Do the crane, Danny-boy!
Liczba postów: 4,998
Liczba wątków: 11
Skoro "1883" ma swój wątek, to ten serial również powinien, tym bardziej że szykowany jest 2-gi sezon.
Historia dzieje się 40 lat po zawitaniu Jamesa Duttona do Montany i skupia się na walce Duttonów (tutaj Jacob Dutton i jego żona Cara, brat i bratowa Jamesa Duttona) ze szkockimi owczarzami, górnikami, recesją, bankami i potentatami finansowymi którzy dybią na ich ziemię (czyli to samo co w Yellowstone tylko 100 lat wcześniej).
Mamy 3 wątki: wątek głowy Duttonów, wątek afrykańskich przygód i romansu Spencera Duttona (syn Jamesa Duttona) oraz kompletnie zbędny i męczący wątek indiańskiego sierocińca. Zdjęcia są ładne (choć w Afryce i na morzu widać CGI), gra aktorska ogólnie dobra choć nierówna (na plus oczywiście Ford, Mirren, Dalton, Sklenar, na minusa aktora grająca Indiankę z sierocińca). Jest trochę dłużyzn, zwłaszcza w wątku Spencera, ale całość kończy się małym cliffhangerem i wygląda obiecująco przed sezonem drugim. Podobało mi się pokazania nieuchronnego postępu i cywilizacji jaka już wita do Montany (miejsca parkingowe w mieście zamiast kołków dla koni, elektryczność, pralki, kuchenki gazowe itp). Dobrym villainem jest Timothy Dalton, a jego niezłym silnorękim jest Banner Creighton (Jerome Flynn)
Chciałbym osobiście aby Sheridan ograniczył trochę role wymiatających i błyskotliwych kobiet (Alex, żona Zane'a) i większy nacisk położył na mięso dla facetów, bo to nie jest XXI wiek a lata 20te i niepotrzebna jest kolejna amazonka jak Elsa w 1883.
Sezon pierwszy oceniam na 7/10 bo przypadł mi do gustu bardziej niż przynudnawe "1883".
P.S. Można by przenieść tutaj posty o "1923" z tematu o Yellowstone.
07-04-2023, 12:17
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 31-03-2024, 10:35 przez Doppelganger.)
Stały bywalec
Liczba postów: 3,108
Liczba wątków: 28
Tylu ludzi chwali to i chyba pora zerknąć okiem, chociaż 1883 zapowiadał się niby też dobrze, a wyszedł taki miszmasz. BTW nie wiedziałem, że gra tam Dalton - kolejny powód do obejrzenia.
07-04-2023, 12:27
Do the crane, Danny-boy!
Liczba postów: 4,998
Liczba wątków: 11
Dodam też, że w wątku w Spencera przewija się często wariacja tego kawałka, tzn nutka podobna:
Spodobała mi się tez Michelle Randolph w roli Elizabeth:
07-04-2023, 14:15
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-04-2023, 14:19 przez Doppelganger.)
Captain Skullet
Liczba postów: 20,426
Liczba wątków: 128
Po dwóch odcinkach tak sobie, o ile 1883 wciągnęło z miejsca (choć dalej bywało różnie), tutaj na razie nie mogę powiedzieć, żebym czuł się zaangażowany.
27-03-2024, 11:15
Stały bywalec
Liczba postów: 3,108
Liczba wątków: 28
No mi ta scena sztrzelaniny gdzie Jerome Flynna kosi z Thompsona kowbojów przyprawiła o atak śmiechu i sobie odpuściłem.
27-03-2024, 14:16
Stały bywalec
Liczba postów: 2,186
Liczba wątków: 14
zapomniałem o tym tworze. Po udanym i mniej lub bardziej równym 1883 dalsze losy mnie nie kupiły i odpadłem po drugim odcinku. A Yellowstone zrobiło się soap opera i jest przedługie, więc wychodzi że ten stand alone westernowy wszedł mi najlepiej :)
“A man holds sacred only 3 things. His home, his children, and his mother. He who dares to harm any of these, whomever god he serve, pray to them for mercy. You will receive none from the man.”
27-03-2024, 19:07
Chrissie Watkins' arm
Liczba postów: 6,569
Liczba wątków: 79
A dla mnie to najlepszy serial w tym całym uniwersum - jasne, w dużej mierze jest to połączenie "The Ghost and the Darkness" i "Out of Africa" z "Titanic", całość jest mocno przemelodramatyzowana ale oglądało się super i czekam z niecierpliwością na 2 sezon.
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...
27-03-2024, 20:17
Captain Skullet
Liczba postów: 20,426
Liczba wątków: 128
Cytat: z "Titanic",
O, właśnie.
W drugim odcinku serio myślałem że kobitka zaraz przeskoczy przez balustradę. W ogóle cały ten wątek w drugim odcinku wyglądał jak tania kalka z Titanica.
Za to podobało mi się jak potraktowali pierwszą blondynę w Afryce, choć motyw trochę jakby powtarzał jedną scenę z 1883. Na razie nie wiem czy chcę to dalej oglądać, może zostawię decyzję żonie (przysypiała, ale może będzie chciała dokończyć).
28-03-2024, 00:18
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 28-03-2024, 00:22 przez Gieferg.)
Captain Skullet
Liczba postów: 20,426
Liczba wątków: 128
Przebrnąłem pięć odcinków i cierpię stasznie. Tempo jest dramatycznie złe, do tego dochodzą beznadziejne dialogi (szczególnie w wątku afrykańskim, cringe straszny), a wraźenie rozlazłości potęguje smętna muzyka. Żona mi tez na tym regularnie przysypia i choć zostało trzy odcinki, to już chyba nie dam razy.
Na tę chwilę jakieś 3/10.
30-03-2024, 11:30
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 30-03-2024, 11:31 przez Gieferg.)
Stały bywalec
Liczba postów: 3,108
Liczba wątków: 28
Oj tak ten wątek afrykański mógł być świetny gdyby skoncentrowali się na myśliwskich przygodach. Nagle przychodzi wiadomość z domu - wracaj, bo w uj kłopotów i wiedziony obowiązkiem wobec rodziny bohater wraca do Ameryki gdzie dopiero zaczyna jakiś romans, a zamiast tego tego mamy harlekina w Afryce :P
30-03-2024, 11:37
Captain Skullet
Liczba postów: 20,426
Liczba wątków: 128
a to właściwe Yellowstone też takie rozlazłe? Bo juz mi powoli mija ochota, żeby w ogóle zaczynać znajomość z tym serialem...
30-03-2024, 11:59
Stały bywalec
Liczba postów: 6,932
Liczba wątków: 2
Yellowstone to taka Dynastia dla facetów. Niestety, trzeba mieć wielką tolerancję do bullshitów, żeby przez to przebrnąć w całości.
Ma momenty arcydzieła ale ma też dużo elementów z cyklu „wyłączyć i nigdy nie wracać”
30-03-2024, 12:21
Miss Avatara 2016
Liczba postów: 19,224
Liczba wątków: 5
(30-03-2024, 11:59)Gieferg napisał(a): a to właściwe Yellowstone też takie rozlazłe? Bo juz mi powoli mija ochota, żeby w ogóle zaczynać znajomość z tym serialem...
W trzecim sezonie odpadłem. W dwóch pierwszych jest sporo akcji, nie najwyższych lotów i mocno głupkowata co prawda, a potem to już się zaczyna nuuuuda.
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...
30-03-2024, 14:00
Don Sinatio
Liczba postów: 2,958
Liczba wątków: 11
1923 nawet mi się podobało, ale Yellowstone obejrzałem tylko jeden sezon, z czego od trzeciego odcinka przysypiałem i później dobrze mi służył jako usypiacz na dobranoc
Wysłane z mojego CPH2481 przy użyciu Tapatalka
I can see your conciliation. I wanna see your conciliation.
30-03-2024, 14:05
.
Liczba postów: 28,078
Liczba wątków: 62
Czyli jaki jest ostateczny werdykt forumowych ekspertów? Do czegokolwiek nadaje się tylko 1883 i pierwszy sezon Yellowstone?
30-03-2024, 14:24
Stały bywalec
Liczba postów: 6,932
Liczba wątków: 2
Wiesz, gust jest jak odbyt - każdy ma swój. Niektórym się podoba Anya Taylor-Joy a inni wolą pomarańcze :)
30-03-2024, 16:36
Miss Avatara 2016
Liczba postów: 19,224
Liczba wątków: 5
Owszem, ale jak tak popatrzeć na większość opinii, to raczej przeważa rozczarowanie.
Może nie jakieś wielkie, ale jednak.
Ja może jeszcze zerknę na ten 1883, bo tutaj chyba większy konsensus, że jest nieźle.
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...
30-03-2024, 16:51
Agent Putina
Liczba postów: 4,417
Liczba wątków: 21
No to szykuj się na dwa dobre odcinki a potem już szorowanie po dnie beczki.
30-03-2024, 18:32
Stały bywalec
Liczba postów: 3,143
Liczba wątków: 8
(30-03-2024, 11:59)Gieferg napisał(a): a to właściwe Yellowstone też takie rozlazłe? Bo juz mi powoli mija ochota, żeby w ogóle zaczynać znajomość z tym serialem...
Jeśli 1923 dla Ciebie jest rozlazłe, to Yellowstone będzie rozciągnięte jak guma w majtkach. Dzięki temu że 1923 ma mieć tylko dwa sezony i koniec, a 1883 ma tylko 1 sezon to te telenowelowate wątki, ten melodramat, który pojawia się w każdym serialu z tego uniwersum mi nie przeszkadzał w ogóle w spinoffach, bo jest skondensowany do 8-10 odcinków, a nie rozciągnięty jak w Yellowstone gdzie trwa ileś sezonów i końca nie widać. 1883 i 1923 jest bardziej zwarte niż Yellowstone, nawet w tych wątkach prosto z harlequina.
30-03-2024, 19:26
Captain Skullet
Liczba postów: 20,426
Liczba wątków: 128
Zmęczyłem jakoś szósty odcinek, (spoilery, jakby co :P) w którym był znowu Titanic, Szczęki (nie wiem w sumie po co) i przesłodzony do bólu pan kapitan. W pewnym momencie zastanaiwałem się, czy statek widmo nie zrobi kolejnego okrążenia żeby jebnąć w przewrócony holownik jeszcze raz i go obrócić z powrotem XD Zbuntowana indianka przebiera się teraz za chłopa i zakopała biblię nad strumykiem, jej babcia wypieprzyła głową w piecyk z pomoca jakiegoś szeryfa i na tym się zakończyła jej rola, a w wątku głównym kompletnie nic się nie wydarzyło prócz tego, że Ford i Mirren pletli dalej swoje farmazony, zatrudniono jakiegoś gostka, a młoda para się bzyknęła, bo już bardziej w ciąży i tak nie będą.
Czy tylko dla mnie te wszystkie miłosne wyznania w tym serialu to jest szczyt żenady? Czasami mam nieodparte wrażenie, że dialogi tu pisał jakiś dzieciak.
31-03-2024, 09:55
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 31-03-2024, 10:04 przez Gieferg.)
|