Nowy
Liczba postów: 69
Liczba wątków: 2
Skandal, hańba, pożoga... W tymże dziale nikt nie założył stosownego tematu o "24". Serial ten przez jakieś 4 tygodnie był jedynym programem, dla którego oglądałem Polsat. Opowiem wzruszającą historię o tym jak rozpoczęła się moja przygoda z Jackiem :)
UWAGA, POJAWI SIĘ NIEWIELKI SPOJLER
23.07.2006. Piękna słoneczna niedziela urozmaicona syndromem "The Day After". Przed obejrzeniem programu Jakuba W. postanowiłem czymś zająć zmęczone oczęta. Spośród 3 dostępnych kanałów wybrałem Polsat (tak, to jest kryptoreklama). Postanowiłem zobaczyć "24", coś o czym słyszałem wiele, a nie wiedziałem nic. Po 30 minutach wiedziałem, że stanę się nałogowcem. Wystarczyła scena, w której Jack zabija Maxa Gorena.
SPOILER MODE OFF
Mam nadzieję, że kogoś wzruszyła moja historia
Chętnie posłucham Waszych opinii nt tego sensacyjnego tasiemca, który niedawno otrzymał w pełni zasłużone nagrody Emmy.
Zapraszam także do głosowania w ankiecie.
01-09-2006, 00:15
Nowy
Liczba postów: 2,172
Liczba wątków: 13
Za ostatnią opcję w ankiecie, to Cię powinienem w pysk strzelić...
24 oglądałem tylko pierwszy sezon i teraz oglądam drugi, który moim zdaniem jest lepszy. Może dla tego, że chodzi o bombe atomową i bohaterowie nie potrzebują szesnastu (liczba zaokrąglona :)) odcinków, żeby dojść, o co w ogóle chodzi.
01-09-2006, 14:21
^^
Liczba postów: 5,286
Liczba wątków: 73
Wolę Losta :P
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2
01-09-2006, 14:42
Nowy
Liczba postów: 2,172
Liczba wątków: 13
A ja nie
Losta oglądałem dwa odcinki i mi wystarczy, zraziłem się na całe życie...
01-09-2006, 15:11
Nowy
Liczba postów: 69
Liczba wątków: 2
Don Vito napisał(a):Za ostatnią opcję w ankiecie, to Cię powinienem w pysk strzelić...
Dalej, strzel mnie, to nastawię drugi pysk :D
Wybacz, musiałem dać jakąś opcję dla heretyków, bo ktoś by się przyczepił, że nie jestem tolerancyjny :twisted:
01-09-2006, 17:06
Stały bywalec
Liczba postów: 2,387
Liczba wątków: 9
nie zaglosuje, bo widzialem dopiero poltora sezonu
02-09-2006, 10:10
Serial z gatunku tych: nie przegap odcinka bo będziesz bardzo żałował, tak jak ja dzięki Polsatowi który przeniósł godzinę i dzień nadawania... och jak ja kocham polską telewizje która tak nas szanuje jak nigdzie na świecie.
...
A co do samego serialu to istna rewelka i mala porada lepiej nie czytać spoilerów do następnych sezonów lub odcinków bo psuje to całą zabawę ;).
20-09-2006, 17:17
Dużo pisze
Liczba postów: 527
Liczba wątków: 2
Święte słowa. Zauważ że drugi sezon polsat emituje po dwa odcinki a to już postęp, jak tak dalej pójdzie to piąty sezon wemitują w zaledwie kilku rzutach (w 2020r.). Po obejrzeniu 1 sezonu byłem pod ogromnym wrażaniem, po 2 sezonie seriale dzielą się na: "24" potem długo długo nic i "cała reszta". 3 sezon jest jeszcze lepszy. Na razie boje się oglądać 4 sezon bo już przy trzecim zaobserwowałem u siebie niepokojące objawy ("Szefie, jestem chory, nie będzie mnie jutro w pracy"). Porównywanie z LOStem jest całkowicie nie na miejscu, LOSt wciąga ale to co robią producenci to przesada, natomiast 24 oferują wszystko czego oczekuje od kina.
get ready for suprise...
20-09-2006, 19:31
Dlatego czekam na to by w końcu pojawiła sie jakaś stacją która nie uważa że Simpsonowie to bajka dla dzieci, a dobra pora by puszczać Sześć stóp pod ziemią to koło północy lub też przerywać emisje serialu a po trzech sezonach i wracać do niego po dziesięciu latach - na szczęście jest torrent.
20-09-2006, 21:49
Dużo pisze
Liczba postów: 527
Liczba wątków: 2
Na szczęście szarzy telemaniacy (czyt.nie mający dostepu do internetu/P2P) nie są skazani wyłącznie na Polsat. W wypożyczalniach jest już czwarty sezon (poprzednie oczywiście też są). Można sobie spokojnie obejrzeć ów serial w zaciszu domowym, sześć rzutów po cztery odcinki. Pozycja LOST w ankiecie nie jest dodana na wyrost, w -24- pojawiło się już czterech aktorów z LOST, przypadek :?: :wink:
get ready for suprise...
02-10-2006, 12:20
Stale zapracowany olewacz
Liczba postów: 1,440
Liczba wątków: 11
Sezon drugi zdecydowanie najlepszy - aktualny temat, niebezpieczne zagrożenie, kapitalna intryga i świetni bohaterowie drugoplanowi. Jedyne co mnie trochę irytowało, to strach przed określeniem, które 3 państwa miały być za całe zamieszanie odpowiedzialne. No ale cóż, to znak naszych czasów. Każdy się teraz boi islamskich fundamentalistów - nawet papież musi uważać co cytuje.
Na drugim miejscu sezon pierwszy. Oglądałem go na Polsacie - każdy niedzielny wieczór był zarezerwowany dla kolejnego odcinka 24. Generalnie traktuje go za świetne wprowadzenie ważnych postaci - Bauera, Palmera, Tony'ego i całej załogi CTU. Sezon drugi to takie dopełnienie tego co widzieliśmy w sezonie pierwszym. Dlatego stawiam go minimalnie ponad pierwszym koszmarnym dniem Bauera.
Na trzecim - sezon trzeci. Spodziewałem się pociągnięcia intrygi, którą widzimy w zakończeniu sezonu drugiego i trochę się zawiodłem. Dodatkowo trochę hardkorowy początek w wykonaniu Bauera i trapiące go problemy natury egzystencjalnej oraz kilka nowych postaci [zwłaszcza wrogowie z MEksyku] nie poruszyły mnie. Dopiero w drugiej części sezonu, tak od około 12 odcinka oglądałem go do końca z zapartym tchem.
Ostatnie miejsce zajmuje sezon 4. Niemal kompletnie nowy skład CTU nie sprawdza się - widząc to twórcy postanowili sięgnąć po znane już z poprzednich sezonów postaci. Dodatkowo po raz kolejny nieprzekonujący villain [Imhotep] oraz czułostki w wykonaniu Bauera niemal kompletnie mnie od sezonu czwartego odstręczyły. Na plus można zaliczyć naprawdę mocne zakończenie tej serii. Tylko dzięki temu czekam na sezon 5.
Przy okazji, pozdrowienia dla Beowulfa :)
06-10-2006, 13:18
Stale zapracowany olewacz
Liczba postów: 1,440
Liczba wątków: 11
Właśnie zacząłem oglądać Dzień Piąty i muszę przyznać, że ma najbardziej znakomite otwarcie jakie do tej pory widziałem. To już nawet nie jest trzęsienie ziemi - to co zobaczyłem w pierwszych dwóch odcinkach na pewno przykuje mnie do ekranu na długie godziny. Tak powinno się kręcić kolejne sezony dobrych seriali. A 24 to bez wątpienia najlepszy serial sensacyjny jaki kiedykolwiek powstał. I Basta!
20-10-2006, 17:36
Nowy
Liczba postów: 252
Liczba wątków: 1
Nadzień dzisiejszy jestem w połowie sezonu 4. Dobrze się ogląda ale momentami trochę przekombinowane /stacja paliw, EMP/. Mnie najbardziej podobał się sezon 3 póki co. Zwrot, który miał miejsce w okolicach 10 odcinka powalający. Od tego momentu znowu się nic nie wiedziało o co biega :)
Zdałem sobie sprawę, czym jest szaleństwo. To wiara w swoją własną, jedyną rzeczywistość i zachowywanie się tak jakby nie było żadnej innej.
01-04-2007, 09:49
Stale zapracowany olewacz
Liczba postów: 1,440
Liczba wątków: 11
==== 24: Day 6 ==== #120 ====
Najslabszy sezon niestety :( Po fenomenalnym poczatku [chyba jednak najlepsze otwarcie w historii tego serialu], dalej bylo juz tylko powielanie schematow i intryg, ktore znalismy juz z poprzednich "dni". W koncowce to nawet Kiefer czul, ze poziom serialu drastycznie spadl, bo mu sie juz grac dobrze nie chcialo i zrobil z Bauera taka rozkochana pizdeczke. Cale szczescie, krytyka w Stanach rowniez zmiazdzyla ten sezon i dlatego gotowy juz scenariusz "Dnia 7" wrzucono do kosza. Wedlug najswiezszych doniesien, kolejny sezon skupiac sie ma nie na terroryzmie na skale ogolnoswiatowa, tylko jakims lokalnym konflikcie Bauer vs. ktostam. Przyznam, ze jest to dosc ryzykowne, ale moze nieco odswiezyc powoli wyczerpujaca sie konwencje "24". A real-time bedzie na bank, chociaz w sezonie 6 wcale nie byl to juz taki real - w montazowni pare razy sie kolesie pomylili i bylo dosc dziwnie...
W kazdym razie, ten sezon ma u mnie 6/10.
Ranking 24:
1. Day 2 (10/10)
2. Day 1 (9/10)
3. Day 3 (8.5/10)
4. Day 5 (8/10)
5. Day 4 (6.5/10)
6. Day 6 (6/10)
I dla przypomnienia: "24" to najlepszy serial sensacyjny jaki kiedykolwiek powstal. I nawet slabsze sezony tego nie zmienia :)
11-07-2007, 12:58
Nowy
Liczba postów: 837
Liczba wątków: 10
Jedno pytanie, czy każdy sezon tego serialu to zamknięta historia? Przymierzam się do lektury...
04-10-2007, 10:35
Dużo pisze
Liczba postów: 527
Liczba wątków: 2
ma być 9 sezonów i film kinowy (i chyba nawet nie jeden, ale tego nie jestem pewny). Ja jestem w połowie 6 i wydaje się być świetny, no nic, oglądam dalej.
get ready for suprise...
04-10-2007, 14:02
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,439
Liczba wątków: 67
szczerze? W napięciu i z zainteresowaniem obejrzałem sezon 1, potem 2, w którym pod koniec zaczęło się robić tak głupio i nieprawdopodobnie, że zwątpiłem. Obejrzałem jednak do końca i dla mnie to kolejny pomysł, który zamiast zostać wykorzystany raz a dobrze, zamienił się w studnię bez dna. Pozostałe sezony sobie darowałem, bo to właściwie to samo, tylko inne postaci i większe brednie.
04-10-2007, 16:01
Nowy
Liczba postów: 837
Liczba wątków: 10
Czyżby pytanie jakie zadałem było niezrozumiałe?
Czy np. sezon numer uno kończy się jakąś cliffhangerską zagrywką, czy stanowi w miarę samodzielną całość?
04-10-2007, 16:22
Stały bywalec
Liczba postów: 3,030
Liczba wątków: 36
Heh, skoro wszyscy inni olali twoje pytanie ja na nie odpowiem.
Tak, każdy sezon to zamknięta historia, jednak pewne wątki poruszane są w kolejnych odsłonach. Bez znajomości poprzednich sezonów da się oglądać serial, ale oczywiście większa przyjemność, jak się zna wszystkie zależności i historie łączące najważniejsze postacie.
04-10-2007, 16:43
Stały bywalec
Liczba postów: 3,030
Liczba wątków: 36
Aha, pytałeś jeszcze o obecność cliffhangerów. Otóż i są i ich nie ma. Są w takim sensie, że niektóre sezony kończą się mocnymi akcentami, po których ma się ochotę sięgnąć po następny, ale jednocześnie nie są to takie klasyczne motywy, których kontynuację poznajemy w pierwszej scenie następnego sezonu. Dlaczego? Ponieważ akcję poszczególnych sezonów dzieli zazwyczaj okres kilku miesięcy/lat i o pewnych rzeczach dowiadujemy się tylko z ust bohaterów.
Aha, odnośnie kwestii poruszonej przez Mefisto, to rzeczywiście w pewnym momencie drugiego sezonu(dokładnie to w jego połowie) scenarzyści nieco zaszarżowali, ale w trzeciej serii było już spokojniej pod tym względem i zdecydowanie warto było się z nią zapoznać.
Odnośnie szóstego sezonu to w pełni zgadzam się z hopsem, serial zaczął zjadać własny ogon, scenarzyści powielali te same pomysły i zagrywki dramaturgiczne i o ile wciąż oglądało się to dobrze, to jednak pewien niesmak pozostawał.
04-10-2007, 17:11
|