC_.jpg]" /><br />
Złoty czas dla Stevena, kiedy jego produkcje były wizjonerskie i świetnie wyważone, a przy tym ciekawe i efektowne. Jeden z jego lepszych filmów, a w temacie o robotach, ścisły TOP.<br />
<br />
Opowieść oparta na wątku Pinokio, gdzie robot (drewniana kukiełka) chce zostać prawdziwym chłopcem. Osment grał zawsze dobrze za małolata, ale tutaj pasował po prostu do roli jak ulał. Law jako Joe też spisał się fenomenalnie. John Hurt i Frances O'Connor na drugim planie dali równie dobry popis aktorski. Bo aktorsko ten film błyszczy. Ale błyszczy przede wszystkim realizacją: rozmach scenariusza powala, a realizacja wszelkich robotów, design świata, otoczenia to coś pięknego.<br />
<br />
Steven zabiera nas na wycieczkę w przyszłość: jego wizja jest spójna, nie szczędzi detali, prezentowany świat jest wiarygodny i choć czasem wydaje mnie się przerysowany, to nie mam wątpliwości w jego autentyczność. <br />
<br />
Stan Winston dowalił do pieca swoimi projektami: Teddy jako zabawka wydaje się być jak żywy, a roboty ze złomowiska to pokaz zajebistych pomysłów, które powołał do życia.<br />
<br />
Ogólnie jest to piekielnie dobry film, ale przy tym smutny. I to bardzo. Kiedy oglądałem pierwszy raz A.I. w końcowej scenie z zaawansowanymi robotami, kiedy Dawid płacze, miałem zonka i stwierdziłem, że przedobrzyli. Potem doczytałem teorię, że to już jest prawdziwy chłopiec (sklonowany, jak Rebecca) i gdy oboje kładą się spać, to umierają, tak jak to opisywały Zaawansowane Roboty. Ale i bez tego drobiazgu (który ciut wywraca odbiór filmu - ponieważ zmienia wydźwięk zakończenia) sama w sobie historia jest bardzo, bardzo smutna.<br />
<br />
10/10]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<img src="https://m.media-amazon.com/images/I/51dNNPbeTWL._AC_.jpg" border="0" alt="[Obrazek: 51dNNPbeTWL._AC_.jpg]" /><br />
Złoty czas dla Stevena, kiedy jego produkcje były wizjonerskie i świetnie wyważone, a przy tym ciekawe i efektowne. Jeden z jego lepszych filmów, a w temacie o robotach, ścisły TOP.<br />
<br />
Opowieść oparta na wątku Pinokio, gdzie robot (drewniana kukiełka) chce zostać prawdziwym chłopcem. Osment grał zawsze dobrze za małolata, ale tutaj pasował po prostu do roli jak ulał. Law jako Joe też spisał się fenomenalnie. John Hurt i Frances O'Connor na drugim planie dali równie dobry popis aktorski. Bo aktorsko ten film błyszczy. Ale błyszczy przede wszystkim realizacją: rozmach scenariusza powala, a realizacja wszelkich robotów, design świata, otoczenia to coś pięknego.<br />
<br />
Steven zabiera nas na wycieczkę w przyszłość: jego wizja jest spójna, nie szczędzi detali, prezentowany świat jest wiarygodny i choć czasem wydaje mnie się przerysowany, to nie mam wątpliwości w jego autentyczność. <br />
<br />
Stan Winston dowalił do pieca swoimi projektami: Teddy jako zabawka wydaje się być jak żywy, a roboty ze złomowiska to pokaz zajebistych pomysłów, które powołał do życia.<br />
<br />
Ogólnie jest to piekielnie dobry film, ale przy tym smutny. I to bardzo. Kiedy oglądałem pierwszy raz A.I. w końcowej scenie z zaawansowanymi robotami, kiedy Dawid płacze, miałem zonka i stwierdziłem, że przedobrzyli. Potem doczytałem teorię, że to już jest prawdziwy chłopiec (sklonowany, jak Rebecca) i gdy oboje kładą się spać, to umierają, tak jak to opisywały Zaawansowane Roboty. Ale i bez tego drobiazgu (który ciut wywraca odbiór filmu - ponieważ zmienia wydźwięk zakończenia) sama w sobie historia jest bardzo, bardzo smutna.<br />
<br />
10/10]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[The Fabelmans (reż. Steven Spielberg, 2022)]]></title>
			<link>https://forumkmf.pl/Thread-The-Fabelmans-re%C5%BC-Steven-Spielberg-2022--5808</link>
			<pubDate>Wed, 11 Aug 2021 13:19:41 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://forumkmf.pl/Thread-The-Fabelmans-re%C5%BC-Steven-Spielberg-2022--5808</guid>
			<description><![CDATA[No i mamy pierwsze foty z planu nowego Spielberga.<br />
<br />
Film ma być luźno inspirowany młodością i dorastaniem Spielberga w Arizonie. Michelle Williams gra jego matkę. W obsadzie też Seth Rogen i Paul Dano.<br />
<br />
<blockquote class="twitter-tweet" data-lang="en"><p lang="en" dir="ltr"><a href="https://twitter.com/IssoVeludo/status/1425091810347585543"></a></blockquote>
<script async src="//platform.twitter.com/widgets.js" charset="utf-8"></script><br />
<br />
<br />
<blockquote class="twitter-tweet" data-lang="en"><p lang="en" dir="ltr"><a href="https://twitter.com/JustJared/status/1425090676052697101"></a></blockquote>
<script async src="//platform.twitter.com/widgets.js" charset="utf-8"></script><br />
<br />
<br />
Tak patrzę i premiera miałaby się odbyć 10 grudnia, a więc Steven chyba chce jeszcze się załapać na Oscary22.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[No i mamy pierwsze foty z planu nowego Spielberga.<br />
<br />
Film ma być luźno inspirowany młodością i dorastaniem Spielberga w Arizonie. Michelle Williams gra jego matkę. W obsadzie też Seth Rogen i Paul Dano.<br />
<br />
<blockquote class="twitter-tweet" data-lang="en"><p lang="en" dir="ltr"><a href="https://twitter.com/IssoVeludo/status/1425091810347585543"></a></blockquote>
<script async src="//platform.twitter.com/widgets.js" charset="utf-8"></script><br />
<br />
<br />
<blockquote class="twitter-tweet" data-lang="en"><p lang="en" dir="ltr"><a href="https://twitter.com/JustJared/status/1425090676052697101"></a></blockquote>
<script async src="//platform.twitter.com/widgets.js" charset="utf-8"></script><br />
<br />
<br />
Tak patrzę i premiera miałaby się odbyć 10 grudnia, a więc Steven chyba chce jeszcze się załapać na Oscary22.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Bliskie spotkania trzeciego stopnia (1977)]]></title>
			<link>https://forumkmf.pl/Thread-Bliskie-spotkania-trzeciego-stopnia-1977--5626</link>
			<pubDate>Fri, 25 Dec 2020 20:34:57 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://forumkmf.pl/Thread-Bliskie-spotkania-trzeciego-stopnia-1977--5626</guid>
			<description><![CDATA[<div style="text-align: justify;"><div style="text-align: left;">"Bliskie spotkania trzeciego stopnia" klasyk Stevena Spielberga z  roku 1977, a przy okazji jeden z moich ulubionych filmów, od kiedy zobaczyłem go po raz pierwszy 15 sierpnia 1999. </div>
<br />
<img src="https://www.visualeffectssociety.com/wp-content/uploads/2019/05/lg-close-encounters-40th.jpg" border="0" alt="[Obrazek: lg-close-encounters-40th.jpg]" /><br />
<br />
Fabuła w skrócie: <br />
<br />
<br />
<div style="text-align: left;"><span style="font-style: italic;">Grupa ludzi, których zdawałoby się nic nie łączy, nieoczekiwanie porzuca wszystko i wyrusza na spotkanie nieznanego. Wszyscy odebrali tajemniczy sygnał, który kieruje ich ku niesamowitej górze w stanie Wyoming zwanej Diabelską Wieżą. Okazuje się, że miejsce to wybrali przybysze z kosmosu, którzy lądują na naszej planecie z niezwykłą misją. Sekretu strzeże międzynarodowa ekipa naukowców i wojskowych, którzy oczekują pierwszego w dziejach ludzkości "bliskiego spotkania trzeciego stopnia", czyli bezpośredniego kontaktu z przedstawicielami obcej cywilizacji. </span></div>
<br />
<div style="text-align: left;">Jeden z fundamentalnych filmów dla Kina Nowej Przygody i zasadniczy prekursor współczesnego kina ufologicznego. </div>
<br />
<div style="text-align: left;">Powtórny seans jak zwykle mnie nie zawiódł, chociaż z wiekiem w trakcie oglądania zacząłem zwracać większą uwagę, na na nazwijmy to aspekty pozaufologiczne. Koronnym przykładem jest tutaj wątek Roy`a Neary`ego (Richard Dreyfuss) - od pierwszej sceny widać, że coś nie gra w jego życiu rodzinnym. Nie potrafi porozumieć się z żoną i dziećmi i mimo, że jest to ukazane w komediowy sposób, trudno nie zauważyć napięcia i zmęczenia małżonków. Co więcej im dalej w las, tym bardziej rodzina traci dla Neary`ego na znaczeniu, czego doświadczeń następuje gdy dołącza on do ekipy "kosmicznych podróżników" pod koniec filmu. Ciekawe, na ile wypływa to z wcześniejszych wersji scenariusza autorstwa Paula Schradera i Johna Hilla, a na ile z osobistych doświadczeń reżysera związanych z rozpadem małżeństwa jego rodziców. </div>
<div style="text-align: left;">Niemniej pomimo zarysowania tego ciężkiego tematu w tle, film nadal pozostaje pozytywną opowieścią o pierwszym kontakcie w takim ciepłym, spielbergowskim stylu. Podkreślić jednak należy fakt (o ile dobrze pamiętam, z biografii Spielberga Johna Baxtera), że sam reżyser zadeklarował, że to film Ray`a Bradubry`ego jeśli chodzi o ten specyficznie pełen nadziei i nostalgii klimat.</div>
<div style="text-align: left;">Kawał dobrego kina, ze świetną muzyką Johna Williamsa </div>
<br />
<div style="text-align: left;"><span style="color: #202122;"><span style="font-family: sans-serif;"><iframe width="640" height="385" src="//www.youtube.com/embed/6Q-LtIsdH4o?fs=1&start=" frameborder="0" allowfullscreen></iframe><br />
</span></span></div>
Film ten to również początek długoletniej współpracy Spielberga z operatorem Douglasem Slocombem, który był operatorem w sekwencje kręconej w Indiach. Doświadczenie to zaowocowało później w serii o Indianie Jonesie, gdzie Slocombe był odpowiedzialny za zdjęcia w pierwszych trzech częściach. </div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: justify;"><div style="text-align: left;">"Bliskie spotkania trzeciego stopnia" klasyk Stevena Spielberga z  roku 1977, a przy okazji jeden z moich ulubionych filmów, od kiedy zobaczyłem go po raz pierwszy 15 sierpnia 1999. </div>
<br />
<img src="https://www.visualeffectssociety.com/wp-content/uploads/2019/05/lg-close-encounters-40th.jpg" border="0" alt="[Obrazek: lg-close-encounters-40th.jpg]" /><br />
<br />
Fabuła w skrócie: <br />
<br />
<br />
<div style="text-align: left;"><span style="font-style: italic;">Grupa ludzi, których zdawałoby się nic nie łączy, nieoczekiwanie porzuca wszystko i wyrusza na spotkanie nieznanego. Wszyscy odebrali tajemniczy sygnał, który kieruje ich ku niesamowitej górze w stanie Wyoming zwanej Diabelską Wieżą. Okazuje się, że miejsce to wybrali przybysze z kosmosu, którzy lądują na naszej planecie z niezwykłą misją. Sekretu strzeże międzynarodowa ekipa naukowców i wojskowych, którzy oczekują pierwszego w dziejach ludzkości "bliskiego spotkania trzeciego stopnia", czyli bezpośredniego kontaktu z przedstawicielami obcej cywilizacji. </span></div>
<br />
<div style="text-align: left;">Jeden z fundamentalnych filmów dla Kina Nowej Przygody i zasadniczy prekursor współczesnego kina ufologicznego. </div>
<br />
<div style="text-align: left;">Powtórny seans jak zwykle mnie nie zawiódł, chociaż z wiekiem w trakcie oglądania zacząłem zwracać większą uwagę, na na nazwijmy to aspekty pozaufologiczne. Koronnym przykładem jest tutaj wątek Roy`a Neary`ego (Richard Dreyfuss) - od pierwszej sceny widać, że coś nie gra w jego życiu rodzinnym. Nie potrafi porozumieć się z żoną i dziećmi i mimo, że jest to ukazane w komediowy sposób, trudno nie zauważyć napięcia i zmęczenia małżonków. Co więcej im dalej w las, tym bardziej rodzina traci dla Neary`ego na znaczeniu, czego doświadczeń następuje gdy dołącza on do ekipy "kosmicznych podróżników" pod koniec filmu. Ciekawe, na ile wypływa to z wcześniejszych wersji scenariusza autorstwa Paula Schradera i Johna Hilla, a na ile z osobistych doświadczeń reżysera związanych z rozpadem małżeństwa jego rodziców. </div>
<div style="text-align: left;">Niemniej pomimo zarysowania tego ciężkiego tematu w tle, film nadal pozostaje pozytywną opowieścią o pierwszym kontakcie w takim ciepłym, spielbergowskim stylu. Podkreślić jednak należy fakt (o ile dobrze pamiętam, z biografii Spielberga Johna Baxtera), że sam reżyser zadeklarował, że to film Ray`a Bradubry`ego jeśli chodzi o ten specyficznie pełen nadziei i nostalgii klimat.</div>
<div style="text-align: left;">Kawał dobrego kina, ze świetną muzyką Johna Williamsa </div>
<br />
<div style="text-align: left;"><span style="color: #202122;"><span style="font-family: sans-serif;"><iframe width="640" height="385" src="//www.youtube.com/embed/6Q-LtIsdH4o?fs=1&start=" frameborder="0" allowfullscreen></iframe><br />
</span></span></div>
Film ten to również początek długoletniej współpracy Spielberga z operatorem Douglasem Slocombem, który był operatorem w sekwencje kręconej w Indiach. Doświadczenie to zaowocowało później w serii o Indianie Jonesie, gdzie Slocombe był odpowiedzialny za zdjęcia w pierwszych trzech częściach. </div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[E.T.]]></title>
			<link>https://forumkmf.pl/Thread-E-T--4872</link>
			<pubDate>Sun, 29 Apr 2018 23:59:04 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://forumkmf.pl/Thread-E-T--4872</guid>
			<description><![CDATA[To film wart przypomnienia. Pewnie że stary i jak to w filmach SF bywa ma przeterminowane FX, ale sama historia jest piękna i ja ten film na 100% pokażę mojej Córeczce gdy podrośnie <img src="https://forumkmf.pl/images/smilies/smile.gif" alt="Uśmiech" title="Uśmiech" class="smilie smilie_1" /> Nie wiem jaka jest średnia wieku na tym forum,a le ja to oglądałem jako dziecko w kinie <img src="https://forumkmf.pl/images/smilies/smile.gif" alt="Uśmiech" title="Uśmiech" class="smilie smilie_1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[To film wart przypomnienia. Pewnie że stary i jak to w filmach SF bywa ma przeterminowane FX, ale sama historia jest piękna i ja ten film na 100% pokażę mojej Córeczce gdy podrośnie <img src="https://forumkmf.pl/images/smilies/smile.gif" alt="Uśmiech" title="Uśmiech" class="smilie smilie_1" /> Nie wiem jaka jest średnia wieku na tym forum,a le ja to oglądałem jako dziecko w kinie <img src="https://forumkmf.pl/images/smilies/smile.gif" alt="Uśmiech" title="Uśmiech" class="smilie smilie_1" />]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Empire Of The Sun]]></title>
			<link>https://forumkmf.pl/Thread-Empire-Of-The-Sun--4871</link>
			<pubDate>Sun, 29 Apr 2018 23:37:37 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://forumkmf.pl/Thread-Empire-Of-The-Sun--4871</guid>
			<description><![CDATA[Film pięknie zrealizowany. Wojna jako tło, przygoda i obrazy jakby przefiltrowane przez oczy dziecka. Najbardziej podoba mi się w tym filmie minimalizm w pokazywaniu okrucieństwa wojny i utrzymanie jej w tle. Spory rozmach realizacyjny.<br />
<br />
<br />
<span style="color: red;">Krzysztof, już przy temacie o E.T zostałeś słusznie upomniany, ze post otwierajacy temat powinienem byc dluzszy i bardziej atrakcyjny wizualnie, a nie 4 krotkie zdania. Proszę, trzymaj sie standardow forum. Ja osobiescie Empire of the Sun calkiem lubie i moze nawet bym opinie napisal, ale jak zobaczylem post otwierajacy to mi sie odechcialo <img src="https://forumkmf.pl/images/smilies/smile.gif" alt="Uśmiech" title="Uśmiech" class="smilie smilie_1" /></span>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Film pięknie zrealizowany. Wojna jako tło, przygoda i obrazy jakby przefiltrowane przez oczy dziecka. Najbardziej podoba mi się w tym filmie minimalizm w pokazywaniu okrucieństwa wojny i utrzymanie jej w tle. Spory rozmach realizacyjny.<br />
<br />
<br />
<span style="color: red;">Krzysztof, już przy temacie o E.T zostałeś słusznie upomniany, ze post otwierajacy temat powinienem byc dluzszy i bardziej atrakcyjny wizualnie, a nie 4 krotkie zdania. Proszę, trzymaj sie standardow forum. Ja osobiescie Empire of the Sun calkiem lubie i moze nawet bym opinie napisal, ale jak zobaczylem post otwierajacy to mi sie odechcialo <img src="https://forumkmf.pl/images/smilies/smile.gif" alt="Uśmiech" title="Uśmiech" class="smilie smilie_1" /></span>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[The Post (2017)]]></title>
			<link>https://forumkmf.pl/Thread-The-Post-2017--4666</link>
			<pubDate>Mon, 25 Sep 2017 23:24:13 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://forumkmf.pl/Thread-The-Post-2017--4666</guid>
			<description><![CDATA[<div style="text-align: center;"><img src="http://images.mstarsnews.musictimes.com/data/images/full/121552/tom-hanks-meryl-streep-and-steven-spielberg-are-coming-together-for-a-new-movie.jpg" width="572" height="350" border="0" alt="[Obrazek: tom-hanks-meryl-streep-and-steven-spielb...-movie.jpg]" /></div>
<br />
<div style="text-align: justify;">Steven Spielberg powróci z nowym filmem już na koniec tego roku wraz z rewelacyjnymi (acz nieco monotonnymi już) Tomem Hanksem i Meryl Streep. A tym razem na warsztat weźmie kolejny ważny temat. </div>
<br />
<div style="text-align: justify;">"The Post" opowiada o jednej z największych afer lat 70. Przekopiowane z portalu:</div>
<br />
<div style="text-align: justify;"><span style="font-style: italic;">Amerykańskie wojska toczyły wojnę w Wietnamie już dziewiąty rok. Krajem rządził Richard Nixon, który zastąpił na tym stanowisku Lyndona Johnsona. I wtedy, latem 1971 roku, w prasie (najpierw w „The New York Times”, a potem w „The Washington Post”) pojawiły się tzw. papiery Pentagonu, stanowiące fragmenty z 7 tysięcy stron tajnych dokumentów przygotowanych w 1967 roku na zlecenie ówczesnego sekretarza obrony Roberta McNamary. Do prasy dostarczył je jeden z wojskowych analityków Daniel Ellsberg, który z miejsca stał się dla Białego Domu wrogiem nr 1. Nie dziwota, bo z dokumentów jasno wynikało, że władzom nie tylko nie zależało na wycofaniu wojsk, ale kolejne administracje Johnsona i Nixona podsycały konflikt, dążąc do jego eskalacji, okłamując przy tym opinię publiczną i Kongres. Sprawa trafiła w końcu do Sądu Najwyższego. Ten stanął po stronie wydawców, uznając, że prawo do informacji nie może być ograniczane hasłem bezpieczeństwa narodowego. Po dwóch latach umorzono też postępowanie wobec Ellsberga, któremu za kradzież tajnych dokumentów groziło 115 lat więzienia.</span></div>
<br />
<br />
<br />
<br />
<div style="text-align: justify;">Do szerokiej dystrybucji film wejdzie najpewniej w 2018 roku, ale w 2017 mają być pierwsze pokazy by walczył o najważniejsze nagrody. No i podobno tak się stało, film już trafił do niektórych i określany jest <span style="font-weight: bold;"> wybitnym </span>. Trailer zadebiutować ma w tym tygodniu. Według tego co czytałem rośnie nam nowy, duży kandydat do Oscara. Stąd temat.</div>
<br />
<br />
<div style="text-align: justify;">W ekipie aktorskiej są także Carrie Coon, Alison Brie, David Cross czy Sarah Paulson. Za scenariusz odpowiadają Liz Hannah (praktycznie nic) oraz Josh Singer czyli scenarzysta "Spotlight" czy przyszłorocznego "First Man". I to drugie nazwisko mnie w pewnym stopniu uspokaja bo zwycięzca Oscarów 2015 miał dla mnie bardzo solidny i dobry skrypt.</div>
<br />
<br />
<div style="text-align: justify;">Muzykę skomponuje John Williams, zdjęciami zajmuje się Kamiński.</div>
<div style="text-align: justify;">No, więc co myślicie? Czyżby faktycznie istniała szansa na to, że Spielberg dostarczy nam kolejny nie tylko ważny, ale i wybitny film? Czy podobnie jak ja uważacie, że nie nakręci już nic lepszego od "Szeregowca Ryana", "Listy Schindlera" i "The Post" będzie co najwyżej solidnym, ważnym filmem? <img src="https://forumkmf.pl/images/smilies/biggrin.gif" alt="Duży uśmiech" title="Duży uśmiech" class="smilie smilie_4" /></div>
<br />
<br />
<div style="text-align: justify;">Przyznam jestem ciekaw bo w sumie blisko siebie będą wychodzić filmy Spielberga, Scotta i Eastwooda. Jestem bardzo zaciekawiony który z tych starych wyjadaczy poradzi sobie najlepiej, chyba na straconej pozycji jest Clint ze swoim arcy-nieciekawym tematem na film. </div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: center;"><img src="http://images.mstarsnews.musictimes.com/data/images/full/121552/tom-hanks-meryl-streep-and-steven-spielberg-are-coming-together-for-a-new-movie.jpg" width="572" height="350" border="0" alt="[Obrazek: tom-hanks-meryl-streep-and-steven-spielb...-movie.jpg]" /></div>
<br />
<div style="text-align: justify;">Steven Spielberg powróci z nowym filmem już na koniec tego roku wraz z rewelacyjnymi (acz nieco monotonnymi już) Tomem Hanksem i Meryl Streep. A tym razem na warsztat weźmie kolejny ważny temat. </div>
<br />
<div style="text-align: justify;">"The Post" opowiada o jednej z największych afer lat 70. Przekopiowane z portalu:</div>
<br />
<div style="text-align: justify;"><span style="font-style: italic;">Amerykańskie wojska toczyły wojnę w Wietnamie już dziewiąty rok. Krajem rządził Richard Nixon, który zastąpił na tym stanowisku Lyndona Johnsona. I wtedy, latem 1971 roku, w prasie (najpierw w „The New York Times”, a potem w „The Washington Post”) pojawiły się tzw. papiery Pentagonu, stanowiące fragmenty z 7 tysięcy stron tajnych dokumentów przygotowanych w 1967 roku na zlecenie ówczesnego sekretarza obrony Roberta McNamary. Do prasy dostarczył je jeden z wojskowych analityków Daniel Ellsberg, który z miejsca stał się dla Białego Domu wrogiem nr 1. Nie dziwota, bo z dokumentów jasno wynikało, że władzom nie tylko nie zależało na wycofaniu wojsk, ale kolejne administracje Johnsona i Nixona podsycały konflikt, dążąc do jego eskalacji, okłamując przy tym opinię publiczną i Kongres. Sprawa trafiła w końcu do Sądu Najwyższego. Ten stanął po stronie wydawców, uznając, że prawo do informacji nie może być ograniczane hasłem bezpieczeństwa narodowego. Po dwóch latach umorzono też postępowanie wobec Ellsberga, któremu za kradzież tajnych dokumentów groziło 115 lat więzienia.</span></div>
<br />
<br />
<br />
<br />
<div style="text-align: justify;">Do szerokiej dystrybucji film wejdzie najpewniej w 2018 roku, ale w 2017 mają być pierwsze pokazy by walczył o najważniejsze nagrody. No i podobno tak się stało, film już trafił do niektórych i określany jest <span style="font-weight: bold;"> wybitnym </span>. Trailer zadebiutować ma w tym tygodniu. Według tego co czytałem rośnie nam nowy, duży kandydat do Oscara. Stąd temat.</div>
<br />
<br />
<div style="text-align: justify;">W ekipie aktorskiej są także Carrie Coon, Alison Brie, David Cross czy Sarah Paulson. Za scenariusz odpowiadają Liz Hannah (praktycznie nic) oraz Josh Singer czyli scenarzysta "Spotlight" czy przyszłorocznego "First Man". I to drugie nazwisko mnie w pewnym stopniu uspokaja bo zwycięzca Oscarów 2015 miał dla mnie bardzo solidny i dobry skrypt.</div>
<br />
<br />
<div style="text-align: justify;">Muzykę skomponuje John Williams, zdjęciami zajmuje się Kamiński.</div>
<div style="text-align: justify;">No, więc co myślicie? Czyżby faktycznie istniała szansa na to, że Spielberg dostarczy nam kolejny nie tylko ważny, ale i wybitny film? Czy podobnie jak ja uważacie, że nie nakręci już nic lepszego od "Szeregowca Ryana", "Listy Schindlera" i "The Post" będzie co najwyżej solidnym, ważnym filmem? <img src="https://forumkmf.pl/images/smilies/biggrin.gif" alt="Duży uśmiech" title="Duży uśmiech" class="smilie smilie_4" /></div>
<br />
<br />
<div style="text-align: justify;">Przyznam jestem ciekaw bo w sumie blisko siebie będą wychodzić filmy Spielberga, Scotta i Eastwooda. Jestem bardzo zaciekawiony który z tych starych wyjadaczy poradzi sobie najlepiej, chyba na straconej pozycji jest Clint ze swoim arcy-nieciekawym tematem na film. </div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Ready Player One (2018)]]></title>
			<link>https://forumkmf.pl/Thread-Ready-Player-One-2018--4625</link>
			<pubDate>Fri, 14 Jul 2017 19:40:58 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://forumkmf.pl/Thread-Ready-Player-One-2018--4625</guid>
			<description><![CDATA[Ready Player One, czyli najnowsze dzieło Stevena Spielberga. Reżyser powraca do gatunku sci-fi i tworzy adaptację powieści autorstwa Ernesta Cline’a. Książka opowiada o twórcy popularnego systemu gier wideo, który po swojej śmierci uruchamia konkurs, gdzie gracze walczą o jego miliardy. Jak się okazuje użytkownicy są gotowi zabić, by wygrać.<br />
<br />
W obsadzie filmu znane nazwiska: Tye Sheridan, Simon Pegg, Olivia Cooke, Ben Mendelsohn czy Mark Rylance. <br />
<br />
Zdjęcia oczywiście trzaska Janusz Kamiński, a muzykę Alan Silvestri.<br />
<br />
Premiera Ready Player One 30 marca 2018 roku.<br />
<br />
Dzisiaj pojawiło się pierwsze oficjalne zdjęcie promujące film:<br />
<br />
<img src="http://i.imgur.com/Q4Xeegl.jpg" border="0" alt="[Obrazek: Q4Xeegl.jpg]" /><br />
<br />
Prawdopodobnie więcej informacji na temat produkcji otrzymamy w przyszłym tygodniu. Ready Player One będzie miał swój panel na CC w San Diego. Może jakieś teaserek?. Patrząc na to co w ostatnich latach tworzył Spielberg, jest to film, na którym naprawdę czekam.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Ready Player One, czyli najnowsze dzieło Stevena Spielberga. Reżyser powraca do gatunku sci-fi i tworzy adaptację powieści autorstwa Ernesta Cline’a. Książka opowiada o twórcy popularnego systemu gier wideo, który po swojej śmierci uruchamia konkurs, gdzie gracze walczą o jego miliardy. Jak się okazuje użytkownicy są gotowi zabić, by wygrać.<br />
<br />
W obsadzie filmu znane nazwiska: Tye Sheridan, Simon Pegg, Olivia Cooke, Ben Mendelsohn czy Mark Rylance. <br />
<br />
Zdjęcia oczywiście trzaska Janusz Kamiński, a muzykę Alan Silvestri.<br />
<br />
Premiera Ready Player One 30 marca 2018 roku.<br />
<br />
Dzisiaj pojawiło się pierwsze oficjalne zdjęcie promujące film:<br />
<br />
<img src="http://i.imgur.com/Q4Xeegl.jpg" border="0" alt="[Obrazek: Q4Xeegl.jpg]" /><br />
<br />
Prawdopodobnie więcej informacji na temat produkcji otrzymamy w przyszłym tygodniu. Ready Player One będzie miał swój panel na CC w San Diego. Może jakieś teaserek?. Patrząc na to co w ostatnich latach tworzył Spielberg, jest to film, na którym naprawdę czekam.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Szeregowiec Ryan]]></title>
			<link>https://forumkmf.pl/Thread-Szeregowiec-Ryan--4622</link>
			<pubDate>Sat, 08 Jul 2017 23:36:32 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://forumkmf.pl/Thread-Szeregowiec-Ryan--4622</guid>
			<description><![CDATA[<img src="https://i.ytimg.com/vi/LtsnToMAaPk/maxresdefault.jpg" border="0" alt="[Obrazek: maxresdefault.jpg]" /><br />
<br />
Taki klasyk, a nie ma swojego tematu? Trzeba to zmienić, zwłaszcza, że po wielu latach natchnęło mnie na powtórkę (ze względu na zbliżającą się premierę <span style="font-style: italic;">Dunkierki</span>).<br />
<br />
Dużo pisać nie będę, bo nie ma co odkrywać ameryki przy 19-letnim klasyku, którego chyba każdy widział - to wspaniały i rewolucyjny w swoim gatunku film. Nie wracam do niego tak często jak do <span style="font-style: italic;">Rocky'ego</span>, czy <span style="font-style: italic;">Batmana</span>, nie kocham tak jak Terminatory Camerona, ale jest zdecydowanie jednym z ulubionych filmów, którego oglądanie to prawdziwe przeżycie. Wcześniej, kino jedynie prezentowało widzowi jak "wyglądała" wojna (w cudzysłowie, bo nie do każdego filmu to określenie pasuje), tymczasem Spielberg - jak to on, twórca prawdziwej magii kina - po prostu wrzucił nas, widzów, do tego brutalnego świata, na front drugiej wojny światowej. Zrobił to efektownie, już w piątej minucie. Brud, syf, strach żołnierzy, kamera z ręki, wyciszone kolory, realistyczne pokazanie przemocy, działań wojennych, doskonałe efekty specjalne. To wszystko sprawiło, że po raz pierwszy mogłem poczuć strach, jakbym był uczestnikiem tych wydarzeń. Przez 19 lat od premiery niewielu filmom / serialom udało się osiągnąć podobny efekt. Do tego Spielberg nie przesadza z patosem, prowadzi aktorów po mistrzowsku, nie upiększa, nie robi z Amerykanów nieskazitelnych bohaterów, a z Niemców czarne charaktery. Gdy szwaby się poddają, żołnierze USA potrafią ich bestialsko odstrzelić. Film jest długi, ale spokojne sceny wyciszenia są mu potrzebne, pozwalają bardziej zżyć się z ekipą Kapitana Millera. No i oczywiście między spokojnymi scenami jest tu mnóstwo akcji, a sceny batalistyczne w Szeregowcu - co tu dużo gadać - to najwyższa półka realizacyjna, oglądam je zawsze z zapartym tchem. O dziwo, zawsze bardziej podoba mi się finał w miasteczku od słynnego lądowania na plaży Omaha. A to co wyczynia tutaj operator kamery do dziś powoduje opad szczęki! Zasłużony Oscar za najlepsze zdjęcia.<br />
<br />
Jakieś wady? Trudno coś znaleźć, ale po przedwczorajszej powtórce nie jestem przekonany czy filmowi są potrzebne pierwsza i ostatnia scena, ze starym Ryanem (i powiewającą flagą Ameryki). Gdyby film zaczynał się od fal przy brzegu plaży i kończył we francuskim miasteczku 13 czerwca 1944 roku, niewiele by stracił. Reszta bez zarzutu. To chyba najlepsze co nakręcił Spielberg obok <span style="font-style: italic;">Szczęk</span> i <span style="font-style: italic;">Listy Schindlera</span>, a także mój ulubiony film wojenny ever. Ciężko będzie go kiedykolwiek przebić (tzn. już się udało, <span style="font-style: italic;">Kompanią braci</span>, ale to w zasadzie to samo, tylko z lepszym rozwinięciem postaci, bo trwa blisko 12 godzin).]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<img src="https://i.ytimg.com/vi/LtsnToMAaPk/maxresdefault.jpg" border="0" alt="[Obrazek: maxresdefault.jpg]" /><br />
<br />
Taki klasyk, a nie ma swojego tematu? Trzeba to zmienić, zwłaszcza, że po wielu latach natchnęło mnie na powtórkę (ze względu na zbliżającą się premierę <span style="font-style: italic;">Dunkierki</span>).<br />
<br />
Dużo pisać nie będę, bo nie ma co odkrywać ameryki przy 19-letnim klasyku, którego chyba każdy widział - to wspaniały i rewolucyjny w swoim gatunku film. Nie wracam do niego tak często jak do <span style="font-style: italic;">Rocky'ego</span>, czy <span style="font-style: italic;">Batmana</span>, nie kocham tak jak Terminatory Camerona, ale jest zdecydowanie jednym z ulubionych filmów, którego oglądanie to prawdziwe przeżycie. Wcześniej, kino jedynie prezentowało widzowi jak "wyglądała" wojna (w cudzysłowie, bo nie do każdego filmu to określenie pasuje), tymczasem Spielberg - jak to on, twórca prawdziwej magii kina - po prostu wrzucił nas, widzów, do tego brutalnego świata, na front drugiej wojny światowej. Zrobił to efektownie, już w piątej minucie. Brud, syf, strach żołnierzy, kamera z ręki, wyciszone kolory, realistyczne pokazanie przemocy, działań wojennych, doskonałe efekty specjalne. To wszystko sprawiło, że po raz pierwszy mogłem poczuć strach, jakbym był uczestnikiem tych wydarzeń. Przez 19 lat od premiery niewielu filmom / serialom udało się osiągnąć podobny efekt. Do tego Spielberg nie przesadza z patosem, prowadzi aktorów po mistrzowsku, nie upiększa, nie robi z Amerykanów nieskazitelnych bohaterów, a z Niemców czarne charaktery. Gdy szwaby się poddają, żołnierze USA potrafią ich bestialsko odstrzelić. Film jest długi, ale spokojne sceny wyciszenia są mu potrzebne, pozwalają bardziej zżyć się z ekipą Kapitana Millera. No i oczywiście między spokojnymi scenami jest tu mnóstwo akcji, a sceny batalistyczne w Szeregowcu - co tu dużo gadać - to najwyższa półka realizacyjna, oglądam je zawsze z zapartym tchem. O dziwo, zawsze bardziej podoba mi się finał w miasteczku od słynnego lądowania na plaży Omaha. A to co wyczynia tutaj operator kamery do dziś powoduje opad szczęki! Zasłużony Oscar za najlepsze zdjęcia.<br />
<br />
Jakieś wady? Trudno coś znaleźć, ale po przedwczorajszej powtórce nie jestem przekonany czy filmowi są potrzebne pierwsza i ostatnia scena, ze starym Ryanem (i powiewającą flagą Ameryki). Gdyby film zaczynał się od fal przy brzegu plaży i kończył we francuskim miasteczku 13 czerwca 1944 roku, niewiele by stracił. Reszta bez zarzutu. To chyba najlepsze co nakręcił Spielberg obok <span style="font-style: italic;">Szczęk</span> i <span style="font-style: italic;">Listy Schindlera</span>, a także mój ulubiony film wojenny ever. Ciężko będzie go kiedykolwiek przebić (tzn. już się udało, <span style="font-style: italic;">Kompanią braci</span>, ale to w zasadzie to samo, tylko z lepszym rozwinięciem postaci, bo trwa blisko 12 godzin).]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[BFG: Big Friendly Giant (2016)]]></title>
			<link>https://forumkmf.pl/Thread-BFG-Big-Friendly-Giant-2016--4289</link>
			<pubDate>Tue, 05 Apr 2016 19:46:17 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://forumkmf.pl/Thread-BFG-Big-Friendly-Giant-2016--4289</guid>
			<description><![CDATA[Najnowszy film Stevena Spielberga będący adaptacją powieści Roalda Dahla (tego od Charlie i Fabryka Czekolady):<br />
<br />
<img src="http://i2.chroniclelive.co.uk/incoming/article9569292.ece/ALTERNATES/s1023/BFG-FILMING-northumberlanbd.jpg" border="0" alt="[Obrazek: BFG-FILMING-northumberlanbd.jpg]" /><br />
<br />
W sumie dość dziwny teraz projekt dla Spielberga. W okresie kiedy kręcił "E.T." czy "Hook" może i zrozumiały, a tak jakby powrót do młodości. Choć po trailerze to na razie wygląda mocno jak film od Chrisa Columbusa:<br />
<br />
<!-- start: video_youtube_embed --><br />
<iframe width="560" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/hz-QPMcSmJE" frameborder="0" allowfullscreen></iframe><br />
<!-- end: video_youtube_embed -->]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Najnowszy film Stevena Spielberga będący adaptacją powieści Roalda Dahla (tego od Charlie i Fabryka Czekolady):<br />
<br />
<img src="http://i2.chroniclelive.co.uk/incoming/article9569292.ece/ALTERNATES/s1023/BFG-FILMING-northumberlanbd.jpg" border="0" alt="[Obrazek: BFG-FILMING-northumberlanbd.jpg]" /><br />
<br />
W sumie dość dziwny teraz projekt dla Spielberga. W okresie kiedy kręcił "E.T." czy "Hook" może i zrozumiały, a tak jakby powrót do młodości. Choć po trailerze to na razie wygląda mocno jak film od Chrisa Columbusa:<br />
<br />
<!-- start: video_youtube_embed --><br />
<iframe width="560" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/hz-QPMcSmJE" frameborder="0" allowfullscreen></iframe><br />
<!-- end: video_youtube_embed -->]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Bridge of Spies (2015)]]></title>
			<link>https://forumkmf.pl/Thread-Bridge-of-Spies-2015--4093</link>
			<pubDate>Thu, 17 Sep 2015 00:22:04 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://forumkmf.pl/Thread-Bridge-of-Spies-2015--4093</guid>
			<description><![CDATA[<img src="http://www.liveforfilms.com/wp-content/uploads/2015/06/bridge_of_spies_poster.jpg" border="0" alt="[Obrazek: bridge_of_spies_poster.jpg]" /><br />
<br />
Najnowszy film Stevena Spielberga:<br />
<br />
"W czasie Zimnej Wojny CIA rekrutuje prawnika, który ma pomóc w uratowaniu przetrzymywanego na terenach ZSRR amerykańskiego pilota"<br />
<br />
Najnowszy trailer:<br />
<br />
<iframe width="640" height="385" src="//www.youtube.com/embed/6TcT08NGbew?fs=1&start=" frameborder="0" allowfullscreen></iframe><br />
<br />
Widać film z gatunku krojonych pod Oscary, ale to mimo wszystko Steven Spielberg plus Tom Hanks. I sam motyw Mostu Glienicke i podzielonego Berlina, są dość bliskie mojemu sercu, a więc pewnie się tym filmem zainteresuje.<br />
Plus jestem ciekaw, smutny, ale i ciekaw jak wypadnie film Spielberga bez muzyki Johna Williamsa, za to z muzyką Thomasa Newmana.<br />
<br />
<img src="http://i.dailymail.co.uk/i/pix/2015/06/06/03/2964614600000578-3113089-Volatile_times_The_clip_also_shows_the_building_of_the_Berlin_Wa-a-107_1433558014088.jpg" border="0" alt="[Obrazek: 2964614600000578-3113089-Volatile_times_...014088.jpg]" /><br />
<br />
<br />
<img src="http://www.thenews.pl/2cfb5b13-95e5-4970-b099-031bb69aae8d.file" border="0" alt="[Obrazek: 2cfb5b13-95e5-4970-b099-031bb69aae8d.file]" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<img src="http://www.liveforfilms.com/wp-content/uploads/2015/06/bridge_of_spies_poster.jpg" border="0" alt="[Obrazek: bridge_of_spies_poster.jpg]" /><br />
<br />
Najnowszy film Stevena Spielberga:<br />
<br />
"W czasie Zimnej Wojny CIA rekrutuje prawnika, który ma pomóc w uratowaniu przetrzymywanego na terenach ZSRR amerykańskiego pilota"<br />
<br />
Najnowszy trailer:<br />
<br />
<iframe width="640" height="385" src="//www.youtube.com/embed/6TcT08NGbew?fs=1&start=" frameborder="0" allowfullscreen></iframe><br />
<br />
Widać film z gatunku krojonych pod Oscary, ale to mimo wszystko Steven Spielberg plus Tom Hanks. I sam motyw Mostu Glienicke i podzielonego Berlina, są dość bliskie mojemu sercu, a więc pewnie się tym filmem zainteresuje.<br />
Plus jestem ciekaw, smutny, ale i ciekaw jak wypadnie film Spielberga bez muzyki Johna Williamsa, za to z muzyką Thomasa Newmana.<br />
<br />
<img src="http://i.dailymail.co.uk/i/pix/2015/06/06/03/2964614600000578-3113089-Volatile_times_The_clip_also_shows_the_building_of_the_Berlin_Wa-a-107_1433558014088.jpg" border="0" alt="[Obrazek: 2964614600000578-3113089-Volatile_times_...014088.jpg]" /><br />
<br />
<br />
<img src="http://www.thenews.pl/2cfb5b13-95e5-4970-b099-031bb69aae8d.file" border="0" alt="[Obrazek: 2cfb5b13-95e5-4970-b099-031bb69aae8d.file]" />]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Lincoln (2012)]]></title>
			<link>https://forumkmf.pl/Thread-Lincoln-2012--2459</link>
			<pubDate>Mon, 05 Dec 2011 22:47:52 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://forumkmf.pl/Thread-Lincoln-2012--2459</guid>
			<description><![CDATA[Zdjęcia już się rozpoczęły. Reżyseruje Spielberg, Daniel Day Lewis zagra Wujaszka: <br />
<br />
<img src="http://www.cbsnews.com/i/tim/2011/12/01/day-lewis-lincoln_620x350.jpg" border="0" alt="[Obrazek: day-lewis-lincoln_620x350.jpg]" /><br />
<br />
Będzie to biografia, film historyczny i polityczny zarazem, dlatego uważam, iż warto się przygotować do jego odbioru, a nie pisać potem sucharskie recki o tym, jak super fajnie zagrał DD Lewis i jak zajebiście Spielberg wyreżyserował te czy inną scenę, bo to są oczywistości, które inteligentnych ludzi w ogóle nie obchodzą <img src="https://forumkmf.pl/images/smilies/smile.gif" alt="Uśmiech" title="Uśmiech" class="smilie smilie_1" /> Jako wybitny umysł schyłkowej epoki, w której żyjemy, potrafię przewidzieć używając do tego celu swojej magicznej kuli, co napiszą pismaki w gazetach tuż przed premierą i od jakich słów zacznie się 99% recenzji "Lincolna" (próbkę dała Rzepa artykułem Marcina Króla "Wina historyczna i współczesna" z 21 września 2005). Tych, co chcą poznać historie USA z innej strony niż bullshit wciskany w szkołach, zapraszam do <a href="http://libertarianizm.net/thread-2191-post-32658.html#pid32658" target="_blank"><span style="font-weight: bold;">tego wątku</span></a>, a założyłem go specjalnie z okazji zbliżającej się hagiografii Wujaszka. <br />
<br />
Jak mawiali starożytni - wiedza jest potęgą. I jeżeli jakiś samozwańczy mod da mi warna za "próbę reaktywowania wątku światopoglądowego przy okazji omawiania filmu politycznego" to zrobię, co następuje: 1. zabieram wszystkie moje teksty ze strony KMF <img src="https://forumkmf.pl/images/smilies/smile.gif" alt="Uśmiech" title="Uśmiech" class="smilie smilie_1" /> i 2. nazwisko, imię i adres moda lądują na redwatch <img src="https://forumkmf.pl/images/smilies/smile.gif" alt="Uśmiech" title="Uśmiech" class="smilie smilie_1" /> <img src="https://forumkmf.pl/images/smilies/smile.gif" alt="Uśmiech" title="Uśmiech" class="smilie smilie_1" /><br />
<br />
<img src="http://cdn.screenrant.com/wp-content/uploads/Daniel-Day-Lewis-Abraham-Lincoln.jpg" border="0" alt="[Obrazek: Daniel-Day-Lewis-Abraham-Lincoln.jpg]" /><br />
<br />
<br />
<br />
<br />
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Zdjęcia już się rozpoczęły. Reżyseruje Spielberg, Daniel Day Lewis zagra Wujaszka: <br />
<br />
<img src="http://www.cbsnews.com/i/tim/2011/12/01/day-lewis-lincoln_620x350.jpg" border="0" alt="[Obrazek: day-lewis-lincoln_620x350.jpg]" /><br />
<br />
Będzie to biografia, film historyczny i polityczny zarazem, dlatego uważam, iż warto się przygotować do jego odbioru, a nie pisać potem sucharskie recki o tym, jak super fajnie zagrał DD Lewis i jak zajebiście Spielberg wyreżyserował te czy inną scenę, bo to są oczywistości, które inteligentnych ludzi w ogóle nie obchodzą <img src="https://forumkmf.pl/images/smilies/smile.gif" alt="Uśmiech" title="Uśmiech" class="smilie smilie_1" /> Jako wybitny umysł schyłkowej epoki, w której żyjemy, potrafię przewidzieć używając do tego celu swojej magicznej kuli, co napiszą pismaki w gazetach tuż przed premierą i od jakich słów zacznie się 99% recenzji "Lincolna" (próbkę dała Rzepa artykułem Marcina Króla "Wina historyczna i współczesna" z 21 września 2005). Tych, co chcą poznać historie USA z innej strony niż bullshit wciskany w szkołach, zapraszam do <a href="http://libertarianizm.net/thread-2191-post-32658.html#pid32658" target="_blank"><span style="font-weight: bold;">tego wątku</span></a>, a założyłem go specjalnie z okazji zbliżającej się hagiografii Wujaszka. <br />
<br />
Jak mawiali starożytni - wiedza jest potęgą. I jeżeli jakiś samozwańczy mod da mi warna za "próbę reaktywowania wątku światopoglądowego przy okazji omawiania filmu politycznego" to zrobię, co następuje: 1. zabieram wszystkie moje teksty ze strony KMF <img src="https://forumkmf.pl/images/smilies/smile.gif" alt="Uśmiech" title="Uśmiech" class="smilie smilie_1" /> i 2. nazwisko, imię i adres moda lądują na redwatch <img src="https://forumkmf.pl/images/smilies/smile.gif" alt="Uśmiech" title="Uśmiech" class="smilie smilie_1" /> <img src="https://forumkmf.pl/images/smilies/smile.gif" alt="Uśmiech" title="Uśmiech" class="smilie smilie_1" /><br />
<br />
<img src="http://cdn.screenrant.com/wp-content/uploads/Daniel-Day-Lewis-Abraham-Lincoln.jpg" border="0" alt="[Obrazek: Daniel-Day-Lewis-Abraham-Lincoln.jpg]" /><br />
<br />
<br />
<br />
<br />
]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[War Horse (2011)]]></title>
			<link>https://forumkmf.pl/Thread-War-Horse-2011--2141</link>
			<pubDate>Sat, 09 Apr 2011 02:23:14 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://forumkmf.pl/Thread-War-Horse-2011--2141</guid>
			<description><![CDATA["War Horse" jest oparty na książce Michaela Morpurgo pod tym samym tytułem, oraz na jej scenicznej adaptacji. Jest to historia niezwykłej przyjaźni chłopca i konia, których losy przeplatają się na tle tragicznych wydarzeń I wojny światowej.<br />
<br />
Tak mniej więcej prezentuje się krótko opis najnowszego filmu Stevena Spielberga, którego ja oczywiście wyczekuję. Co prawda na początku byłem trochę sceptycznie nastawiony do tego projektu, ale im więcej na jego temat czytam, tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że może wyjść dobry film. No i jest to w końcu film Stevena Spielberga, który zalicza się do mojego "TOP 5 Reżyserów".<br />
<br />
Plus, kilka zdjęć z planu:<br />
<br />
 <img src="http://www.filmofilia.com/wp-content/uploads/2010/08/War_Horse-535x403.jpg" border="0" alt="[Obrazek: War_Horse-535x403.jpg]" /> <br />
<br />
<img src="http://1.bp.blogspot.com/_QfDyE0cxjS0/TIWb5FXRZjI/AAAAAAAAHag/ZOM7L3NW_3s/s1600/War_Horse_movie_image_on_set_photo-7.jpg" border="0" alt="[Obrazek: War_Horse_movie_image_on_set_photo-7.jpg]" /> <br />
<br />
<img src="http://screencrave.frsucrave.netdna-cdn.com/wp-content/uploads/2011/03/War-Horse-Steven-Spielberg-3-11-11-kc.jpg" border="0" alt="[Obrazek: War-Horse-Steven-Spielberg-3-11-11-kc.jpg]" /> <br />
<br />
Plus kilka fotosów:<br />
<br />
<img src="http://www.filmofilia.com/wp-content/uploads/2011/03/Movie+Horse_09-535x361.jpg" border="0" alt="[Obrazek: Movie+Horse_09-535x361.jpg]" /> <br />
<br />
<br />
<img src="http://hamiltonhodell.files.wordpress.com/2011/03/first_official_images_from_steven_spielberg_war_horse_1299865580.jpg" border="0" alt="[Obrazek: first_official_images_from_steven_spielb...865580.jpg]" /> <br />
<br />
<img src="https://lh4.googleusercontent.com/-EGHn3dci1uo/TXr6j0LysyI/AAAAAAAAB3w/JmpeTjhbUm4/s1600/Steven+Spielberg%25E2%2580%2599s+epic+War+Horse+First+Look+Pictures+%25282%2529.jpg" border="0" alt="[Obrazek: Steven+Spielberg%25E2%2580%2599s+epic+Wa...2%2529.jpg]" /> <br />
<br />
Film ma mieć premierę gdzieś pod koniec roku, co mi nie przeszkadza już teraz założyć ten temat <img src="https://forumkmf.pl/images/smilies/confused.gif" alt="Zdezorientowany" title="Zdezorientowany" class="smilie smilie_13" />mile:]]></description>
			<content:encoded><![CDATA["War Horse" jest oparty na książce Michaela Morpurgo pod tym samym tytułem, oraz na jej scenicznej adaptacji. Jest to historia niezwykłej przyjaźni chłopca i konia, których losy przeplatają się na tle tragicznych wydarzeń I wojny światowej.<br />
<br />
Tak mniej więcej prezentuje się krótko opis najnowszego filmu Stevena Spielberga, którego ja oczywiście wyczekuję. Co prawda na początku byłem trochę sceptycznie nastawiony do tego projektu, ale im więcej na jego temat czytam, tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że może wyjść dobry film. No i jest to w końcu film Stevena Spielberga, który zalicza się do mojego "TOP 5 Reżyserów".<br />
<br />
Plus, kilka zdjęć z planu:<br />
<br />
 <img src="http://www.filmofilia.com/wp-content/uploads/2010/08/War_Horse-535x403.jpg" border="0" alt="[Obrazek: War_Horse-535x403.jpg]" /> <br />
<br />
<img src="http://1.bp.blogspot.com/_QfDyE0cxjS0/TIWb5FXRZjI/AAAAAAAAHag/ZOM7L3NW_3s/s1600/War_Horse_movie_image_on_set_photo-7.jpg" border="0" alt="[Obrazek: War_Horse_movie_image_on_set_photo-7.jpg]" /> <br />
<br />
<img src="http://screencrave.frsucrave.netdna-cdn.com/wp-content/uploads/2011/03/War-Horse-Steven-Spielberg-3-11-11-kc.jpg" border="0" alt="[Obrazek: War-Horse-Steven-Spielberg-3-11-11-kc.jpg]" /> <br />
<br />
Plus kilka fotosów:<br />
<br />
<img src="http://www.filmofilia.com/wp-content/uploads/2011/03/Movie+Horse_09-535x361.jpg" border="0" alt="[Obrazek: Movie+Horse_09-535x361.jpg]" /> <br />
<br />
<br />
<img src="http://hamiltonhodell.files.wordpress.com/2011/03/first_official_images_from_steven_spielberg_war_horse_1299865580.jpg" border="0" alt="[Obrazek: first_official_images_from_steven_spielb...865580.jpg]" /> <br />
<br />
<img src="https://lh4.googleusercontent.com/-EGHn3dci1uo/TXr6j0LysyI/AAAAAAAAB3w/JmpeTjhbUm4/s1600/Steven+Spielberg%25E2%2580%2599s+epic+War+Horse+First+Look+Pictures+%25282%2529.jpg" border="0" alt="[Obrazek: Steven+Spielberg%25E2%2580%2599s+epic+Wa...2%2529.jpg]" /> <br />
<br />
Film ma mieć premierę gdzieś pod koniec roku, co mi nie przeszkadza już teraz założyć ten temat <img src="https://forumkmf.pl/images/smilies/confused.gif" alt="Zdezorientowany" title="Zdezorientowany" class="smilie smilie_13" />mile:]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[War Horse]]></title>
			<link>https://forumkmf.pl/Thread-War-Horse--2139</link>
			<pubDate>Sat, 09 Apr 2011 02:20:05 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://forumkmf.pl/Thread-War-Horse--2139</guid>
			<description><![CDATA["War Horse" jest oparty na książce Michaela Morpurgo pod tym samym tytułem, oraz na jej scenicznej adaptacji. Jest to historia niezwykłej przyjaźni chłopca i konia, których losy przeplatają się na tle tragicznych wydarzeń I wojny światowej.<br />
<br />
Tak mniej więcej prezentuje się krótko opis najnowszego filmu Stevena Spielberga, którego ja oczywiście wyczekuję. Co prawda na początku byłem trochę sceptycznie nastawiony do tego projektu, ale im więcej na jego temat czytam, tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że może wyjść dobry film. No i jest to w końcu film Stevena Spielberga, który zalicza się do mojego "TOP 5 Reżyserów".<br />
<br />
Plus, kilka zdjęć z planu:<br />
<br />
 <img src="http://www.filmofilia.com/wp-content/uploads/2010/08/War_Horse-535x403.jpg" border="0" alt="[Obrazek: War_Horse-535x403.jpg]" /> <br />
<br />
<img src="http://1.bp.blogspot.com/_QfDyE0cxjS0/TIWb5FXRZjI/AAAAAAAAHag/ZOM7L3NW_3s/s1600/War_Horse_movie_image_on_set_photo-7.jpg" border="0" alt="[Obrazek: War_Horse_movie_image_on_set_photo-7.jpg]" /> <br />
<br />
<img src="http://screencrave.frsucrave.netdna-cdn.com/wp-content/uploads/2011/03/War-Horse-Steven-Spielberg-3-11-11-kc.jpg" border="0" alt="[Obrazek: War-Horse-Steven-Spielberg-3-11-11-kc.jpg]" /> <br />
<br />
Plus kilka fotosów:<br />
<br />
<img src="http://www.filmofilia.com/wp-content/uploads/2011/03/Movie+Horse_09-535x361.jpg" border="0" alt="[Obrazek: Movie+Horse_09-535x361.jpg]" /> <br />
<br />
<br />
<img src="http://hamiltonhodell.files.wordpress.com/2011/03/first_official_images_from_steven_spielberg_war_horse_1299865580.jpg" border="0" alt="[Obrazek: first_official_images_from_steven_spielb...865580.jpg]" /> <br />
<br />
<img src="https://lh4.googleusercontent.com/-EGHn3dci1uo/TXr6j0LysyI/AAAAAAAAB3w/JmpeTjhbUm4/s1600/Steven+Spielberg%25E2%2580%2599s+epic+War+Horse+First+Look+Pictures+%25282%2529.jpg" border="0" alt="[Obrazek: Steven+Spielberg%25E2%2580%2599s+epic+Wa...2%2529.jpg]" /> <br />
<br />
Film ma mieć premierę gdzieś pod koniec roku, co mi nie przeszkadza już teraz założyć ten temat <img src="https://forumkmf.pl/images/smilies/confused.gif" alt="Zdezorientowany" title="Zdezorientowany" class="smilie smilie_13" />mile:]]></description>
			<content:encoded><![CDATA["War Horse" jest oparty na książce Michaela Morpurgo pod tym samym tytułem, oraz na jej scenicznej adaptacji. Jest to historia niezwykłej przyjaźni chłopca i konia, których losy przeplatają się na tle tragicznych wydarzeń I wojny światowej.<br />
<br />
Tak mniej więcej prezentuje się krótko opis najnowszego filmu Stevena Spielberga, którego ja oczywiście wyczekuję. Co prawda na początku byłem trochę sceptycznie nastawiony do tego projektu, ale im więcej na jego temat czytam, tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że może wyjść dobry film. No i jest to w końcu film Stevena Spielberga, który zalicza się do mojego "TOP 5 Reżyserów".<br />
<br />
Plus, kilka zdjęć z planu:<br />
<br />
 <img src="http://www.filmofilia.com/wp-content/uploads/2010/08/War_Horse-535x403.jpg" border="0" alt="[Obrazek: War_Horse-535x403.jpg]" /> <br />
<br />
<img src="http://1.bp.blogspot.com/_QfDyE0cxjS0/TIWb5FXRZjI/AAAAAAAAHag/ZOM7L3NW_3s/s1600/War_Horse_movie_image_on_set_photo-7.jpg" border="0" alt="[Obrazek: War_Horse_movie_image_on_set_photo-7.jpg]" /> <br />
<br />
<img src="http://screencrave.frsucrave.netdna-cdn.com/wp-content/uploads/2011/03/War-Horse-Steven-Spielberg-3-11-11-kc.jpg" border="0" alt="[Obrazek: War-Horse-Steven-Spielberg-3-11-11-kc.jpg]" /> <br />
<br />
Plus kilka fotosów:<br />
<br />
<img src="http://www.filmofilia.com/wp-content/uploads/2011/03/Movie+Horse_09-535x361.jpg" border="0" alt="[Obrazek: Movie+Horse_09-535x361.jpg]" /> <br />
<br />
<br />
<img src="http://hamiltonhodell.files.wordpress.com/2011/03/first_official_images_from_steven_spielberg_war_horse_1299865580.jpg" border="0" alt="[Obrazek: first_official_images_from_steven_spielb...865580.jpg]" /> <br />
<br />
<img src="https://lh4.googleusercontent.com/-EGHn3dci1uo/TXr6j0LysyI/AAAAAAAAB3w/JmpeTjhbUm4/s1600/Steven+Spielberg%25E2%2580%2599s+epic+War+Horse+First+Look+Pictures+%25282%2529.jpg" border="0" alt="[Obrazek: Steven+Spielberg%25E2%2580%2599s+epic+Wa...2%2529.jpg]" /> <br />
<br />
Film ma mieć premierę gdzieś pod koniec roku, co mi nie przeszkadza już teraz założyć ten temat <img src="https://forumkmf.pl/images/smilies/confused.gif" alt="Zdezorientowany" title="Zdezorientowany" class="smilie smilie_13" />mile:]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[War Of The Worlds (2005)]]></title>
			<link>https://forumkmf.pl/Thread-War-Of-The-Worlds-2005--1290</link>
			<pubDate>Sat, 23 May 2009 15:47:42 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://forumkmf.pl/Thread-War-Of-The-Worlds-2005--1290</guid>
			<description><![CDATA[Dziwię się, że nie ma tematu o tym filmie ale czas to nadrobić. Przecież to kawał porządnego kina S-F którego nie widuje się teraz na ekranach kin za często.<br />
<img src="http://www.virginmedia.com/images/world_wars.jpg" border="0" alt="[Obrazek: world_wars.jpg]" /><br />
Odświeżyłem sobie po raz kolejny historię Ojca który nie potrafi zająć się swoimi dziećmi. Są dla niego ciężarem i prawdopodobnie niechętnie przyjmował ich na swoje barki na czas wyjazdu byłej żony do rodziców z jej następnym facetem. Potem jak już większość z was wie następuje coś co odmieni jego życie i ogólne nastawienie do dzieci. Wiadomo błyski, trzaski, wybuchy i mamy kosmitów którzy sprytnie i dość oryginalnie jak na dzisiejsze standardy kina SF atakują naszą biedną planetę. Jest to luźna adaptacja klasycznej powieści Wellsa, która jakby nie patrzeć wyprzedziła swoją epokę.<br />
  Filmidło za każdym razem przyprawia mnie o gęsią skórkę. Genialny papcio Spielberg idealnie opowiedział utartą już historię inwazji kosmitów, z punktu widzenia zwykłego człowieka, który próbuje zadbać o siebie i o swoją rodzinę. Więc nie zobaczymy monumentalnych bitew amerykańskiej armii z przybyszami, krzepiących serca przemów prezydenta USA. To co widzi nasz bohater, widzimy i my, i niczego więcej Steven nam nie chce pokazać. Informacje na temat inwazji są nam podawane szczątkowo z opowieści różnych ludzi, czy nawołując do spotkania Ferriera z dziennikarką- z nagrania telewizyjnego.<br />
Jest kilka niezłych smaczków- co do scen, a mianowicie np. scena w drodze do promu gdy tłum chce zabrać jedyny jeżdżący wóz Rayowi. Jedna z najlepszych akcji w filmie, jeśli nie najlepsza. Kapitalnie pokazano psychologia tłumu w obliczu śmiertelnego zagrożenia. Ludzie nie patrzą na nic i nie zważają na nikogo. Każdy dba o siebie i nie cofnie się przed niczym by uratować swoją skórę. Drugą genialną sceną jest spotkanie Harlana Ogilvy(w tej roli cudowny Tim Robbins) i jego krucjata przeciwko obcym. Piwniczne sekwencje były duszne, ciasne i pewnie reżyser chciał byśmy to samo poczuli co bohaterowie. Byli w potrzasku otoczeni przez Trójnogi, a momenty z okiem pełne wzorowego napięcia. <br />
  Kilka słów trzeba wspomnieć o efektach które moim zdaniem nie zagrały głównej roli, a świetnie uzupełniały fabułę. ILM jak zwykle pokazali klasę i to jak robi się dzisiaj przekonywujące i fotorealistyczne efekty. W dodatku twórcom udała się rzecz wręcz niesłychana bo te ekranowe piksele naprawdę przerażały i wzbudzały respekt. <br />
  Aktorstwo też stoi na wysokim poziomie, szczególnie jeśli chodzi o relacje tych dwóch osób:<br />
<img src="http://ffmedia.ign.com/filmforce/image/article/587/587139/war-of-the-worlds-20050211033409689-000.jpg" border="0" alt="[Obrazek: war-of-the-worlds-20050211033409689-000.jpg]" /> <br />
Przekonywujące relacje ojca z córką które naprawdę chwytały za serce(w szczególności śpiewanie kołysanki)<br />
Na koniec podsumuję, że jest obraz naprawdę warty polecenia każdemu. Historia jest klimatyczna i w miarę oryginalnie opowiedziana, nie dłuży się dzięki czemu seans szybko mija a ujęcia zapadają w pamięć. Dla mnie jeden z lepszych SF 21 wieku i ścisła czołówka filmów Spielberga.<br />
Na koniec genialny plakat:<br />
<img src="http://naldzgraphics.net/wp-content/uploads/2009/04/mov7.jpg" border="0" alt="[Obrazek: mov7.jpg]" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Dziwię się, że nie ma tematu o tym filmie ale czas to nadrobić. Przecież to kawał porządnego kina S-F którego nie widuje się teraz na ekranach kin za często.<br />
<img src="http://www.virginmedia.com/images/world_wars.jpg" border="0" alt="[Obrazek: world_wars.jpg]" /><br />
Odświeżyłem sobie po raz kolejny historię Ojca który nie potrafi zająć się swoimi dziećmi. Są dla niego ciężarem i prawdopodobnie niechętnie przyjmował ich na swoje barki na czas wyjazdu byłej żony do rodziców z jej następnym facetem. Potem jak już większość z was wie następuje coś co odmieni jego życie i ogólne nastawienie do dzieci. Wiadomo błyski, trzaski, wybuchy i mamy kosmitów którzy sprytnie i dość oryginalnie jak na dzisiejsze standardy kina SF atakują naszą biedną planetę. Jest to luźna adaptacja klasycznej powieści Wellsa, która jakby nie patrzeć wyprzedziła swoją epokę.<br />
  Filmidło za każdym razem przyprawia mnie o gęsią skórkę. Genialny papcio Spielberg idealnie opowiedział utartą już historię inwazji kosmitów, z punktu widzenia zwykłego człowieka, który próbuje zadbać o siebie i o swoją rodzinę. Więc nie zobaczymy monumentalnych bitew amerykańskiej armii z przybyszami, krzepiących serca przemów prezydenta USA. To co widzi nasz bohater, widzimy i my, i niczego więcej Steven nam nie chce pokazać. Informacje na temat inwazji są nam podawane szczątkowo z opowieści różnych ludzi, czy nawołując do spotkania Ferriera z dziennikarką- z nagrania telewizyjnego.<br />
Jest kilka niezłych smaczków- co do scen, a mianowicie np. scena w drodze do promu gdy tłum chce zabrać jedyny jeżdżący wóz Rayowi. Jedna z najlepszych akcji w filmie, jeśli nie najlepsza. Kapitalnie pokazano psychologia tłumu w obliczu śmiertelnego zagrożenia. Ludzie nie patrzą na nic i nie zważają na nikogo. Każdy dba o siebie i nie cofnie się przed niczym by uratować swoją skórę. Drugą genialną sceną jest spotkanie Harlana Ogilvy(w tej roli cudowny Tim Robbins) i jego krucjata przeciwko obcym. Piwniczne sekwencje były duszne, ciasne i pewnie reżyser chciał byśmy to samo poczuli co bohaterowie. Byli w potrzasku otoczeni przez Trójnogi, a momenty z okiem pełne wzorowego napięcia. <br />
  Kilka słów trzeba wspomnieć o efektach które moim zdaniem nie zagrały głównej roli, a świetnie uzupełniały fabułę. ILM jak zwykle pokazali klasę i to jak robi się dzisiaj przekonywujące i fotorealistyczne efekty. W dodatku twórcom udała się rzecz wręcz niesłychana bo te ekranowe piksele naprawdę przerażały i wzbudzały respekt. <br />
  Aktorstwo też stoi na wysokim poziomie, szczególnie jeśli chodzi o relacje tych dwóch osób:<br />
<img src="http://ffmedia.ign.com/filmforce/image/article/587/587139/war-of-the-worlds-20050211033409689-000.jpg" border="0" alt="[Obrazek: war-of-the-worlds-20050211033409689-000.jpg]" /> <br />
Przekonywujące relacje ojca z córką które naprawdę chwytały za serce(w szczególności śpiewanie kołysanki)<br />
Na koniec podsumuję, że jest obraz naprawdę warty polecenia każdemu. Historia jest klimatyczna i w miarę oryginalnie opowiedziana, nie dłuży się dzięki czemu seans szybko mija a ujęcia zapadają w pamięć. Dla mnie jeden z lepszych SF 21 wieku i ścisła czołówka filmów Spielberga.<br />
Na koniec genialny plakat:<br />
<img src="http://naldzgraphics.net/wp-content/uploads/2009/04/mov7.jpg" border="0" alt="[Obrazek: mov7.jpg]" />]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Terminal (reż. Steven Spielberg)]]></title>
			<link>https://forumkmf.pl/Thread-Terminal-re%C5%BC-Steven-Spielberg--1267</link>
			<pubDate>Sun, 10 May 2009 21:51:52 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://forumkmf.pl/Thread-Terminal-re%C5%BC-Steven-Spielberg--1267</guid>
			<description><![CDATA[Terminal chyba większość z nas zna, ale niech ten topic wygląda jak należy(skoro nie znalazłem o tym filmie topicu) a więc zaczynamy:<br />
Na początek <iframe width="640" height="385" src="//www.youtube.com/embed/Xm1xrJD5aW8?fs=1&start=" frameborder="0" allowfullscreen></iframe> <br />
Mały plakacik<br />
<img src="http://www.willruss.com/movie/images/terminal-posters.jpg" border="0" alt="[Obrazek: terminal-posters.jpg]" /> <br />
"Terminal" opowiada historię Viktora Navorskiego, pochodzącego z Europy Wschodniej turysty, który chce odwiedzić Nowy Jork. W czasie, gdy Navorski leci do Ameryki, w jego ojczyźnie dochodzi do zamachu stanu. Uwięziony na lotnisku Kennedy'ego, z paszportem znikąd, Viktor nie może legalnie przedostać się na teren Stanów Zjednoczonych i zmuszony jest dniami i nocami koczować w hali tranzytowej terminalu, aż do zakończenia wojny w jego ojczyźnie.<br />
Z upływem tygodni i miesięcy Viktor odkrywa, że miniaturowy wszechświat terminalu jest skomplikowanym światem, gdzie spotkać można absurd, hojność, ambicję, rozrywkę, szczęśliwy traf, a nawet przeżyć romans z piękną stewardesą o imieniu Amelia. <br />
<br />
Tak pokrótce przedstawia się fabuła filmu Spielberga. A bardzo zacny to film którego nie można zaszufladkować w ramy jakiegokolwiek gatunku. Jest tu taki mix, koktajl od komedii przez romans po dramat. Stevenowi udała się świetna rzecz, mianowicie stworzył wspaniały i tętniący życiem świat którym jest terminal lotniska. Tam można spotkać wszystko i wszystkich. Ciekawe oraz barwne postacie i masę nie przewidzianych zdarzeń w tym tych trochę cierpkich, smutnych. Nasz bohater wkracza w świat którego do końca nie rozumie i dosłownie i w przenośni. Na początku nie zna języka ale po jakimś czasie radzi sobie dość dobrze w porozumiewaniu się z ludźmi z lotniska. Perypetie Navorskiego oglądałem z zaciekawieniem i przyznam, że od początku do końca kibicowałem mu w działaniach. Przez większość czasu obraz pozwala nam się śmiać lecz są momenty które sprawiają że łezka wzruszenia  kręci się w oku.<br />
Teraz trochę o aktorstwie trzeba wspomnieć bo Hanks stworzył niezwykle interesującą i prawdziwą postać. Zagrał bezbłędnie i po mistrzowsku. Już z początku filmu daję nam pokaz swego kunsztu gdy Navorski zostaje powiadomiony o swej beznadziejnej sytuacji. Sposób bycia i akcent którym się posługiwał świetnie oddawał wizerunek obywatela Krakozji. Jeszcze co przykuło moją uwagę to Catherina Zeta-Jones, tal promiennej i ślicznie wyglądającej jak w tym filmie nie widziałem jej dawno. W dodatku całkiem przekonująco zagrała swoją rolę co mnie bardzo cieszy.<br />
Strasznie żałuję, że tak późno zobaczyłem ten film. Spielberg to jednak mistrz, potrafi odnaleźć się w każdym gatunku i wycisnąć z niego co tylko się da. W dodatku genialnie potrafi poprowadzić aktorów co widać w produktach końcowych. Brawa dla tego pana i oby więcej takich filmów w jego wykonaniu.<br />
9/10]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Terminal chyba większość z nas zna, ale niech ten topic wygląda jak należy(skoro nie znalazłem o tym filmie topicu) a więc zaczynamy:<br />
Na początek <iframe width="640" height="385" src="//www.youtube.com/embed/Xm1xrJD5aW8?fs=1&start=" frameborder="0" allowfullscreen></iframe> <br />
Mały plakacik<br />
<img src="http://www.willruss.com/movie/images/terminal-posters.jpg" border="0" alt="[Obrazek: terminal-posters.jpg]" /> <br />
"Terminal" opowiada historię Viktora Navorskiego, pochodzącego z Europy Wschodniej turysty, który chce odwiedzić Nowy Jork. W czasie, gdy Navorski leci do Ameryki, w jego ojczyźnie dochodzi do zamachu stanu. Uwięziony na lotnisku Kennedy'ego, z paszportem znikąd, Viktor nie może legalnie przedostać się na teren Stanów Zjednoczonych i zmuszony jest dniami i nocami koczować w hali tranzytowej terminalu, aż do zakończenia wojny w jego ojczyźnie.<br />
Z upływem tygodni i miesięcy Viktor odkrywa, że miniaturowy wszechświat terminalu jest skomplikowanym światem, gdzie spotkać można absurd, hojność, ambicję, rozrywkę, szczęśliwy traf, a nawet przeżyć romans z piękną stewardesą o imieniu Amelia. <br />
<br />
Tak pokrótce przedstawia się fabuła filmu Spielberga. A bardzo zacny to film którego nie można zaszufladkować w ramy jakiegokolwiek gatunku. Jest tu taki mix, koktajl od komedii przez romans po dramat. Stevenowi udała się świetna rzecz, mianowicie stworzył wspaniały i tętniący życiem świat którym jest terminal lotniska. Tam można spotkać wszystko i wszystkich. Ciekawe oraz barwne postacie i masę nie przewidzianych zdarzeń w tym tych trochę cierpkich, smutnych. Nasz bohater wkracza w świat którego do końca nie rozumie i dosłownie i w przenośni. Na początku nie zna języka ale po jakimś czasie radzi sobie dość dobrze w porozumiewaniu się z ludźmi z lotniska. Perypetie Navorskiego oglądałem z zaciekawieniem i przyznam, że od początku do końca kibicowałem mu w działaniach. Przez większość czasu obraz pozwala nam się śmiać lecz są momenty które sprawiają że łezka wzruszenia  kręci się w oku.<br />
Teraz trochę o aktorstwie trzeba wspomnieć bo Hanks stworzył niezwykle interesującą i prawdziwą postać. Zagrał bezbłędnie i po mistrzowsku. Już z początku filmu daję nam pokaz swego kunsztu gdy Navorski zostaje powiadomiony o swej beznadziejnej sytuacji. Sposób bycia i akcent którym się posługiwał świetnie oddawał wizerunek obywatela Krakozji. Jeszcze co przykuło moją uwagę to Catherina Zeta-Jones, tal promiennej i ślicznie wyglądającej jak w tym filmie nie widziałem jej dawno. W dodatku całkiem przekonująco zagrała swoją rolę co mnie bardzo cieszy.<br />
Strasznie żałuję, że tak późno zobaczyłem ten film. Spielberg to jednak mistrz, potrafi odnaleźć się w każdym gatunku i wycisnąć z niego co tylko się da. W dodatku genialnie potrafi poprowadzić aktorów co widać w produktach końcowych. Brawa dla tego pana i oby więcej takich filmów w jego wykonaniu.<br />
9/10]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Schindler's List (1993)]]></title>
			<link>https://forumkmf.pl/Thread-Schindler-s-List-1993--335</link>
			<pubDate>Sun, 15 Apr 2007 22:48:29 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://forumkmf.pl/Thread-Schindler-s-List-1993--335</guid>
			<description><![CDATA[Wczoraj miałem okazje po raz pierwszy zobaczyć ten obraz. Prezenterka w TVP przed filmem zapewniła mnie, że to najlepszy film Spielberga, że unikniąto patosu i jest absolutne arcydzieło. Jest to film bardzo dobry, ale nie jest dla mnie arcydziełem.<br />
<br />
Oglądając film miałem wrażenie, że film opiera się na stereotypach, albo scenarzysta opuścił pare lekcji historii. Niemcy pokazani są jako oprawcy, brutalni i oczywiście jeden sprawiedliwy, promyk nadziei w mrokach nienawiści <img src="https://forumkmf.pl/images/smilies/wink.gif" alt="Oczko" title="Oczko" class="smilie smilie_2" />. Żydzi są prześladowani, zdani na łaskę innych. A Polacy? Pomimo, że akcja filmu przez większość czasu dzieje się w Polsce sami Polacy pojawiają się tylko kilka razy, krzyczący "Good bye Jews!" lub współpracujący z Niemcami w  Auschwitz. Historyczna ignorancja, stereotyp, czy może uproszczenie scenarisza? Nie wiem, ale wygląda to dosyć groteskowo dla mnie. <br />
<br />
Nie rozumiem też idei stawiania filmowego pomnika jednemu Niemcu, który zauważył, że reszta jego narodu źle robi pomijając przy tym zasługi narodów, którę bardziej na to sobie zasłużyły. <br />
<br />
Nie mogę też się zgodzić z prezenterką TVP, że uniknięto patosu. A sceny gdzie Schindler płacze, bo jakby sprzedał samochód to by uratował więcej osób to nie był patos? Jak dla mnie był <img src="https://forumkmf.pl/images/smilies/tongue.gif" alt="Język" title="Język" class="smilie smilie_5" /><br />
<br />
Widziałem dwa inne filmy o podobnej tematyce (Życie jest piękne i Pianistę) i oba bardziej mi się podobały <img src="https://forumkmf.pl/images/smilies/smile.gif" alt="Uśmiech" title="Uśmiech" class="smilie smilie_1" /> Listy ani mnie nie zachwyciły ani nie wywołały jakiś emocji. Jestem obrazem raczej zawiedziony, choć miał wiele mocnych plusów jak obsada, ale nie potrafię Listy oceniać jak zwykły film, bo nie opowiada on o zwykłych rzeczach, a dla Polaków uważam, że jest zwyczajnie niesprawiedliwy.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Wczoraj miałem okazje po raz pierwszy zobaczyć ten obraz. Prezenterka w TVP przed filmem zapewniła mnie, że to najlepszy film Spielberga, że unikniąto patosu i jest absolutne arcydzieło. Jest to film bardzo dobry, ale nie jest dla mnie arcydziełem.<br />
<br />
Oglądając film miałem wrażenie, że film opiera się na stereotypach, albo scenarzysta opuścił pare lekcji historii. Niemcy pokazani są jako oprawcy, brutalni i oczywiście jeden sprawiedliwy, promyk nadziei w mrokach nienawiści <img src="https://forumkmf.pl/images/smilies/wink.gif" alt="Oczko" title="Oczko" class="smilie smilie_2" />. Żydzi są prześladowani, zdani na łaskę innych. A Polacy? Pomimo, że akcja filmu przez większość czasu dzieje się w Polsce sami Polacy pojawiają się tylko kilka razy, krzyczący "Good bye Jews!" lub współpracujący z Niemcami w  Auschwitz. Historyczna ignorancja, stereotyp, czy może uproszczenie scenarisza? Nie wiem, ale wygląda to dosyć groteskowo dla mnie. <br />
<br />
Nie rozumiem też idei stawiania filmowego pomnika jednemu Niemcu, który zauważył, że reszta jego narodu źle robi pomijając przy tym zasługi narodów, którę bardziej na to sobie zasłużyły. <br />
<br />
Nie mogę też się zgodzić z prezenterką TVP, że uniknięto patosu. A sceny gdzie Schindler płacze, bo jakby sprzedał samochód to by uratował więcej osób to nie był patos? Jak dla mnie był <img src="https://forumkmf.pl/images/smilies/tongue.gif" alt="Język" title="Język" class="smilie smilie_5" /><br />
<br />
Widziałem dwa inne filmy o podobnej tematyce (Życie jest piękne i Pianistę) i oba bardziej mi się podobały <img src="https://forumkmf.pl/images/smilies/smile.gif" alt="Uśmiech" title="Uśmiech" class="smilie smilie_1" /> Listy ani mnie nie zachwyciły ani nie wywołały jakiś emocji. Jestem obrazem raczej zawiedziony, choć miał wiele mocnych plusów jak obsada, ale nie potrafię Listy oceniać jak zwykły film, bo nie opowiada on o zwykłych rzeczach, a dla Polaków uważam, że jest zwyczajnie niesprawiedliwy.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Munich (2005)]]></title>
			<link>https://forumkmf.pl/Thread-Munich-2005--148</link>
			<pubDate>Sat, 28 Jan 2006 00:00:31 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://forumkmf.pl/Thread-Munich-2005--148</guid>
			<description><![CDATA[Pan SS znowu udowodnil, ze jest swietnym, jak to ktos okreslil z KMF, rzemieslinikiem. Szkoda, ze na tym sie konczy. Monachium za grosz brakuje jakiejs 'glebi', powodow do przemyslen.<br />
Mialam nadzieje na ciekawe widowisko traktujace o konflikcie, czy to Palestynsko- Izraeliskim, czy tym na mniejsza skale, w psychice glownego bohatera. Niestety bardziej mylic sie nie moglam. Spielberg nakrecil film, ktorego glownym watkiem sa poszczegolne morderstwa-zemsty na terrorystach z 1972. Problematyka miedzypanstwowa zostala tutaj potraktowana ogolnikowo i wyjatkowo subiektywnie. Palestynczycy pokazani sa jako ludzie o fanatycznych zapedach, nawet ich domy sa ciemne i brudne, kiedy to Zydzi mieszkaja w czysciutkich, spokojnych mieszkaniach.<br />
"Monachium" mogloby rownie dobrze dotyczyc jakichkolwiek innych panstw i lat. Szkoda, bo filmow polegajacych na pokazaniu roznorodnosci w sposobie zabijania, powstalo juz setki. <br />
Szkoda, ze Spielberg zdecydowal sie na takie plytkie podejscie do filmu, bo przy jego nazwisku i renomie, naprawde moglby zwrocic oczy swiata na konflikt Palestynsko- Izraelski, ktory trwa do dzis. A tak, problem ten konczy sie wraz z napisami.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Pan SS znowu udowodnil, ze jest swietnym, jak to ktos okreslil z KMF, rzemieslinikiem. Szkoda, ze na tym sie konczy. Monachium za grosz brakuje jakiejs 'glebi', powodow do przemyslen.<br />
Mialam nadzieje na ciekawe widowisko traktujace o konflikcie, czy to Palestynsko- Izraeliskim, czy tym na mniejsza skale, w psychice glownego bohatera. Niestety bardziej mylic sie nie moglam. Spielberg nakrecil film, ktorego glownym watkiem sa poszczegolne morderstwa-zemsty na terrorystach z 1972. Problematyka miedzypanstwowa zostala tutaj potraktowana ogolnikowo i wyjatkowo subiektywnie. Palestynczycy pokazani sa jako ludzie o fanatycznych zapedach, nawet ich domy sa ciemne i brudne, kiedy to Zydzi mieszkaja w czysciutkich, spokojnych mieszkaniach.<br />
"Monachium" mogloby rownie dobrze dotyczyc jakichkolwiek innych panstw i lat. Szkoda, bo filmow polegajacych na pokazaniu roznorodnosci w sposobie zabijania, powstalo juz setki. <br />
Szkoda, ze Spielberg zdecydowal sie na takie plytkie podejscie do filmu, bo przy jego nazwisku i renomie, naprawde moglby zwrocic oczy swiata na konflikt Palestynsko- Izraelski, ktory trwa do dzis. A tak, problem ten konczy sie wraz z napisami.]]></content:encoded>
		</item>
	</channel>
</rss>