American Crime Story (FX)
#1
[Obrazek: MZj1CLR.jpg]

American Crime Story, czyli nowy serial od Ryana Murphy'ego, twórcy niezwykle popularnych seriali grozy - American Horror Story. Podobnie, jak ten tytuł, tak i nowy jest tworzony w formie antologii. Pierwszy sezon opowiada o głośnej sprawie O.J. Simpsona, który został oskarżony o podwójne morderstwo.

Jak dla mnie pierwszy sezon to prawdziwa perełka. Słuchanie tych dialogów i pojedynków słownych to prawdziwa przyjemność. Genialnie zagrany i napisany serial, który porusza wiele interesujących zagadnień społecznych i prawnych. Zamieszki na tle rasowym, korupcja i rasizm w policji, znaczenie mediów w orzekaniu wyroków, walki na linii obrona - prokuratura. Do tej pory się tym nie interesowałem, ale z tego co czytałem to Murphy w fenomenalny sposób oddał to, jak w rzeczywistości przebiegał proces. Muszę sobie jeszcze spojrzeć na dokument, który został nagrodzony Oscarem - O.J.: Made in America.

W ogóle co tutaj aktorzy grają to jest poezja. Sarah Paulson absolutne wyżyny aktorstwa, Travolta, który wygląda jakby odbył kilka botoksowych wizyt gra chyba najlepszą rolę od lat dziewięćdziesiątych. Sterling K. Brown i przede wszystkim Courtney B. Vance (co za GOŚĆ!) też dają niesamowity popis. Jedynie David Schwimmer mi nie pasi - nieważne czy oglądałem American Crime Story czy nawet Kompanie braci - dla mnie to jest Ross Geller i chuy.

No i zdecydowanie zadziałał u mnie syndrom sztokholmski. W zasadzie wszystko na niebie i ziemi wskazuje na winę Simpsona, ale po pewnym czasie zacząłem mu kibicować, aby wygrał ten proces. Niesamowita sprawa. Ogląda się to, jak na szpilkach. Powtórzę - scenopisarstwo godne każdej nagrody. Kilka godzin po finale odpaliłem sobie serial Designated Survivor i ledwo skończyłem pierwszy odcinek - serial, który należałoby usytuować kilka pięter niżej pod każdym względem.

Rzadko mi się to zdarza, ale autentycznie mam ochotę odpalić go jeszcze raz. 9.5/10.



Warto także odnotować, że już tworzone są kolejne sezony będące antologiami ACS. W przyszłym roku premiera dwóch sezonów. Pierwszy opowie o zabójstwie Gianniego Versace. W obsadzie Edgar Ramirez (rola znanego prekursora mody), Penelope Cruz (zagra jego siostrę - pierwotnie Lady Gaga miała ją zagrać, patrząć na jej potworny ryj nadawałby się bardziej, Cruz jest za ładna) i Darren Criss (ziomek, który zabił Versace).

[Obrazek: yVqWmn6.jpg]

Trzeci sezon opowie o burdelu, jaki zapanował w rządzie Busha po huraganie Katrina w 2005 roku. Niestety premiera została przełożona na drugą część 2018 roku (pierwotnie miała mieć miejsce w tym roku). Osobiście czekam zdecydowanie bardziej niż na historię o Versace. Jedną z głównych ról ma zagrać Annette Bening.

Czwarta seria prawdopodobnie opowie o seksualnych podbojach Clintona.
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.

Odpowiedz
#2
Wklejam swoją opinię z epizodu butelkowego:

(20-03-2017, 21:20)Mierzwiak napisał(a): Włączyłem w niedzielę na Netfliksie pierwszy odcinek żeby zobaczyć czy rzeczywiście takie dobre i... zarwałem cały dzień. Kapitalny serial, doskonale napisany, nakręcony i zagrany (Sarah Paulson GE-NIAL-NA, najlepsza rola Travolty od czasu Pulp Fiction, znakomity Vance). Wzorowy jako dramat sądowy odsłaniający kulisy takich procesów ale i szalenie ciekawe spojrzenie na problem rasizmu, brutalności policji, traktowania kobiet. 9/10

Czekam na kolejne sezony, zwłaszcza historię blowjoba w Gabinecie Owalnym :)

Mojej sympatii Simpson / Gooding Jr. nie wzbudził, był irytujący i odpychający, mimo wiedzy na temat faktycznego wyniku procesu tliła się we mnie nadzieja na wsadzenie go za kratki :)

Co mi się nie podobało to szpila wbita Kardashiankom, nie lubię gdy scenarzyści czynią takie jakże subtelne aluzje do przyszłości.

Odpowiedz
#3
Ogarnia ktokolwiek, czy kolejne sezony także mają być dramatem sądowym, czy jednak zależnie od sprawy, będzie się zmieniać konwencja?

Odpowiedz
#4
A historia opowiadana w drugim sezonie rozgrywała się głównie w sądzie?

Wysłane z mojego SM-J510FN przy użyciu Tapatalka
Aktualnie rządzi: ja

Odpowiedz
#5
(14-09-2017, 08:17)Mush Room napisał(a): A historia opowiadana w drugim sezonie rozgrywała się głównie w sądzie?

Idę do garażu odpalić mój wehikuł czasu. Jak obejrzę to wrócę i ci opowiem, ok?
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.

Odpowiedz
#6
To daj znać:)

Wysłane z mojego SM-J510FN przy użyciu Tapatalka
Aktualnie rządzi: ja

Odpowiedz
#7
Pierwszy sezon powinien mieć alternatywny tytuł "Dindu Nafin: The Series".

Doskonale odtworzone wydarzenia, aktorzy choć w niczym nie przypominają swoich ekwiwalentów z rzeczywistości dają prawdziwy popis. Polecam zestawić sobie sceny z serialu z materiałami z sali sądowej - odgrywają nawet najmniejsze, najsubtelniejsze tiki. Sprawę znałem już wcześniej, ale ACS to świetny sposób na przypomnienie sobie wszystkiego. Szkoda tylko, że twórcy nie pokusili się o własny komentarz, bo w dzisiejszych czasach nie ma chyba nikogo przy zdrowych zmysłach, kto dopuszczał by wariant, że Simpson jest niewinny. Nigdy wcześniej w sprawie o morderstwo nie było tylu różnych twardych dowodów wskazujących na konkretnego mordercę.

Ogólnie doskonale napisana, zagrana i wyreżyserowana całość. Pozostawia tylko to uczucie beznadziei. Wirus poprawności politycznej to niestety nie wymysł pikietujących dzisiaj beta-hipsterów. To się dzieje od dawna i będzie tylko gorzej.

Czekam na kolejny sezon jak cholera.

PS. Ten śmieć wyjdzie warunkowo z pierdla za dwa tygodnie.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
#8




Wygląda trochę inaczej niż pierwszy sezon, ale i tak zwiastun nie zdradza zbyt dużo. Zobaczymy.

Odpowiedz
#9
https://deadline.com/2020/01/impeachent-american-crime-story-cast-betty-gilpin-ann-coulter-1202839206/

Powiększa się obsada nowego sezonnu, który opowie o skandalu obyczajowym Clinton-Lewinsky.

W sumie umknęło mi to, ale jestem mega ciekawy roli Clive'a Owen w roli byłego prezydenta. Zawsze go w sumie lubiłem i fajnie, jakby wrócił do łask Hollywoodu i grał w czymś lepszym niż Gemini Man :)
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.

Odpowiedz
#10
Pelivaron, polecam Ci serial Soderbergha The Knick, gdzie zagrał doskonale, jedna z najlepszych ról Owena.

Odpowiedz
#11
Też bardzo lubię Owena, miał przecież duże szanse zostać Bondem przed Craigiem. Z top jego filmów to polecam International, Ludzkie dzieci  a z nowości to ostatnio grał w bdb thrillerze SF od Netflix Anon. Wracając do serialu to pierwszy sezon o OJ był świetny, drugiego ostatecznie nie skończyłem ta cała gejowizna coraz to śmielsza z odc. na odc. skutecznie mnie zniesmaczyła.

Odpowiedz
#12
No trudne by homoseksualnych wątków nie było, jak główny bohater, czyli morderca, obracał się w kręgach gejowskich. Dla mnie 2 sezon ACS jest równie dobry co 1 sezon, ale zupełnie inny, bo 1 sezon to dramat sądowy, a 2 sezon to bardziej geneza mordercy tylko podana w kiczowato rozbuchanym stylu Ryana Murphy'ego.

Warto obejrzeć dla Darrena Crissa w głównej roli, który stworzył fenomenalną rolę, to on gra pierwsze skrzypce, a nie Edgar Ramirez i Penelope Cruz, którzy są na trzecim planie. Cunanana nie da się lubić, ale aktorowi udało się stworzyć fascynującą postać. Zaskakująco dobrze wypadł też Ricky Martin.

Odpowiedz
#13
Widziałem 1 odcinek Impeachmentu i całkiem ok. Serial nie jest pozbawiony humoru, ma fajne dialogi. Jest scena, gdy prawnik rozmawiając z dziennikarzami myli się i mówi blowjo... i nie kończy. Nie wiem jak będzie dalej, ale mimo Moniki Lewinsky jako producentki to w 1 odcinku bardziej się serial skupia na Lindzie Tripp granej przez Paulson. Muza Murphy'ego gra postać, którą ciężko polubić, ale jest świetna w roli, do której przytyła i też ma odpowiedni kostium pogrubiający (za co już przepraszała). Widać że dobre role w Mrs America, Run i nowym sezonie AHS to nie przypadek, powróciła do dobrego grania.

Nie wiem nic o tej sprawie poza ogólnikami, więcej wiedziałem o sprawie OJ Simpsona, np. do teraz nic nie wiedziałem o Lindzie Tripp. Zgaduję, że po tym jak ją pokazują w 1 odcinku, to musiała być bardzo nielubiana osoba w USA, przynajmniej za tej całej afery. Ale to może dobrze, że nic nie wiem o sprawie, bo jestem zaintrygowany jak historia dalej się potoczy.

W 1 i 2 sezonie część aktorów była podobna do ludzi, których grali (np. sędzia w 1 serii i prawdziwy sędzia z procecu to wyglądali jak braci, gdy na końcu serialu pokazywali fotografie bohaterów serialu, Sterling K Brown w roli prokuratora był nawet podobny do prawdziwego prawnika), ale też sporo aktorów zupełnie nie przypominała swoich prawdziwych odpowiedników. Podobnie jest z 3 serią, bo jedynie Hillary Clinton od razu poznałem, którą gra żona Soprano. A co do Owena to mocno się rzuca w oczy jego charakteryzacja. Ale więcej o jego roli nie mogę powiedzieć, bo pojawia się dosłownie w jednej scenie. W przypadku Paulson nie ma takiego wrażenia, mimo charakteryzacji pogrubiającej.

Po pierwszym odcinku jestem umiarkowanie na tak. Choć z Moniki robią trochę sierotkę, cichą myszkę, nieszczęśliwie zakochaną i naiwną dziewczynę. Nie twierdzę że to wada i że tak nie było, tego nie wiem, tylko stwierdzam to co pokazali w 1 odcinku, ale też spodziewałem się tego, skoro jest producentką serialu. No i też takiej urody aktorkę wzięli, by budziła od razu współczucie. Nie mówię że Beanie Feldstein gra źle, bo jest ok, ale np Annaleigh Ashford grająca Paulę Jones, oskarżającą prezydenta o molestowanie to dla mnie o wiele lepsza rola.

Nie oczekuję poziomu 1 serii o OJ Simpsonie, wystarczy jak to będzie serial na poziomie też dobrej 2 serii. Choć jednego mogę być pewien już po pierwszym odcinku, że aktorsko będzie świetnie, przynajmniej jedna rola, czyli Sarah Paulson. Podobnie było w 1 serii, w której zagrała jedną z najlepszych ról w swojej karierze. No i w drugiej serii, w której nie wystąpiła, ale za to Darren Criss ukradł show reszcie (bardziej znanej) obsady w roli mordercy.

Nie wiedziałem że to serial oparty na książce Jeffrey Toobina, tak jak seria 1.

Podobnie jak AHS serial nigdzie w Polsce nie leci na bieżąco.

Odpowiedz
#14
Drugi odcinek ACS podobał mi się mniej jak pierwszy, choć doceniam, że tym razem skupili się na romansie prezydenta i Moniki. Ale mam problem z Clive Owenem. Do jego gry nic nie mam, to dobry aktor i go lubię, ale ten jego sztuczny nos, jak z Pinokia mnie wybija, co jest dziwne, bo Paulson mimo pogrubiającej charakteryzacji nie wybija mnie z jej roli. U Owena nie widzę prezydenta USA, ale aktora udającego Clintona. Z Paulson mam tak jak z Russellem Crowe w serialu Na cały głos, czyli widzę postać, mimo charakteryzacji i dużej wagi.

A co do Moniki, to mnie cały czas bardziej irytuje jak jej współczuję, co jest ciekawe bo Murphy zrobił ten serial, gdy Monica Lewinsky się zgodziła. Impeachment to miał być obraz pokazujący wydarzenia z jej strony, jest producentką serialu, więc zakładałem że pewnie będzie pokazywana jako ofiara. A nie jest pokazywana jako ofiara, ale, że ona i prezydent nawzajem tego chcieli. No i mnie irytuje tym ciągłym - och, zadzwoni, och, nie zadzwoni, jak ja go kocham. Wkurza mnie też swoją naiwnością, z tym jak nie kryje się że ma romans, brakuje by stanęła w pracy na środku, zawołała wszystkich i powiedziala dumna, że ma romans, albo chodziła z koszulką z wielkim napisem - kochamy się z prezydentem.

Z jednej strony podoba mi się, że na razie tak pokazują sytuację z Moniką, że to nie wygląda na przestępstwo, na molestowanie, tylko decyzja dwóch dorosłych ludzi, ale z drugiej strony zastanawia mnie, czy Monika Lewinsky nie miała wpływu na to jak ją w Impeachment pokażą, mimo bycia producentem, a może kobieta jest szczera i uznała, że nie będzie robić z siebie na ekranie ofiary, nie będzie wpływać na twórców by pokazać jej obraz bardziej pozytywny. Nie czytałem wywiadów z Moniką Lewinsky, więc nie wiem, czy po latach, mówi o Clintonie, jak najgorzej, czy uważa to co się stało za decyzję jej i prezydenta USA.

Odpowiedz
#15
Parę lat temu słuchałem w radiu reportażu o Monice Lewinsky. Były tam przytaczane fragmenty jej wypowiedzi z jakiegoś publicznego wystąpienia, gdzie opowiadała o romansie z Clintonem. Przyznawała, że była to jej najgorsza decyzja w życiu, ale... no właśnie, nie czuła się ofiarą molestowania. W zasadzie to, najgorzej z całej historii wspomina cały medialny szum wokół jej osoby, jaki nastąpił po ujawnieniu sprawy. Stwierdziła, że z dzisiejszej perspektywy była jedną z pierwszych ofiar zjawiska hejtu.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Dahmer - Monster: The Jeffrey Dahmer Story (Netflix) Predator895 25 5,827 15-09-2025, 16:32
Ostatni post: marsgrey21
  1923 (Yellowstone origin story) by Taylor Sheridan Doppelganger 25 3,612 15-05-2025, 06:22
Ostatni post: Gieferg
  American Primeval (2024) Snappik 31 3,632 16-01-2025, 18:33
Ostatni post: Paszczak
  American Horror Story (FX, 2011-) joozeek 340 94,673 10-02-2023, 03:22
Ostatni post: michax
  Dopesick [hulu] / The Crime of the Century [HBO] srebrnik 7 1,593 23-09-2022, 17:38
Ostatni post: PropJoe
  American Gods (Starz) nawrocki 72 17,641 26-12-2020, 16:34
Ostatni post: Trailery Srailery
  Crime Story [NBC 1986-1988] Bibliomisiek 3 5,050 11-04-2011, 00:46
Ostatni post: Mefisto



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości